
Quartissimo i Martina – ona zaśpiewa na żywo, oni będą udawać, że grają
EUROWIZJA 2009 – UCZESTNICY
SŁOWENIA: Prośba odrzucona
Kwartet Quartissimo chciał zagrać na żywo podczas Eurowizji 2009, jednak ze względu na zasady konkursu EBU odrzuciło tą prośbę. Andrej Babić, twórca utworu, uważa, że ponieważ ok. 65% kompozycji stanowi część instrumentalna powinno być to traktowane nieco inaczej niż normalna piosenka. Dzięki temu występ grupy wypadłby bardziej przekonywująco i byłoby to bardziej sprawiedliwe wobec innych propozycji. Kompozytor utworu jest zawiedziony taką decyzją EBU, podkreślając, że grupę Quartissimo tworzą prawdziwi muzycy, a nie aktorzy którzy dobrze potrafili by udawać, że grają na instrumentach. "Oni nigdy nie grali z play-back’u" – dodaje. Babić chciałby, by na ESC powróciła orkiestra i podaje przykład festiwalu w San Remo, gdzie udział orkiestry wcale nie wpływa negatywnie na nowoczesność prezentowanych utworów.
src: esctoday
EUROWIZJA 2009 – TYPOWANIA
Cała prawda o bukmacherach
Koniec marca i kwiecień to czas, kiedy w świecie ESC nie dzieje się nic ciekawego. Reprezentanci jeżdzą po Europie, promują swój utwór, a fani są bombardowani coraz to nowymi wynikami ankiet i zakładów bukmacherskich. Warto jednak sprawdzić, czy takie typowania kiedykolwiek się sprawdzały. Pamiętać należy, że dla bukmacherów liczy się tylko czołowa piątka, więc jeśli np. Lidia Kopania znajduje się w ich rankingu na 25. miejscu, to nie znaczy, że ma szanse zająć takie miejsce podczas ESC. Po prostu nie ma szans na wygraną całego konkursu. Większość notowań bukmacherskich tworzy się na podstawie zakładów brytyjskich, które niewiele się od siebie różnią. Nie ma też zbyt dużego porównania z innym, niż brytyjski, gustem. Kraje, które uczestniczą w układach punktowych, lub mogą liczyć na głosy mniejszości (jak Serbia, Rosja czy Szwecja) zazwyczaj są bardzo wysoko w tego typu notowaniach, bez względu na to, jaki utwór wybiorą. Przypadek Czarnogóry pokazuje, że ciężko tam naprawdę ustalić, jakie szanse na wygraną ma dany kraj. Andrea Demirović przez jakiś czas uznawana była za faworytkę, a parę dni później zanotowała bardzo silny spadek. Z czego wynikają takie wahania? Nie wiadomo.
W latach 2001-2004 bukmacherzy błędnie przewidzieli zwycięzcę. Typowali kolejno 2001- Szwecję (ostatecznie miejsce 5.), 2002- Niemcy (ostatecznie miejsce 21.), 2003- Rosję (ostatecznie miejsce 3.) i 2004 – Szwecję (ostatecznie miejsce 5.). W 2005 Grecja zajęła w ich notowaniach pierwsze miejsce, ale rok później ten sam kraj także był typowany na zwycięzcę, a zajął pozycję 9. W 2007 roku faworytem był Dj Bobo, który nie wszedł do finału. Rok temu bumacherom się udało – wygrał typowany przez nich Dima Bilan.
A jak wyglądają typowania OGAE? W 2007 roku fanom udało się przewidzieć, że konkurs wygra Serbia. "Molitva" zajęła w ogólnym rankingu OGAE pierwsze miejse, ale druga była Szwajcaria (która nie weszła do finału). W 2008 roku pierwsze miejsce przypadło Szwecji (na ESC miejsce 18.), a drugie znowu Szwajcarii, która jakby na złość OGAE znów nie weszła do finału. Trzecie miejsce zarówno w 2007 jak i 2008 roku zajęły kraje, które na ESC rywalizację ukończyły na pozycji 6. (Białoruś i Serbia).
EUROWIZJA 2009 – OCENY
SZWECJA: Czechy na dnie
Wczoraj telewizja SVT1 pokazała pierwszą część teledysków eurowizyjnych, które były później oceniane przez specjalną komisję. Szwedzi najwyżej ocenili utwór "La Voix" reprezentujący Szwecję. Drugie miejsce zdobyła Turcja, a trzecie przypadło Białorusi, która zazwyczaj w wielu innych rankingach wypada znacznie słabiej. Czwarte miejsce zajęły wspólnie Armenia z Andorą oraz Szwajcaria. Na kolejnym miejscu umieszczono Belgię, a przedostatnie miejsce zdobyła Czarnogóra, co jest dość dużym zaskoczeniem, zwłaszcza, że utwór "Just get out of my life" z powodu swojego lekkiego charakteru powinien się w Szwecji spodobać. Ostatnie miejsce zajęła piosenka "Aven Romale" z Czech, która nie dostała żadnego punktu od jurorów. Kompozycja polska oceniona zostanie za dwa tygodnie.
src: oikotimes

Występ mógł być „przekonujący” lub „przekonywający”. „Przekonujący” nie.
PolubieniePolubienie
Barthez, napisałeś:
„Występ mógł być „przekonujący” lub „przekonywający”. „Przekonujący” nie.”
1. i 3. są te same ;p. Byle występ nie był „przekonywowujący” – to jest największy błąd. Formy „przekonujący” i „przekonywujący” są dopuszczalne.
No tak, więc wychodzi na to, że w tym roku bukmacherzy się nie sprawdzą :). OGAE raczej też nie… A więc wygra Islandia ^^ 😀
PolubieniePolubienie
Przywrócenie orkietry i możliwośc grania na żywo przez artystów to byłby dobry krok ku poprawieniu prestiżu.
PolubieniePolubienie
Dopuszczalne są formy „przekonujący” i „przekonywAjący”. Forma „przekonywUjący” jest niepoprawna. W moim poście jest oczywiście pomyłka.
PolubieniePolubienie
Jezeli chodzi o mnie to ja uwazam ze Lidia kopania znajdzie sie w finale.Europa bedzie slepa jak nie zaglosuje na Polske.Niewiem co widzicie w utworach Azerbejdzanu,Bosni,Ukrainy,a tym bardziej Serbii!!!. Oto moje PUNKTY; 12-HISZPANIA 10-MALTA 8-PORTUGALIA 7-SZWECJA 6-ISLANDIA 5-ANDORA 4-ALBANIA 3-NORWEGIA 2-DANIA 1- UK. Jak widac Europa zachodnia postarala sie w tym roku.
PolubieniePolubienie
To znaczy, że Rybak też będzie udawał, że gra na skrzypcach
Idiotyczne przepisy…
PolubieniePolubienie
Obawiam się, że w utworze Serbii nikt nic nie widzi, bo jest on żałosny. Jednak stosunki polityczne pozwalają sądzić, że może znaleźć się on w finale. Jeśli spróbować sprawiedliwie wybrać 9 utworów, które powinny awansować, to Polska faktycznie bez problemu powinna się w tym gronie znaleźć. Obawiam się jednak, że o sprawiedliwości nie będzie tu mowy.
PolubieniePolubienie
Szczerze to Svante Stockelius, czy jak tam się zowie ten gagatek, jest na pewno przeciwny wysokiemu poziomowi Eurowizji, gdyż większość małolatów, którzy oglądają ten konkurs, zaniechała by śledzenia ESC. Wiadomo przecież że, młodzież przeważnie muzyki ambitnej nie preferuje… :] A Svante kasiorkę chciałby doić, oj chciałby stale! A tak na marginesie, to instrumentarium w wersji live sprawia, iż wykonawca się mniej stresuje, bo muzycy mogą tak ostatecznie zagrać, by w razie drobnego wypadnięcia z rytmu wokalisty nie doszło do jakiegoś dysonansu. A muzyka z taśmy ma ustalony już „przebieg” i bardzo trudno jest poimprowizować głosem.
PolubieniePolubienie
Ja odnoszę wrażenie, że młodzież nie zwraca uwagi na Eurowizję poza dwudziestokilkuletnimi fanami, bo przypomnę, że nastolatkowie to dzieci, którym się wydaje, że są dorośli a ogólnie większość ludzi, która zerka na konkurs to ludzie po 30.
PolubieniePolubienie
Mam 19 lat i znam osoby w moim wieku, które oglądają. A na różnych forach trafiałam na młodszych ode mnie (nawet 13-letnich) fanów Eurowizji 😉
PolubieniePolubienie
Ja na przykład mam 13 lat. Żeby lubić Eurowizję nie trzeba mieć określonego wieku – po prostu trzeba uwielbiać muzykę i być otwartym na różne gatunki.
Znam wielu „fanów” Eurowizji, którzy co roku mówią że poziom jest beznadziejny i że podoba im się co najwyżej parę piosenek. Moim zdaniem, tacy „fani” to żadni fani, gdyż oni nie uwielbiają muzyki – oni uwielbiają jakiś tam gatunek i są zamknięci na inne.
Co do Serbii: mi się ten song bardzo podoba 😛
PolubieniePolubienie
Nie można mylić fanów i psychofanów ESC, którzy są w mniejszości widzów, z większością, czyli przeciętnym „patrzalskiem”. Największą widownię ESC stanowią kobiety w wieku 25-34.
PolubieniePolubienie
„patrzalskim” miało być tam poniżej…
PolubieniePolubienie
Mike, a co powiesz o tych, którzy „narzekają, że poziom jest beznadziejny” i że „tylko kilka piosenek im się podoba”, jeśli okazałoby się, że te kilka jest z różnych gatunków 😉
PolubieniePolubienie
arash i aysel jutro w kawie czy herbacie!
PolubieniePolubienie
Fresh – to w takim przypadku ktoś jest wybredny 😛
Btw. inteligentnie mnie podpuściłeś :]
PolubieniePolubienie
Mike, ale nie można być bezkrytycznym fanem całej danej edycji ESC, kiedy przeważają utwory gówniane. Poza tym myślę, że ludzie tęsknią za dobrą muzyką, jaka była jeszcze stosunkowo niedawno (paręnaście lat wstecz) udziałem Eurowizji. Mnie przynajmniej brakuje takiego „Nocturne”, „To nie ja” czy „Przytul mnie”. Cyrk już się przejada powoli…
PolubieniePolubienie
Ale Blogowiczu, ja zdaję sobie z tego sprawę, gdyż też niektóre piosenki mi się kompletnie nie podobają (znaczy w 2009 tylko Dania jest słaba, jak dla mnie), i można czegoś nie lubieć, ale dla mnie przesadą jest, jak ktoś komu co roku podobają się 2 piosenki na krzyż, mówi że jest fanem ESC…
PolubieniePolubienie
A kto konkretnie z nas mówi o sobie, że jest fan(atyki)em ESC? A może niektórzy oglądają ten konkurs dla tych paru piosenek właśnie… Ja tak w ogóle zastanawiam się nad tym czy będę śledzić przyszłoroczną Eurowizję. Bo jeśli wygra Norwegia, to hm…! Tak, że decyzję tę uzależniam od osoby zwycięzcy tegorocznej ESC.
PolubieniePolubienie
Jeśli z roku na rok Eurowizja staje się skupiskiem tandety, komerchy i drwiny z prawdziwej muzyki, to ja jako wieloletni fan konkursu MAM PRAWO lubić wyłącznie te (nawet niech to będą dwie piosenki) utwory, które mają z Eurowizją i muzyką (sztuką) cokolwiek wspólnego.
Ale to nie znaczy, że od razu nie słucham innych propozycji i nie mogę się przy nich bawić. Nie popadajmy w skrajności.
PolubieniePolubienie
Eliza: Nie jestem, aż tak krytyczny, taka tandeta pełną gębą jest mimo wszystko w mniejszości. Ale ja również tak zdecydowanie to lubię tylko kilka piosenek z danej edycji (co nie znaczy w moim przypadku, że wyłącznie te ambitne). A innych oczywiście nie skreślam, ale „słucham i mogę się przy nich bawić” 😉
Mike: Powiem tak, jeśli „ktoś komu co roku podoba się 1 piosenka na krzyż, mówi że jest fanem ESC” to ja się cieszę. Bo to kolejny znak, że jest z tego Konkursu pożytek, że wylansował on dla niej ten jeden przebój. I nie ważne czy to będzie piosenka z duszą czy disko z pola, bo to już kwestia gustu.
Blogowicz: Po tych trzech tytułach, które wymieniłeś wnioskuję, że cenisz bardziej ambitne kawałki. No i dobrze, ja też co roku na takie liczę i zawsze się trafiają, choćby jeden czy dwa. Plus jeszcze parę z preselekcji. Ale to, że ten czy inny zwycięzca miałby wpływać na moje zainteresowanie Konkursem, to już nie moje podejście. Całkowicie się nie zgadzam 🙂
PolubieniePolubienie
Lidia kopania nie tylko powinna być w finale ale także zasługuje na zwycięstwo.w końcu publika i jury docenią piękny głos ale i świetną ballade i talent oraz słowiańską urode. nie wiem dlaczego OGAE tak głosuje na jedno kopyto: tylko Grecja, Norwegia Francja Azerbejdzan no i Turcjate utwory nie powalają nas na kolana. kiedy zauwazy Europa że Polska ma naprawde świetne kopozycje na Eurowizje?
PolubieniePolubienie
Wielkie gratulacje dla TVP za ignoracje konkursu eurowizji. Takie nastawienie napewno nie pomoże Lidii Kopani.Czy polska będzie miała ekipe wspierającą czy raczej niech kobieta radzi sobie sama. jak wygra to dobrze a jak przegra tym lepiej dla TVP. Lepiej niech ten konkurs przejmie TVN.
PolubieniePolubienie