Eurowizja 2011



EUROWIZJA 2011

  • Finlandia bez gwiazd
Telewizja YLE opublikowała nazwiska dwunastu zakwalifikowanych do półfinałów artystów. W pierwszej grupie znaleźli się duet Automatic Eye, popowa wokalistka Jonna (śpiewa głównie po fińsku, ale w styczniu pojawi się jej pierwszy angielskojęzyczny singiel, prawdopodobnie powiązany z preselekcjami), Johanna Iianainen czyli wokalistka specjalizująca się w muzyce akustycznej i Marko Maunuksela (zwycięzca konkursu "Tango King 2010"). W drugim półfinale usłyszymy wokalistę Jimi’ego Constantine, Milanę Misic (córkę Laily Kinnunen, zmarłej w 2000 roku pierwszej reprezentantki Finlandii na ESC), folkowo-soulowego wokalistę Paradise Oscar i  Somę Manucher, wokalistkę pochodzenia kurdyjskiego. Trzeci półfinał należy do Sami’ego Hintsanena (wokalista i performer, znany z projektu Hintsanen Party Project), Eveliiny Maatta, Tommi’ego Soidinmaki (zwycięzca "Tango King 2004") i formacji Stala & So
Dodatkowo uruchomione zostało głosowanie internetowe, które wyłoni trzech kolejnych uczestników półfinału selekcji. W tej grupie rywalizować będzie m.in. Sonja Bishop, uczestniczka selekcji fińskich 2004. Więcej informacji o rundzie internetowej znaleźć można TUTAJ

EUROWIZJA 2011
  • Steve nadal na czele
Do 31. grudnia kandydaci do preselekcji belgijskich muszą zebrać min. 20 tys. euro. Aktualnie największe szanse na osiągnięcie tej kwoty ma Steve Linden, uważany też za faworyta głosowania. Wokalista aktualnie ma 7,3 tys. Drugie miejsce zajmuje Gautier Reyz (5,5 tys.), a trzecie grupa The Blazing (prawie 3 tys.). Aktualnie piąte miejsce zajmuje Double Vie z utworem "J’imagine". Okazało się, że pod tym pseudonimem ukrywa się flamandzki wokalista Udo Mechels, zwycięzca X-Factor. To dość ciekawa sytuacja, bo w związku z tym, że preselekcje w tym roku organizuje walońska RTBF, artyści z Flandrii raczej nie mogą (i nie chcą) brać w nich udziału. 

9 komentarzy

  1. „To dość ciekawa sytuacja, bo w związku z tym, że preselekcje w tym roku organizuje walońska RTBF, artyści z Flandrii raczej nie mogą (i nie chcą) brać w nich udziału.”

    Czekaj, czekaj, bo czegoś nie jarzę… Na Eurowizję jedzie reprezentant Belgii, nie Flandrii czy Walonii, jedynie co rok dane telewizje się zmieniają. Pomijając, że nie chcą, to pewnie racja – ale dlaczego nie mogą ? O_O

    Polubienie

  2. To trochę krótkowzroczne. Wybierany jest reprezentant Belgii i w regulaminie jest wymóg posiadania belgijskiego obywatelstwa, więc mogą brać udział w wyścigu wykonawcy z obu części kraju. A skoro się zgłosił do selekcji to najwyraźniej chciał w niej wystartować. Ja tu nic nadzwyczajnego nie widzę…

    Polubienie

  3. warto przyjrzeć się bliżej sytuacji, zwłaszcza językowej, jaka panuje na terenie Belgii. We Flandrii nie używa się języka francuskiego, w Walonii nikt nie zna flamandzkiego, wiec pojawia się dość spora bariera językowa, która najczęściej dyskwalifikuje artystów….

    Polubienie

  4. Z innej beczki:

    Dziś w Jaka to melodia była Isis Gee 😀

    Zaśpiewała For Life 😛 Ale z playbacku 😉

    Polubienie

  5. A no jasne, masz rację Klemenz, zapomniałem o tym. Ale zawsze mogą się porozumiewać po angielsku 😉 Wiesz, ja tak zbyt dosłownie zrozumiałem to „nie mogą” i stąd nieporozumienie, w każdym razie dzięki za wytłumaczenie kwestii 🙂

    Polubienie

  6. Sorry za ten pusty komentarz, nie wiem, czemu mi się tak wklepało:).

    Bariera językowa nie ma w dzisiejszych czasach znaczenia. Bardzo popularny jest język angielski… poza tym np. taka Bruksela to chyba dwujęzyczne miasto, może ten koleś jest z Brukseli?:). Belgia to mimo wszystko jeden kraj, podzielony na dwa obszary językowe, ale jeden kraj, z jednym królem i rządem. Nie ma jakichś zakazów startowania wykonawców z jednej części, gdy preselekcje organizuje TV z drugiej.

    Polubienie

  7. Aha, nie zapominajmy, że w Belgii istnieje także trzeci obszar językowy – niemiecki:), który jednakże nie jest chyba aż tak wyodrębniony administracyjnie, jak Flandria i Walonia. Jest to tylko obszar językowy. Ale to tak dla uzupełnienia tylko:).

    Czy ktoś już wie coś o tym, gdzie w końcu będzie ESC 2011? Berlin czy Düsseldorf? Wolę Berlin mimo wszystko:). Hala w Düsseldorfie jest super, ale… będzie świecić pustkami, jest po prostu zbyt duża! ESC nie potrzebna jest megalomania:).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.