NEWSY

Inga i Anush "Nor par – Jan Jan"

BREAKING NEWS
PIN ZREZYGNOWAŁ

Grupa Pin wycofała się z udziału w krajowych eliminacjach eurowizyjnych. Tym samym 14. lutego nie usłyszymy ich "Pin Lady". Z preselekcyjną przygodą pożegnać się musi także wokalistka, która miała towarzyszyć formacji na scenie – Katarzyna Oleś Blacha. Utwór "Pin Lady" był uważany za faworyta konkursu. Jak na razie informacje o rezygnacji są nieoficjalne, jednak prawdopodobnie jutro TVP potwierdzi te doniesienia.
Aktualnie KE 2010 znów mają czterech uczestników. Wraz z wycofaniem się Pin-u selekcje straciły jedyne tzw. "znane nazwisko" oraz zdecydowanie najsilniejszą piosenkę. Co teraz zrobi Telewizja Polska? Wciąż czekamy na kolejnych uczestników, którzy otrzymają od TVP "dzikie karty". Aktualnie spośród czwórki kandydatów największą popularnością cieszy się Anna Cyzon i jej "Love Me".

src: eurowizja.org, własne

MUSICAL COURT [BIAŁORUŚ]

  • Ambitnie, ale nielegalnie

Jak informowałem wcześniej, stacja ONT nie otrzymała statusu aktywnego członka EBU i nie może wystawić swojego reprezentanta na Eurowizję 2010. Dlatego zarząd wystosował nowe pismo do przedstawicieli nadawcy publicznego BTRC z propozycją współpracy. Przypomnę, że od paru tygodni trwa preselekcyjne show "Musical Court", podczas którego wybrany ma być utwór eurowizyjny. Co istotne, organizatorzy chcą, by utwór wybierali nie tylko widzowie na podstawie obejrzenia danych występów. Najlepsze piosenki mają być grane w szkołach, w restauracjach czy na ulicach, tak by przechodnie, uczniowie czy klienci sklepów mogli się z nimi osłuchać i w ten sposób stwierdzić, które piosenki najbardziej im pasują. Przedstawiciele ONT najpierw ustalą, który utwór nabardziej podoba się Białorusinom, a dopiero później wybrany zostanie wykonawca i reprezentant. Wstępnie mówi się, że będzie to albo trio, albo girl-band. Zarząd stacji nie chce komentować negatywnej decyzji EBU w sprawie przyznania statusu aktywnego członka. Wiadomo, że ONT taki status może otrzymać najwcześniej w czerwcu.
Kolejny ruch należy do BTRC. Szef delegacji eurowizyjnych przyznaje, że Białoruś potrzebuje nowego formatu preselekcji, ale czy nadawca zdecyduje się na współpracę z ONT? Tego jeszcze nie ustalono. Pojawiły się opinie, że Białoruś powinna wybrać na reprezentanta doświadczonego artystę, który np. sam znajdzie sobie sponsora i fundusze na promocję eurowizyjną.
PRZY OKAZJI: Telewizja rosyjska ustaliła, że finał narodowy odbędzie się 7. marca. Udział w nim weźmie 25. wokalistów, a o tym, kto pojedzie do Oslo, zadecydują widzowie i jury.
src: esckaz

PRESELEKCJE 2010 [ARMENIA]

  • Erewań czeka, tylko na co?

Telewizja ARMTV wciąż czeka, aż EBU zapewni Armenię, że taka sytuacja jaka miała miejsce podczas ESC 2009, już się nie powtórzy. Przypomnę, że wczoraj EBU ukarało Azerbejdżan grzywną za nieprzestrzeganie regulaminu konkursu i manipulację transmisją podczas występu reprezentantek Armenii. Od decyzji EBU w tej sprawie Armenia uzależniła udział w Eurowizji 2010, tak więc teraz ten kraj powinien oficjalnie zacząć przygotowania do selekcji. Podejrzliwi Ormianie nie są jednak pewni, czy EBU faktycznie dotrzyma słowa i będzie kontrolować azerskie poczynania. Szefowa delegacji ormiańskich zauważa, że kara dla nadawcy azerskiego jest śmiesznie niska, bo za takie wykroczenia Azerowie powinni zapłacić ok. 13 tys. euro, a nie 2,7 tys. Dodatkowo pojawiły się nowe problemy w eurowizyjnym sporze Ormian z Azerami. Baku oskarża Erewań o polityczne przesłania zawarte w pocztówkach eurowizyjnych. Chodzi o zapowiedzi piosenek podczas ESC 2009, kiedy pokazywano symbole danych państw. W przypadku Armenii pokazano zabytki, które wg Azerów powinny należeć do Azerbejdżanu, natomiast Ormianie twierdzą, że pocztówka azerska zawierała pomniki znajdujące się na terenie…Iranu. ARMTV uważa jednak, że spór nie jest potrzebny, bo to Rosjanie przygotowywali cały konkurs, tak więc również i pocztówki.
Wg zapewnień ARMTV, 15. grudnia Armenia ma rozpocząć przyjmowanie zgłoszeń do preselekcji.
PRZY OKAZJI: Telewizja bośniacka planuje małe zmiany w programie "BH Eurosong 2010". Prawdopodobnie podczas show zaprezentowanych zostanie parę utworów, a najlepszą propozycję wybiorą widzowie. Zmiany zależne są od poziomu nadesłanych zgłoszeń.
src: esckaz

OUR SOUND 2010

  • Nareszcie nowe informacje

Pierwsza edycja Asiavision Song Contest "Our Sound" odbędzie się w marcu na terenie Specjalnego Regionu Administracyjnego Chińskiej Republiki Ludowej – Makau. W konkursie usłyszymy reprezentantów z 13 państw. Japonia i Korea Południowa najprawdopodobniej nie wezmą udziału w pierwszej edycji, natomiast nie wiadomo, czy Makau jako organizator będzie miało swojego własnego reprezentanta. W przyszłości ilość krajów startujących ma wzrosnąć do 30. Aktualnie Kambodża i Filipiny rozpoczęły preselekcje azjowizyjne. Format całego show się nie zmieni. "Our Sound" podzielony będzie na dwie części. W pierwszej wystąpią reprezentanci, a w drugiej poznamy wyniki głosowania. Grand Prix otrzyma kraj, który zdobędzie najwięcej punktów. W pierwszej edycji ASC nie ma jurorów, chyba że któryś nadawca zrezygnuje z przeprowadzania głosowania audiotele/sms.
src: esckaz

14 komentarzy

  1. brak japonii i korei to ogromna strata… (wiadomo, że w świecie najpopularniejszymi rynkami muzycznymi są właśnie te dwa kraje). Ale i tak czekam z niecierpliwością.

    Polubienie

  2. Raczej Makau nie będzie mieć swojego roprezentanta. w 2008 Taneczną Eurowizje BBC wysłała reprezentanta jako Zjednoczone Królestwo i na szczeście póki się nie rozpadnie nie będzie oddzielnych reprezentacji Anglii i Szkocji.

    Polubienie

  3. Mnie interesuje piosenka z Kambodży… W ogóle tak dziwinie brzmi wszystko 😉

    rzucam „ujami” czyli czym ? hmm? 😀

    Polubienie

  4. NIEEEEEEEEEEEEEEEEEE !!!
    PIN zrezygnował !!!!!!!!
    ludzie
    dlaczego, taka super piosenka, w takim razie nie ma po co oglądać polskich preselekcji .

    Polubienie

  5. Our Sound – APSC (Asia-Pacific Song Contest)

    Brak Japonii to bardzo zła wiadomość, brak Koreii Płd. również.

    Ciekawe jak będzie z Makau. Brak reprezentanta gospodarzy byłby dość dziwnym posunięciem, również dlatego, że obok wykonawcy z Chin będzie też oddzielnie artysta z Hongkongu.

    Polubienie

  6. InTheOcean, nie martw się. I tak Polska nigdy nie wygra tego festiwalu. 😉

    Polubienie

  7. rzucam ujami, nie łap mnie za słówko hehe! Poza tym nigdy nie mów nigdy… 😉
    Ale w takim układzie to może łatwiej będzie o miejsce dla Mrozińskiego (bo chociaż chłopak kopiuje, to jednak i tak jest lepszy od tych zakwalifikowanych wykonawców).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.