EBU wprowadza zakaz organizacji Eurowizji
Chociaż fani Eurowizji oczekiwali ogłoszenia, które miasto i kiedy zorganizuje Eurowizję 2027, zamiast tego Europejska Unia Nadawców ujawniła trzy zmiany w regulaminie konkursu, które zaczną obowiązywać od przyszłego roku, Pierwsza z nich to zakaz organizacji konkursu przez kraje, które nie będą uznane za bezpieczne. Dokładniej chodzi o to, że zwycięski nadawca automatycznie traci prawo do organizacji wydarzenia, jeśli konflikt zbrojny, wrażliwa sytuacja geopolityczna lub jakiekolwiek inne okoliczności istotnie wpływają na bezpieczeństwo, ochronę lub stabilność jego państwa bądź bezpośredniego regionu. To, jaki jest poziom bezpieczeństwa i czy gwarancje dawane przez nadawcę są wystarczające, EBU sprawdzać będzie samodzielnie poprzez zlecenie niezależnej oceny i konsultacji z grupą referencyjną.
Co więcej, jeśli zwycięski członek zostanie uznany za niezdolnego do organizacji wydarzenia, EBU wyznaczy alternatywnego nadawcę-gospodarza. Wyznaczony nadawca przejmie wszelkie prawa, obowiązki i odpowiedzialność związane z organizacją, w tym odpowiedzialność za przygotowanie, produkcję i realizację wydarzenia. Nadawca-gospodarz zorganizuje Eurowizję we własnym imieniu i nie będzie zobowiązany do przeprowadzenia go w zastępstwie innego członka. Nie będzie więc powtórki z 2023 roku, gdy Wielka Brytania organizowała konkurs pod flagą Ukrainy.
W Izraelu mówią o drastycznej zmianie
Zasada dotycząca bezpieczeństwa mocno uderza w Ukrainę, ale też w Izrael i media izraelskie mówią o „drastycznej zmianie”, która wpłynie na możliwości organizowania konkursu w Jerozolimie. Obserwując konflikt na Bliskim Wschodzie ciężko jest uwierzyć, że sytuacja szybko się tam poprawi i nawet, jeśli Izrael uważać będziemy za kraj względnie bezpieczny lub dobrze chroniony, konflikt w regionie, np. w Iranie czy Libanie spowoduje, że Eurowizja nigdy w to miejsce na świecie nie trafi. Wielu fanów uważa, że to dobra zmiana, a obawy o wygraną Izraela mogą być teraz nieco mniejsze, bo nawet jesli reprezentant telewizji KAN wygra, korzystając np. z masowego głosowania czy manipulacji, nie skończy się to organizacją konkursu w Izraelu czy przez izraelską stację.
Potwierdzony nowy wiek minimalny
Pozostałe zmiany w regulaminie nie są już aż tak sensacyjne i polityczne. EBU chce klarownie podejść do tematu podkładów muzycznych i wokali z taśmy. Główna melodia piosenki musi być zawsze wykonywana na żywo przez głównego wokalistę. Pętle wokalne i nagrane ścieżki w tle są dozwolone, ale nie mogą zastępować ani sztucznie wspomagać śpiewu na żywo, co ma na celu ochronę autentyczności występów – czytamy w regulaminie.
Potwierdzono też, że od przyszłego roku uczestnicy Eurowizji muszą mieć ukończone 18 lat. Zmiana spodziewana, bo była już widoczna w wielu regulaminach preselekcyjnych na 2027 rok. Oznacza ona, że np. Ola Antoniak, mimo, że miała prawo wystartować w ESC 2026, nie będzie mogła tego zrobić w 2027 roku. Na ten moment w regulaminie nie ma żadnych zmian jeśli chodzi o sposób głosowania jurorów czy widzów, ale nie jest powiedziane, że do kolejnych modyfikacji już przed 2027 rokiem nie dojdzie.
Sofia czy Burgas? Oto jest pytanie 🇧🇬
UPDATE: Burgas gospodarzem Eurowizji 2027 w dniach 11-15 maja.
Telewizja bułgarska tego nie potwierdza, ale mówi się, że dziś (czwartek) dowiemy się, które miasto zorganizuje Eurowizję 2027. W walce są Sofia i Burgas – obie kadydatury są mocne, mają tyle samo plusów i minusów, ale są wspierane przez różne instytucje. Za Sofią jest telewizja bułgarska, za Burgas EBU oraz rząd Bułgarii. Kto postawił na swoim i gdzie trafi konkurs? Czekamy na decyzję, chociaż nie ma pewności, że nastąpi to już dzisiaj. Patrząc jednak z perspektywy mediów bułgarskich, które zalewają internet nowymi artykułami i spekulacjami, lepiej, by wszystko było już jasne. „Na razie Burgas pozostaje zdecydowanym faworytem bukmacherów, a jego szanse na wygraną przekraczają 75%” – podaje Focus News powołując się na Polymarket. Większość fanów Eurowizji jest jednak za Sofią.
Nyendra po wygranej. Ile wynosi nagroda pieniężna? 🇧🇹
„Czuję się wspaniale. Jestem naprawdę szczęśliwy. Brakuje mi słów. To dla mnie cały świat. Czuję się tak szczęśliwy i kochany, jakbym został obsypany całą miłością świata” – mówił reprezentant Bhutanu na Eurovision Asia, Nyendra, zaraz po ogłoszeniu wyników preselekcji. Telewizja BBS w końcu opublikowała na swojej stronie artykuł na temat finału narodowego. Poinformowano również, że 24-latek zdobył w nagrodę nie tylko bilet do Tajlandii na finał Eurovision Asia ale też 200 tysięcy ngultrumów czyli ponad 7,8 tysięcy złotych. „Przez kolejne dwa miesiące Nyendra będzie przechodzić szkolenia i korzystać z mentoringu, aby przygotować się do Konkursu Piosenki Eurowizji w Azji” – przekazuje nadawca.
Kolejny finał narodowy przeprowadzony będzie w Filipinach 🇵🇭, gdzie o wygraną powalczy dziesięciu finalistów. Fragmenty ich utworów dostępne są już na Instagramie, a w całości usłyszymy je w poniedziałek. Według aplikacji „My Eurovision Scoreboard” najbardziej spodobał się kawałek utworu wokalistki Carmelle („Sobra-Sobra”), który ma już prawie 6 tysięcy punktów. Drugie miejsce ma grupa DNA (4,2 tys.), a trzecie Wvink & Wrive Russu (3,5 tysiąca). To jednak nie jest wyznacznik, bo faworyt fanów w Bhutanie zajął…przedostatnie miejsce w rankingu selekcji.
Artykuł na podstawie: EBU, BBS, Focus News, Polymarket, fot.: Scena Eurowizji 2026, M. Błażewicz
