Vanilla Ninja wygrywają w Tallinnie 🇪🇪
Czy to zbyt epickie, by było prawdziwe? Vanilla Ninja wygrywają Eesti Laul i po ponad 20 latach doczekały się w końcu możliwości reprezentowania własnego kraju na Eurowizji. Wraz z Ollie’m i Noepem dostały się do superfinału tegorocznego konkursu w Tallinnie. Co ciekawe, Vanilla Ninja w głosowaniu jury uzyskały jedynie 37 punktów i 6. miejsce, co zgadza się z sytuacją sprzed dwóch dekad, gdy komisje pozbawiały ten girl-band szans na wygraną pomimo wysokich wyników w głosowaniu widzów. Zwycięzcą głosowania jurorskiego w tym roku był Ollie, drugie miejsce mieli Stockholm Cowboys, a trzecie Ant & Minimal Wind. Widzowie (po raz kolejny) stanęli murem za Vanilla Ninja i tym samym zdołali wprowadzić je do superfinału by tam swoimi głosami doprowadzić do zwycięstwa utworu „Too Epic To Be True”. Noep zajął 2. miejsce, a Ollie trzecie.
Autorem nowego eurowizyjnego utworu Estonii jest słynny kompozytor Sven Lõhmus. Będzie to jego piąta piosenka z tego kraju – wcześniej stał za „Let’s Let Loud” (2005), „Randajad” (2009), „Rockefeller Street” (2011) i „Verona” (2017), a także za „Tanavad” z Eurowizji Junior.
Grand Prix dla Sørena 🇩🇰
Søren Torpegaard Lund będzie nowym reprezentantem Danii na Eurowizji. To właśnie jego utwór „Før vi går hjem” zdobył najwięcej punktów w głosowaniu superfinałowym, zarówno u jurorów jak i u widzów. Łącznie miał ich 39. Drugie miejsce przypadło Erice Jane, a trzecie faworytce fanów Eurowizji – Sissal. Przed superfinałem wyeliminowano m.in. Myrkur, Sandera Sancheza czy Lasse Skrivera. Pierwszy raz od 2021 roku Dania może wysłać utwór w języku duńskim, a wśród autorów „Før vi går hjem” piosenkarz Thomas Meilstrup czy Clara Sofie. „Nic nie rozumiem! Jestem tak przeszczęśliwy, o mój Boże! To absolutnie fantastyczne” – mówił Søren zaraz po ogłoszeniu wyników, dziękując za wsparcie swojej ekipie oraz narzeczonemu Simonowi. Nadawca DR informuje, że decyzja o tym, w jakim języku wokalista wykona swój utwór w Wiedniu nie została jeszcze podjęta.
Atvara z Łotwy 🇱🇻
Wokalistka Atvara zdobyła 1. miejsce w głosowaniu widzów i jurorów selekcji łotewskich i to ona będzie reprezentować swój kraj na Eurowizji. Utwór „Ēnā”, będzie kolejną łotewskojęzyczną propozycją z tego kraju. Pełne wyniki głosowania nie zostały ujawnione, ale z wyników cząstkowych pokazanych na ekranie wynika, że Atvara wygrała televoting, więc także u jurorów musiała uzyskać bardzo dobre oceny. Drugie miejsce wywalczyła formacja Kautkaili, a trzecie Emilija. „Atvara to piosenkarka, która zdobyła uznanie na platformie TikTok dzięki swojemu debiutanckiemu singlowi „Pie manis tveries”, który spotkał się z szerokim odzewem i został wykorzystany w serialu telewizyjnym „Nelūgtie vieši”” – podaje LTV. Latem 2025 zagrała dziewięć solowych koncertów, wszystkie wyprzedała.
Kolejni finaliści w Szwecji i na Litwie 🇸🇪🇱🇹
Melodifestivalen zakończone bez większych zaskoczeń. Do finału po pierwszej rundzie wszedł duet Medina z utworem „Viva L’Amor”. W drugim głosowaniu najlepsza okazała się Saga Ludvigsson. Do dogrywki wpuszczono wokalistkę litewskiego pochodzenia – Evę Jumatate. Wśród wyeliminowanych znalazł się utwór Korslagda, który jeszcze niedawno był uznawany za faworyta bukmacherów nawet do wygrania preselekcji. „Aftonbladet” twierdzi, że trzeci półfinał pokazał, że prowadzący show – Hampus i Gina – tracą werwę, ich żarty przestają być śmieszne, a sam scenariusz zdaje się załamywać. „Mumie są bardziej żywe, niż niektóre ich gagi” – czytamy.
A co na Litwie? Doszło do nietypowej sytuacji, gdzie aż trzy utwory totalnie rozgromiły pozostałych pięć w głosowaniu widzów. Lion Ceccah uzyskał 4,5 tysiąca, zespół Shwr raptem 6 mniej, a Nøra Blu prawie 4 tysiące. Czwarte miejsce u widzów miało już … tylko niecałe 600 głosów. Jurorzy najwyżej ocenili Shwr, drugie dostała Nøra, a trzecie Lion. Ostatecznie Shwr i Lion trafili do finału, a Nøra do dogrywki. Pierwsza pod kreską była Emi Acidic. Polska wokalistka Patricija Luščynska zakończyła rywalizację na piątej pozycji.
Grecja i Chorwacja – dziś finały! 🇬🇷🇭🇷
W niedzielę swoich reprezentantów wybierają Grecja i Chorwacja. W obu przypadkach finał będzie mieć inny format niż półfinały, bo do głosu dopuszczeni będą jurorzy – zarówno regionalni/krajowi jak i międzynarodowi, chociaż z zupełnie różnych państw. W Grecji widzowie będą mogli głosować sms-owo lub online, w Chorwacji głosowanie internetowe nie będzie uruchomione. Gościem specjalnym w Grecji będzie wokalista formacji Melisses, Christos Mastoras, a w Chorwacji Marko Bošnjak oraz formacja Magazin z wokalistką Loreną Bućan.
A kto jest faworytem? W Atenach nie powinno dojść do niespodzianek i zwycięzcą zostanie Akylas z viralowym hitem „Ferto”. Bukmacherzy dają mu aż 69% szans na triumf. W Zagrzebiu sytuacja nie jest taka jasna, a walka może być wyrównana. Szanse mają zespoły Lelek i Cold Snap, Stela Rade, ToMa, Devin czy Marko Kutlić (fot.), który zdobył sympatię wielu widzów pokazując Biblię do kamery w Green Roomie.
Oba finały będą transmitowane na kanale YouTube Eurovision. Grecja rusza o 20:00 (czasu polskiego) i ma trwać trzy godziny. Chorwacja podobnie, jednak zacznie się 15 minut później. Dziennik Eurowizyjny będzie obecny w fanzonie studia HRT podczas finału Dory. Materiały video znajdziecie po finale na Instagramie.
Artykuł na podstawie LTV, ETV, DR, SVT, LRT, HRT, ERT, Wikipedia, fot. Instagram Marko Kutlić
