UKRAINA 2011
- Drugi półfinał
UPDATE: Finalistami drugiego półfinału zostali grupa Bahroma i dwóch wokalistów: Eduard Romanjuta i Ivan Berezovskij.
Dziś o 17:00 czasu polskiego odbędzie się drugi półfinał preselekcji ukraińskich do Eurowizji 2011. Podobnie jak tydzień temu, zobaczymy dziś występy siedmiu kandydatów, a do finału trafi najlepsza trójka. Według wyników głosowania internetowego, faworytami są grupa Bahroma i Eduard Romanjuta (który dziś wykona utwór "Berega"). Poza nimi o finał walczyć będą grupa Metropoly10, duet Para Normalnyh, Ivan Berezovskij (utwór "Ave Maria"), grupa Heksi (utwór "Sever-Jug") i Shanti (utwór "Hey you!"). O tym kto wejdzie do finału, zadecydują jurorzy, a widzowie będą decydować o dodatkowych finalistach podczas osobnego głosowania. Już dziś dowiemy się kto z czwórki wyeliminowanych w ubiegłym tygodniu uzyska od widzów "dziką kartę" i dostanie się do finału. Faworytem jest oczywiście El Kravchuk.
Z udziału w preselekcjach w ogóle wycofała się Masha Sobko. Wokalistka nie jest w stanie pogodzić występów w dwóch różnych emisjach różnych telewizyjnych stacji.
Pierwszy półfinał obejrzeć można TUTAJ, natomiast dzisiejszą rundę na żywo transmitować będą TVline.biz (TUTAJ) i 1tv.com.ua (TUTAJ). Start o 17:00!
CHORWACJA 2011
- Fani podzieleni
Wczorajsze informacje o nowym formacie preselekcji chorwackich uradowały fanów w Chorwacji, ale zasmuciły fanów z Europy. Dla Chorwatów nowy format oznacza "przebudzenie HRT", co w końcu powinno doprowadzić do sukcesu eurowizyjnego. W końcu format w którym najpierw wybiera się artystę, a później komponuje się dla niego utwór najczęściej przynosi dobre rezultaty. Poza tym wyniki preselekcji chorwackich zawsze wywoływały spore kontrowersje, bo jury prawie nigdy nie zgadzało się z widzami (najlepiej było to widać w 2007 roku). Z kolei fani europejscy przyzwyczaili się do tradycyjnej, nieco skostniałej Dory i do artystów, którzy często brali w niej udział. Zmiana formatu selekcji (reality-show na zasadzie "Unser Star fur Oslo") doprowadzi prawdopodobnie do tego, że selekcje zmienią się w coś w rodzaju "Idola", a wśród kandydatów będzie mnóstwo amatorów – a takie selekcje dla fanów ESC nie są zbyt ciekawe.

Europejczycy się nie cieszą bo Chorwaci zmieniają format, gdy w Polsce coś takiego zrobić, na 100% jestem pewny coś dobrego by się znalazło. Sam program „mam talent” pokazuje ze mamy dobrych wokalistów w Polsce.
PolubieniePolubienie
Same Papugi w Europie Cypr, Chorwacja nie mają własnych pomysłów na wybranie reprezentanta tylko ściągnąć z kogoś normalnie porażka
PolubieniePolubienie
Odnośnie Brathanek z poprzednich komentarzy to ja osobiście jestem jak najbardziej na TAK. Jest to coś świeżego.Jest optymistyczne, radosne i bardziej żywiołowe niż nasze ostatnie występy. Europie się to może bardzo spodobać
PolubieniePolubienie
Brathanki są spoko, ale taka muzyka z Polski nie wygra. Folkowy Mroziński też miał się spodobać, i co? Teraz czas na muzykę klubową. Tak, namaściłem go na reprezentanta, i co z tego? Żyjemy w wolnym kraju i mam prawo namaszczać, kogo chcę. Zresztą jestem fanem muzyki klubowej, techno i wszystkich podgatunków, do czego też mam prawo! Ok, jeśli chcecie, wyślijcie kolejną Lidkę i obserwujcie jak Polska zajmuje ostatnie miejsce… Jeszcze wspomnicie moje słowa… Polska ma szansę na ESC TYLKO z czymś oryginalnym, a muzyki klubowej na ESC było bardzo, bardzo mało. Więc jeśli pojedzie Robert M, to by było super!
PolubieniePolubienie
ja tylko przypomnę Bułgarię 2008…
PolubieniePolubienie
A ja tylko przypomnę każdą polską piosenkę poczynając od 1994 roku, która poza Ich Troje nie osiągnęła kompletnie nic… Bułgaria ’08… no fakt, to była taka muzyka, ale stanowczo za rzadko taka się pojawia. Chciałbym, żeby Polska coś takiego właśnie wysłała, a nie kolejną smutę jakąś. I to musi być kawałek z klasą, profesjonalny i nowoczesny, a nie typowe łupu cupu z wiejskiej dyskoteki:D. Bułgaria ’08 była średnia, kawałek fajny… ale wykonanie na żywo kiepskie, no i te kiczowate stroje… A taka muzyka ogólnie jest bardzo modna obecnie w Europie! Czas myśleć perspektywicznie! Tego Polacy muszą się nauczyć (dotyczy to różnych dziedzin zresztą, nie tylko muzyki i ESC). Musimy przestać być mądrzy po szkodzie:). Zobaczycie, jeśli wyślemy tego Roberta M, to mogę się założyć, że Polska zajmie przynajmniej dobre miejsce, no na pewno lepsze niż przez ostatnie lata! A jeśli inne kraje wyślą smuty, albo same klony Leny, pseudooryginalne, to kto wie, może nawet powalczymy o TOP 3 lub nawet zwycięstwo. Wszystko zależy też przecież od poziomu kompozycji wysłanych przez inne kraje. Ktoś przegrać przecież musi, a jeśli było dużo fajnych piosenek, to wiadomo…
PolubieniePolubienie
przypomnę Mołdawię 2010….
PolubieniePolubienie
Klemenz, Klemenz, oh Klemenz ^^ Jakiś ty głupiutki 😉
„DJ, Take Me Away” z muzyką taneczną nie miało wiele wspólnego. Deep Zone Project prezentuje bardziej muzykę electro. Poza tym – mieli średni występ. Ale nie podniecajmy się nazwiskiem – po prostu to musi być fajny utwór 😉
PolubieniePolubienie
Nigdy ale to nigdy nie chciał bym by Polske reprezentował jakiś kiczowaty techno podobny utwór. Skoro taki modny to dlaczego takie piosenki nie są doceniane jak są na esc a to dla tego że są żałosne bo jeden ten sam bit z tekstem oklepanym, że dzieciak w podstawowej szkole lepszy stworzy ale to tylko moje odczucia.
PolubieniePolubienie
Ja w przeciwieństwie do niektórych, nie będę obrażał osób lubiących inną muzykę, niż ja, więc na tym zakończę ten wątek… Dodam jeszcze tylko, że o gustach się nie dyskutuje, a słuchana przez kogoś muzyka wcale nie określa tego, kim ten ktoś jest. Muzyka to muzyka, to jest przyjemność i rozrywka, o to tutaj chodzi, a nie żeby się napinać z tego powodu i uważać tego za sprawę życia i śmierci:).
Mołdawia 2010? Ależ to zupełnie coś innego… niebo a ziemia, porównajcie sobie klasę utworów Roberta M (światowy poziom) z tym pseudodyskotekowym lekkim, mołdawskim gniotem:) zakrawającym już na disco polo (a raczej disco mołdo:)). Chociaż nie powiem, sama piosenka nie taka zła, ale nudnawa, a wykonanie na żywo fatalne, i jeszcze te kiczowate stroje i chu..wy układ choreograficzny. I po cholerę dali ten saksofon?Pasował tam jak pięść do nosa:).
Deep Zone również tworzy jednak nieco inną muzykę, ale dla osób nie znających się na tej muzyce, lub jej nie lubiących, różnice nie będą zbyt widoczne:).
PolubieniePolubienie
Niech Robert M startuje, dla mnie nie jest on jeszcze żadną gwiazdą, po prostu jest już znany, chętnie wysłucham jego propozycji, aczkolwiek myślę, że disco polo więcej zdziała na ESC niż muzyka klubowa.
PolubieniePolubienie
Nie porównujcie piosenek Roberta M do Deep Zone czy tego czegoś z Mołdawii…
Roberta chcę tylko wtedy, jeżeli stworzy bardzo dobry utwór! Jeżeli już chcecie jakieś porównania, to o wiele lepszy od tej Bułgarii i Mołdawii…
I już bardziej muzykę Roberta M porównałbym z Rumunią 2005.
PolubieniePolubienie
Chyba mam coś z pamięcia bo Rumunia 2005 to jedna z najlepszych propzycji tego kraju i raczej brak podobienstwa do Roberta M. pod każdym względem
PolubieniePolubienie
I tak nie awansujemy, więc po co w ogóle ta dyskusja i obrażanie kogokolwiek, a szczególnie Naczelnego? Trochę szacunku, piaskownico
PolubieniePolubienie