Wielkie powroty w „Supernova” 🇱🇻
Telewizja łotewska ogłosiła skład półfinałowy preselekcji „Supernova”. Runda kwalifikacyjna odbędzie się 1 lutego, a finał tydzień później – 8 lutego. W obu rundach decydować będą widzowie i publiczność w stosunku głosów 50/50. W stawce mamy sporo znajomych nam już wykonawców, a przede wszystkim aż dwóch powracających reprezentantów. Formacja Citi Zeni, która w 2022 roku zajęła 14. miejsce w półfinale z „Eat Your Salad” teraz powraca z piosenką „Ramtai”. Mimo braku awansu w Turynie grupa z wokalistami Jānisem Pētersonsem i Dagnisem Roziņšem nadal jest w kraju niezwykle popularna. Powraca też 29-letni Justs Sirmais, który w 2016 za „Hearbeat” wszedł do finału i zajął tam 15. miejsce. Teraz stawia na „Fit Right”, które współtworzył. Po udziale w ESC w Sztokholmie wokalista współprowadził preselekcje 2018, w 2020 zajął 3. miejsce w łotewskim „Masked Singer”, a w 2023 ponownie wystartował w „Supernova” jednak odpadł już w półfinale. Po sporym sukcesie utworu „The Cat’s Song” w 2024 do selekcji wraca Katrīna Gupalo. Czy tym razem ma poważniejszy utwór? Tytuł to „Scarlett Challenger”. Wraca również weteran selekcji łotewskich – 38-letni Markus Riva. Do tej pory aż dziesięciokrotnie próbował swoich sił, jednak nigdy nie wygrał. W 2024 zgłosił do konkursu utwór przygotowany przez Leona Myszkowskiego, jednak panowie nie dostali się nawet do półfinału. Teraz Riva powraca z „Bigger Than This”. Ponieważ dwukrotnie zajął w selekcjach drugie miejsce, teraz jego celem może być tylko wygrana. W „Supernova” pojawi się też dwóch byłych reprezentantów Łotwy z Eurovision Internet Song Contest Dziennika Eurowizyjnego – zespół Tautumeitas (za „Spodrē manu augumiņu” zajęły w 2021 23. miejsce w półfinale) oraz Chris Noah, który za piosenkę „Sunboy” wywalczył 14. miejsce w półfinale EiSC 2023.
Kogo jeszcze mamy w grze? Pojawi się Adelina Jurevica, której „bezkompromisowość zachęca do walki ze stereotypami i inspiruje inne kobiety branży muzycznej do wytyczania własnej ścieżki” – podaje oficjalny komunikat LTV. Duet Bel Tempo zaśpiewa razem Elīzą Legzdiņą, a Emilija Berziņa ma nadzieję na wykreowanie podczas selekcji kolejnego hitu w swojej karierze. Jedną z przedstawicielek wytwórni Universal jest Greta Grantiņa, z kolei wokalistka, producentka oraz DJ-ka Julianna Tiruma ma nadzieję na pokazanie swojej muzyki Łotyszom. Będzie też duet KoBra czyli Krišjānis Brasliņš i Katrīna Kovaļukas oraz wokalistka znana z udziału w wielu talent-shows i przeglądach wokalnych – Elizabete Lukaševiča pod pseudonimem Luka. O Eurowizję powalczy kilka wykonawców studiujących czy mieszkających na stałe w Londynie – jedną z nich jest Marta Grigale, z kolei na Litwę karierę zrobiła inna kandydatka – Olga Palušina jako Palu. W 2023 roku wystartowała w litewskim „The Voice”, a w maju była jedną z chórzystek Moniki Liu. Po paru latach przerwy do selekcji wraca Rūta Dūduma. Będzie też Madara Fogelmanes, którą pamiętamy z Supernovy 2018 gdzie za utwór „Esamība” zajęła 3. miejsce. Teraz zaśpiewa w duecie z Martesem Lice pod nazwą Synergy. W konkursie usłyszymy także formację neo-soul Tepat i Jēkabsa Ludvigsa Kalmanisa, który w 2017 był najmłodszym uczestnikiem „Supernovy” gdzie za „I’m in Love with You” zajął 2. miejsce. Patrząc po stawce aż siedem piosenek ma łotewskie tytuły, w tym utwór aktora Tomsa Kalderauskisa, który uważa, że na Eurowizji jego kraj prezentować powinien jedynie utwory w języku ojczystym. Utwory półfinałowe będą w całości opublikowane 4 grudnia na kanale YouTube preselekcji, a nazwiska członków komisji selekcyjnej będą podane po finale Eurowizji 2025 w Bazylei. Jak twierdzi LTV, jest to podyktowane względami bezpieczeństwa. Fragmenty piosenek znajdziecie poniżej:
Norwegowie skracają MGP. Show wraca do Oslo 🇳🇴
Zmiany w Norwegii. Po rozbudowanym Melodi Grand Prix nie ma już śladu, a nadawca NRK wraca do jednoczęściowych selekcji. Finał odbędzie się 15 lutego, a o wyjazd do Bazylei powalczy 10 kandydatów. Po raz pierwszy od 2019 MGP będzie tak krótkie, z kolei pierwszy raz od 2018 show wraca do stołecznej hali Spektrum. Uczestników poznamy podczas konferencji prasowej 16 stycznia, a bilety na finał trafią do sprzedaży już w ten piątek. Prowadzącymi będą Marte Stokstad, Tete Lidbom i Markus Neby. Drastyczne zmiany w formacie spowodowane są odejściem Stiga Karlsena z roli eurowizyjnego „guru” w Norwegii. Zastąpiły go dwie osoby – Tarjei Strøm został nowym dyrektorem muzycznym preselekcji, a Mads Tørklep nowym szefem delegacji. „Wracamy na świętą ziemię. Oslo Spektrum było już wielokrotnie wykorzystywane jako arena preselekcyjna, a w 1996 roku odbył się tu także Konkurs Piosenki Eurowizji. Żaden program telewizyjny w kraju nie dociera do tak szerokiej publiki i nie angażuje tak mocno jak MGP” – zachwala Strøm. W tym roku Norwegia pierwszy raz od 2012 roku zajęła ostatnie miejsce w finale Eurowizji. Łącznie kraj skończył ostatni już dwanaście razy, ale warto podkreślić, że od 2008 roku jedynie dwukrotnie nie dostał się do finału.
Wszyscy chcą być jak Baby Lasagna 🇭🇷
Telewizja chorwacka HRT zamknęła przyjmowanie zgłoszeń do Dory 2025, nie podając jednak szczegółowego terminarza konkursu. Wiemy, że padł nowy rekord – przyjęto aż 221 piosenek, co ma związek z ogromnym sukcesem Baby Lasagna i „Rim Tim Tagi Dim”. Nadawca potwierdza, że finał selekcji odbędzie się w drugiej połowie lutego, jednak na razie nie wiadomo czy w Zagrzebiu, a może znów w Opatiji. Chociaż szef Dory, Tomislav Štengl, nie chce mówić kto wysłał zgłoszenie, dziennik „Jutarnji List” nieoficjalnie dowiedział się, że o Eurowizję chcą powalczyć głównie młodzi i mniej znani wykonawcy, którzy planują powtórzyć sukces Marko – Baby Lasagna przed Dorą nie był zbyt popularny, a teraz jest najgorętszym nazwiskiem na rynku muzycznym tego kraju. HRT nie podaje jeszcze szczegółów formatu, ale pewne jest, że znów odbędą się dwa półfinały i finał. W finale reprezentant wskazany ma być w systemie 50/50, ale w przypadku remisu, o zwycięzcy zadecyduje publika. Nie wiadomo jeszcze jaki będzie format konkursu w półfinałach. Najpewniej ponownie w finale pojawi się jury międzynarodowe, ale HRT planuje wprowadzenie też parę nowości w samej prezentacji wyników tak by całość była jeszcze bardziej transparentna. Na portalu Eurosong.hr zakończyło się głosowanie w plebiscycie na wymarzonego reprezentanta kraju. Wygrał raper Grše, zdobywając aż 20% głosów. Drugie miejsce zajęła wokalistka Miach (13%), a trzecie laureat Grand Prix Eurowizji Junior 2003 – Dino Jelusić (11%). W czołowej osiemnastce, poza Dino, nie ma nikogo, kogo kojarzylibyśmy z Eurowizji czy selekcji Dora.
Polacy, czytajcie regulamin! 🇵🇱
Już tylko dwa tygodnie pozostały by zgłosić swój utwór do polskich preselekcji narodowych. Telewizja Polska zbiera zgłoszenia i czeka na kolejne aplikacje, a na Facebooku przewrotnie pyta fanów, kogo chcieliby zobaczyć w biało-czerwonych barwach na ESC 2025. Pomysłów oczywiście bez liku, a wymieniani są m.in. Justyna Steczkowska, Sara James, Jann, Sylwia Grzeszczak, Marcin Maciejczak, Michał Szpak, Alicja Szemplińska, Doda czy Margaret – większość to czołowe nazwiska. O tym, kto faktycznie zgłosił się do konkursu wiedzieć nie możemy. Nowy regulamin zabrania informowania opinii publicznej o przystąpieniu do konkursu, więc wszelkie posty w których ktoś napisze (przykładowo): „Wysłaliśmy zgłoszenie do preselekcji na Eurowizję 2025” oznaczają złamanie regulaminu i dyskwalifikację. O starcie w selekcjach nie ma więc nawet co sugerować tajemniczymi emotkami na Stories czy sugestywnymi wypowiedziami w wywiadach. Najlepiej dokładnie przeczytać regulamin i po prostu sprawy nie komentować, a pytań o Eurowizję unikać. Niestety nadal trafiają się przypadki wykonawców, którzy próbują złamać tę zasadę, co najczęściej dzieje się z braku wiedzy i zapoznania się z regulaminem lub przesadnej chęci promocji w mediach za wszelką cenę, zwłaszcza, że do tej pory media eurowizyjne chętnie publikowały nieoficjalne listy kandydatów, tj. osób zgłoszonych. Teraz jednak to się zmieniło, a nieświadoma publikacja informacji o zgłoszeniu może spotkać się z szybką reakcją fanów i mediów, którzy albo uprzedzą kandydata i zasugerują mu usunięcie publikacji z social mediów albo…delikwent zostanie publicznie wyśmiany w mediach, jak to miało miejsce dziś w przypadku pewnego boksera. „Złamał regulamin„, „sam się od razu wykluczył„, „niezła kompromitacja„, „strzelił sobie w kolano” – to tylko niektóre nagłówki artykułów w polskich mediach, które dzięki tej sytuacji uprzedzają wszystkich innych, że regulamin przeczytać warto.
Zgłoś się do preselekcji w Polsce!
W razie pytań, skontaktuj się z nami – napisz na dziennikeurowizyjny@gmail.com
Źródło: LTV, NRK, HRT, Jutarnji, TVP, inf. własne, fot.: LTV, M. Błażewicz 2018
