BREAKING NEWS: Chorwacja przygotowuje nowy projekt selekcji – więcej informacji TUTAJ.
POLSKA 2011
- Edyta na TAK, Durczak na NIE
Interia.pl informuje, że do polskich preselekcji zgłosiła się Edyta (Edith) Strzycka z Kielc, która wykonuje utwór "Teraz bez Ciebie". Ponoć utwór napisany był z myślą o Edycie Górniak (ESC 1994), a Strzycka miała nagrać jedynie demo utworu. Wyszło jej to na tyle dobrze, że producenci postanowili pozostawić jej ten utwór i w takiej właśnie wersji zgłosić do krajowych eliminacji. 8. listopada utwór ma trafić do stacji radiowych, a już teraz można usłyszeć eurowizyjną wersję w tym artykule.
Na ESCforum.pl pojawiła się informacja, że 1. grudnia Dianne (polski artysta drag queen) zgłosi do preselekcji utwór "Przeszłość a Przyszłość".
Wiadomo też, że żaden artysta z Rock House nie będzie brał udziału w preselekcjach 2011. Dotyczy to zespołów Łzy, Video, Volver, wokalistek Ani Wyszkoni i Kasi Wilk oraz wokalisty o pseudonimie Mrozu.
ISLANDIA 2011
- Znamy twórców
Telewizja RUV opublikowała listę kompozytorów, których utwory zakwalifikowały się do finału preselekcji narodowych. Na liście znaleźć można parę znanych nam już nazwisk: Hallgrimur Óskarsson (kompozytor utworu "Open your heart" z 2003 roku), Jógvan Hansen (2. miejsce podczas tegorocznych selekcji), Maria Bjork Sverrisdottir (była menadżerka Yohanny, reprezentantki 2009), Petur Orn Godmundsson (chórzysta eurowizyjny – brał udział w ESC 2008 i 2010 dla Islandii oraz w ESC 2009 dla Irlandii). Utwory tych twórców wybrane zostały spośród ponad 170 zgłoszeń. Teraz zwycięzcy pierwszego etapu muszą zdecydować, komu powierzyć swoje utwory. Ewentualnie mogą "wystawić" wykonawców, którzy nagrywali demo. Finał narodowy odbędzie się 12. lutego.
PORTUGALIA 2011
- Portugalia z selekcjami
Telewizja RTP potwierdza organizację preselekcji narodowych pod nazwą Festival da Cancao, ale dokładne informacje odnośnie szczegółów formatu poda dopiero w przyszłym tygodniu. Prawdopodobnie nie dojdzie jednak do zbyt dużych zmian – do połowy stycznia będzie czas na zgłoszenie się, a później jury wybierze od 20 do 24 utworów, które zakwalifikują się do rundy internetowej, w której o zwycięzcach decydować będą internauci z całego świata. Do finału trafi 12 najlepszych kompozycji. W finale (planowany termin – pierwszy weekend marca) o reprezentancie zdecydują jurorzy i widzowie. Utwór musi być wykonywany w języku portugalskim, a wykonawca musi mieć portugalskie obywatelstwo.
SZWECJA 2011
- Pięciu ćwierćfinalistów
Znamy już pięć utworów, które zakwalifikowały się do tzw. ćwierćfinału Melodifestivalen 2011, czyli do finału rundy internetowej. O półfinał MF 2011 walczyć będą Billy, Julia Alvgard, Anton & Dejo, Engla i Jonas Matsson. Zakwalifikowane utwory będą teraz trochę przearanżowane, by z wersji demo zrobić coś, co da się zaprezentować szerszej widowni. Czasu jest niewiele bowiem ostateczny finał głosowania internetowego ma się odbyć już 8. listopada, czyli w poniedziałek o 20:00. Wtedy podczas specjalnego show publiczność będzie głosować na swoich faworytów – dwa najlepsze utwory będą miały gwarantowane miejsce w półfinałach selekcji szwedzkich. Transmisja internetowa show będzie przeprowadzona przez portal SVT.se

Jak dla mnie utwór Edith to smutna ballada niemająca szans na dobre miejsce na eurowizji. Sądząc jednak po poziomie ostatnich ke ma duże szanse na udział w preselekcjach.
PolubieniePolubienie
Pierwsze wrażenie piosenki tej Edyty…. jak dla mnie 0 % szans na finał…. takie same odczucia miałem w stosunku do Feminem z Chorwacji w tym roku…. z początku mi się w ogóle nie podobały, dopiero przed samym ESC je polubiłem…. no i sprawdziło się…. bo nie przeszły do finału….
No ale na ESC liczy się głównie 1 wrażenie… 😉
Liczę na Michała Rudasia, że się zgłosi 😛
No i chciałbym Brathanki 🙂 Hehe ;]]
PolubieniePolubienie
Nie oszukujmy się, żadna ckliwa ballada z Polski nie ma absolutnie żadnych szans! Polska może wygrać ESC, ale musi zaskoczyć. Jedyna możliwość, jaką w chwili obecnej widzę, to Robert M. Choćbyście wysłali nawet znowu Edytę Górniak, to nie ma ona szans na zwycięstwo, patrząc na to, co ostatnio tworzy (dobre piosenki, ale na ESC by się nie wybiły).
Jeśli TVP wyśle Roberta M, to odszczekam wszystko to złe, co mówiłem o TVP, tzn. im wybaczę:). Swoją drogą, jeśli tak zrobią, to nie zdziwiłbym się, jeśli ESC 2012 odbyłoby się w Warszawie:). A w sumie niekoniecznie w stolicy, skoro Niemcy nie robią w Berlinie, to Polska równie dobrze może zrobić w innym mieście:), może w Krakowie:), na osłodę tego, że Kraków nie dostał meczów na Euro 2012:). Chociaż ciężko mi pomyśleć o arenie, która mogłaby się nadać na organizację ESC w Polsce… no chyba, że Spodek w Katowicach?:) Myślę, że nadawałby się idealnie, okolica nowoczesna, dużo miejsca dla fanów ESC:). Albo jeśli jednak w Warszawie, to może ten nowy wypasiony Stadion Narodowy?:) Wiem, na takie dywagacje czas przyjdzie po wygraniu ESC przez Polskę, trochę za bardzo wybiegam w przyszłość:D. Ale co to szkodzi podywagować:D.
PolubieniePolubienie
Piosenka Edyty jest bardzo ładną balladą,ale na Eurowizję się nie nadaje,przepadnie wśród innych piosenek.Nie oszukujmy się nasze piosenki i The Jet Set,i Isis Gee i Lidii Kopani i M.Mrozińskiego były za słabe na Eurowizję.
Aby Polska wysłała balladę to musiałaby być piosenka taka jaką śpiewała Yohanna w 2009 roku.Nic w tych naszych piosenkach nie ma charakterystycznego,co przykułoby wzrok widzów.Nie wyróżniają się niczym w tłumie innych piosenek.Promocja naszych piosenek w innych krajach nie na wiele się zdała,bo nasze piosenki są w sobie nudne.
Telewizja Polska nie liczy się nadal z opiniami polskich fanów i nadal są preselekcje,w których zapewne znów usłyszymy kompozycje bez polotu.A to wina jury,które nie potrafi wybrać dobrych utworów.to nie są moim zdaniem profesjonaliści,mimo,że tak się o nich mówi.Ale to też wina samych artystów,którzy nie wiedzą,czym jest Eurowizja i wysyłają piosenkę,która niby pasuje na ten konkurs.
Jeśli nawet mają być te preselekcje,to nie lepiej byłoby zrobić show,podczas którego wybrany wewnętrznie wokalista,wokalistka czy zespół prezentuje np. 3 utwory spośród których wybrany będzie ten jeden.
PolubieniePolubienie
Ale TVP olewa ESC, oni chcą mieć tylko show na Walentynki:). Powtarzam, szanse mamy tylko z czymś nowoczesnym, wybijającym się, a nie z żadnymi smutami! Obawiam się, że nawet ballada podobna to tej Yohanny mogłaby przepaść… bo weźmy pod uwagę, że to jednak jest Polska, i nie ma absolutnie żadnego wsparcia od sąsiadów (a Islandia ma, jak najbardziej, w końcu to Skandynawia:)). Polska musi się wybić, wyróżnić, tak, jak zrobiła to Lena. Oczywiście nie mam na myśli tworzenia podobnych piosenek do Satellite – takie powielanie wzorców z poprzednich lat nigdy nie wychodzi nikomu na dobre… vide Legenda Mrozińskiego, powstała na fali zainteresowania folkiem po zwycięstwie Alexandra Rybaka… Więc powtarzam, na chwilę obecną, z wykonawców, którzy wykazali zainteresowanie Eurowizją – Robert M, muzyka nowoczesna, która jest obecnie bardzo modna w Europie. Polacy! Myślmy przyszłościowo!:) Nie patrzmy na wzorce z poprzednich lat, i nie wysyłajmy klonów Leny!:)
PolubieniePolubienie
To powinna być piosenka nowocześnie zaaranżowana,rytmy R’N’B lub klubowe brzmienia.Przypominam,że „Legendą” M.Mrozińskiego.Mi też sie podobała ta piosenka,ale na Eurowizję się nie nadawała.Drażniło mnie w tej piosence połączenie folku z popem.Gdyby był to przemyślany utwór,to takie połączenie mogłoby być,ale tu nie wyszło to.I prawda jest taka,gdyż czytałem na zagranicznych forach,że piosenka Marcina w Europie w większości przypadków nie do końca się podobała.
Właśnie drażniło ich to połączenie popu z folkiem lub całość jako piosenka się nie podobała lub ludzie krótko mówili,że jest nudna.
PolubieniePolubienie
Mati zgadzam się z tobą całkowicie.Skandynawia popiera się pinktowo jeśli mają dobre utwory.A piosenka Yohanny w większości krajów europejskich bardzo się podobała.
PolubieniePolubienie
A Michał Wiśniewski,który powtarza,że się zna na Eurowizji
i wie jak tam odnieść sukces tak naprawdę nie ma bladego pojęcia.Promocja piosenki nic nie da jeśli jest słaba.Ich Troje nie pomogło odsłonięcie brzucha A.Wiśniewskiej.Piosenka Leny największą promocję miała na youtube.Widać po ilości wyświetleń.Ale musi być dobra,skoro tylu ludzi słuchało piosenki niemieckiej na youtube.
Ta piosenka wypromowała się sama.
PolubieniePolubienie
Dokładnie. Wszystko sprowadza się przede wszystkim do jakości piosenki:).
A czy ktoś mi może powiedzieć, dlaczego utwór Roberta M pt. „All day all night” nie może być zgłoszony do preselekcji? Na Youtubie ten kawałek został opublikowany 10 września na oficjalnym profilu Roberta M, więc chyba nigdzie wcześniej go nie było… więc ten termin 1 września został dotrzymany (zostało to przesunięte w tym roku z 1 października na 1 września, zdaje się że na prośbę Belgów). Chyba, że chodzi właśnie o sam fakt publikacji tego na Youtube? A szkoda, bo piosenka jest naprawdę zajefajna i gdyby Polska wysłała coś takiego na ESC… to kto wie, może Warszawa 2012?:) (lub inne miasto, jak pisałem wcześniej:)). Taka piosenka zrobiłaby SZAŁ na ESC! No cóż, ale patrząc na twórczość Roberta M, można mieć nadzieję, graniczącą z pewnością, że stworzy on jakiś równie fajny kawałek… nawet po śniadaniu:D.
PolubieniePolubienie
W każdym razie, cokolwiek Robert M zgłosi do preselekcji, to myślę, że wygra, na tle tych wszystkich pseudopiosenek oraz smutów, które zostaną jak co roku zaprezentowane:D. Bo wyróżnia się – a o to właśnie chodzi na ESC! Polska ma szansę wygrać tylko z czymś, co się wyróżnia! Muzyka klubowa jest obecnie bardzo popularna w Europie, ta popularność wzrasta, więc… sprawa jest jasna, Robert M!:).
PolubieniePolubienie
Polski reprezentant skończy, niestety, jak zazwyczaj.
Co do Portugalii, cieszę się, że promuje ojczystą mowę. Portugalszczyzna jest piękna (imituje hiszpański połączony z wymową Słowian), zwłaszcza kiedy wybrzmiewa w pieśniach fado. Inne kraje też powinny wysyłać utwory w rodzimym języku. Taki nacjonalizm nikomu nie zaszkodzi.
PS Podziwiam elokwencję forumowicza o nicku Mati. I bynajmniej nie ironiuję w tym momencie.
PolubieniePolubienie
*nie ironizuję
PolubieniePolubienie
Dziękuję za uznanie:).
Co do Portugalii – ja tam wyczuwam bardziej podobieństwo do języka rumuńskiego:), zresztą to jest ta sama rodzina językowa, tzn. romańska.
Tak, polski reprezentant skończy niestety jak zazwyczaj, jeśli wyślemy to, co zwykle, czyli jakąś balladę (nawet dobrą) lub przekombinowany i źle zaaranżowany (nawet dobry, ale…) utwór (jak „Legenda”). Szansę ma tylko taki utwór, jakie tworzy Robert M. Tylko z czymś takim ma szanse wygrać (lub chociaż zająć naprawdę dobre miejsce) Polska, czyli kraj praktycznie bez wsparcia sąsiadów, taki nienowoczesny outsider Europy… myślicie, że co ludzie myślą o Polsce w Europie? Nawet nasi sąsiedzi, czyli np. Niemcy i Ukraina, dadzą nam kilka punktów (rzadko 12) tylko wtedy, gdy mamy ciut lepszą piosenkę… A taki kawałek jak „All day all night” mógłby się naprawdę spodobać, bo takie są trendy teraz w Europie. Zresztą zawsze taka muzyka była modna, ale teraz to szczególnie, więc trzeba myśleć perspektywicznie i wysłać właśnie coś takiego.
PolubieniePolubienie
Ok, powracam do mojego pytania: czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego ten kawałek Roberta M pt. „All day all night” nie może zostać zgłoszony do preselekcji? Myślę, że może mi umknął jakiś fakt, i jestem ciekawy, jaki?:).
PolubieniePolubienie
Mati, myślę, że chodzi o wokalistę – nie ma polskiego obywatelstwa ;). Z publikacją utworu jest wszystko ok, chyba że gdzieś go grał w jakimś klubie czy coś w innej wersji.
PolubieniePolubienie
Dowiedzialem sie, ze edyta gorniak pracuje nad utworem na eurowizje 2011. jest w trakcie rozmow z tvp dotyczacych dzikiej karty
PolubieniePolubienie
Ależ żem prowokacje zrobił… Łoh!
Co do Wiśniewskiego – on tam napisał kiedyś, że już wie o co chodiz w Eurowizji. Że nie potrzebne jest show i fajerwerki, tylko spokoj i umiarkowanie na scenie. Cos tak mysle, ze w tym roku sie zglosi, musi sie jakos znowu wypromowac 😛
PolubieniePolubienie
Jeśli jest tak, jak espol napisał to Górniak musi jechać na Eurowizję 🙂 Pomimo tego, że jak większość z nas zapewne, sympatią jej nie darzę xD
PolubieniePolubienie
Czytam komentarze niektórych osób i szczerze jestem zaskoczony i to bardzo na minus. Niektórzy kilka dni po ogłoszeniu regulaminu krajowych preselekcji namaścili już na idealnego reprezentanta Polski na ESC 2011 niejakiego Robert M, twierdząc, że Europa pokocha go, sugerując, że dzięki niemu wygramy Eurowizję. Dawno się tak nie ubawiłem. Otóż pragnę przypomnieć, że czasy fascynacji dyskotekową „rypanką” dawno minęły. Czy Wy ludzie nie macie bardziej wygórowanych oczekiwań? Podejrzewam, że nie powinniśmy się spodziewać w KE nikogo z pierwszej ligi polskiego rynki muzycznego (o ile taka w ogóle istnieje), ale typowanie jakiegoś unknowna, który tworzy piosenki, jakich na świecie tysiące nieco mnie dziwi… I smuci jednocześnie. Zastanówcie się niektórzy co piszecie, bo teksty o przebaczeniu TVP postawy wobec ESC jeśli wyślą na konkurs tego dyskotekowego pana trącą niebywałym infantylizmem. Pozdrawiam
PolubieniePolubienie
Paweł masz racje co nam po szybkim kawałku skoro wykonanie na zywo będzie kiepskie(np:The Jet Set, Ania Cyzon). Albo wyslemy kogoś kto ma umiejętności wokalne które powalą Europe.
PolubieniePolubienie
Ok- zgodzę się że takich Robertów M jest na rynku muzycznym sporo, ale do licha, jedynej chechy której na pewno nie możemy przypisać do Leny to oryginalność bo wyjątkowa to ona może i była ale tylko na eurowizji, dość powiedzieć, że kiedy w sklepie puszczona było Satellite, na pytanie dziewczyny kto to śpiewa, chłopak odpowiedział że to pewnie ta lenka co śpiewała w reklamówce tvnu.
konkluzja-> Robert M do Niemiec 😀
PolubieniePolubienie
Paweł napisał: „Zastanówcie się niektórzy co piszecie, bo teksty o przebaczeniu TVP postawy wobec ESC jeśli wyślą na konkurs tego dyskotekowego pana trącą niebywałym infantylizmem. Pozdrawiam”
Przepraszam bardzo, ale ja nic takiego nie zauważyłem. Nikt tak nie pisał!
Z takim systemem wyboru reprezentanta uważam, że powinniśmy zaryzykować z Robertem, jeżeli nagra bardzo dobrą piosenkę. Nie łudźmy się, że zdarzy się jakiś cud i trafi się nam jakaś perełka, która będzie w stanie ugrać coś więcej na Eurowizji.
I dla kogo rypanka, dla tego rypanka. Ogólnie nie przepadam za muzyką klubową. Każdy gatunek muzyczny ma w sobie coś dobrego – Robert M takie coś tworzy. I na to powinniśmy postawić.
PolubieniePolubienie
A co Wy na to?:)
Kolejny „patałach” – disco polo znów w natarciu:(:(:(:(:(
PolubieniePolubienie
Znowu sie podniecacie tak jak w tamtym roku Mrozińskim. A kto to w ogóle jest ten Robert M??? Pierwsze o nim słyszę:/ nie nastawiajmy sie na konkretnego artyste tylko na piosenkę, bo to ona może coś zwojować. większość artystów przed eurowizją nie jest znanych w Europie i tylko piosenka musi sie spodobać. Oczywiście zdarzaja się wyjątki, patrz Kate rYAN, ALE KAŻDY WIE JAK ONA SKOŃCZYŁA:) uważam że TVP powinna wybrać konkretnego dobrego wokalistę/wokalistkę/zespół i dla nich przyjmować utwory od różnych twórców i to piosenkę powinnismy wybierać a nie wykonawcę!!!
PolubieniePolubienie
Zgadzam się z Pawłem w 100%. Zresztą z ciekawości włączyłem ten kawałek Roberta M. i pomyślałem dokładnie: „WTF?”… Ta piosenka jest w sobie taka pusta, że strach. Równie dobrze mogłaby jechać Mandaryna… Nie zgadzam się z lolkiem w odniesieniu do The Jet Set, których wokal na helsińskiej scenie był bez zarzutów!
PolubieniePolubienie
A co myslicie o Brthankach na ESC ?
mają kilka nowych piosenek, np:
http://www.brathanki.com.pl/plyty.php?utworid=92
PolubieniePolubienie