Eurowizja dla Dzieci 2011 Ukraina wybiera!




BREAKING NEWS: Reprezentantką Ukrainy na JESC 2011 została Kristall z utworem "Evropa". Mp3 (wersja studyjna) dostępne po prawej stronie bloga. 


EUROWIZJA DLA DZIECI 2011

  • Finał w cieniu tragedii
29 lipca na Ukrainie doszło do wybuchu, w którym zginęło 16 górników. W związku z tragedią 31 lipca 2011 roku ogłoszono dniem żałoby narodowej w kraju. Telewizja NTU nie zmieniła jednak ramówki i dziś przeprowadzi finał narodowy do JESC 2011. W walce o wyjazd do Armenii bierze udział 20 uczestników, w tym moja faworytka Hrystyna Dutchak z utworem "Oi, Molfare, charodiyu". Show poprowadzi Timor Miroshnichenko (który prowadził też JESC 2009) oraz Liza Arfoush. Konkurs odbędzie się na terenie kampusu Artek. 
Start 20:20 CET (powtórka 2:10 CET)
Transmisja internetowa #1 #2

EUROWIZJA NA KAUKAZIE
  • Armenia daje sobie czas
Telewizja armeńska odłożyła termin decyzji odnośnie startu w ESC 2012 i nie podejmie jej aż do grudnia – zapowiedziała Gohar Gasparyan (HoD). Ma to związek z zapewnieniami strony azerskiej o objęciu specjalną ochroną delegacji Armenii. Do tej pory takich gwarancji ze strony Azerbejdżanu nie ma – twierdzi stona armeńska. Portal azerski News.az przypomina jednak słowa Araza Azimova, który zapowiedział, że Azerbejdżan jest w stanie zapewnić Armenii specjalną ochonę. Jak widać słowa ministra nie przekonały Ormian. 
Rzecznik Ministra Edukacji poinformował, że Eurowizja 2012 nie wpłynie na przebieg roku szkolnego w kraju. Wcześniej pojawiały się plotki, że z powodu konkursu szkoły będą w Baku zamknięte. Ministerstwo szybko zdementowało te doniesienia. 

EUROWIZJA 2012
  • Co z Czechami?
Informacje o powrocie Czech na ESC 2012 okazały się przedwczesne, bowiem dopiero pod koniec września dowiemy się kto wejdzie w skład nowego zarządu stacji CT. To właśnie nowy zarząd zdecyduje, czy Czechy nadal będą pauzować podczas ESC. ESCportal.cz opisując zmiany, jakie zajdą w zarządzie stacji wskazuje, że jednym z niedochodowych projektów jest właśnie Eurowizja, na którą trzeba sporo wydać, a zysku z niej nie ma prawie wcale. Czesi to naród, który Eurowizją się nie interesuje i chociaż preselekcje narodowe zawsze cieszyły się sporą oglądalnością, to jednak półfinały i finał ESC oglądane były tylko przez niewielki procent naszych południowych sąsiadów. 

47 komentarzy

  1. Ciekawy jestem czy Grecja bedzie na ESC, w zwiazku z prawie bankructwem. Mam nadzieje ze nie bedzie tego panstwa w Baku, bo jedyna dobra propozycja Grecji z ostatnich lat to dla mnie tylko Anna Vissi.

    Polubienie

  2. Ja również mam nadzieję, ze Grecji nie będzie w przyszłym roku na ESC. Już nam ostatnio obiecali, że ich nie będzie na ESC :] Może tym razem dotrzymają słowa ^^

    Polubienie

  3. Tak niech Grecja na ESC się pojawi to pieniądze na jakie liczy z UE i państw powinny być rządane by oddali skoro kraj bankrutuje to niech podziękuje ładnie za ESC i wycofa się bo jak dla mnie Grecja od 2001 nie miała ani jednej dobrej piosenki. A wszystkie jakie były to tandeta i dno muzyczne nie warte top10 a nawet finału ale gusta są róże

    Polubienie

  4. A ja co roku uwielbiam greckie piosenki na ESC i nie życzę sobie, aby Grecja się wycofywała. Allan, zanim zaczniesz coś pisać o poważnych sprawach, czyli o ekonomii i polityce, to polecam najpierw poczytać słownik ortograficzny oraz poduczyć się trochę stylistyki pisania:). Bo inaczej to wygląda trochę śmiesznie:). Rację masz w tym, że gusta są różne. Według mnie Grecja co roku zasługuje na wysokie miejsce, bo po prostu ma dobre piosenki, a państw przyjaznych (oprócz Cypru i może Bułgarii) to prawie nie ma… diaspora też niezbyt duża. Sukces Grecji polega na melodyjności piosenek, to bardzo umuzykalniony naród (oczywiście wszystko jest kwestią gustu, także to, czy się lubi grecką muzykę). Poza tym, wstydzilibyście się, tak żądając wycofania się Grecji… chyba zazdrość Was bierze, że oni osiągają sukcesy, a Polska nie:P:). Powtarzam, to kwestia jakości piosenek, polskie piosenki na ESC po prostu rzadko są dobre. Piosenka Magdy Tul była ok, wreszcie coś nowoczesnego z Polski, ale była źle zaaranżowana i występ był kiepski, dlatego taki rezultat. No ale wracając do Grecji: jak byście się czuli, gdyby ktoś tak żądał wycofania się Polski z ESC? Tym bardziej, że Grecy mają teraz kłopoty, więc niech mają przynajmniej pociechę z ESC. Wstydzilibyście się – bez obrazy, ale to typowe, zawistne „polactwo”. Można nie lubić piosenek, mogą się nie podobać, ale żeby od razu zaraz żądać wycofania się jakiegoś państwa… wstyd!

    Co do Czech, to skoro krajowe eliminacje miały tam dobrą oglądalność, to już samo to jest dobrym powodem, aby powrócić na Eurowizję. Trudno mówić o jakiejkolwiek popularności ESC w Czechach, skoro uczestniczyli dopiero trzy razy. Temat ten jest po prostu rozwojowy. Wszystko zależy od tego nowego zarządu ČTV, ale myślę, że szanse są duże. Plotki, które krążą od pewnego czasu, mogą wskazywać na to, że rzeczywiście szanse są – a każda plotka ma w sobie ziarnko prawdy. Mam nadzieję, że powrócą, bo Czesi mają świetną muzykę (mi trzy dotychczasowe piosenki na ESC bardzo się podobały, no może najmniej ta z 2009 r., ale każdemu może się zdarzyć wpadka:)).

    Polubienie

  5. Ja stane w obronie polskich piosenek. Z cala pewnoscia reprezentuja wyzszy poziom od tandetnej Grecji. Wezmy chociazby Isis Gee i Kalomire – niebo a ziemia. 2009: Lidia i pekajaca koszulka Sakisa… to tylko kilka przykladow… Poza tym skoro Grecja otarla sie o bankructwo, ktore wciaz jest realne, ludziom puszczaja nerwy w Grecji, to tym bardziej nie powinni wydawac kasy na ESC.

    Polubienie

  6. Kwestia poziomu jest kwestią gustu. Mi podobała się Kalomira znacznie bardziej, niż mdła piosenka Lidii Kopanii… I uważam też, że Kalomira miała ZNACZNIE lepszą piosenkę. Co do Isis, to racja, ja też nie zrozumiałem tego rezultatu, bo piosenka była typową, piękną balladą porywającą za serce, ale po pierwsze Isis weszła do finału, a po drugie, na ESC liczy się też szczęście, dobre piosenki też często przepadają (co jest logiczne w sytuacji, gdy tych dobrych piosenek jest dużo – któraś przecież musi zająć niższe miejsce:)). No ale reszta polskich piosenek na ESC to albo nudy, albo przeciętne, albo beznadziejne… nic szczególnego po prostu, taka jest prawda, co widać chociażby także po wynikach.

    Co do wydawania kasy na ESC, to co, według Ciebie Grecja powinna zwinąć cały showbiznes, bo mają kryzys? Showbiznes i rozrywka to rzecz bardzo ważna w życiu ludzi. Eurowizja jest bardzo popularna w Grecji. Poza tym jest to jedna z okazji, aby zaprezentować grecką muzykę na arenie międzynarodowej. No i jeszcze jedno: ciekawe, czy, jako fan Eurowizji, byłbyś za rezygnacją Polski z Eurowizji, gdyby to Polsce groziło bankructwo? A kiedyś (wcześniej czy później) może zagrozić. Zresztą Grecja, mimo tego całego kryzysu, i tak jest krajem tak z 10 razy bogatszym od Polski…:], nawet nie ma co porównywać pod względem wysokości pensji, infrastruktury, że o turystyce nie wspomnę:] (a jednocześnie ceny w Grecji są takie same, jak w Polsce, lub, na niektóre produkty, niewiele wyższe…:]). No i klimat jest bardziej przyjazny, wakacyjny, słoneczny (chyba, że ktoś nie lubi upałów:]). No ale trochę odbiegłem od tematu. Dodam jeszcze, że telewizja publiczna w każdym kraju (demokratycznym) jest niezależna od rządu w swych decyzjach , i żaden rząd nie może nakazać żadnej telewizji publicznej w demokratycznym kraju, aby ta zrezygnowała z jakiegoś projektu rozrywkowego. Mogą sobie oczywiście gadać, bo w demokracji można wyrażać swoje zdanie, ale nie przekłada się to na konkretne działania, bo po prostu nie ma takich możliwości. Telewizja sama o tym może ewentualnie zdecydować, przeanalizować własne finanse.

    Polubienie

  7. Nie oszukujmy się – Eurowizja to konkurs przede wszystkim muzyki rozrywkowej. Uważam, że my nie wysyłamy ambitnych dzieł. My wysyłamy po prostu pop, tylko że na miernym poziomie, zatem mierząc kategoriami eurowizyjnymi: Grecja wysyła utwory lepsze, bo łatwiej wpadające w ucho i energiczne.

    No i w wypadku Polski jest jeszcze taka rzecz, że nie umiemy robić show. Ostatni nasz występ, gdzie wszystko było na swoim miejscu był w roku 2008. Lidia z kolei miała dobry utwór, ale przekazała zero emocji, nie tylko swoim zachowaniem, ale także wizualizacjami, światłami, efektami – to JEST ważne, bo na przeciętnym widzu trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie, a widz chce dostać full komplet – bo na wysoką pozycję, trzeba sobie zasłużyć. Nie chodzi o to, że ludzie patrzą tylko na obrazek, ale patrzą także.

    Takie są realia tego konkursu i tyle. Jak komuś się to nie podoba (albo nie umie przegrywać i przyznać się do błędów), to zawsze może sobie włączyć TVP Kultura.

    Polubienie

  8. Uwazam ze Eurowizja to zbedny wydatek przy takich problemach jakie ma Grecja. Co do Polski irezygnacji, to uwazam ze jeszcze warto sprobowac tylko,ze trzeba wybrac cos innego, nie banalnego, bo my zawsze dokonujemy bezpiecznych wyborow, zadnego ryzyka. Na TVP nie zwalalbym calej winy, bo oni tez wszystkiego nie przeskocza…

    Polubienie

  9. MikeESC – 100% racji. Tak to już jest w tym kraju, i to dotyczy nie tylko Eurowizji, zresztą:].

    Paweł91 – wiem, że napisałem długi komentarz, ale polecałbym czytanie ze zrozumieniem:).

    Jeszcze dodam, że na Eurowizji najbardziej liczy się MUZYKA – przynajmniej dla mnie, no i jaki kraj wysyła daną piosenkę, to mnie zupełnie nie obchodzi. Ja nie mam żadnych uprzedzeń do ŻADNEGO kraju. Jeśli ktoś ma jakieś uprzedzenia do kogokolwiek, do jakiegoś kraju, itd., to sam tworzy ten polityczny klimat wokół Eurowizji – a jeśli jednocześnie ten ktoś narzeka np. na polityczne głosowanie – to jest to po prostu hipokryzja. Pozdrawiam wszystkich.

    Polubienie

  10. Grecja w ostatnich latach nie wniosla nic ciekawego na eurowizje, piosenki banalne i kiczowate, ktore nie powinny w wiekszosci wychodzic z polfinalu. Dlatego tez cieszylbym sie z braku Grecji.

    Polubienie

  11. A ja uważam z kolei też,że piosenki greckie są rytmiczne,żywe ,melodyjne – wcale mnie nie dziwią miejsca w top10 zajmowane przez nich.W tym roku ja bym tej piosence nie dał miejsca w top10.Po raz pierwszy piosenka grecka w tym roku nie podobała mi się.

    Największym zaskoczeniem w tegorocznej ESC są dla mnie dalekie miejsca Węgier i Estonii oraz Słowenii i Austrii.
    Np.co do UK – wersja nowa na żywo ich piosenki była fatalna,a już sam przeszedł siebie Lee Ryan,który fałszował,czego nie spodziewałem się po nim.

    Polubienie

  12. JA nie powiedzialem rozrywkowe=kiczowate. Ale jezeli komus sie podoba Sakis jezdzacy na platformie w te i z powrotem to ja mu nie bronie, po prostu mam inny gust i wyczucie estetyki. Ktos mowi Kalomira ja mowie Magdi Ruzsa, ktos mowi Sakis ja mowie Patricia Kaas, ktos mowi Giorgos Alkaios & Friends a ja Nina i jej Caroban

    Polubienie

  13. Mati, mówiąc ze Grecja ma mała diaspore tylko sie błażnisz. Skoro jest taka mała to dlaczego grecy co roku obliczja sobie ze dostana ok 60-70 pewnych punktów. A co do ich kryzysu. To ja pozyczajac komus na chleb troche bym se wkurzył gdyby ten któs poszedł sobie na np. impreze lub do baru. Wiec skoro zyja juz prawie tylko za pozyczona kase niech jej nie wydaja na zbędne rozrywki.

    Polubienie

  14. Dokladnie o to mi chodzilo Janko. Nie łudźmy się też że ESC to wielka szansa na promocję kraju, szczególnie jeśli chodzi o Grecję..

    Polubienie

  15. @Paweł:

    Źle – to już jest XXI wiek. Rozrywkowa – rozrywkowa. Zaliczanie Patricii Kaas lub Magdi do kanonu muzyki pop jest moim zdaniem nadużyciem.

    A „ambitny pop” nie istnieje. „Ambitny pop” to jest określenie na nudne, miałkie i nieudane utwory, które trzeba puszczać w radiach, bo wytwórnia daje na nie kupę kasy.

    Polubienie

  16. Tak pomyślałem, bo cały czas byliśmy przy tym porównaniu „rozrywkowe a kiczowate”. Dobra, to zapytam inaczej. Jakie występy/utwory zaliczysz do rozrywkowych i niekiczowatych jednocześnie ?

    Polubienie

  17. Po pierwsze, nie używaj słów typu „błaźnisz się”, bo to brzmi obraźliwie, a na tym poziomie nie ma sensu dyskutować. Po drugie, Grecja ma małą diasporę, i tyle. Greków nie ma wcale aż tak dużo w Europie, i to tylko w kilku państwach, w których zresztą Eurowizja jest popularna wśród miejscowych, więc głosy patriotyczne Greków nie mają na to większego wpływu. Zresztą diaspora diasporą, ale wpływ na głosowanie na ESC często ma też sytuacja geopolityczna, sympatie i antypatie między państwami, a w tym przypadku Grecja ma właściwie tylko Cypr, może jeszcze czasami Bułgarię. Reszta Europy po prostu uwielbia grecką muzykę, jest to jedna z najbardziej popularnych w Europie kultur – mam na myśli szczególnie elementy etniczne w muzyce, a chyba wszyscy wiemy, że Grecy praktycznie do każdej piosenki na ESC ładują elementy swojej muzyki etnicznej. Zresztą, nawet, gdyby tych elementów etnicznych nie było, to język grecki sam w sobie stanowi taki element, a przynajmniej tak się kojarzy. Poza tym Europa przyzwyczaiła się już głosować na Grecję. No i trzeba przyznać (większość osób to przyznaje… nie wszyscy, ale WIĘKSZOŚĆ), że Grecja po prostu wysyła fajne piosenki, i tyle. Widać to po wynikach na ESC. A co z tego, że Grecy sobie coś tam obliczają z tymi punktami?:) Polacy też lubią obliczać, zawsze obliczamy, że dostaniemy mało punktów… a Grecy w tym akurat względzie są po prostu realistami:). Starają się wysyłać dobre piosenki, i już. Turcja też sobie pewnie zawsze obliczała punkty – a co się stało w 2011 roku? Wszyscy wiemy;).

    W ogóle, to ja znam grecką muzykę, także popularną, rozrywkową, i tam prawie w każdym utworze są jakieś elementy etniczne, nawet w hiphopie i w techno, bo oni po prostu kochają swoją muzykę. Co do ekonomii, to ja się zgadzam, znam Greków, znam ich wady, itd. Ale po cholerę łączyć sprawy ekonomii z muzyką? To jest konkurs muzyczny! I tego się trzymajmy. Poza tym Grecy uczestniczą w ESC za swoje pieniądze, a nie Twoje, więc co Cię to obchodzi? Ekonomię mają teraz popsutą, delikatnie mówiąc, ale uczestnictwo w ESC jest opłacane przez telewizję publiczną ERT, której budżet nie jest aż tak zależny od ogólnej sytuacji finansów państwa. To jest kraj demokratyczny, i pieniądze przeznaczone na jedną rzecz nie mają nic wspólnego z innymi dziedzinami. Grecy sami sobie opłacają ESC, mają też swoje własne pieniądze i uczestnictwo Grecji w ESC nie jest na pewno opłacane z pieniędzy pożyczonych Grecji przez Europę:D:D:D. Zresztą tam jest tak, że kryzys kryzysem, ale życie toczy się dalej, i bardzo dobrze. Turystyka funkcjonuje mimo wszystko dobrze – to nieźle ratuje teraz Grecję. Na wyspach jest spokój, nie ma demonstracji i zamieszek (raczej), a i w samych Atenach czy Salonikach, zamieszki zdarzają się właściwie tylko w centrum. Media w Polsce trochę jednak przesadzają z tym sianiem złych wiadomości o Grecji, no jak to media zresztą, to naturalne. No ale jeśli ktoś tak bardzo wierzy we wszystko, co mówią w TV, to należy tylko współczuć:). W Grecji jest duża tradycja wszelkich strajków, demonstracji, itd. Oni to chyba po prostu lubią:D. To zresztą normalne w krajach śródziemnomorskich – gorąca krew, temperament, itd. Żeby nie było, że Grecji tylko tak słodzę, to dodam jeszcze, że Grecy mają podobne wady, co Polacy niestety – czyli kombinowanie, itd., ale Grecja jest o wiele bogatsza dzięki temu, że nie było tam komunizmu, dzięki doskonałym warunkom turystycznym oraz dzięki być może weselszemu podejściu do życia. Jednak życie na kredyt i zbyt duże przywileje socjalne (np. 13-ta i 14-ta pensja, na Wielkanoc i na Boże Narodzenie – wyobrażacie to sobie?:)) doprowadziły do takiego stanu ekonomii greckiej, jaki jest teraz. Ponadto, Grecja jest najsłabszym ogniwem strefy euro, i dlatego w czasach światowego kryzysu najłatwiej spekulanci mogli zaatakować właśnie Grecję z jej osłabioną ekonomią. No i jeszcze Olimpiada z 2004 roku w Atenach – kupę kasy na to poszło, pobudowali tam cuda, rozwijają metro (ateńskie metro jest jednym z najnowocześniejszych w Europie), a to wszystko kosztuje. Zobaczymy, co będzie w Polsce po Euro 2012:] (obym się mylił – mam nadzieję, że polscy politycy nie powtarzają błędów Greków – bo jeśli tak, to na pewno nam tego nie mówią:]). No i poza tym, Grecy jadą właściwie tylko na turystyce i transporcie morskim – mało jest tam inwestycji, choćby w nowoczesne technologie, edukację, itd. (Olimpiada w 2004 r. to wyjątek, no i drugi wyjątek, to był też PODOBNO program budowy szybkiej kolei, ale wiadomo, że w obecnej sytuacji nie do zrealizowania…:]). To jest też rezultat lat zaniedbań i tej nieustającej greckiej sjesty:]. Poza tym, Grecja to jednak Bałkany (nie ubliżając reszcie Bałkanów, no ale jednak coś w tym jest:], poza tym, Grecję od losu reszty Bałkanów uratował, jak już wspomniałem, brak komunizmu i dobry rozwój turystyki).

    Oj, ależ się rozpisałem:D. Mam nadzieję, że temat Grecji już wyczerpałem. Proponuję dać sobie już spokój z tym tematem:). Odczepcie się już od tej Grecji i zobaczcie, co się dzieje w Polsce…:]

    Polubienie

  18. Weź przestańcie walić teksty że Grecja to kicz czy coś! Gdyby tak było to:
    Sakis w 2004 nie byłby 3
    Helena w 2005 by nie wygrała
    Anna Vissi w 2006 nie byłaby 9
    Sarbel w 2007 nie byłby 7
    Kalomira w 2008 nie byłaby 3
    Sakis w 2009 nie byłby 7
    Giorgos czy jak tam sie pisze nie byłby 8 i Loukas nie byłby 7
    Jesteście Polakami tak jak ja, tyle że mi się wydaje, że Wy zazdrościcie Grekom sukcesów.
    Europie się ich muzyka podoba więc nie jest to kicz. Kiczem był Indyk z Irlandii, DQ z Danii czy Piraci z Łotwy, ale nie piosenki które zajmują tak wysokie lokaty !

    Polubienie

  19. Po pierwsze, to na Eurozije wykonawców wysyła telewizja publiczna wiec za kase z budzetu greckiego który składa sie w wiekszej czesci z pozyczek z całej Europy, takze z polski wiec nie do konca jest prawda ze nie za moje pieniadze, A poza tytm jak juz pisałem jak sie zyje na kredyt i na czyjejs łasce to powinoo sie z rozrywkami ograniczyc do minimum.
    Po druge. Moze i Grecja nie ma najwiekszej w Europie diaspory ale to co piszesz ze politycznie lub od swoich dostaja punkty jest śmieszne, poniewaz do czasu nastani ery głosowania Turków i ormian na siebie to własnie grecja była krajem który czerpał najwiecej ze swojich emigrantów. I nie powiesz mi ze same wyskoke punkty z UK, Niemiec, Francji, Irlandi sa spowodowane tym ze akurat te narody pałaja miłoscia do greckiej muzyki. Tam po prostu jest masa greków którzy tylko czekaja na toaby zagłosowac na swoje państwo. Do Cypru którego wymieniasz dodałbym jeszcze Bułgarie, Macedonie, Albanie i serbie.
    Tak wiec nie próbuj na siłe przekonywac ludzi ze Grecy dostaja punkty tylko za piosenki bo od lat wiadomo ze tak nie jest.
    I zeby było jasne, ja nie mówię ze ich piosenki sa kiczowate lub złe bo takię nie sa ale nie sa az tak dobre aby zajmować tak wysoke miejsca które zajmuja z pomaca „bratnich” narodów i diaspory.

    Polubienie

  20. Kwestia podejscia i gustu. Dla mnie Grecje broni tylko Anna Vissi. Bartek idac tym tokiem rozumowania to Verka Serucka tez nie byla kiczem bo zajela 2 m-ce. Aczkolwiek Verke mile wspominam, bo chociaz byla kiczowata to wniosla element kabaretu (i to świadomie) wiec nie mam nic przeciwko. Co do Polski to ciezko na kogos postawic, ja osobiscie chcialbym Czeslawa Mozila albo Edyte Bartoszewicz (no i wielu innych, ale nie bede tutaj pisal calej listy), PROBLEM W TYM ZE ONI SA ZBYT DOBRZY NA ESC… i watpie zeby Europa ich docenila…

    Polubienie

  21. To kwestia gustu,czy dla kogoś piosenki greckie są dobre czy nie.Zgodzę się też z tym,że diaspora grecka też jest,bo Grecja dostaje co roku punkty od krajów,które zostały wymienione.

    Zmieniając temat,uważam,że gdyby w tym roku Islandia wysłała Yohannę,to mogłaby się włączyć do walki.
    A ten rok pokazał,że te powroty artystów,którzy wcześniej brali udział w ESC kończą się klapami.

    Polubienie

  22. A mamy takie okropne piosenki z Polski co roku bo w dużej mierze winna jest nasza telewizja,artyści i komisja wybierając piosenki do preselekcji.Mamy takie wyniki,bo po prostu i telewizja,i komisja wybierająca nasze piosenki,i artyści nie mają po prostu pojęcia o Eurowizji.

    Polubienie

  23. Zgadzam sie calkowicie Yohana walczylaby o lokaty 1-5, moze to nie bylo jak „IS it true” ale rowniez bardzo przyzwoite. Islandia zrobila bardzo duzy blad w tym roku, a w jej awans do finalu, do dzis nie moge uwierzyc.

    Polubienie

  24. Czytałem różne opinie ludzi na youtube,na różnych forach,którzy wypowiadali się o piosence Yohanny przed ESC,jak i po konkursie.Twierdzą,że mogłaby być w tym roku zagrożeniem dla Azerbejdżanu.

    Polubienie

  25. Janko – płytkie myślenie. I proszę ludzie, czytajcie ze zrozumieniem. Napisałem przecież, że diaspora grecka występuje w kilku krajach, to fakt, ale w tych krajach Eurowizja jest i tak popularna (dużo ludzi głosuje), więc gdyby z tych krajów TYLKO Grecy głosowali na greckie piosenki, to na pewno Grecja nie dostawałaby takich wysokich punktów! Tym bardziej, że te kraje mają dużo ludności (UK, Niemcy), więc Grecy stanowią i tak zaledwie niewielki procent wśród mieszkańców. A co z innymi krajami, gdzie Greków jest tak mało, że nawet nie ma sensu ich liczyć? Lub nie ma prawie w ogóle? (Grecy nie rozleźli się tak po świecie, jak choćby Polacy:]). Takich krajów jest przecież większość wśród uczestników ESC (a i tak dają Grecji dużo punktów). Macedonia, Albania, przyjaciółmi Grecji? Bez przesady:). Sąsiad to nie znaczy od razu jakiś wielki przyjaciel. No własnie. Zapomniałem napisać o jeszcze jednej sprawie. Kilka krajów może głosować na Grecję ze względu na to, że grecka muzyka i kultura często brzmi nieco orientalnie, a w tych krajach po prostu się to lubi, bo jest to bliskie kulturowo, i to wszystko. Na jedno wychodzi – bliskość kulturowa (w kwestii raczej tylko muzycznej, może trochę też religijnej – nawiasem mówiąc) powoduje, że ludziom z tych krajów te piosenki się podobają. Tak jest też w przypadku różnych innych regionów Europy – nie zawsze powodem głosowania jest sympatia do jakiegoś kraju, czasami po prostu są to regionalne upodobania muzyczne. Jeśli Polska wysłałaby orientalne rytmy, to punkciki z Turcji, Azerbejdżanu, Albanii, i paru jeszcze krajów, na pewno poleciałyby do polskiego reprezentanta:). No i poza tym są jeszcze głosy jury, którego wprowadzenie jakoś nie zaszkodziło wysokim pozycjom osiąganym przez greckie piosenki… No i przy tym nie twierdzę, że Grecy dostają punkty wyłącznie za piosenki, wiadomo, głosowanie polityczne jest wszędzie, ale do tych wypowiedzi i dyskusji na te tematy, sprowokowały mnie bezsensowne apele o wycofanie Grecji z ESC.

    No i sorry, ale grecki budżet ma też dochody z greckich podatków (mimo wszystko), i to właśnie z tej kasy są pokrywane wydatki na rozrywki, w tym na ESC. Kasa od Europy jest przekazywana na pokrycie DŁUGÓW, a nie na konkretne cele i zadania w Grecji, a już na pewno nie na rozrywki. Hahaha! Co za płytkie myślenie!:). Ok, no ale w sumie to nie będę tu pisał zbyt szczegółowo o ekonomii i tej całej sprawie, bo i tak niektórzy tego nie zrozumieją (no ale fakt, nie każdy musi się znać na ekonomii i bieżących sprawach geopolitycznych…:]). Ok, teraz już dość tematu Grecji na tą chwilę. To jest typowe polskie podejście niektórych – zazdrosne, a przy okazji jeszcze dokopać leżącemu (zresztą Grecja jeszcze tak całkiem nie leży, lepiej się martwmy o Polskę…). Poza tym, polecam niektórym czytanie ze zrozumieniem. Pozdrawiam.

    PS. Gdyby Polska, nie daj Boże, znalazła się w sytuacji obecnej Grecji, to inaczej będą niektórzy śpiewać. A poza tym Grecja przez to jakoś przejdzie, bo mimo wszystko to zamożny kraj, a Polska? No cóż… łatwo by nie było, delikatnie mówiąc (już nie jest łatwo:]).

    A co do piosenki Yohanny, to uważam, że właśnie w tym roku Yohanna nie byłaby absolutnie żadnym zagrożeniem dla Azerbejdżanu, czy choćby Włoch i Szwecji. Tegoroczna piosenka Yohanny nie jest aż taka fajna, no ładna jest, ale jednak trochę trąci nudą i nie porywa za serce tak, jak „Is it true”. Yohanna w tym roku zapewne skończyłaby tak, jak Niamh Kavanagh w zeszłym roku (przy czym Niamh miała jednak lepszą piosenkę). Proszę o wybaczenie fanklub Yohanny:), no ale takie jest moje zdanie i mam do niego prawo.

    Polubienie

  26. A poza tym, tegoroczna piosenka islandzka podobała mi się – taka miła i przyjemna, melodyjna:). Mimo tej całej sprawy związanej ze śmiercią wokalisty, to piosenka brzmiała optymistycznie (w tekst nie wsłuchiwałem się zbytnio, no ale o śmierci raczej tam nie śpiewali:]). Sorry, ale zmulania na scenie to ja mam dość, wolę na scenie coś wesołego, może być ambitne, ale niekoniecznie, może być po prostu rozrywkowe – czasami trzeba się wyluzować:). Jak wysłucham dziesięć ballad pod rząd na eurowizyjnej scenie, to mam dość – dlatego teraz na Eurowizji lubię tylko wybitne ballady, z melodią wzniosłą, porywającą za serce, wspaniałą, cudowną, itd. Nie chcę przeciętności. Piosenka z Azerbejdżanu nie jest cudem świata, ale ma w sobie to coś, co pozwala myśleć o miłości, a nie tylko o tym, kiedy to łzawe łkanie z nudną melodią się wreszcie skończy:). To są oczywiście moje odczucia i mój gust.

    Polubienie

  27. Mati tu chyba inny konkusr komentujesz a nie ESC. w Francji, Uk, czy Irlandi Eurowizja jest popularna?? nie rozsmieszaj mnie;) Dlaczego od lat mówi sie ze Gracja nalezy do krajów które czerpia z głosowania politycznego i diaspory?? Nie staraj sie przekonac ludzi do swoich abstarkcyjnych przekonan bo jak widzisz nie udaje Ci sie to bo po prostu to co piszesz mija sie z prawda. Grecja ma „sprzyjajace” jej kraje i diaspore w Europie Zachodniej i to daje jej te 60-70 punktóe na starcie do tego dodac piosenki stworzone pod show i z tego wychodzi Top10. Bez tyc „pewnych” punktów Grecja nie raz była by poza pierwsza 15 lub nawet poza finałem.
    A co do Polski której sie tak uczepiłes. Jakos nie widac tego zeby Polakom zyło sie coraz gorzej wręcz przeciwnie. Coraz lepsze samochody, wakacje w sklepach tez nie widac jakiejs wstrzemięźliwosciw kupowaniu. Kto chce pracowac ten zyje dobrze, a kto jest leniem lata po zasiłki i narzeka. Przykre ale taka prawda.

    Polubienie

  28. Co do piosenki Yohanny – to nie to co „Is It True”,ale nie wiadomo,czy skończyłaby na końu stawki,czy byłaby wysoko?

    Co do tegorocznej piosenki islandzki,to miłe dla ucha,ale potwornie nudne.

    I taka uwaga – w jednym z komentarzy,ktoś znów prosił,aby nie obrażać drugiej osoby w komentarzach.Użycie pewnych ostrzejszych słów czasami lepiej przemawia do kogoś niż owijanie w bawełnę.I te słowa nie muszą być wcale obraźliwe.A że ktoś się czepia słówek,a też pisze dobitnie i w sposób pouczająco-proszący,to już sam odpowie,czy jest konsekwentny wobec siebie w tym,co mówi.

    Polubienie

  29. Sorry, ale jeśli chodzi o Grecję, to TY mijasz się z prawdą. Kolejna sprawa. Akurat w tych krajach, które wymieniłeś, Eurowizja JEST popularna. No właśnie TY mnie rozśmieszasz, twierdząc, że w UK czy Irlandii ESC nie jest popularna… gdzie Ty żyjesz?:). I jeszcze raz apeluję o czytanie ze zrozumieniem, nie chce mi się powtarzać moich argumentów. Poza tym, JAK ŚMIESZ twierdzić, że LUDZIE nie przekonują się do moich argumentów? Bezczelnością jest podawać się za wszystkich LUDZI. To jest cecha bardzo egoistyczna.

    Egoistyczne jest też to, co napisałeś na końcu – jak to niby super się w Polsce żyje. Wyjrzyj na świat ze swojego apartamentu (?). To, że akurat Tobie żyje się dobrze, to nie znaczy, że w Polsce jest tak super, jak Tobie jest. Trzeba mieć szersze spojrzenie. Ja akurat też nie narzekam na swój status majątkowy, ale mam szersze spojrzenie na świat, którego Tobie brakuje, zarówno, jeśli chodzi o Grecję, Eurowizję, jak i sytuację w Polsce (ekonomicznie – tragedia, mentalnościowo – tragedia). Dlaczego tak wielu młodych ludzi nie ma pracy, nawet pomimo ukończenia doskonałych kierunków studiów? Dlaczego tak wielu ludzi wyjeżdża za granicę do pracy? Dlaczego są takie niskie pensje, które ledwo starczają na opłaty, nie mówiąc już o przyjemnościach? Mówię tu o lekko szacując 90% Polaków, a Ty czy ja może mieścimy się w tych 10%, ale ja różnię się od Ciebie tym, że potrafię na sprawę spojrzeć szerzej, i nie patrzę tylko na dobre dzielnice wielkich miast! Poza tym mentalność wielu Polaków jest tragiczna – ksenofobia, niechęć do obcokrajowców, mniejszości (religijnych, rasowych, seksualnych… można by wymieniać), kombinowanie, oszukiwanie, pijaństwo (ja sobie też lubię wypić, ale no bez przesady, tak rozpitego narodu to ciężko na świecie szukać! nawet na Wschodzie Europy, mimo, że piją więcej wódki, to jakoś widzę więcej kultury…), no właśnie, brak kultury też, egoizm… i brak samokrytyki. To, że krytykuję coś, co w Polsce jest złe, to nie znaczy, że mam jakieś uprzedzenia do tego kraju (byłbym wtedy hipokrytą, bo jak mógłbym mieć uprzedzenia do Polski, promując jednocześnie tolerancję?:]). Krytyka może tylko pomóc wprowadzać różne zmiany, trzeba eliminować to, co w Polsce jest złe, a nie tylko czarować sytuację i twierdzić, że ach, och, jak mi się dobrze żyje, a reszta społeczeństwa to lenie latające po zasiłki… no jak tak można pisać? Fakt, jest jeszcze ta wada Polaków, że lubią narzekać, zamiast działać, no i ta wada, w połączeniu z tymi innymi wadami, o których napisałem wyżej, powoduje, że ciężko widzę sytuację w Polsce w najbliższych latach. Były nawet takie szacunki, że dościgniemy Zachód (ekonomicznie) dopiero za 40 – 50 lat!!! Jeśli oczywiście nie będzie żadnych zmian. No ale… Zachód też w tym czasie nie będzie stał w miejscu. Najważniejsze są pensje oraz ich siła nabywcza, a z tym w Polsce jest bardzo źle. Średnia zarobków coś koło 3 tys. zł, chyba nawet więcej, ale ta średnia jest liczona razem z zarobkami np. prezesów wielkich firm, a przeciętny Polak, o ile ma w ogóle pracę, to haruje za marny tysiąc, do półtora tysiąca. Koleś, wyjrzyj poza swój świat i zainteresuj się tym, co się dzieje w życiu zwykłych ludzi, a nie wierz tylko w to, co gadają w TV! Poza tym ja już zakończyłem temat Grecji (póki coś nowego się nie wydarzy w tej sprawie, czy to w dziedzinie Eurowizji, czy w innych dziedzinach) i nie chce mi się już dyskutować na temat Grecji, daj sobie już z tą Grecją spokój, bo i tak każdy pozostanie przy swoim zdaniu, a jaka jest prawda, to każdy inteligentny człowiek sam to odkryje, są różne media (nie tylko telewizja, nierzadko pełna przesady), można też poznać ludzi z zagranicy i z nimi porozmawiać, a nie tylko zamykać się w polskim zaścianku, można też pojechać za granicę i zobaczyć samemu. Pozdrawiam.

    Podejście TVP do Eurowizji jest tylko przykładem tego, jaka jest polska mentalność (nie mówię, że każdego Polaka, no moja na pewno nie). Nie chce mi się pisać po raz miliardowy, co powinna robić TVP – pisaliśmy to już setki razy, i, za przeproszeniem, wielkie G z tego wychodzi, jak na razie. Chyba trzeba będzie poczekać do wymiany ludzi na pewnych stanowiskach (tak, jak to będzie w Czechach, czy jak było we Włoszech), może nawet wymiany pokoleniowej… bo wszystko w Polsce dzieje się z opóźnieniem. Tyle.

    Polubienie

  30. Co innego pisać dosadnie, a co innego używać obraźliwych słów. No ale dobra, jak ktoś chce, niech sobie pisze te obraźliwe słowa (nie przekraczające granicy, po której autor bloga usunąłby komentarz;)), po mnie i tak to spływa jak po kaczce. Po prostu chciałem trochę zadbać o kulturę, ale czasami jest to po prostu przysłowiowa walka z wiatrakami:).

    No jak dla mnie o wiele bardziej nudna była tegoroczna piosenka Yohanny „Nott”, niż piosenka przyjaciół Sigurjona, ale oczywiście każdy może to odczuwać inaczej, kwestia gustu:).

    Polubienie

  31. Jeszcze coś o popularności Eurowizji – oczywiście trzeba brać pod uwagę proporcje:). Eurowizja w UK czy w Irlandii jest O WIELE bardziej popularna, niż np. w Polsce. W TYM SENSIE jest popularna w tych krajach. Na swoją miarę, jako widowiska organizowanego przez zrzeszenie publicznych, europejskich stacji TV. No i generalnie ta popularność wzrasta zwykle dwa razy w roku w każdym kraju – podczas preselekcji oraz podczas samej Eurowizji, teraz przez cały tydzień, w którym są te trzy koncerty. A poza tym, to co? Tylko dyskusja wśród fanów w Internecie:). Szczególnie w Polsce, bo w wielu krajach o ESC myśli się przez cały rok.

    Polubienie

  32. ja daję sobie uciąć rękę że Yohanna byłaby jak Bilan.
    Powróciła do konkursu po dwóch latach, z gorszą piosenką (ale nie słabą), ogromne wsparcie JURY, nie musiałaby się promować bo sam fakt że wraca do konkursu byłby promocją tak jak w tym roku z Daną i Dino 😉
    myślę że Yohanna i „Nott” (Night) by wygrała, tym bardziej że przerobili by tą piosenkę jak Is It True?
    co do tych Sirgujnów czy jak tam, to dla mnie oni byli totalną porażką, wygrali preselekcję z litości, nie wiem jak Europa ich wpuściła do finału a Magdę uplasowała na ostatnim miejscu, nie mogę tego pojąć ;/

    Polubienie

  33. A ja powiem tylko tyle, że Mati ma jakiś problem emocjonalny, chce zabłysnąć mądrymi i elokwentnymi komentarzami 😉 Tylko każdemu po pierwszym zdaniu nudzi się czytanie Twoich wypocin. No ale… skoro dowartościowujesz się niech Ci będzie ;D

    ps. czekam na 89 linijkowy monolog „ktoś kto nie lubi może nie czytać moich komentarzy”;) przygotujcie się, bedzie ostro 😀

    Polubienie

  34. Mati, nie myślałeś czasem, żeby wydać książkę pt. „Oczywiste oczywistości”? Bo gdyby tak pozbierać wszystkie Twoje wypowiedzi, można by coś wydać. Aha, pamiętaj o właściwym wstawianiu przecinków.
    Na razie wszystkim.

    Polubienie

  35. To, że ktoś pisze o sobie „każdy”, świadczy o wybujałym ego. Nie czytaj, jak się nie podoba, ale nie mów za wszystkich. Strona z komentarzami nie jest Twoją własnością.

    Piszę tu na tyle rzadko, że chyba mogę wymagać pewnej wyrozumiałości, gdy się rozpiszę, ale widzę, że niektórzy są niereformowalni i lubią sobie tylko drwić. Widocznie nie mają argumentów w dyskusji. Ok, zatem nie będę dyskutował z takimi osobami. Natomiast mogę dyskutować z takimi osobami, jak Janko, mimo, że mamy w pewnych sprawach całkiem przeciwne zdania, i mimo, że krytykuję tego użytkownika. Bo on przynajmniej dyskutuje NA TEMAT, a nie czepia się osoby użytkownika i formy przekazu. A co do przecinków, to my tu używamy języka potocznego, chciałem przypomnieć. Pisząc komentarz, nie będę sprawdzał co chwilę, gdzie stawiać przecinki (sądzę, że i tak w większości robię to poprawnie, zresztą w ogóle raczej poprawnie piszę – a jak ktoś popełnia jakieś błędy, to mam na tyle kultury, że się tego nie czepiam – bo to jest zwykłe forum dyskusyjne, a nie dyktando… no chyba, że błąd jest aż tak straszny, że śmieszny, wtedy mogę zwrócić uwagę, no ale na pewno nie na przecinki:)).

    To ostatni mój komentarz na tematy komentowania. Teraz albo w ogóle nie będę pisał, albo olewam głupie uwagi i drwiny. Po co ja w ogóle niektórym odpisuję?:]

    A teraz może wrócę do normalnej dyskusji. Co do Yohanny, to ja nie wykluczam, że mogłaby nawet wygrać z tą piosenką… ale wątpię… Niech wystartuje z czymś tak dobrym, jak „Is it true”, a nie przeciętnym, jak „Nott”.

    A w ogóle to czekam, aż wreszcie na Eurowizji pojawi się piosenka podobna np. do:

    W ogóle, to Eurowizja powinna się rozwijać muzycznie. Państwa powinny wysyłać różne piosenki, a nie tylko szlagiery i ballady:).

    Polubienie

  36. Alexia Jordan ma słaby cieniutki głosik, nie poradziłaby sobie na Eurowizji.
    „Nott” nie jest przeciętną piosenką. Pamiętaj o tym że to zostałoby przerobione. „Is It True?” początkowo też był w języku islandzkim i nie brzmiało powalająco.

    Polubienie

  37. No mi się jej głos podoba, ale to już kwestia gustu. Głos tej dziewczyny nie odbiega jakoś od normy głosów wszystkich afroamerykańskich wokalistek. A podoba mi się, bo jest łagodny, miły dla ucha (takie mam odczucia – chociaż może na to wpływa ten utwór, który bardzo mi się podoba – inne utwory tej wokalistki również są fajne, wszystkie utrzymane w podobnej stylistyce, lekko klubowej). No ale nie o to mi chodziło, Bartek. Nie chodziło mi o wysłanie AlexiS Jordan na ESC:D. Napisałem o PODOBNEJ piosence, czyli chciałbym, aby taka muzyka pojawiła się na ESC, z jakiegokolwiek kraju, po prostu, żeby było wreszcie coś oryginalnego (jak na ESC).

    Usłyszeliśmy tylko podstawową wersję „Nott”, no jeszcze po angielsku, ale bez zmian w muzyce, i o tej wersji dyskutujemy. Po zmianach, ten utwór rzeczywiście MÓGŁBY się stać o wiele lepszy, przyznaję to. No ale tego się już nie dowiemy raczej (chyba, że Yohanna i tak zrobiła przeróbki, nie wiem, nie śledzę dokładnie tematu, ale w kontekście ESC to i tak już przeszłość).

    Polubienie

  38. Przepraszam bardzo, czy ktoś z Was ma może wersję remix Magdy Tul „Jestem”? Słyszałem kiedyś taką wersję clubową, ale nie ma nigdzie mp3…posiada ktoś, coś? Mógłby się podzielić?

    Polubienie

  39. Mati to nie jest drwienie tylko tak jak ktoś niżej napisał piszesz 85 linijkowy monolog o oczywistych oczywistościach. Tak jakbyś nie miał innego, ciekawszego zajęcia w życiu. Zastanów się, czy Twoim celem jest wygłaszanie mądrych opinii na d-e bądź co bądź o dupie Maryny…

    Polubienie

  40. Magdalena Tul obiecywała jeszcze przed Eurowizją remixy (czyli więcej, niż 1 remix:]) do „Jestem”, ale nie dotrzymała słowa:]. To, co Ty słyszałeś, to zapewne była tylko ta zwolniona wersja do anglojęzycznej wersji „Jestem”, czyli „Present”, którą ktoś puścił w jakimś amerykańskim klubie… niektórzy twierdzili, że to nie zwolniona wersja, ale zaśpiewana przez faceta:]. No ale sądzę, że to był po prostu zwolniony głos Magdy (choć mogę się mylić). W każdym razie, jeśli to można uznać za remix, to ok, taki nieoficjalny… bo też nigdzie nie mogłem go znaleźć:].

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.