IZRAEL 2011
- Nowa wersja "Ding Dong"
Opublikowano już nową wersję utworu Dany International "Ding Dong". Eurowizyjna aranżacja jest wg portalu ESCtoday bardziej elektroniczna, ale nie zbiera zbyt pozytywnych komentarzy. Niektórzy twierdzą, że głos Dany nie jest przyjemny dla ucha, inni porównują ten utwór do np. "I love Belarus", które nie jest specjalnie lubiane przez fanów Eurowizji. W Izraelu jednak utwór jest już wielkim przebojem, grają go wszystkie rozgłośnie, zajmuje czołowe miejsca na listach przebojów, a wkrótce doczeka się również kompilacji remixów. 10 kwietnia Dana International kręcić będzie teledysk do utworu. 9 maja (na dzień przed pierwszym półfinałem Eurowizji) wokalistka śpiewać będzie 13 rocznicę zwycięstwa na Eurowizji.
Nową wersję poznać można TUTAJ.
REP. MOŁDOWA 2011
- Zdob Si Zdub zajęci promocją
Inni powracający na Eurowizję reprezentanci – formacja Zdob Si Zdub – napisała na blogu, że Eurowizja to dość ironiczne wydarzenie. Z jednej strony ma się tylko 3 minuty na występ, z drugiej – w ciągu tych trzech minut trzeba zaprezentować dobry utwór i show, godnie reprezentować kraj, zapaść widzom w pamięci i zmotywować ich do głosowania. Jest to trudne zadanie, wymaga sporych poświęceń (również finansowych) i szczęścia. Dlatego ZsZ nie próżnują, tylko promują siebie i swój utwór "So lucky". Niektórzy członkowie formacji wyjadą wkrótce na Kaukaz (Erewań 4.04., Tibilisi 5.04., Baku 6.04.), później do Turcji (7.04) by występować w programach telewizyjnych i udzielać wywiadów. 9 kwietnia wezmą udział w eurowizyjnym konkursie organizowanym w stolicy Rumunii – Bukareszcie. 16 kwietnia będą gośćmi na belgijskim Balkan Trafik Festival. Muzycy plany mają ambitne, bo do końca kwietnia chcą odwiedzić jeszcze Litwę, Łotwę i Estonię, Polskę i Słowację, Austrię, Rosję, Ukrainę (gdzie wystąpią również w najbliższy piątek) i Białoruś.
Wkrótce premierę będzie miał nowy teledysk do utworu "So lucky".
BITWA NA GŁOSY
- Eurowizyjnie
Już pierwszy odcinek polskiej wersji formatu "Bitwa na głosy" był dość eurowizyjny, bowiem grupa Michała Wiśniewskiego (ESC 2003, 2006) wykonała "Keine Grenzen" i zebrała dość pozytywne opinie. Warto wspomnieć, że w swojej historii ten program miał sporo do czynienia z Eurowizją. Pierwszą edycję zorganizowano w USA gdzie grupami dowodzili m.in. Nick Lachey i Kelly Rowland, a show prowadziła Maria Menounos (ESC 2006).
W Hiszpanii do tej pory zrealizowano jedną edycję show, w której drugie miejsce zajęła grupa Sorayi (ESC 2009). W Estonii zorganizowano dwie edycje, w Finlandii trzy (jedną z liderek grupy była tam Marion Rung).
Największą popularność show zdobyło w Szwecji, gdzie tych edycji zrobiono aż pięć. W pierwszej drugie miejsce zajął Brolle (MF 2011), czwarta była weteranka preselekcji Linda Bengtzing, przedostatnia Agnes, a jako pierwszą wyeliminowano Siw Malmkvist (74-letnią reprezentantkę Szwecji i Niemiec na Eurowizji w latach 60-tych). Śpiewano m.in. "La det Swinge" Bobbysocks. W drugiej edycji trzecią lokatę zdobył Magnus Carlsson (wokalista Alcazar), czwarty był Robert Wells (reprezentował Białoruś na ESC 2010 razem z grupą 3+2), piąta była ulubienica fanów MF – Nanne Gronvall. Przedostatnie miejsce zajęła LaGaylia Frazier, która brała udział zarówno w preselekcjach szwedzkich, jak i rumuńskich. W jednym z odcinków grupa Magnusa zaśpiewała preselekcyjne "La dolce vita" zespołu After Dark. W trzeciej edycji ostatnie miejsce zajął były partner Magnusa – Andreas Lundsteadt (reprezentował Szwajcarię na ESC 2006 jako członek formacji six4one). Piąta była Caroline af Ugglas, czwarta Amy Diamond, a trzeci Roger Pontare (Szwecja na ESC 1994 i 2000). Wygrał Ola Svensson. Śpiewano m.in. "Baby goodbye" grupy E.M.D., "The Ketchup Song" Las Ketchup (Hiszpania 2006), "Fairytale" Alexandra Rybaka (Norwegia 2009), "Snalla, snalla" Caroline af Ugglas, "Natalie" Oli Svenssona, "Nar vindarna viskar mitt namn" Rogera Pontare czy "Walking on sunshine" Katriny (Wielka Brytania 1997). W czwartej edycji wystąpili m.in. Linda Sundblad (przedostatnie miejsce), Rongedal (trzecie miejsce) i Kalle Moraeus (pierwsze miejsce). Śpiewano m.in. preselekcyjne "Keep on walking" i "Just a minute". Aktualnie trwa piąta edycja, w której wciąż o zwycięstwo walczy Andreas Johnson.
KLEMOVISION SONG CONTEST 2011
Do jutra (do godz. 20:00) głosować można w finale konursu, gdzie wybieramy najlepsze piosenki preselekcyjne sezonu 2011. Swoją punktację (1-8, 10, 12) wysyłać można na blazewicz.poczta@gmail.com. Spis piosenek biorących udział w finale znajdziecie TUTAJ.

and finally 12 points from Romania go to…. MOLDOVA… bo pewnie tak to sie skonczy. irytuje mnie sytuacja kiedy jakies pioseki sa wybitnie beznadziejne, na tyle ze sie nie lapia nawet do TOP30, za to maja zagwarantowane punkty od niektorych panstw przez co trafiaja nie dosc ze do TOP30 to moze i znacznie wyzej
PolubieniePolubienie
Ja bym nie zaliczył piosenki mołdawskiej do wybitnie beznadziejnych. Wiem, że większości fanów się ta piosenka nie podoba, ale według mnie wcale nie jest zła. Mało tego nawet ją lubię.
PolubieniePolubienie
Niestety takie konkursy to nie zawody sportowe, gdzie wynik jest wartością bezwzględną. Tutaj decydują przede wszystkim gusta, o których się nie dyskutuje i geograficzne niuanse. Zwycięzcą może być KAŻDY, ale NIKT nie zadowoli wszystkich. Te dyskusje na temat głosowań sąsiedzkich są już męczące.
PolubieniePolubienie
Dokladnie, taki już urok tego konkursu. Wezmy sie za siebie, a nie jedzmy po innych, jak bedzie dobra piosenka, to nawet san marino moze wygrac.
PolubieniePolubienie
zauważyłem zresztą , że tegoroczny poziom jest paradoksalnie najlepszy od lat… dlaczego? brak w tym roku będzie gigantycznych tańczących pestek moreli , w przeciwieństwie do dobrej , radiowej muzyki… rosja, słowacja, węgry, łotwa, niemcy, szwajcaria, dania, finlandia , uk , słowenia i wiele innych to piosenki dobrze wyprodukowane… eurowizja sie zmienia, tylko ze fani , przyzwyczajeni do wygłupów drą koty na tegoroczny poziom… owszem ,są pomyłki pokroju portugalii , czy irlandii ale ogólnie uznaję że nie jest zle
PolubieniePolubienie
Jednak przez głosowanie sąsiedzkie eurowizja stała się przewidywalna-tak więc nie sama dyskusja na ten temat jest mecząca lecz glosowanie[polityczno-geograficzne],które co roku daje przepustkę do finału tym samym krajom.Pragnę zauważyć ze kosztem Polski[która nie wysyła aż tak złych utworów]bywają słabsze od naszych propozyzji.Problem istnieje.Jeżeli w tym roku faktycznie kraje które nie wejdą do finału oddadzą swój głos jako jedno państwo, a awans zagwarantuje sobie wieksząc państ b.Jugoslawi,b.ZSRR- to na kogo TE kraje oddadzą swój głos w finale? Może wygra najlepsza piosenka ,ale za nią ustawi się sznur państw owego głosowania.ZAZNACZAM-CHCĘ SIĘ MYLIĆ.
PolubieniePolubienie
@kj – Jeżeli uważasz utwory radiowe za dobrą muzykę, to nic, tylko zazdrościć osłuchania w muzyce. Może i dobre, ale przeciętne i ja już wolę „tańczące pestki moreli”. Przynajmniej są charakterystyczne, ciekawe i są o czymś.
I o czymś innym niż „Zakochałam się, poszliśmy tam, fajnie było, ale potem zraniłeś mnie, płakałam, wróciłeś, uuu bejbe !” i to w dodatku śpiewane przez anorektyczki z 3kg tapety na ciele, lub anorektyków z koszuleczkami z bardziej widocznym dekoltem niż u niektórych kobiet. I resztą ciuchów zwisającą aż po samą scenę, koniecznie z burzą lub szopą włosów, najlepiej ulizanych, na głowie, i oczywiście z zahaczką EMO. Cecha wspólna obu gatunków: brak jakichkolwiek emocji na scenie i artyzmu.
Typ 1: bezpretensjonalność, abstrakcja, chaotyczność, energia i emocje.
Typ 2: monotonia, chłód, przewidywalność, postawa i mina na „bez kija nie podchodź”.
Ja Eurowizję pokochałem za ten 1 typ występów. Biedne, wschodnie kraje wygrywają Eurowizję swoim brakiem kompleksów i odwagą do pokazywania siebie – takimi jakimi są. Nie bez problemów, ale z umiejętnością radzenia sobie z takimi. Tegoroczne utwory, takie jak wymieniłeś: Rosja, Słowacja, Niemcy, UK, wręcz rażą swoją ułomnością. Wejść na 3 minuty i wyjść. Da się tego słuchać, ale czy coś z tego wyniesiemy ?
PolubieniePolubienie
A ja myślę, że za wiele oczekujecie od Eurowizji. Jeśli chodzi o poziom artystyczny to jest wiele lepszych festiwali, a Eurowizja jako widowisko telewizyjne rządzi się swoimi prawami, czy tego chcecie czy nie. Czy to ma jakieś znaczenie czy wejdziemy do finału? Dla mnie żadne. Ważne żeby Magda się po prostu dobrze zaprezentowała, bo i tak nie ma szans na wygraną. A to zwycięzca bierze wszystko 🙂
PolubieniePolubienie
Ja oczekuję od ESC dobrych, ambitnych kompozycji, ale ambitnych w tych ramach jakie wyznacza cała rozrywkowa konwencja ESC. Na pewno zeszłoroczna piosenka zwycięska spełnia te kryteria i mam nadzieję, że ESC pójdzie tą dobrą drogą.
Nie trawię natomiast prymitywnych tworów piosenkopodobnych, które najczęściej (choc nie zawsze)
wysyłają kraje wschodnie. Dajmy na to piosenka z Białorusi. Prosta, kretyńska melodia, kicz, tandeta. Tekst o ukochanej Białorusi, który w kontekście do tego co się dzieje w tym kraju dla mnie jest kpiną.
Mam nadzieję, że piosenek tego pokroju będzie na ESC coraz mniej, a konkurs nie będzie kojarzony z kiczem i cyrkiem.
PolubieniePolubienie
Eurovision- ‚Europe’s favourite tv show’
Taki napis wita nas na oficjalnej stronie, skoro to ma być widowisko dla mas , nie oczekuję bóg wie jakiego artyzmu, przed odbiornikiem zasiada w porywach 100 mln ludzi, więc nie ma mowy o ponadprzeciętnym poziomie piosenek- Ma być przyjemnie,i znośnie. Dlatego też cieszy mnie obecność piosenek o radiowym charakterze- może i są nijakie -z tym się zgodzę – ale słuchając ich nie czuję typowego dla kiczowatych eurowizyjnych piosenek zażenowania i poczucia.
Eurowizję lubiłem zawsze ze względu na atmosferę , nigdy nie przez piosenki , które dopiero od niedawna są znośne
PolubieniePolubienie
Jak można oglądać eurowizję,jeśli dla kogoś nie ma znaczenia czy Polska awansuje do finału i z góry zakłada że nasz kraj tego konkursu nie wygra!!!Jak dotąd każdy nasz reprezentant pokazał się z dobrej strony[nie mamy czego się wstydzić].PIsząc takie rzeczy to jakby uważac że; EURO 2012 dla polskiej reprezentacji też nie ma znaczenia ważne że jest w Polsce ,a już wyniki ,gole,punkty,awanse,nie mają znaczenia-bo i tak wszystko przegrywają.Dla fanów ,miłośnikow,ludzi ktorzy lubia ESC , dla kibicow różnych dyscyplin gdzie są Polacy-AWANSE,PUNKTY,MIEJSCA MAJĄ ZNACZENIE.
PolubieniePolubienie
Ubiegły rok pokazał że Europa potrafi wybrać dobry utwór.Eurowizja to widowisko muzyczne organizowane raz do roku[to nie telenowela,kto nie lubi nie musi w ogole właczac tv],wydarzenie telewizyjne które gromadzi miliony ludzi w całej Europie.Jednak to konkurs i wygrywa tylko jeden.Lubie ESC i emocje które jemu towarzyszą.I co roku wierzę w sukces POLSKI.
PolubieniePolubienie
„…słuchając ich nie czuję typowego dla kiczowatych eurowizyjnych piosenek zażenowania i poczucia.”
To które to są te kiczowate eurowizyjne piosenki, według Ciebie ? ;]
@mac – Jakimi kryteriami kierujesz się przy wyborze czy jakaś melodia jest „kretyńska” ?
PolubieniePolubienie
A ja bardzo mocno trzymam kciuki za Białoruś, w tym roku!
No i po co patrzeć na sytuację w kraju (to samo tyczy się Portugalii; jednak ta ma beznadziejną piosenkę)?
Melodia jest fajna, wpada w ucho… Mam nadzieję, że Białoruś awansuje 😉
Obecnie mój faworyt razem z Estonią 😉
Kiczem jest Estonia ’08, Serbia ’09, Portugalia ’11… 😉
PolubieniePolubienie
Podobno dziś ma być Present Madzi 😉
PolubieniePolubienie
Nie można mówić, że Portugalia ’11 jest kiczowata. Nie pasuje w ogóle do definicji kiczu.
Piosenka odzwierciedla realia lat 70-tych w Portugalii, dlatego te stroje a sama melodia to typowa portugalska muzyka „ludowa, folkowa, biesiadna”. Dla portugalczyków to nie kicz tylko staroć…tak to można nazwać
Kiczem owszem jest Estonia ’08 jako piosenka totalnie o niczym.
PolubieniePolubienie
Dawidzie, to jest oczywiste w stosunku do tych utworów, które wymieniłeś 😉 Ale mam wrażenie, że „Kj” to typowy pozer, robiący się na modnego w ostatnim czasie typa „nie lubię nic co wpada w ucho, bo kiedyś było disco-polo i teraz jestem zakompleksioną dupą”.
Dobra, przepraszam. Przepraszam, kj. Nie odbieraj tego jako atak personalny (choć zwróciłem się do Ciebie), po prostu chciałem powiedzieć, że w ostatnim czasie zauważyłem właśnie w super-hiper-zachodnich polaczkach taką sztuczną postawę. Mam nadzieję, że nie dotyczy ona Ciebie i że jesteś świadomym odbiorcą muzyki.
PolubieniePolubienie
@ Mike
Cieszę się, że ktoś podziela moje zdanie 😀
Mój kolega co też ogląda Eurowizję, stwierdził przesłuchując wszystkie 43-piosenki, że także Białoruś i Estonia zasługują na zwycięstwo najbardziej 😉
PolubieniePolubienie
Fan ESC: a jakie ma znaczenie to czy wierzę w zwycięstwo Magdy do tego czy oglądam Eurowizję? Oglądam bo lubię. Lubię atmosferę, lubię to oczekiwanie na podanie zwycięzcy. Ale myślę też realnie o naszych szansach. Nie mam zamiaru iść na kolanach do Częstochowy tylko po to, żeby zdobyć przychylność Boga i prosić go o „oświecenie” Europejczyków. A może ja jestem większym fanem, bo dla mnie nie ma znaczenia ile punktów zdobędzie?
PolubieniePolubienie
Mike ESC, jeżeli coś jest infantylne, tandetne i kiczowate w swej formie to jest kretyńskie.
PolubieniePolubienie
Macu, operujesz pięknymi słówkami, ale argumentów jakoś brak. Ale ułatwię Ci zadanie – powiedz mi teraz, co dla Ciebie oznaczają „infantylność”, „tandeta” i „kiczowatość” ?
PolubieniePolubienie
Mike to nie są szczególnie skomplikowane słowa, powszechnie używane, jeśli masz problem z ich zrozumieniem to odsyłam do słownika 😉
PolubieniePolubienie
Ankieta Eurowizyjna
http://wiwibloggs.com/2011/03/30/who-will-win-the-first-semi-final-at-eurovision-2011/9455/
PolubieniePolubienie
Hah, nieźle mnie rozbawiłeś 😀 Nie wiem, może i jestem zakompleksionym pozerem , nikt nie umie sam siebie obiektywnie ocenić, więc ja tym bardziej, ale nie o tym chcę napisać. Lubię słuchać dobrej muzyki, Adele, Manic Street Preachers, nowa Brodka ale nie tylko.Może być masówka, może być Doda,Pink.Skoro to konkurs dla masowej publiczności to niech to będą popwe piosenki ale na poziomie, eurowizyjny kicz, proszę bardzo:
-Tańcząca w ogromnej śrubie Loboda
-Bilan i jego jednoosobowe gwiazdy tańczą na lodzie
-Dq z danii 2007
-skrzydlata ubiegłoroczna malta
i szczyt wszystkiego:
-dj bobo i jego wampiriada
Nie kupuję tego , mogę być bufonem, cycem , kimkolwiek
Ale na szczęście to sie zmienia , bo w tym roku takich ku*widołków na scenie nie będzie za wiele, więc cieszmy się!
Pozdrawiam wszystkich , All rights reserved
PolubieniePolubienie
Po ubiegłorocznych motylach nie zdziwiłoby mnie, gdyby w tym roku na scenie towarzyszyła reprezentantce Białorusi jakaś wielkoskalowa mapa jej kraju. A tak poważnie, nie mówiłbym „hop”. Jeszcze może się dziać. Stella może sobie zażyczyć palm, czy plastikowych tygrysów i żyraf, kto wie? 😛
PolubieniePolubienie
Jak juz mowimy o kiczu, to kiczowate jest to wybuchowe akwarium Erica ze Szwecji. No i Ukraina szykuje jakies ekstra pokazy z tym artysta cyrkowym 😉 co rowniez moze byc kiczowate.
Acha, i pani Magda powinna zmienic fryzure wystepowa, bo ten „konski ogon” jest too much!
(moim skromnym zdaniem)
PolubieniePolubienie
ojtam ojtam. napinacie się a eurowizja jest przede wszystkim kiczowatą rozrywką 😀
„ambitnych” piosenek (czyt. takich których tekstu nikt nie rozumie i melodii której nikt nie powtórzy) szukajcie gdzie indziej. są te jakieś dziwne festiwale na otwartym powietrzu, są jakieś koncerty i inne cuda wianki. a po poważne występy i wykonania to albo do opery, albo do mam talent (vide 60 latka w ciele 12latki)
PolubieniePolubienie
@mac – Oh, ale ty masz cięte riposty, nic tylko padam do stóp.
Ja pytałem o ich znaczenie w sensie muzycznym, ale widać, że z czytaniem ze zrozumieniem jest u Ciebie dosyć krucho.
Jakie utwory mieszczą się w twojej klasyfikacji jako tandetne/kiczowate ?
PolubieniePolubienie
@Kj – No, podałeś dosyć kontrowersyjne przykłady w tym momencie. Pomysł Lobody uważam za dobry, choć ta perkusja z 2 flagami była już przesadzona. DQ – sama konwencja tego gatunku sztuki ma za zadanie bawić, choć uważam, że występ był bardzo zręcznie skrojony. Ale to już kwestia gustu, czy ktoś lubi DQ. Malta 2011 – no to nie był dobry pomysł. DJ Bobo – choć trochę nudno i nie w moim stylu, to nie uważam tego za jakiś specjalny kicz. Tu był dobry pomysł, lecz złe wykonanie.
Choć przyznam szczerze, myślałem, że podasz inne przykłady 😉
A tak w ogóle to widzę, że Michael Jackson czy Freddie Mercury nie zawojowaliby waszych serc ;]
PolubieniePolubienie
Mike, ja już wczeęsniej podałem przykład piosenki moim zdaniem tandetnej.
Nie mieszaj tutaj Jacksona, bo jeśli jego twórczośc przyrównujesz do kiczu ESC to znaczy, że coś jest nie tak.
I jeszcze jedno ja nie pisałem o piosenkach ambitnych w znaczeniu piosenkach niszowych. Wyraźnie pisałem, że chodzi o piosenki ambitne ale w konwencji rozrywkowej, np. zeszłoroczna piosenka Leny.
Jeśli chcecie kiczu i badziewia (patrz Białoruś) to ok, tylko potem się nie dziwcie, że opinia o ESC nie tylko wśród krytyków muzycznych, ale i zwykłych widzów jest jaka jest.
Na koniec Mike, chciałbym dodac, że jeśli potraktowałeś którąś z moich wypowiedzi jako dla Ciebie obraźliwą, to przepraszam.
PolubieniePolubienie
Nie utożsamiajcie krajów wschodnich z kiczem, bo zdarzało się i tak, że miały bardziej ambitne piosenki od tych zachodnich (przykład: Niemcy 2009 i Rosja 2009, Ukraina 2010 i W. Brytania 2010) – w tych przypadkach było właśnie tak na odwrót. Każdemu krajowi bez względu na położenie zdarza się wysyłać zarówno tandetne i dobre utwory. Inna sprawa to występ na scenie: czasem zdarza się, że do zupełnie dobrych piosenek układa się kiczowate show, co wpływa też na odbiór utworu.
Tegoroczna Mołdawia nie jest dla mnie tandetna, choć wybitnym dziełem też nie jest. Mogę się zgodzić co do Białorusi – oni chyba jeszcze nigdy nie wysłali czegoś ambitnego… Tylko wpada w ucho, nic poza tym.
PolubieniePolubienie
Kicz bardzo popularny odnośnik do eurowizji u nas w kraju.Jest to podyktowane tym że nie radzimy sobie najlepiej na tym konkursie.Tylko ten kicz gromadzi miliony co roku[ ale w Polsce frekwencja jest baaardzo niska]Zgadzam się że wartość piosenki w ostatnich latach spadla,a wzrosło zapotrzebowanie na show [często tandetne].Myślałem że po roku 2004 ESC zacznie się rozwijać,nowe kraje -większy wybór w piosenkach.Niestety jest odwrotnie.Jest sposób na powrót do konkursu choćby z lat 90- NIECH EBU ZABRONI WNOSZENIA DZIWACZNYCH GADŻETOW NA SCENE. Tak na początek.
PolubieniePolubienie