Anna podzieliła los Marcina Mrozińskiego
PO PÓŁFINALE 2
Znamy pełny skład finału
Nie ma Szwecji!
Wielkim zaskoczeniem zakończył się drugi półfinał Eurowizji 2010. Do finału nie weszły dwie murowane faworytki – Chorwacja i Szwecja, natomiast w sobotę usłyszymy m.in. nisko notowanego reprezentanta Cypru czy fatalnie zaprezentowaną na żywo piosenkę "Apricot Stone" z Armenii. Finał zapowiada się więc bardzo ciekawie, bo wyniki mogą nas zaskoczyć. Pierwszy półfinał z grona faworytów wyeliminował Słowację, drugi Szwecję.
Safura – biegiem do finału
- Oni dziś wygrali
Podawaniu wyników przeszkadzały nieco ujęcia z green-roomu, które przypadkowo pokazywały reprezentantów, którzy parę sekund później mogli się już cieszyć z awansu. Na szczęście po trzeciej piosence poprawiono ten błąd. Jako pierwsza do finału trafiła Gruzja, która w tym roku wróciła na ESC. Gruzja weszła do finału wraz z Armenią i Azerbejdżanem i te trzy republiki opiszę w jednym fragmencie, bo wszystkie trzy miały dziś swoistego "pecha". Sopho Nizharadze parokrotnie dopuściła się bardzo brzydkich krzyków, a choreografia naprawdę nie pasowała do utworu. Eva Rivas zaprezentowała się dziś fatalnie – występ jak dla mnie był okropny, sama wokalistka dziwnie się poruszała, była źle ubrana i co najbardziej istotne, widać było, że pod koniec już męczyła się śpiewaniem. Zdecydowanie nie zasłużyła na finał i mam nadzieję, że w sobotę znajdzie się poza top10. Z kolei Safura z Azerbejdżanu wokalnie zaprezentowała się lepiej niż dobrze, ale miała wpadkę gdy trafiła na catwalk i nie mogła wstać z klęczek. Gdy już jej się to udało, zachwiała się i w śmieszny sposób zaczęła dreptać do miejsca, gdzie za chwilę miała ująć ją kolejna kamera. Wszystko to robiła śpiewając "drip, drop" – efekt po prostu komiczny. Tak czy siak, zarówno Gruzja, jak i Armenia i Azerbejdżan znalazły się w finale.
Druga koperta odsłoniła flagę Ukrainy. Wokalnie Alyosha wypadła bardzo dobrze, również jej występ był niezwykle emocjonujący, chociaż prosty. Ukraina zaprezentowała w tym roku całkiem inną piosenkę i jak widać, takie eksperymenty się opłacają. Trzecia do finału weszła Turcja czyli grupa maNga, która na żywo wypadła bardzo dobrze (pomijając parę błędów wokalnych), a występ został doskonale zrealizowany telewizyjnie. Może to Turcja zwyciężyła dzisiejszy półfinał?
Kolejnym finalistą jest Izrael, czyli Harel Skaat. Jego występ to kolejny moment wart zapamiętania – wokalnie doskonale, występ również bardzo prosty, ale przez to niezwykle wyrazisty. Izrael na pewno będzie się liczył w walce o Grand Prix. Do finału weszła też ballada Niamh Kavanagh z Irlandii, której kibicował m.in. Marcin Mroziński. Wokalistka zaprezentowała się bardzo dumnie, była pewna siebie i swojego głosu, którzy brzmiał doskonale zwłaszcza w końcowej części utworu. Irlandia wraca więc do swojej najlepszej formy.
Sporym zaskoczeniem jest Cypr, który otrzymał dziś awans do finału, a Jon spotka się w sobotę na jednej scenie z reprezentantem Belgii – Tomem Dice. Panowie mają piosenki oparte na tym samym pomyśle, prostej akustycznej balladzie. Ciekawe, który z nich bardziej spodoba się Europie. Do finału trafiła też propozycja rumuńska, czyli "Playing on fire", chociaż wg mnie Ovi i Paula wypadli dziś mało przekonująco. Nie było takiego poweru, którego się spodziewałem, no ale skoro Rumunia rok temu awansowała do finału dzięki "The Balkan Girls", to i w tym roku nie mogło jej w finale zabraknąć.
Ostatnia koperta mogła należeć do Szwecji albo Chorwacji, ale ostatecznie znalazła się w niej flaga Danii, czyli tegorocznego faworyta klubów OGAE. "In a moment like this" zaprezentowany został podobnie jak w preselekcjach, tak samo szlagierowato i jak widać to spodobało się Europie.
Podsumowując
Piąty z rzędu awans do finału – Turcja (w 2004 i 2005 finał automatyczny, potem co roku awansowała)
Czwarty z rzędu awans do finału – Armenia
Trzeci z rzędu awans do finału – Azerbejdżan, Dania (brak awansu w 2004 i 2007, w 2006 finał był automatyczny), Gruzja (w 2009 nie brała udziału, wcześniej zawsze przechodziła), Rumunia (2004 i 2006-2007 – finał automatyczny)
Drugi awans – Cypr (ostatni raz awans otrzymał w 2004 roku, w 2005 finał miał automatyczny), Irlandia (2004 i 2007 – finał automatyczny, 2006 – awans do finału, 2005 i 2008-2009 – brak awansu)
Chorwackie Feminnem
- Nie tylko Szwecja
Oto kraje, które dziś odpadły.
Szwecja – największe zaskoczenie, pewniak do finału nie tylko ze względu na to, że jest to Szwecja, ale głównie za piosenkę i występ – wspaniały nastrojowy klimat, 35 tys. pałeczek rozdanych widzom w Telenor Arena, świetny chórek i sympatyczna wokalistka. Co się stało? Warto jednak dodać, że czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego przewidzieli to! W głosowaniu na piosenkę-faworytkę, która zajmie najniższe miejsce, Szwecja zdobyła najwięcej waszych głosów – 35%. Izrael, Azerbejdżan, Niemcy i Dania znalazły się bowiem w finale.
Chorwacja – druga niemiła niespodzianka (zwłaszcza dla mnie). Występ Feminnem był bardzo dobry, wokalnie i choreograficznie doskonale przygotowany i pełen emocji. Tu również nie wiadomo, co tak naprawdę stało się przyczyną tak niskiej pozycji Chorwacji. W tym momencie odwróciła się sytuacja – po półfinałach w Moskwie Chorwaci nabijali się z porażki Serbów. Teraz to Serbowie mogą śmiać się z Chorwatów, zwłaszcza, że Chorwaci bardzo cieszyli się z tego, że są faworytami i byli pewni wysokiego miejsca w finale. Stało się jednak inaczej…
Litwa – zabraknie również panów w bokserkach, którzy otwierali dzisiejszy półfinał. Sympatyczny występ, z ciekawą choreografią i świetnymi wizualizacjami to jednak za mało, by znaleźć się w finale.
Holandia – tu niespodzianki nie było. Infantylne "Sha-la-lie" miało przepaść i przepadło faktycznie. Występ co prawda nie był aż taki zły, ale tu jednak najważniejsza była piosenka, która po prostu nie nadawała się do niczego.
Podobnie zresztą ze Słowenią, której piosenka o walce między folkiem a rockiem naprawdę spodobała się chyba tylko mieszkańcom tego kraju. W Europie nikt jej nie zrozumiał. Niektórzy zagraniczni fani często porównywali piosenkę słoweńską do polskiej, twierdząc, że "w jednej piosence znajduje się parę różnych utworów". Jak widać, te dwie piosenki skończyły tak samo.
Bułgaria – znowu nie ma w finale Bułgarów. Nie pomogła zmiana formatu selekcji ani ciekawa choreografia i zmiana języka utworu. Miro zaprezentował się dobrze wokalnie, ale wśród tylu faworytów nie miał zbyt wielu szans na awans. Podobnie i Szwajcar, do którego występu też przyczepić się nie można. Zabrakło poparcia po prostu…
Podsumowując
Pierwszy raz poza finałem – Szwecja
Drugi raz poza finałem – Chorwacja (ten kraj nie otrzymał awansu tylko w 2007 roku, w 2006 finał był automatyczny)
Trzeci raz z rzędu poza finałem – Bułgaria (ten kraj awansował tylko raz – w 2007 roku. Łącznie zabrakło go w finale aż pięć razy na sześć startów), Słowenia (finał tylko w 2007 roku, łącznie Słowenia już szósty raz nie uzyskała awansu)
Czwarty raz poza finałem – Litwa (ten kraj awansował w 2006 i 2009, w 2007 miał finał gwarantowany – nie dostawał się do finału w 2004, 2005, 2008 i teraz czyli w 2010)
Czwarty raz z rzędu poza finałem – Szwajcaria (awans był w 2005 roku, a potem w 2006 finał był automatyczny)
Szósty raz z rzędu poza finałem – Holandia (awans jedynie w 2004 roku i jak się mówi – "przypadkiem")
Mangi w finale zabraknąć nie mogło
- Pełny skład finału
Na mapce (TUTAJ) widać dokładnie, że Eurowizja 2010 z udziału w finale wykluczyła niemal cały środkowy pas Europy. Nie licząc małych krajów nadbałtyckich (ale licząc trzy kraje zakaukasie), w finale znalazło się całe b. ZSRR (łącznie z Białorusią). Była Jugosławia w finale będzie reprezentowana tylko przez Serbię i Bośnię, a Skandynawia jedynie przez Islandię, Danię i Norwegię. Niemal wszystkie kraje w basenie Morza Bałtyckiego odpadły. Prawdopodobnie tak duża ilość krajów radzieckich w finale może okazać się niefortunna, bo głosy mogą się dość równo rozłożyć i żaden z tych krajów nie sięgnie po Grand Prix. Serbia i Bośnia prawdopodobnie podzielą między sobą głosy bałkańskie. Cypr będzie mógł otrzymać 12 punktów od Grecji (po wielu latach przerwy). Turcja i Armenia walczyć będą znowu o głosy diaspor w Europie Zachodniej. Szykuje się ciekawy finał!
Oto pełna lista finałowa z nowymi pozycjami startowymi:
1. Azerbejdżan
2. Hiszpania
3. Norwegia
4. Mołdowa
5. Cypr
6. Bośnia i Hercegowina
7. Belgia
8. Serbia
9. Białoruś
10. Irlandia
11. Grecja
12. Wielka Brytania
13. Gruzja
14. Turcja
15. Albania
16. Islandia
17. Ukraina
18. Francja
19. Rumunia
20. Rosja
21. Armenia
22. Niemcy
23. Portugalia
24. Izrael
25. Dania
Losowania nie udało się kupić – Azerbejdżan będzie otwierał stawkę finałową i w tym momencie jego szanse na wygraną maleją.

Pawle, dokładnie taki sam pomysł przyszedł mi wczoraj do głowy. Albo jeszcze można by zrobić, że we wszystkich 3 koncertach głosują wszystkie państwa. Oczywiście wszystko 50/50 😉
PolubieniePolubienie
Uważam, że głosowanie wszystkich państw we wszystkich trzech koncertach nie rozwiązałoby głosowania politycznego. Na przykład nawet jeśli powiedzmy Grecja i Cypr trafią do dwóch różnych półfinałów to według twojej koncepcji i tak obdarują siebie 12 punktami, podobnie będzie ze Skandynawią, Bałkanami czy Europą Wschodnią. Więc dalej widzielibyśmy te same państwa w finale prócz Polski dla której jak zwykle zabrakłoby miejsca.
PolubieniePolubienie
No to teraz moje refleksje 😉
Trafiłem 9/10 państw – zamiast Cypru widziałem w finale Chorwację.
Po obejrzeniu wystepu Szwecji od razu wiedziałem, że nie przejdzie. Tak czułem.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Szwajcaria, której zwolennikiem nie byłem, ale występ na żywo bardzo mi się podobał.
Najbardziej rozczarowała mnie Dania – piosenka taka energiczna, a oni stali w miejscu, lub ew. przeszli pare kroczków. Moim zdaniem nie zasłużyli na finał.
Trochę rozczarowała mnie Irlandia – to nie było dobre wykonanie tej piosenki, początek zaśpiewany tak sobie, końcówka lepsza.
Safura – porażka, na pewno nie wygra.
Po obejrzeniu obydwu półfinałów uważam, że wygra Turcja. Piosenka fajna, występ bardzo ciekawy no i wiadomo, głosy diaspory pomogą.
PolubieniePolubienie
Podobno Marcin zostaje w Oslo aż do Niedzieli. Fajnie by było gdyby dołączył do Orzecha jako komentator.
PolubieniePolubienie
A zatem, moim zdaniem tak powinien wyglądać podział na półfinały Zachód-Wschód, biorąc pod uwagę uczestników tegorocznego ESC:
Zachód:
– Portugalia
– Belgia
– Holandia
– Irlandia
– Islandia
– Dania
– Szwecja
– Finlandia
– Szwajcaria
– Słowenia
– Polska
– Słowacja
– Cypr
– Litwa
– Estonia
– Łotwa
– Malta
Wschód:
– Rosja
– Białoruś
– Ukraina
– Mołdawia
– Rumunia
– Bułgaria
– Serbia
– Macedonia
– Albania
– Bośnia i Hercegowina
– Chorwacja
– Grecja
– Turcja
– Gruzja
– Armenia
– Azerbejdżan
– Izrael
I głosowanie albo Ci z 1 semi głosują w 2 semi i na odwrót, a w finale wszyscy (przy czym 50/50 wciąż obowiązuje) albo we wszystkich koncertach głosują wszyscy 😉
PolubieniePolubienie
Hahah jesli dla Ciebie zachód to Cypr… a wschod to Albania…
to idź zobacz sobie jeszcze raz na mape! xD
PolubieniePolubienie
A mi sie w nocy z srody na czwartek snilo …
Ze Szwecja nie przejdzie do finalu xD co sie jakos dziwnie sprawdzilo 😦
Oraz ze caly konkurs wygra Albania . Co niekoniecznie bym chcial .
Ja stawiam na niemcy , hiszpanie i islandie …
Dani nie lubie ale uwazam ze maja duze szanse na wygrana !
PolubieniePolubienie
A moje TOP 5 jest takie:P Oczywiscie w losowej kolejności 🙂
GRUZJA
AZERBEJDŻAN
NIEMCY
NORWEGIA
ISLANDIA 🙂
Pragnę islandzką EUROWIZJE!
PolubieniePolubienie
Bzyku, tu chodzi przede wszystkim o względy kulturalne, gospodarcze i polityczne, niż o położenie geograficzne.
PolubieniePolubienie
Jestem pewien że Rumunia wygra lub bedzie w top 5
PolubieniePolubienie
Rumunia nie ywgra, bo dostała pechową pozycję startową tuż po zajebistej piosence z Francji.
Mam nadzieję, że za rok będzie Paryż.
PolubieniePolubienie
prawda jest taka że nie chcą nas i już. wycofajmy się.
PolubieniePolubienie
A mi sie wydaje ze Izrael moze byc czarnym koniem – dobra piosenka i 24 pozycja startowa.
Azerbejdzan nie wygra bo Safura nie umie spiewac!
Uciesze sie jak to beda Niemcy
PolubieniePolubienie
ALE z calego serca kibicuje GRUZJI:) mam nadzieje na Tibilisi 2011 chociaz to chyba nie mozliwe, ale Gruzja jest najlepsza w finale.
PolubieniePolubienie
Już teraz przepowiadam ,że za rok raczej nie zobaczymy Litwy i Łotwy no i może Chorwacja sie wycofa.
A oto moje top 5
1.Niemcy
2.Irlandia
3.Azerbejdżan
4.Rumunia
5.Turcja
—-
6.Islandia
………..
23.Mołdawia
24.Wielka Brytania
25.Rosja
PolubieniePolubienie
Jak dla mnie Rosja, Mołdawia, Francja na dno stawki!
PolubieniePolubienie
niech Laday GaGa napiszę piosenkę dla naszej LAdy Agi:D
PolubieniePolubienie
obstawiam ze ostatnie miejsce zajmie Wlk.Brytania a wygra Irlandia lub Dania
PolubieniePolubienie
to będzie pierwsza Eurowizja od lat, którą będę oglądał z zapartym tchem, bo zupełnie nie wiem kto wygra. 🙂
Stawiam na Izrael, Niemcy, Irlandię i Islandię.
PolubieniePolubienie
A ja mam nadzieje że wygra
Belgia lub Irlandia.
Gdy wygra Belgia to tak naprawde wygra muzyka sama piekna muzyka.
Najbardziej sie boje że wygra nie zasłużenie Turcja lub Azerbejdżan
PolubieniePolubienie
A ja mam nadzieje że wygra
Belgia lub Irlandia.
Gdy wygra Belgia to tak naprawde wygra muzyka sama piekna muzyka.
Najbardziej sie boje że wygra nie zasłużenie Turcja lub Azerbejdżan
PolubieniePolubienie
a ja jestem tak zniesmaczony awansem serbii mołdawii rumunii, brakiem awansu moich ulubionych piosenek (łotwa szwajcaria polska słowacja), sznuru dwunastek dla rosji i sznuru podziękowań za „wonderfull show” podczas gdy organizacja jest gorsza niż akademii w przedszkolu, a pocztówki są po prostu BEZNADZIEJNE, że nie będę tego oglądał.
i chciałbym żeby wygrała wielka brytania. bo to najgorsza piosenka jaką w życiu słyszałem ;]
PolubieniePolubienie
Jeśli wygra któraś z tych piosenek:
* Albania
* Armenia
* Ukraina
* Gruzja
* Niemcy
* Hiszpania
* Rumunia
* Islandia
będę bardzo zadowolony 😛
Mam dylemat na kogo jutro wysłać SMS 😀
PolubieniePolubienie
chodząc po zagranicznych forach widać kto wygra Turcja:(
PolubieniePolubienie
C H Y L I N A N A E U R O W I Z J Ę !!!!!!!
PolubieniePolubienie