Litwa zebrała finalistów. Czas na dogrywkę przed Wilnem 🇱🇹
Półfinały na Litwie zakończone! Po pięciu odcinkach poznaliśmy dziesięciu finalistów, a aktualnie trwa głosowanie w rundzie „Wild Card”. Każdy może wspomóc Litwinów w wyborze ostatniego wykonawcy, który przejdzie dalej. Głosowanie dostępne jest na stronie nadawcy do końca niedzieli. Wyniki podane będą rano w programie śniadaniowym stacji LRT. O ostatnią przepustkę do Wilna walczą Tomas Gailiūnas (Thomas G), Grėtė Eitmantytė, Aurimas Papečkys-Aury, Jokūbas Jankauskas oraz Nøra Blu, która uchodzi za faworytkę tego głosowania, ponieważ z całej piątki zdobyła najwięcej głosów w televotingu podczas półfinału.
Ponieważ telewizja litewska publikuje dokładne wyniki głosowania widzów i jurorów w półfinałach, możemy je teraz porównać by sprawdzić, kto cieszy się największym poparciem publiczności. Najwyższy wynik spośród wszystkich pięciu odcinków uzyskał raper Nikita Vaitkevičius (Atikin), który w II półfinale wygrał televoting z rezultatem 5278 głosów. Drugi i trzeci najlepszy wynik należy do uczestników IV półfinału – Lion Ceccah zgarnął 4541 głosów, a grupa Shwr sześć mniej. Najsłabiej wypadł zespół, który awans uzyskał wczoraj – grupa Walls of Water weszła do finału mając jedynie 712 głosów od widzów. Niewiele więcej ma triumfatorka z pierwszego półfinału – Rug!le (771). Łącząc dwunastki jurorskie z wykonawcami, którzy mają szansę na wysoki wynik w głosowaniu widzów w finale można stwierdzić, że spore perspektywy na wyjazd do Wiednia ma formacja Shwr, która jako jedyna z czołowej trójki publiczności zgarnęła najwyższą notę od komisji. Atikin uzyskał 10 punktów, a Lion tylko 8. Jak ten układ zmieni się w finale, jaki wpływ na nowe oceny będą mieć występy na żywo, które zazwyczaj są nieco zmienione w stosunku do półfinału? Przekonamy się w piątek!
Niespodzianka w Malmo 🇸🇪
Wiele osób narzekało, że wyniki Melodifestivalen w Szwecji są przewidywalne, więc SVT zafundowała nam niespodziankę. Co prawda, po pierwszej rundzie głosowania do finału bez problemu awansował zespół Smash Into Pieces z „Hollow”, ale gdy większość sądziła, że afgańska wokalistka Meira Omar ma finał w kieszeni, doszło do niespodziewanego obrotu sprawy. Po zdobyciu 88 punktów w II rundzie głosowania, bilet do Sztokholmu zdobyła debiutująca w MF Cimberly za piosenkę „Eternity”. Jej awans oznacza, że to pierwszy w tym roku błąd w przewidywaniu bukmacherów obstawiających wyniki półfinałów selekcji Szwecji. Meira Omar trafiła do dogrywki, w której była także rok temu. Z pewnością będzie faworytką do awansu, ale jej głównym konkurentem będzie Robin Bengtsson. W sobotę 28 lutego ostatni półfinał Melodifestivalen w którym udział wezmą m.in. zwyciężczyni American Song Contest – AleXa oraz weteranka selekcji – Sanna Nielsen.
Festival da Cancao z pierwszymi finalistami 🇵🇹
Do nietypowej sytuacji doszło w trakcie pierwszego półfinału Festival da Cancao w Portugalii. Z powodu poważnych problemów technicznych przy przygotowaniu sceny do występu Evayi organizatorzy podjęli decyzję, by przesunąć wokalistkę na koniec stawki konkursowej. Tym samym utwór z numerem trzecim wystartował…po ósmym. Nie przeszkodziło to jednak Evayi zdobyć sympatii widzów i jurorów – wokalistka awansowała do finału już w pierwszej rundzie głosowania. Wraz z nią do finału przeszli trio Nunca Mates o Mandarim, Dinis Mota oraz zespół Marquise. Ostatniego finalistę w II rundzie głosowania wskazali już tylko telewidzowie. Ostatecznie awans uzyskał Andre Amaro. Oznacza to, że z gry odpadli Bateu Matou, Agridoce oraz Mario Marta. Po raz pierwszy w historii widzowie mogli głosować nie tylko poprzez audiotele, ale też online.
Alicja Szemplińska faworytką bukmacherów. Dziś rozmowa z Dziennikiem 🇵🇱
Dziś o 19:00 spotkanie z Alicją Szemplińską, finalistką polskich preselekcji do Eurowizji 2026. Transmisja na żywo dostępna będzie dla członków grupy Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku, a po jej zakończeniu zapis zostanie udostępniony wszystkim pozostałym czytelnikom. Alicja już po raz trzeci stara się o udział w Eurowizji poprzez preselekcje narodowe. Wygrała je w 2020 roku, jednak z uwagi na pandemię konkurs został odwołany. W 2023 za utwór „New Home” zajęła 6. miejsce, a teraz mówi „do trzech razy sztuka” i z hashtagiem #PrayForEurovision będzie chciała dostać się do Wiednia.
Jest faworytką bukmacherów. Na BetFan kurs na obstawianie jej wygranej to 1.80, znacznie niższy niż przy pozostałych uczestnikach. Basia Giewont zajmuje drugie miejsce z kursem 5.00, a Piotr Pręgowski jest trzeci (6.00). Dość podobnie na STS, gdzie Alicja ma 1.85, Basia 5.00, a Piotr 6.00. Szemplińska prowadzi też w ankiecie portalu EurovisionWorld – ma aż 40% spośród ponad 6 tysięcy oddanych głosów. Drugie miejsce zajmuje Anastazja Maciąg (23%), a trzecie Basia Giewont (20%). W ocenach idzie z Basią Giewont łeb w łeb – obie mają aktualnie średnią 4,7/5. W aplikacji My Eurovision Scoreboard wykonawczyni „Zimnej Wody” przegoniła Alicję, jednak różnice nie są zbyt duże. Basia ma 16,7% punktów, Alicja 16,2%, a Anastazja 15,6%. Zdaje się, że walka o wygraną może być wyrównana i to nie tylko w preselekcjach, ale też wśród fanów.
Kto (nie) chce jechać na Eurowizję z Włoch? 🇮🇹
We wtorek rusza włoski festiwal Sanremo, a kolejne seraty będzie można oglądać na Rai Uno od 20:45. Już we wtorek wieczorem dowiemy się jak brzmią wszystkie konkursowe utwory. O tym, kto pojedzie na Eurowizję zadecydują wyniki wydarzenia, a te poznamy w nocy z soboty na niedzielę. Nie jest jednak pewne, że to zwycięzca Sanremo pojawi się na eurowizyjnej scenie w Wiedniu. Od wielu tygodni mówi się, że większość uczestników festiwalu nie będzie chętna by startować w pochłoniętej przez kryzys wizerunkowy Eurowizji, tylko jest to temat tak głośny jak w przypadku portugalskiego Festival da Cancao, bo we Włoszech Konkurs Piosenki Eurowizji nie jest uznawany za coś ważnego. Liczy się start w Sanremo, a z tego nikt rezygnować nie planuje. Pierwszą artystką, która zapowiedziała bojkot ESC 2026 była Levante, a teraz dołączył do niej też Eddie Brock. 28-letni wokalista z Rzymu powalczy o Grand Prix z „Avvoltoi”. Poinformował on, że nie planuje reprezentowania Włoch na Eurowizji – zarówno z powodu obecności Izraela, ale też z uwagi na inne priorytety – nie myśli na razie o rozwoju swojej kariery muzycznej poza granicami kraju.
Ermal Meta, który reprezentował już Włochy na Eurowizji w 2018 roku, także krytycznie wypowiada się o udziale Izraela w konkursie, ale, jeśli będzie mu dane, chciałby powrócić na międzynarodową scenę, jednak nie wiadomo, czy EBU mu na to pozwoli. Jego festiwalowy utwór „Stella Stellina” opowiada o dziewczynce ze Strefy Gazy, która straciła życie w trakcie wojny na Bliskim Wschodzie. Na szczęście dla telewizji RAI, w stawce Sanremo da się znaleźć chętnych do udziału w ESC 2026. Ochotę na konkurs mają m.in. Arisa, Michele Bravi, Enrico Nigiotti i Serena Brancale. Wykonawcy jasno dali do zrozumienia, że dla nich Eurowizja to szansa na rozwój i zaistnienie na scenie muzycznej poza Italią.
Artykuł na podstawie LRT, SVT, RTP, STS, BetFan, EurovisionWorld, My Eurovision Scoreboard, EurovisionFun, fot.: M. Błażewicz 2026
