Festiwalowe akcenty podczas Ceremonii Otwarcia IO 2026
Już od piątku oczy całego świata będą skierowane na Włochy, a dokładniej na Mediolan i Cortina d’Ampezzo, gdzie rozpoczną się Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. W piątek odbędzie się transmisja Ceremonii Otwarcia tego sportowego wydarzenia, a wśród licznych gwiazd muzycznych pojawi się m.in. współprowadząca Eurowizji 2022 – Laura Pausini, która wygrała Festiwal Sanremo w 1993 roku. Fani Eurowizji z pewnością znają też włosko-tunezyjskiego rapera Ghali, który uczestniczył w Sanremo 2024 zajmując 4. miejsce za „Casa mia”. Dwukrotnie pojawił się też w naszym Eurovision Internet Song Contest, za każdym razem reprezentując Tunezję i awansując do ścisłego finału. Z utworem „Good Times” zajął w 2020 roku 19. miejsce, a z „Pare” i w duecie z Madame był trzeci trzy lata później.
Ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 rozpocznie się 6 lutego o godzinie 20:00 i w Polsce transmitowana będzie na TVP1, TVP2, TVP Sport, TVP VOD oraz na stronie sport.tvp.pl. „Warto oglądać Igrzyska, bo tak jak na Eurowizji kibicujemy Polakom, tak tutaj mamy bez problemu możliwość kibicowania polskim sportowcom. Mamy kilka fajnych opcji medalowych. Głównym kandydatem jest Damian Żurek, który uprawia łyżwiarstwo szybkie” – mówi Dziennikowi Eurowizyjnemu Kacper Wojciechowski, fan Eurowizji i twórca profilu „Kanapowy Sport” na Instagramie. Polacy z pewnością będą emocjonować się też takimi dyscyplinami jak short track, snowboard, slalom czy skoki narciarskie.
Polacy przywiązani do swoich reprezentantów. TVP zaoferuje obszerne relacje
Igrzyska Olimpijskie potrwają do 22 lutego i wprowadziły nieco zamętu do harmonogramu sezonu preselekcyjnego przed Eurowizją, co spowodowane jest tym, że to sport ma priorytet nad rozrywką u nadawców publicznych, którzy wykładają spore środki pieniężne by przygotować dla swoich widzów jak najlepsze relacje z Olimpiady. Wszystkie kraje Eurowizji 2026 mają swoje reprezentacje na IO, w tym państwa, które z zimą się nie kojarzą, takie jak Malta czy Cypr. 10-osobową delegację ma też Izrael i, chociaż w konkursie muzycznym doszło do bojkotu z powodu uczestnictwa tego kraju, w Igrzyskach Olimpijskich nic takiego nie miało miejsca. „Izrael startuje pod swoją flagą i nie ma tu żadnych problemów z tym. Rosjanie nie – tylko ci, którzy zostali dopuszczeni, startują pod flagą neutralną. Jest ich bardzo mało” – informuje Kacper Wojciechowski. Spośród krajów startujących w ESC 2026 największe grono sportowców reprezentuje gospodarzy (Włochy), a następnie Niemcy, Szwajcarię, Francję i Austrię.
Wszyscy nadawcy publiczni realizują relacje z IO dzięki współpracy z Europejską Unią Nadawców. „Od 2026 roku EBU będzie posiadać prawa do transmisji niekodowanej dla telewizji i platform cyfrowych. Każdy członek Europejskiej Unii Nadawców wyemituje ponad 200 godzin relacji z Letnich Igrzysk Olimpijskich i co najmniej 100 godzin z Zimowych Igrzysk Olimpijskich, z obszernymi relacjami radiowymi, transmisjami na żywo i materiałami redakcyjnymi na platformach internetowych, aplikacjach i w mediach społecznościowych” – informowała włoska telewizja RAI. „Tak jak na Eurowizji cały kraj trzyma kciuki za naszego reprezentanta, tak podobnie jest w sporcie. Uczucie, że nasz zawodnik zajmuje miejsce na podium jest czymś super i daje nam wiele emocji, bo jesteśmy przywiązani do naszych reprezentantów” – mówi Wojciechowski dodając, że Polacy mają swoje oczekiwania i z pewnością będą śledzić relacje serwowane przez TVP. „To taka nasza natura, że porównujemy się do innych i liczymy, że to nasi będą najlepsi” – twierdzi.
Finały narodowe skumulowane na „po igrzyskach”
Obecność Igrzysk Olimpijskich w ramówce i to w tak ogromnej skali (w TVP na wszystkich kanałach) sprawia, że sezon preselekcyjny do Eurowizji zszedł na dalszy plan i w efekcie powstała nietypowa (nawet jak na SuperSaturday) kumulacja wydarzeń okołoeurowizyjnych 28 lutego, bo trzy wcześniejsze weekendy zajęte są w ramówce przez wydarzenia sportowe. Chociaż weekend walentynkowy jeszcze się broni i mamy wtedy pięć finałów narodowych rozłożonych na sobotę i niedzielę, w następny weekend żaden nadawca nie przeprowadza finałów, więc fani będą się nudzić, ale za to w dniach 27-28.02. mogą dostać oczopląsu, bo w tym samym czasie reprezentantów i piosenki wybierać będzie aż siedem krajów, w tym same Włochy bo legendarny festiwal Sanremo został wyjątkowo przesunięty na koniec miesiąca z uwagi na Igrzyska.
Popularny festiwal może ściągnąć do siebie wielu zagranicznych fanów Eurowizji, na czym stracą Norwegia, Niemcy, Bułgaria, Finlandia czy Serbia. Zwłaszcza serbskiej telewizji RTS jest to nie w smak, bo Sanremo w tym kraju jest popularne i chętnie oglądane – Serbowie zasiadają przed telewizorami, włączają RAI (do której mają zazwyczaj dostęp) i emocjonują się festiwalem, do którego często RTS nawiązuje przy organizacji preselekcji PzE. W tym roku będą musieli wybrać, czy śledzić włoskie wydarzenie czy lokalny finał narodowy.
Kto pisał utwory festiwalowe?
A jak w tym roku wyglądać na Sanremo? Tak samo jak zwykle, chociaż co roku inaczej. 76. edycja ruszy 24 lutego i potrwa do 28 lutego – jak zwykle podzielona będzie na pięć części (serat), a tym razem uczestniczyć w niej będzie aż 34 wykonawców z premierowymi utworami, z czego dziesięciu artystów kategorii „Campioni” weźmie udział w festiwalu po raz pierwszy. Przy trzech utworach działał Edwyn Roberts, który reprezentował na Eurowizji 2025 San Marino w ekipie Gabry’ego Ponte. Wokalista i kompozytor współtworzył na Sanremo 2026 utwory dla Dargena D’Amico, Elettry Lamborghini i Maliki Ayane. Za dwiema piosenkami stał kompozytor Andrea Bonomo (dla Elettry i rapera J-Ax). W festiwalu mamy jedynie dwa utwory, które podpisane są tylko jednym nazwiskiem – „Sei tu” napisała sama wokalistka czyli Levante, a piosenkę dla Patty Pravo samodzielnie przygotował Giovanni Caccamo. Współautor ubiegłorocznej piosenki eurowizyjnej Włoch, Tommaso Ottomano, znalazł się tym razem w ekipie rapera Chiello, z kolei Dardust (współtworzył „La Noia” z 2024) przygotował piosenkę festiwalową dla Ermala Mety, który swój kraj reprezentował na Eurowizji w 2018 roku.
Trzy pierwsze seraty okazją do poznania piosenek
Premiera wszystkich 30 utworów z kategorii „Campioni” odbędzie się już 11 lutego podczas pierwszej nocy festiwalu. W pierwszym głosowaniu udział wezmą przedstawiciele prasy, telewizji i mediów internetowych, a organizatorzy pokażą top5 wyników w dowolnej kolejności. U boku Carlo Conti’ego i Laury Pausini, którzy mają poprowadzić cały festiwal, pojawi się wtedy turecki aktor telewizyjny i model – Can Yaman. Drugiej nocy odbędą się pojedynki uczestników z kategorii „Nuove proposte”, a połowa artystów „Campioni” wykona swoje piosenki festiwalowe ponownie. Tym razem jednak oceniać ich będą jurorzy oraz telewidzowie. Pod koniec seraty dowiemy się, kto w takim głosowaniu znalazł się w czołowej piątce. Współgospodarzem będzie Achille Lauro, reprezentant San Marino na ESC 2022. Trzeciej nocy druga część wykonawców „Campioni” ponownie wykona swoje utworu i będzie poddana takiemu samemu głosowaniu.
Noc coverów z Las Ketchup i nie tylko
Czwartej nocy czekają nas duety i mnóstwo hitów sprzed lat. Telewizja RAI ogłosiła już listę zaproszonych wykonawców oraz piosenki, jakie będą wykonywać razem z uczestnikami festiwalu. Pojawią się m.in. Fabrizio Moro (ESC 2018), hiszpański zespół Las Ketchup (reprezentowały swój kraj na ESC 2006), chorwacki wiolonczelista Stjepan Hauser, łotewski tancerz Timofei Andrijashenko, a także gwiazdy poprzednich edycji festiwalu – Morgan, Alfa, Giusy Ferreri, Gaia, The Kolors czy Stadio. Wybrzmią utwory z repertuaru m.in. Las Ketchup, zespołu Pupo, Jvke, Dawida Bowie, Carmen Consoli, Ornelli Vanoni, Ray’a Charlesa, Gianni’ego Morandi czy Andrei Bocelli. Także tej nocy odbędzie się głosowanie i zostanie opublikowany ranking, jednak nie będzie on wchodził do klasyfikacji generalnej.
Kogo telewizja RAI przekona do Eurowizji?
28 lutego wielki finał i ponowne wykonanie wszystkich utworów „Campioni” na żywo i w towarzystwie orkiestry. Po zakończeniu głosowania zostanie sporządzony ostateczny ranking, ustalony na podstawie średniej między procentami z finałowego wieczoru a procentami z poprzednich wieczorów, który ustali ostateczną klasyfikację od trzydziestego do szóstego miejsca. Pięć najwyżej ocenionych utworów trafi do superfinału, gdzie głosowanie odbędzie się na nowo tak, by wyłonić zwycięzcę i laureata Grand Prix festiwalu. I na tym dla Włochów festiwal się zakończy, bo udział ich kraju w Konkursie Piosenki Eurowizji nie jest dla nim czymś wielce ekscytującym. W końcu cały świat wie, że z włoską piosenką nikt mierzyć się nie powinien.
Telewizja RAI może mieć w tym roku spory problem z wyłonieniem reprezentanta kraju do Wiednia, a wszystko za sprawą kontrowersji wywołanych udziałem Izraela. Zapewne jednak wybór nie będzie aż tak mocno odbijał się echem w lokalnej czy zagranicznej prasie, bo nadawca zastrzega sobie prawo do selekcji po cichu. Czy to będzie zwycięzca, czy zupełnie ktoś inny – wybór i negocjacje mogą odbywać się poza kamerami i social mediami. Możliwe więc, że nigdy nie dowiemy się ilu artystów telewizji RAI odmówiło zanim ostatecznie nadawca trafi na kogoś, kto nie ma problemu z udziałem w skompromitowanej Eurowizji. Póki co, jedyną uczestniczką Sanremo, która głośno zadeklarowała brak chęci wyjazdu na Eurowizję jest Levante. Inni nie muszą nic mówić, bo przecież najważniejsze jest dla nich Sanremo i zdobycie Grand Prix na lokalnej scenie, co ma większe znaczenie dla ich dalszej kariery, niż start w międzynarodowym konkursie.
Artykuł na podstawie: Wikipedia, RAI, TVP, Kanapowy Sport, inf. własne, fot.: Oddział telewizji RAI w Rzymie, M. Błażewicz 2024
