Eurowizja 2009


Inga & Anush z Armenii nominowane są także w kategorii "Najlepszy duet"

EUROWIZJA 2009 – TELEDYSKI
Europa się nie postarała

Na Eurovision.tv można już obejrzeć wszystkie teledyski dostarczone do EBU przez lokalnych nadawców. Właśnie te teledyski obejrzymy w blokach promocyjnych, które planuje m.in. TVP (najprawdopodobniej w maju). Niestety w tym roku bardzo dużo jest teledysków opartych na występach preselekcyjnych, więc zamiast ciekawego klipu obejrzymy występ, często do nagrania live i nieco słabej jakości. Teledysków nie przygotowały następujące kraje: Białoruś (pierwszy raz nie udało się stworzyć teledysku do piosenki eurowizyjnej), Chorwacja (klip już powstał, ale nie wiadomo czy trafi do europejskich stacji telewizyjnych), Estonia, Islandia, Macedonia (klip dopiero się tworzy), Norwegia, Portugalia, Rosja, Serbia, Słowenia, Szwecja, Turcja (z teledyskiem są problemy) i Wielka Brytania. Niektóre kraje jak np. Litwa czy Malta przygotowały obraz, który jest połączeniem występu live i innego nagrania w studiu.
Na szczęście jest w tym roku parę ciekawych teledysków. Warto zwrócić uwagę na Albanię (klip nisko-budżetowy, ale pokazuje, że w Albanii też pada śnieg), Armenię (pierwszy raz teledysk eurowizyjny nagrywany był w mieście), Belgię (w formie animowanej), Bośnię (bardzo dobry teledysk oddający klimat propagandy sowieckiej lat 20.), Bułgarię (teledysk kostiumowy z lekką nutką erotyki, co pojawia się często w teledyskach eurowizyjnych tego kraju), Niemiec (ciekawa stylistyka), Węgier (można zobaczyć w jakich tańcach Adok czuje się najlepiej), Czarnogóry (pierwszy raz nagrano klip w studiu i nie pokazuje on piękna czarnogórskiego nabrzeża) czy Ukrainy (mix różnych teledysków Svetlany, idealnie dopasowany do piosenki). Na tym tle czarno-biały klip Lidii Kopanii wypada bardzo dobrze, chociaż specjaliści z ESCkaz ocenili go na 7 punktów (10 możliwych), co stawia ten teledysk na równi z hiszpańskim czy czarnogórskim.

EUROWIZJA 2010 – UCZESTNICY
SŁOWACJA:
Bez przerwy

Telewizja słowacka STV potwierdziła, że Słowacja weźmie udział w Eurowizji 2010, bez względu na to jaką pozycję nasi sąsiedzi zajmą w Moskwie. Preselekcje do ESC 2010 zaczną się zaraz po ESC 2009, bo telewizja chce zaangażować w projekt najlepszych kompozytorów i wokalistów oraz dać im więcej czasu na stworzenie konkusowych piosenek. W tym roku Słowacja powraca do eurowizyjnej rywalizacji. Telewizja STV zorganizowała preselekcje w formie parotygodniowego maratonu, a w finale najwięcej głosów zdobył duet Kamila i Neli. Ich utwór "Let tmou" nie cieszy się jednak zbyt dużą popularnością wśród fanów konkursu. W rankingach oceniany jest dość nisko.

src: oikotimes


KLEMZ AWARDS 2009

Najlepszy utwór folk/etno

Always (Azerbejdżan) – utwór stworzyli Robert Uhlmann, Arash Labaf, Alex Papakonstantinou, Marcus Englöf, Johan Bejerholm, a tekst napisali Arash Labaf, Robert Uhlmann, Anderz Wrethov, Elin Wrethov co znaczy, że cały team jest międzynarodowy. W utworze, śpiewanym po angielsku, słychać brzmienie azerskich utworów narodowych, ale tym, którzy nie będą wiedzieli, że piosenka reprezentuje Azerbejdżan, skojarzy się z rytmami perskimi, charakterystycznymi dla Arasha.

Fairytale (Norwegia) – norweską "bajkę" napisał w całości Alexander Rybak. Oparta jest na folku skandynawskim, z pewnymi elementami słowiańskimi. Do tego wszystko opatrzone jest brzmieniem skrzypiec, doskonałym głosem i ciekawym show stworzonym przez ekipę taneczną. Ciekawe, jak taki utwór zabrzmiałby w języku narodowym?

Lijepa Tena (Chorwacja) – piosenkę napisali państwo Huljić (tekst: Vjekoslava, muzyka: Tonci) i wykonana zostanie podczas ESC w języku naroowym. W celach promocyjnych nagrano też wersję hiszpańską ("Linda Tena"). Utwór bazuje na dalmatyńskich brzmieniach tradycyjnych, bo sam Igor Cukrov pochodzi z miasta Split. Z tego co widać, taki folk chorwacki na razie nie przypadł do gustu fanom i bukmacherom.

Nor Par (Armenia) – Mane Akopyan to twórca muzyki, a słowa napisali Avet Barseghyan, Vardan Zadoyan. Utwór jest wykonywany po ormiańsku i angielsku. Klimat folkowy słychać już od samego początku i później te brzmienia stają się jeszcze mocniej słyszalne. Zdawało się, że to "Qele Qele" jest największym folkowym osiągnięciem Armenii. Ciekawe jak "Nor Par" spodoba się Europie.

Todas as ruas de amor (Portugalia) – Portugalia kontynuuje wysyłanie na ESC piosenek w stylu folkowym, tym razem utwór jest osadzony w kulturze portugalskiej jeszcze bardziej niż "Senhora do mar". Słychać w nim wiele ciekawych instrumentów. Piosenkę napisali Pedro Marques i Paulo Pereira. Podobnie jak rok temu, całość wykonana zostanie po portugalsku. Czy Portugalia znów osiągnie sukces?

Poprzedni zwycięzcy w tej kategorii:
2005 – brak kategorii
2006 – Alvedansen (Norwegia)
2007 – Mojot Svet (Macedonia)
2008 – Qele, Qele (Armenia)

Wyniki cząstkowe (po zliczeniu 48% głosów)
1. ? 44%
2. ? 29%
3. Nor par 13%
3. ? 13%
5. ? 1%

15 komentarzy

  1. esckaz powariował ;D Jak można tak oceniać? 9 punktów dla Albanii? Za co? Polska 7? Ukraina 8? Dziwne to wszystko.

    Polubienie

  2. Umieszczenie teledysku Albanii w dziale „teledyski, które warto zobaczyć” jest chyba jakąś kpiną :/ Tak amatorskiego filmu (nakręconego chyba domowym sprzętem) dawno nie widziałem, Olta Boka w tamtym roku, jak i Ledina Celo pod tym względem wyprzedzają tegoroczną reprezentantkę o kilka dobrych pokoleń… amatorszczyzna, tanie animacje żywcem wzięte z windows media player, brzydkie i niepasujące do charakteru piosenki tereny ukazane w klipie, jednym słowem błazenada na całej linii.

    Polubienie

  3. Teledysk Albanii jest okropny, zresztą jak nowa wersja piosenki ;/ Teraz Albania nie ma już większych szans na awans do finału ;/

    Polubienie

  4. Uwielbiam „Nor Par”!
    A autorzy rankingu mają chyba problem z odróżnieniem oceny piosenki od oceny teledysku…

    Polubienie

  5. Fakt, z tymi ocenami teledysków jest jak z robieniem z małpy mistera.

    Polubienie

  6. Przecież „Let’ tmou” jest bardzo przyjemnym utworem… Ale znając życie i tak wygra znowu jakiś gniot na miarę „Believe me” Biłana. Obstawiam szajs z Norwegii, niestety. Chłam z Azerbejdżanu też pewnie będzie wysoko mimo braku talentu u Arasha.

    Polubienie

  7. Nazywając Fairytale szajsem uświadamiasz nam na jak niskim poziomie jest twój gust muzyczny! To właśnie piosenka norweska jest jedną z najlepszych i najambitniejszych w tym roku. Jest całe multum gorszych szlagierów i kiczu, więc nie nazywaj tak Fairytale. Co do Arasha się zgodzę, bo to kolejna pioseneczka pisana na kolanie.

    Polubienie

  8. Ja tam szanuję norweski wybór, choć mnie nie powala a Słowację dało radę ściągnąc po kombinacjach, udało się dopiero wtedy, kiedy kliknąłem w ikonkę po prawej stronie.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.