PO KE 2010
- Plusy i minusy preselekcji
Niedzielne preselekcje przeszły już do historii. Pora więc ocenić stronę organizacyjną całego widowiska, czyli powiedzieć trochę o plusach i minusach Krajowych Eliminacji.
+ Eurowizja na pierwszym planie
Po raz drugi TVP zorganizowała selekcje 14. lutego, czyli w Walentynki, jednak o ile rok temu koncert walentynkowy zepchnął kwestie preselekcyjno-eurowizyjne na dalszy plan, o tyle w tym roku było odwrotnie. TVP przygotowała czołówkę z fragmentami ESC 2006, podkreślała, że Eurowizja wypromowała wiele gwiazd i że jest to najważniejsze muzyczne widowisko w Europie. Przypomniano też poprzednich reprezentantów Polski, a "To nie ja" Edyty Górniak było idealnym zwieńczeniem wieczoru. Chyba po raz pierwszy podczas Interval Act’u mieliśmy okazję usłyszeć jakiś polski przebój eurowizyjny. Nigdy wcześniej TVP nie zapraszała byłych reprezentantów Polski jako gości specjalnych. Piosenki konkursowe nie były przemieszane z piosenkami "walentynkowymi", a tak naprawdę jedynym akcentem związanym typowo z tym świętem był pasek z życzeniami i wyznaniami miłosnymi, który przesuwał się u dołu ekranu.
+ Artur Orzech powraca
Para prowadzących również oceniana jest pozytywnie. Zarówno Aleksandra Rosiak jak i Artur Orzech wypadli bardzo dobrze, a eurowizyjny komentator dodatkowo serwował widzom różne eurowizyjne ciekawostki. Nie było większych wpadek (chociażby takich jak z Agnieszką Szulim w 2006 czy Kasią Sowińską w 2008 roku). Po finale selekcji Artur Orzech podziękował fanom z OGAE Polska za wsparcie i przyznał, że cieszy się ze swojego powrotu do roli prowadzącego KE. "Powiem wyraźnie: w zeszłym roku odsunał mnie od prowadzenia kolega Roman Rogowiecki. Nieważne, nie ja się liczę tylko dobro polskich startów w konkursie. Cieszę się że mogłem dzisiaj powrócić. I cieszy mnie wygrana Marcina. To zdolny czlowiek, wokalista i aktor. Być może nie zaspiewał na miarę możliwości dzisiaj ,ale wierzę że w tym młodym człowieku tkwią nieprawdopodobne możliwości." – napisał prowadzący.
+ Sporo o KE
Mimo wielu zawirowań związanych z "dzikimi kartami", zmianami w regulaminie i pracą komisji konkursowej, TVP zrehabilitowała się i na parę dni przed finałem faktycznie zaczęła konkurs promować. Logo informujące o starcie selekcji znalazło się pod logiem stacji, na parę dni przed selekcjami pokazywano bloki teledyskowe, a w niedzielę dodatkowo łączono się ze studiem-holem, gdzie trwały próby. Również "Teleexpress" i "Wiadomości" zaserwowały nam łączenia na żywo z siedzibą TVP gdzie zaraz miał się rozpocząć wielki finał. Wyniki oglądalności (ok. 3,7 mln widzów) wskazują, że taka promocja się udała. Według tego, co powiedział Marcin Mroziński, na jego "Legendę" oddano ponad 30 tys. głosów.
+ Edyta bezkonkurencyjna
Doskonałym pomysłem było zaproszenie Edyty Górniak (ESC 1994), która wykonała "Jestem kobietą" oraz "To nie ja" w nowej wersji i hit "To nie tak jak myślisz". Wokalistka po raz kolejny zaprezentowała swoje wspaniałe możliwości głosowe, a nowym wykonaniem eurowizyjnego przeboju wzruszyła wielu widzów w studiu. W jednym z wydań "Teleexpressu" przyznała, że chętnie skusiłaby się na ponowny udział w Eurowizji, jednak nie wiadomo, czy były to słowa przemyślane. Niestety Mietek Szcześniak (ESC 1999) nie wypadł tak dobrze jak Edyta. Wokalista wykonał tylko jeden utwór i tak naprawdę mało kto go zapamiętał.
– Selekcje olimpijskie
Ze względu na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Kanadzie, TVP miała bardzo ograniczony czas przeznaczony na preselekcje. Show miało trwać ok. półtorej godziny i jeśli cokolwiek poszłoby nie tak i finał potrwałby dłużej, musiałby być zdjęty z anteny, ponieważ kara za brak lub opóźnienia w transmisji zmagań olimpijskich byłby dla TVP zbyt wysoka. Z tego powodu Jedynka nie pokazała finałowego występu (i wpadki wokalistek Mazowsza) do końca. Z drugiej jednak strony dziwi postępowanie TVP i pracowników technicznych stacji, którzy chyba za bardzo przejęli się Igrzyskami i nawet gdy widzowie zamiast selekcji oglądali już reklamy, pośpieszali ludzi zgromadzonych w studiu. Szczytem bezczelności było wyłączenie świateł, gdy Marcin Mroziński zaczynał dopiero pozować do zdjęć z dyplomem. Było to może w 5 minut po zakończeniu występu bisowego.
– Procenty…
Głosowanie w KE było inne niż ostatnio. Zabrano prawo głosu jurorom, przez co o wynikach decydowali tylko widzowie, ale po raz pierwszy mogli głosować już podczas pierwszego występu. Na szczęście TVP nie zafundowała nam takiego podawania wyników jak w 2007 roku, kiedy to Artur Orzech tylko odczytał wyniki z koperty. Teraz były i wyniki cząstkowe i podanie całej listy rankingowej, jednak szkoda, że nie zaproszono na scenę wszystkich wokalistów, tylko pokazywano ich reakcję w "Euro Cafe". Może w przyszłości, gdy będzie na to więcej czasu, można by zrobić rundę "superfinał" w której np. Anna Cyzon i Marcin Mroziński ponownie wykonaliby swoje piosenki, a głosowanie na tą dwójkę zaczęło by się na nowo.
– Korytarz
Ponownie selekcje zorganizowano w korytarzu, a jednym z motywów przewodnich były ruchome schody po którym zjechali prowadzący w towarzystwie "20 losowo wybranych przez animatorkę osób", co wypadło całkiem blado. Wcześniej po schodach zjeżdzali poszczególni uczestnicy i np. Nefer czy Leszcze spotkali się z wiwatami publiczności, a Dziewczyn nikt nie zauważył/poznał. Niestety w tym roku TVP zaprosiła sporo osób do studia i byli to nie tylko fani Eurowizji, ale też poszczególnych wokalistów i osoby, których zadaniem było po prostu udawać, że się dobrze bawią. Jak zwykle wypadło to miernie, bo widać, że pod sceną "bawi" się garstka ludzi, a całe pozostałe towarzystwo stoi. Było tłoczno a szatnie przeżywały istne oblężenie. Może w końcu pora zmienić lokal?
Moje nagranie – występ Marcina Mrozińskiego i sesja zdjęciowa
MARCIN DO OSLO
- Będzie videoblog
Chociaż wygrał dopiero w niedzielę, już teraz Marcin szykuje się do majowego podbijania stolicy Norwegii. Wokalista szykuje wiele zmian i chce by fani uczestniczyli we wszystkim tym, co będzie przygotowywał przed Oslo. W związku z tym Marcin prawdopodobnie w środę uruchomi video bloga na którym znajdzie się wiele ciekawostek i nagrań np. z prób, wystepów promocyjnych itp. A będzie tego na pewno sporo, bo np. wczoraj nowy reprezentant Polski odwiedził studiu TVP Info, później był w "Pytaniu na śniadanie" czy na planie serialu "Na dobre i na złe", bo mimo iż wygrał selekcje, to nie zamierza rezygnować z pracy aktorskiej i teatralnej.
A o tym co o preselekcjach i samym Marcinie pisze prasa i internet, dowiecie się jutro.
EUROPA O MARCINIE
Zapytałem moich europejskich znajomych i fanów Eurowizji o opinie dotyczące "Legendy". Oto pierwsze komentarze:
"Lubię polski utwór eurowizyjny. Jeśli chodzi o wokal, to mam nadzieję, że zmienią go trochę by był jeszcze bardziej powalający" – Umut (Turcja)
"Fantastyczna piosenka! Dobra robota, Polsko!! Gratulacje i powodzenia w Oslo!" – Davor (Bośnia i Hercegowina)
"Występ Marcina jest bardzo dobry. Uwielbiam chórzystki!" – Serol (Turcja)
"Bardzo eurowizyjna piosenka, ale nie za bardzo mi się podoba. Myślę, że już coś takiego słyszałam wcześniej." – Andrijana (Macedonia)
EUROPA WYBIERA
- Armenia razem z Polską
- Reprezentantką Armenii na ESC 2010 została Eva Rivas i jej utwór "Apricote Stone" popierany m.in. przez Lys Assię. Niestety wyniki selekcji zostały skrytykowane przez tych, którzy je przegrali m.in. duet Emmy i Mihrana. Ostatecznie telewizja ARMTV została zmuszona do opublikowania oficjalnych danych sms-owych. Na Evę oddano ponad 22 tys. głosów, a drugie miejsce zajął Razmik Amyan (10,5 tys.). Utwór "Apricote Stone" znajdziecie w dziale MP3 po lewej stronie bloga.
- Wczoraj swój półfinał przeprowadziła Słowacja. Bezapelacyjnie zwyciężyła Kristine i jej "Horehronie". Poza nią do finału trafili Miro Jaros, Pavol Remenár i Klára & Liquid Error, Mayo, Robo Opatovsky i Marian Bango.
- W sobotnim półfinale litewskich wygrali Sasha Son & Nora (decyzja jury), Aiste Pilvelyte (decyzja widzów) i Monika Linkyte. Odpadła m.in. grupa Orsa.
- Drugi półfinał szwedzki wygrał Eric Saade z utworem "Manboy" a poza nim do finału wszedł też weteran selekcji – Andreas Johnsson. Do rundy dogrywkowej trafili Kalle Moraeus & Orsa Spelmän oraz Pauline.
- Według doniesień z prasy francuskiej, telewizja narodowa wybierze reprezentanta spośród dwóch kandydatów. Jednym z nich jest Emmanuel Moire a drugim Jessy Matador.

już sobie wyobrażam- gdyby była jakaś awaria prądu trwająca 5 minut, to zamiast podania wyników zobaczylibyśmy jakieś babsko reklamujące leki ^^
PolubieniePolubienie
Dobrze, że Orzech prowadził, lubie dziada.
PolubieniePolubienie
Mimo tak słabego poziomu i nastawienia ze strony TVP, to widzowie nie zawiedli. Pytanie jak długo jeszcze będą mieli cierpliwość by chociaż preselekcje oglądać
PolubieniePolubienie
JA nie zazdroszcze kolegom z OGAE bo beda musieli wybrac kogos na konkurs OGAE SECOND CHANCE:) Moze ktos mi powiedziec czy tam sie ocenia wystepy na zywo z preselekcji czy wersje mp3?
Jezeli na zywo to wybralbym na ich miejscu Anete Figiel albo Nefer ale zdecydowanie stawiam na Anete
Jezeli wg wersji mp3 to zdecydowanie Anna Cyzon – dobry teledysk i dobra piosenka, ale na zywo bylo slabo.
PolubieniePolubienie
Zdecydowanie Marcin Mroziński powinien usunąć balet ze swojego występu. Wprowadza on chaos i nie wiadomo na co widz ma się patrzeć.
Zamiast dwóch tancerzy dodałbym jeszcze dwie panie z Mazowsza, które niekoniecznie miałyby śpiewać ale mogły by się tam jakoś kręcić. Wtedy dobitnie podkreślony zostałby folklor. W ostatnich refrenach mógłby się pojawić wiatr i dym.
PolubieniePolubienie
A dla mnie panie z Mazowsza , Weronika, balet i Marcin pasowali do siebie, dla mnie to sie nie gryzlo. Poprostu panie z Mazowsza musza byc lepiej slyszalne i bedzie OK. MAm pomysl na koncowke wystepu tj. polaczyc dym z wiatrem czyli przed maszyne do wytwarzania wiatru podstawic maszyne do wytwarzania dymu, wtedy dym jest rozwiewany przez wiatr (EFEKT TEN MOZNA ZOBACZYC NA WYSTEPIE NATASZY W FINALE TZG JAK TANCZYLA FREESTYLE’A) efekt sprawi ze wystep bedzie jeszcze bardziej dynamiczny i dramatyczny. tu link do wystepu Nataszy: http://tanieczgwiazdami.plejada.pl/28,2620,wideo,1,135213,1,archiwum_uczestnicy_detal.html
PolubieniePolubienie
Super pomysł Paweł ! Tylko ja bym to dał na początek występu, gdzie jest ten klimat, księżyc i chmury w wizualizacjach, takie coś znakomicie by wyglądało z takim rozwianym dymem jak u Nataszki.
PolubieniePolubienie
Dzieki:) ale na poczatku bym dal sam dym tak jak to bylo na KE po prostu przykryc cala scene dymem a dopiero na sam koniec dac ten efekt, kiedy jest najbardziej dynamiczny fragment. Zostawilbym tez niebieskie swiatlo tak jak to bylo na KE bo nadaje taki tajemniczy, szcegolny charakter. Wizualizacja z ksiezycem i chmurami tez mi sie bardzo podobala i nie zmienialbym jej, no chyba ze ja bardziej dopracowac. Pomysl na wizualizacje z nocnym niebem jest idealny wg mnie.
PolubieniePolubienie
zkoda ze nie widziałem tej wpadki pań z mazowsza, ciekawe gdzie mozna ja zobaczyc
PolubieniePolubienie
A o co chodzi z ta wpadka?
PolubieniePolubienie
Panie z Mazowsza pomyliły tekst w końcówce, podczas tego występu na bis;)
PolubieniePolubienie
Klemzie, chyba byliśmy na innych Krajowych Eliminacjach, skoro według Ciebie Dziewczyny nie otrzymały owacji… Owszem, otrzymały – jak już zjechały na dół i szły do Euro Cafe ;]. Wiem, stałem w 3. rzędzie i mało mi uszy nie odpadły od pisków na ich „cześć”… Poza tym owacji nie zebrał Mroziński jak przemykał przez tłum, Leszcze zebrały, Nefer największy, bo przywieźli ze sobą ludzi z liceum :P.
A co do Węgrowskiej – według mnie wypadła świetnie wokalnie i nie rozumiem krytyki z Nią związanej jeśli chodzi o wokal – bo o występ owszem – do bólu przywidywalny, aczkolwiek chórki świetne były :).
Anna C. męczyła się z pieśnią niemiłosiernie i na występ takoż nie miała pomysłu – powinna z pocałowaniem w rękę wziąć to drugie miejsce…
Edyta nie wykonała „To nie ja” i „Jestem kobietą” w nowej wersji!!! No ludzie, „To nie ja” w tej wersji śpiewa od 2006 roku, czyli od Gali Miss World. Była taka wersja i na wspominanej Gali i na Top Trendach w 2007 i 2008 roku i na koncertach również ją śpiewa.
Natomiast „Jestem kobietą” w tej wersji śpiewa od 1995 roku, czyli od trasy promującej „Dotyk” :).
No i słów Edzi odnośnie ESC bym w żadnym wypadku nie brał poważnie – Ona dużo mówi, ale prawie nic nie robi ;).
Najbardziej mi szkoda „Przytul mnie mocno”, które nie wybrzmiało :/.
PolubieniePolubienie
A ja chciałbym, żeby Mroziński zaśpiewał na zielonym tle 🙂 Żeby było jaśniej na scenie, a nie tak ciemno ja podczas KE 🙂
Kobitki z Mazowsza najlepiej jakby stały za Marcinem, ale żeby było je widać 🙂
Oczywiście zamiast baletu to dwie Mazowszanki 🙂
Głos Weroniki był bardzo czysty jak dla mnie i ona powinna wspierać Marcina wokalnie w Oslo 🙂
PolubieniePolubienie
Ja też usunąłbym ten balet, bo nie pasuje do tego utworu. Lepiej, żeby te panie z Mazowsza coś tam tańczyły, tak zaraz za Marcinem, żeby było je widać. Co do wizualizacji, to bym ich nie zmieniał, ten mroczny klimat jest fantastyczny i pasuje do tego utworu. Na scenie w Oslo dodałbym więcej dymu, żeby było jeszcze bardziej klimatycznie. Może Marcin posłucha tych naszych rad?
PolubieniePolubienie
—————————–
60. FESTIWAL PIOSENKI WŁOSKIEJ SANREMO 2010
Nie byłoby Eurowizji, a potem Sopotu gdyby wcześniej nie wymyślono Sanremo. Bo właśnie włoski festiwal był inspiracją dla twórców ESC…
Dziś wieczorem po 21 w Teatrze Ariston w Sanremo rozpocznie się 60. edycja tego festiwalu, który odbywa się nieprzerwanie od 1951 r. Transmisję przeprowadzi kanał Rai Uno.
Nie pamiętam już, który to „mój” festiwal, jedno jest pewne, że kolejnych 5 wieczorów ponownie spędzę ze świętem włoskiej piosenki. Tak, dokładnie pięć, po kilka godzin każdy!
W kolejnych dniach napiszę o związkach zwycięzców Sanremo z Eurowizją w poszczególnch latach, a dziś wspomnę o tych spośród nich, którzy biorą udział w tegorocznej edycji:
Toto Cotugno, zwycięzca ESC 1990 i SR 1980, powalczy z piosenką „Aeroplani”.
Enrico Rugieri, uczestnik ESC 1993 i zwycięzca SR 1987 i 1993 zaprezntuje się z nagraniem „La Nnotte Delle Fate”.
Ponadto w tegorocznych zmaganiach wezmą udział dwaj inni zwycięzcy festiwalu: Povia (2006) z „La verita” i Simone Cristicchi (2007) z „Meno male”.
Wszystkim fanom włoskiej piosenki życzę wielu niezapomnianych chwili w trakcie tegoroczej edycji festiwalu w Sanremo!
—————————–
PolubieniePolubienie
MOJA OCENA PO KE 2010:
1. LESZCZE – WEEKEND (kicz straszny, ze az uszy więdną… moi rodzice sami mówili oglądając ich występ, że to byłby wstyd dla Polski gdyby oni pojechali na Eurowizje!)
1/6
2. DZIEWCZYNY – CASH BOX (wokal nienaganny.. piosenka nie nadaję się na Eurowizje jest nudna i monotonna…)
2/6
3. IWONA WĘGROWSKA – UWIĘZIONA (wokal dobry… sama Węgrowska według mojego taty to taka druga Anna Jantar… myślałem, że będzie gorzej! ale pozytywnie mnie zaskoczyła… za piosenkę i za ogół mogę ją wyróżnić)
6/6
4. MARCIN MROZIŃSKI – LEGENDA (superowa przerobiona nowa wersja! Początek rewelacyjny. Mojej mamie jakoś nie przypadła piosenka do gustu… )
6/6
5. ANETA FIGIEL – MYŚL O TOBIE (Moi rodzice określili tą piosenkę i jej występ jako słaby.. sama piosenka wesoła… ale nie nadająca się na Eurowizję… Wokal ANety na żywo bardzo dobry…)
4/6
6. NEFER – ZACZARUJ MNIE (Moi rodzice „nie kupili” tej propozycji.. Piosenka bardzo młodzieżowo-rockowa… wokal średni… trochę było słychać fałszu)
3/6
7. ZOSIA – TO CO CZUJĘ (Perfekcyjnie zaśpiewała swoją piosenkę… zaśpiewała tak naprawdę to co czuła.. wokal najlepszy według mnie.. za mało było choreografii i pomysłu na występ i ja wyróżnię Zosię)
6/6
8. ANNA CYZON – LOVE ME (moj rodzice nabijali się z jej spadającej sukienki… 😀 hahah chodzi mi o „cycki” xD Mój tato jak i moja mama zgodnie stwierdzili, że ona będzie czarnym koniec polskich preselekcji. Miała lekką zadyszkę przy śpiewaniu, ale jak nią to nawet wyszło nieźle. Show zrobiła… choć miała zaśpiewać większy fragment po polsku. Myślałem, że zajmie ostatnie miejsce w selekcjach z tego względu, iż mało jest znana w Polsce.. Ale zajęła 2gie miejsce z czego się bardzo cieszę)
6/6
9. SONIC LAKE – THERE IS A WAY (wokal dobry… piosenka przyjemna choć ludzie pewnie źle ją odbierali… choreografia spiepszona na maxa i za to..)
3/6
10. VIR – SUNRISE (wokal okropny.. szczególnie fałsz był podczas śpiewania refrenu… piosenka teź nie najlepsza… sorry ale tylko)
2/6
PolubieniePolubienie
Jeśli już mówimy o wątkach eurowizyjnych w tegorocznym San Remo, to przedmówca zapomniał o Nino D’Angelo, który reprezentował Niemcy na Eurowizji 1989 w Lozannie.
PolubieniePolubienie
Ahh, jednak nie. Teraz zauważyłem inną pisownię
To jednak ten drugi, bardziej „włoski” Angelo 
PolubieniePolubienie
mam problem,
zamawiał ktoś może produkty na eurovision,tv?
Jak zapłacić przekazem na zagranice ile to kosztuje. Mam wybrać bank czy poczte?
PolubieniePolubienie
Ogólnie to jestem zadowolony z organizacji tegorocznych eliminacji. Myślę, że TVP jednak przejęła się miażdżącymi opiniami fanów ESC:). Widzicie? W kupie siła:D. Jednak oczywiście nie wszystko było super… ucięcie występu zwycięzcy eliminacji, czyli Marcina, nie było miłe… jednak związane to było z Olimpiadą, no wiadomo. Fakt, następnym razem preselekcje można zorganizować w innym miejscu… Hmmm… Stadion Narodowy w Warszawie ma być dokończony w maju 2011, a więc w sam raz na Eurowizję, jeśli w tym roku byśmy wygrali:):):). Jakby co, to można przecież zrobić Eurowizję w pierwszych dniach czerwca, to chyba nie problem:). Ale ok, dość tego wybiegania w przyszłość:). Jednak co jak co, ale w tym roku Polska przynajmniej będzie zauważona na ESC, nawet, jeśli nie wygra:). A preselekcje powinno się zorganizować gdzieś indziej, a nie na korytarzu w TVP:D:D:D. Chociaż, muszę przyznać, scena naszych preselekcji była w tym roku ŚWIETNA. Dobrze by było znaleźć jednak jakieś inne miejsce na Krajowe Eliminacje 2011… w Warszawie przecież ich nie brakuje:).
PolubieniePolubienie