Eurowizja 2011



EUROWIZJA 2011 

  • Teledyski [Półfinał 2]
Pora przejrzeć drugą część teledysków eurowizyjnych. Na początek wyróżnię Ukrainę i Macedonię, czyli dwa wg mnie najciekawsze klipy. Teledysk Miki Newton pokazuje wokalistkę w roli widza podczas popisów cyrkowych. Klip do "Angel" to piękne ujęcia, śliczna scenografia i zachwycające talenty cyrkowe. Miło też popatrzeć na samą reprezentantkę. Z kolei Macedonia to dynamiczny, chociaż nagrany jednym "pociągnięciem" kamery obraz. Vlatko przemieszcza się między czterema pomieszczeniami (sypialnia, pub, pomieszczenie "rockowe" i podwórze), gdzie spotykają go różne niespodzianki. Jedynie co mnie denerwuje to fakt, że gdy Vlatko śpiewa o śniegu, to pokazuje na śnieg, gdy śpiewa o oczach – dotyka oczu…Ale to taki szczegół. 

Kolejne wyróżnienia należą się Białorusi i Rumunii. Klip do "I love Belarus" na początku zdaje się być klubowy, jednak później pojawia się w nim sporo elementów folkowych, bardzo dobrze pokazanych. Sam klip, chociaż prosty i nagrany w małym studiu, sprawia wrażenie bardzo żywiołowego. Z Rumunią jest podobnie – dużo ujęć, które poprawiają dynamikę teledysku. Hotel FM występują tam m.in. w jaskini, w stylizowanym pokoju czy w audytorium. Wesoło i kolorowo, chociaż czasami tło zbyt szybko się zmienia.

Zaskoczyła mnie Słowacja. Klip opiera się nie tylko na wdzięku bliźniaczek, ale pokazuje też ważne dla historii momenty – sukcesy sportowe, powódź, rozpad Czechosłowacji. Koniec teledysku to sceny porodu, mające w odniesieniu do tekstu piosenki symboliczne znaczenie. Ładnie i z wyczuciem. Romantycznie jest natomiast na Cyprze. Christos opowiada historię rozstania pary kochanków. Jest wiele romantycznych scen i pięknych ujęć, a sam Christos chociaż pojawia się w teledysku, to nie bierze czynnego udziału w akcji – jest jakby narratorem. 

Klip belgijski (chociaż utworu Belgii nie lubię) jest sympatyczny. Najpierw mamy ujęcia czarno-białe, które później ciekawie przechodzą w kolor. Formacja prezentuje prostą choreografię i widać, że dobrze się bawi przy kręceniu klipu. Z kolei Holandia postawiła na prostotę – mamy ekran podzielony na trzy części, w każdej z nich zmieniają się ujęcia. Nie ma tu akcji, a jedynie grający i śpiewający 3JS. W Mołdowie zaś rock i szaleństwo. Oglądamy bowiem występ Zdob si Zdub, do którego bawią się młodzi ludzie. Jest głośna muzyka, taniec i wariactwo, ale ujęcia są zbyt chaotyczne i niewyraźne. W Irlandii mamy wszystko – zdjęcia Jedwardów okraszone ciekawymi efektami graficznymi, fragmenty ich występu z preselekcji i reakcje na wygraną. Prosto i tanio.

Pozostałe kraje postawiły na wystepy na żywo (Bośnia, Austria, Szwecja, Bułgaria, Izrael, Łotwa, Dania). Słowenia też ma na razie występ preselekcyjny, chociaż wiadomo, że w ciągu paru dni poznamy wersję angielską utworu ("No one") i teledysk do nowej wersji.

EUROWIZJA 2011
  • Skandale przedeurowizyjne
Eurowizja to nie tylko skandale związane z wyborem piosenek czy głosowaniem, chociaż tych jest najwięcej. To również wszelkie inne kontrowersje, którymi Pudelek i Plotek na pewno by nie wzgardziły (no ale te portale najpierw musiałyby się zainteresować Eurowizją). Wszyscy pamiętamy sex-taśmę Severiny z 2006 roku. Teraz pora sprawdzić, jakie grzeszki mają na sumieniu tegoroczni reprezentanci. Przodują tu Brytyjczycy. David Bryan, reprezentant Rumunii pochodzący z UK jest nie tylko znaną gwiazdą karaoke na Wyspach, ale też dość niewiernym partnerem. Media rumuńskie dotarły do jednej fanki Hotelu FM, z którą David dość intensywnie czatował w internecie. Później okazało się, że masturbował się przed ekranem komputera, ale nie wyłączył kamery, więc fanka mogła go podgląć, a później to co zobaczyła wykorzystać. Do internetu dostały się więc zapisy ognistego czatu i parę zdjęć Davida w dość dwuznacznych sytuacjach. Skandal wywołał falę krytyki, wielu przedstawicieli rumuńskiego świata muzycznego domagało się wycofania Hotelu FM z Eurowizji (skandal wybuchł 14.02.2011), sponsorzy wycofali się z pomagania Davidowi i spółce. Telewizja rumuńska jednak stwierdziła, że żadnych zmian być nie może, a nadawca nie zwraca uwagi na to, co reprezentanci Rumunii robią w wolnym czasie. Jedyny problem to taki, że podczas gdy David zabawiał się w internecie, w drugim pokoju spała jego…dziewczyna. Sprawa była dość głośno komentowana zarówno w Rumunii, jak i w Wielkiej Brytanii. Newsy na ten temat dotarły nawet do Turcji. Zapis czatu znaleźć można TUTAJ.

Brytyjsko-irlandzka grupa Blue to dość znany zespół, dlatego często członkowie mają problemy z paparazzi. Antony Costa został kiedyś przyłapany, gdy oddawał mocz jednocześnie wyciągając pieniądze z bankomatu. Złamał w ten sposób prawo, ale też zniechęcił do siebie wiele fanek. Zdjęcia znaleźć można TUTAJ. Inny członek formacji – Simon – wywołał sporo kontrowersji pozując nago do zdjęć. Duncan James natomiast zaskoczył swoich fanów i środowisko muzyczne oświadczeniem, że jest biseksualny. 

Istnieje wiele wątków forumowych na temat reprezentantów Irlandii – duetu Jedward. Wielu fanów i niefanów zastanawia się, który z bliźniaków jest…gejem. Co prawda nikt nie doszukał się jeszcze dowodów na odmienną orientację Jedwardów, ale jedną z poszlak ma być ponoć wywiad, w którym bliźniacy stwierdzają, że nie uprawiają seksu z dziewczynami…Pewnie wszystko po to, by jeszcze więcej można było o nich mówić…

  • KLEMOVISION SONG CONTEST
Ostatnie chwile by wesprzeć swoich faworytów! Głosowanie w drugim półfinale trwa do godziny 20:00! Mejle wysyłajcie na blazewicz.poczta@gmail.com, spis uczestników TUTAJ

MROZINKOWY KĄCIK – Odc. 10
HISZPANIA
Dziennik Eurowizyjny zaprasza na kolejny już odcinek eurowizyjno-kulinarnego Mrozinkowego Kącika (autorem jest Marcin Mroziński), czyli jedynego w swoim rodzaju (bo cukierniczego) rankingu piosenek Eurowizji 2011! Smacznego!
Skoro już tak słonecznie i tak czaro-wanowo się zrobiło, to ja tego słońca chcę więcej! Przecież idzie wiosna… Ze słońcem kojarzy mi się pewien kraj. Co roku bywam w bajecznej krainie Gaudiego. W krainie, gdzie Mrozinkowy Kącik nagrzewa się do granic możliwości i wręcz czeka na dawkę porządnych słodyczy, świeżych i soczystych melonów. Już czuję, jak w powietrzu unosi się zapach dojrzałej marakui… Viva España!
Hiszpania, kraj który bardzo lubię za słońce, pogodę ducha, nastawienie do życia… Jeśli chodzi o utwory, to bywa to dość różnie, ale liczę na to, że zostanę miło zaskoczony i zasmakuję w prawdziwie gorących aromatach słodyczy… Zeszłoroczny Jimmy Jump odniósł większy sukces medialny w Oslo, niż wygrana Leny, gdyż na pierwszych stronach gazet nie pojawiało się zdjęcie zwyciężczyni, a ten wesoły hiszpański skoczny szaleniec. Ciekawe, czy i mnie będzie się chciało skakać słuchając tegorocznej propozycji… na razie czuję, że na pewno trochę zgłodniałem.
Ło u ło u ło u ło… Pa  ra czu ru czu ru ru… Przepraszam? Zamawiałem coś słonecznego i świeżego, a to owszem, jest słoneczne i słodkie, ale… za dużo tego cukru… No tu już ktoś zdecydowanie przesadził z ilością substancji słodzących. Cukrzycy można dostać. To zbyt słodka figa w sosie czekoladowym, bo ktoś polał ją jeszcze lukrem i jakby tego było mało posypał cukrem pudrem. Ja rozumiem, że hiszpańskie słońce może spowodować, że ludzie tracą głowę i chcą „czu ru czu ru”, ale mnie o dziwo „ło u ło u ło u ło” jakoś nie bierze. Mimo uwielbienia dla słodyczy ktoś chyba ciut przesadził. To takie cukrowe ciumciurumciu…
Lucia Perez urodziła się 5 lipca 1985 roku, studiowała wokalistykę i grę na gitarze, ma też wykształcenie pedagogiczne, więc aktualnie pracuje jako nauczyciel śpiewu. Śpiewała od zawsze, brała udział w różnego rodzaju festiwalach dziecięcych, jednak przełom przyszedł po zdobyciu pierwszego miejsca w show "Canteira Cantareira". W 2003 roku wydała pierwszy album (w języku galicyjskim), który już po roku doczekał się reedycji. W 2005 roku na rynek trafia jej druga płyta. Wokalistka ma wielu fanów nie tylko w Hiszpanii, ale też w Chile. Aktualnie przygotowuje się do wydania czwartego albumu. 

19 komentarzy

  1. Sikać i jednocześnie wyciągać pieniądze z bankomatu? O.o
    dosyć finezyjne…

    Polubienie

  2. buehehehe, zaprosić ta Hiszpanke do Polski 😛 Cukier drogi… 😦 a ona taka „cukierkowa i słodka” ;x

    Polubienie

  3. Oj te sex skandale :D! Zastanówcie się co wy wyrabiacie w wolnym czasie.. Gdybyście byli sławni też nie jeden portal by się zainteresował 😉

    Polubienie

  4. w polsce w jednym ze śpiewanych programów (bodajże fabryka gwiazd- heh, program który nikogo nie wypromował) finalistą był młody chłopak. jak się później okazało w przeszłości brał udział w nagraniu gejowskiego pornola… gdyby się nauczył lepiej śpiewać (nie miał piorunującego głosu), napisać mu chwytliwy przebój i wysłać na eurowizję… heh, przecież na pewno mówiłoby się tylko o nim 😉

    Polubienie

  5. Tak, fabryka gwiazd okazała się wielką porażką.. Nikogo nie wypromowała.. a o skandalu na pewno byłoby głośno 😉 więc myślę, że te skandale są trochę naciągane.. bo przecież każdy ma coś za uszami 😉

    Polubienie

  6. każde jest jednym wielkim nieporozumieniem. ładują w to kupę kasy, bo widać że realizacja jest na wysokim poziomie, ale to do niczego nie służy poza marną rozrywką. na pewno nikogo nie wypromują, chyba że jurorów. najbardziej wymierne jest mbtm bo dają przynajmniej tym wykonawcom jakieś pieniądze, to będzie na piwo albo na waciki. bo robienie komuś nadziei że po występie w anonimowym chórze sygnowanym nazwiskiem dawno nie widzianego artysty (bng) rozpocznie kariery jest moim zdaniem nieuczciwe. jest przesyt programów których wygrana nic nie daje, które nie mają żadnego prestiżu a jurorzy wygadują głupoty. pierwsze idole były fajne bo to była nowość, natomiast teraz to wieje nudą. ogromną nudą bo ciągle śpiewane są te same piosenki i ciągle słucha się tych samych opinii…. o wiele mądrzej te pieniądze z formatów (bo wszystkie programy są zagraniczne) można by było przeznaczyć na proste ale profesjonalne preselekcje eurowizyjne. bo eurowizja ma o wiele większy potencjał…

    Polubienie

  7. I jak co druga osoba śpiewa „Dziwny jest ten świat” to można się pochlastać… Żal tylko tych ludzi, obiecują im złote góry i wielkie kariery, a potem nic.

    Polubienie

  8. Własnie w X Factor występowały Dziewczyny te od CashBox. Przeszły dalej.
    Swoja drogą to przykre ze ludzie z Naszych preselekcji są w takiej lidze muzycznej ze muszą chodzic po talen show zeby sie promowac.

    Polubienie

  9. odnośnie teledysków to uważam, że polscy reprezentanci robią pewien błąd, gdybym to ja kiedyś w przyszłości reprezentował nasz kraj( jednak biorąc pod uwagę moje umiejętności wokalne to nie zdarzy się to wcześniej niż w roku 2063 bo wtedy już wszyscy polscy artyści esc będę mieć gdzieś) nagrałbym klip po wygranej w preselekcjach. Przemyciło by się w nim parę reklam ( firmy miałby pewność, że klip obejrzy cała Europa w związku z tym owa reklama dotrze do szerokiego grona , byłby wtedy większy budżet i można byłoby zrobić coś fajnego:D tak więc czekajmy na rok 2063:D

    Polubienie

  10. zgodnie z aktualnym regulaminem TVP każdy finalista selekcji musi nagrać teledysk przez preselekcjami, więc później zwycięzca nie ma już środków finansowych na kolejny teledysk

    Polubienie

  11. tak , ale można nagrać teledysk za „pięć złote” i oddać go tylko do tvp a potem stworzyć coś fajnego, mając pieniądze z reklam.

    Polubienie

  12. szkoda że polska należy do grupy państw 0 – tzn takich, które na starcie nie mają żadnych punktów i wszystkie które ostatecznie zdobywają, zawdzięczają tylko piosence. gdybyśmy byli taką rosją czy turcją, która bez piosenki ma 40-50 punktów (pewne 12p z kilku „bratnich” państw) w rankingach bylibyśmy znacznie wyżej.. chociaż takie węgry też są w grupie 0 a w naszym półfinale prowadzą… chociaż ja osobiście nie rozumiem zachwytu nad tym utworem. czekamy na głosy ogae- one co do ogólnych tendencji się sprawdzają 😉

    Polubienie

  13. Nie jesteśmy do końca takim państwem zero, ponieważ zawsze wspiera nas mniejszość polska w Wielkiej Brytanii i Irlandii, z Niemiec na jakieś punkty też możemy liczyć. W naszym półfinale niestety głosuje tylko Wielka Brytanię, ale liczę że obronimy się piosenką i wykonaniem.

    Polubienie

  14. A Turcja i Armenia nie mają zbyt wiele głosów do zgarnięcia „na starcie”, bo większość państw, z których te państwa dostają najwyższe noty, występują w drugim półfinale 😉 Turcja zgarnie dwunastkę z Azerbejdżanu, ale to chyba wszystkie jej „pewne punkty”. Polska ma dobrą pozycję startową, tak mi się wydaje. Powinno być dobrze, nasza piosenka jest stawiana w chyba każdym rankingu nie dalej niż 6. miejsce w półfinale.

    Polubienie

  15. Jak przeczytałem komentarze ludzi pod tym artykułem z plotka to się załamałem. Dlaczego ludzie są tak zawistni. Zapewne wynika to z własnych frustracji i zazdrości. Nie dziwię się, że w Polsce mało kto decyduję się na udział w KE (poza nieznanymi ludźmi, którzy liczą na wypromowanie się dzięki eliminacjom, co nie dochodzi oczywiście do skutku).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: