ŁÓDŹ EUROVISION PARTY 2011
- Prawie jak Euroclub
Wczoraj wieczorem fani Eurowizji bawili się wspólnie w łódzkim klubie "Ganimedes" – odbyła się tam druga w historii polska impreza eurowizyjna (pierwsza miała miejsce rok temu w Warszawie – inicjatywa Marcina Mrozińskiego). Zabawa rozpoczęła się po 20:00, a część artystyczna przed 22:00. Gości od razu powitały muzyczne hity Eurowizji. Według informacji zdobytych od organizatorów klub odwiedziło ponad 150 osób gotowych na wspólne imprezowanie i poznanie osobiście polskich reprezentantów eurowizyjnych. Sporą grupę stanowili członkowie OGAE Polska, ale jak się okazało, fanów Eurowizji w Polsce jest znacznie więcej.
Przed 22 wszystkich powitał prowadzący imprezy – Mateusz Szymkowiak, który w rytmie hymnu "Te Deum" zaprosił na prezentację skrótu wszystkich występów eurowizyjnych Polaków. Publiczność reagowała na niektóre utwory bardzo żywiołowo (m.in. na Edytę Górniak, Isis Gee, Ich Troje czy Marcina Mrozińskiego). Po krótkim przerywniku historycznym na scenie pojawili się pierwsi zaproszeni goście. Marcin Wolniak z Wrocławia wykonał polską wersję utworu "Milim" (Izrael 2010), a Leszek i Mateusz z Łodzi zaprezentowali "To nie ja" (Polska 1994) i "Day after day" (Azerbejdżan 2008) i zaskoczyli wszystkich swoimi niesamowitymi głosami. Po takiej wokalnej rozgrzewce pokazano film "Legendy Eurowizji" prezentujący największe gwiazdy konkursu od Julio Iglesiasa po Kate Ryan.
Po przerwie muzycznej rozpoczęło się "skrócone" karaoke. Spośród trzech uczestników jury w składzie Marcin Mroziński, Weronika Bochat, Magdalena Tul i organizatorzy wybrało zwycięzcę. Kasia zaśpiewała niemieckie "Satellite", Wojtek serbskie "Ovo je Balkan", a Agnieszka (w towarzystwie Artura) "It’s all about you" z Albanii. Najwięcej głosów zdobył Wojtek, który po ogłoszeniu wyników popłakał się ze szczęścia, bo jak twierdzi, nigdy wcześniej nic nie wygrał. Gdy powiedział to Magdalenie Tul, ona odpowiedziała, że w tym roku też po raz pierwszy cokolwiek wygrała. Laureat otrzymał gadżety od Marcina i Magdaleny.

Po karaoke emocje jeszcze wzrosły, zwłaszcza, że zbliżały się występy, na które wszyscy czekali – na scenie mieli pojawić się eurowizyjni goście. Wcześniej jednak pokazano film "Eurowizja na wesoło" z wszelkiego rodzaju wpadkami podczas konkursu. Po projekcji Mateusz Szymkowiak zaprosił na scenę pierwszą gwiazdę – Marcina Mrozińskiego, który przywiózł ze sobą "niespodziankę" – Weronikę Bochat. Wspólnie wykonali eurowizyjną "Legendę". Później reprezentant Polski po raz pierwszy wykonał publicznie swój premierowy utwór "Before you say". Przed wykonaniem ostatniego utworu powiedział, że fani, którzy nigdy nie byli na Eurowizji mieli dziś okazję poczuć się jak w "Euroclubie". Hitem występu Marcina był wykonany wspólnie z Weroniką utwór "Playing with fire" Rumunii 2010. Publiczność oszalała, zwłaszcza, gdy Weronika zaprezentowała swoje wokalne możliwości i dorównała w tym Pauli Seling.
Marcin Mroziński i Weronika Bochat mieli dla fanów jeszcze jedną niespodziankę. Dzięki niezmordowanym pomocnikom organizatora imprezy udało się zdobyć dla duetu dwa banany, które później wokaliści obrali na scenie śpiewając intro do "Legendy". Przyznali, że czasem trzeba Eurowizję traktować z dystansem i na wesoło. Obrane banany trafiły do osób z widowni, a "Legenda" rozbrzmiała ponownie.

I przyszła pora na Magdalenę Tul. Sympatyczna wokalistka, ubrana w różowo-czarne barwy wyszła na scenę w niebotycznie wysokich obcasach. Najpierw zaśpiewała utwór przygotowany specjalnie dla polskich fanów – "Single Ladies" z repertuaru Beyonce. Publiczność śpiewała razem z nią, a Magdalena udowodniła, że potrafi swoim głosem zdziałać cuda. Po żywiołowym hicie wykonała piosenkę "Tryin" z albumu "Victory of heart" projektu Lady Tullo i znowu zachwyciła widzów. Jednak wszyscy i tak najbardziej czekali na eurowizyjne "Jestem". I warto było czekać, Magdalena zaprezentowała się najlepiej jak potrafiła, a widzowie udowodnili, że utwór znają doskonale. Oczywiście eurowizyjny hit wyśpiewany był później na bis i ponownie porwał publiczność. Magdalena w ten sposób udowodniła, że możemy być pewni tego, iż wokalnie Polska reprezentowana będzie na Eurowizji na światowym poziomie.

Całość (wraz z jedną dłuższą przerwą muzyczną) trwała ok. 3 godziny, ale chyba nikt nie mógł narzekać na nudę. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania i mimo niewielkich problemów technicznych wszystko przebiegło sprawnie. Serdeczne podziękowania dla pomysłodawcy imprezy – Patryka Smolarka, który dzięki imprezie zapisze się w historii polskiej Eurowizji. Organizator już zaprosił na kolejną edycję zabawy, która odbędzie się za rok.
W ciągu najbliższych paru dni na Dzienniku Eurowizyjnym pokazane zostaną unikatowe nagrania z imprezy. Przekonacie się jak wybrzmiały eurowizyjne "Legenda" i "Jestem", jak Marcin i Weronika wykonali "Playing with fire" i jak Magdalena porwała tłumy swoim coverem Beyonce. Serdecznie zapraszam!

Moje opine o tegorocznej eurowizji na youtube po polsku i hiszpańsku.
Eurovision 2011 MY TOP 43
1 Sweden 2 Azerbaijan 3 Hungary 4 Israel 5 Spain 6 Bosnia and Herzegovina 7 Turkey 8 Russia 9 Denmark 10 Norway 11 Ireland 12 Estonia 13 Belarus 14 Latvia 15 Croatia 16 Romania 17 United Kingdom 18 Bulgaria 19 Albania 20 Poland 21 Lithuania 22 Armenia 23 Germany 24 France 25 Italy 26 Slovakia 27 Ukraine 28 San Marino 29 Austria 30 Macedonia 31 Netherlands 32 Slovenia 33 Serbia 34 Iceland 35 Switzerland 36 Finland 37 Georgia 38 Malta 39 Cyprus 40 Moldova 41 Greece 42 Portugal 43 Belgium
PolubieniePolubienie
Widzę że nawet świetnie się bawili – myślę że gdybym dał radę zajęchać do Łodzi z woj. małopolskiego to też bym się tak fajnie bawił
Szkoda że Weronika Bochat nie zaśpiewała swojej eurowizyjnej piosenki „Łap Życie” sprzed siedmiu lat gdy śpiewała ją w ramach grupy KWAdro na Eurowizji dla Dzieci 2004 ale mniejsza z tym
PolubieniePolubienie
Noo, fajnie 😉 Bardzo fajnie! Żałuję, że mnie nie było, ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie mi dane 🙂
PolubieniePolubienie
Też żałuje, że mnie tam nie było
PolubieniePolubienie
no impreza była naprawdę świetna 🙂 gdyby takie były częściej to byłoby super. Dzięki za taniec do piosenki, którą śpiewałem :). Z niecierpliwością czekam na ESC Party 2012 🙂
PolubieniePolubienie
Jak to jest, że na YT są nagrania z Mrozińskim a Magdy nie ma o.O??
PolubieniePolubienie
No właśnie relacje z Mroźińskim średnio mnie interesują. Fajnie byłoby zobaczyc Magdę.
PolubieniePolubienie
Na stronie OGAE Polska są filmiki z występu Magdy 🙂
PolubieniePolubienie
Wygrałem płytę Anny Rossinelli NA escradio.com 😀
Haha 😀
PolubieniePolubienie
gratuluję
PolubieniePolubienie
Pamiętam jak w 2007 roku po zwycięstwie Serbii na eurowizji czytałem o tłumach na ulicach belgradu którzy wymachując serbskimi flagami (to był rok po rozpadzie serbii i czarnogóry) śpiewali modlitwę. pomyślałem wtedy „tja, ciekawe jakby wyglądał tłum śpiewający polską piosenkę”- time to party nie nadawało się bowiem w ogóle do śpiewania. dlatgo jak słucham tłum śpiewający jestem- jestm podbudowany. 🙂
PolubieniePolubienie
W tym roku bardzo wierzę w polską piosenkę. Oczywiście w poprzednich latach mimo, że mi się nasze piosenki w ogóle nie podobały, zawsze życzyłem im jak najlepiej. Teraz piosenka jest na naprawdę dobrym poziomie i jak w poprzednich latach jakoś godziłem się z tymi naszymi porażkami, to w tym roku jak nie wejdziemy do finału to się normalnie na maksa rozczaruję.
PolubieniePolubienie