Eurowizja 2025 z przestrzenią bezpieczną dla artystów i wolną od polityki? Nawet Izraelczycy w to nie wierzą • Armenia gospodarzem Eurowizji dla Młodych Muzyków. Gdzie ich piosenka na Eurowizję Junior? • Hiszpanie nie organizują JESC w imieniu Francji – mówi RTVE

Eurowizja wraca do Armenii

Europejska Unia Nadawców ogłosiła, że przyszłoroczny Konkurs Eurowizji dla Młodych Muzyków odbędzie się w stolicy Armenii, Erywaniu. „Wspólnie z EBU dążymy do tego, aby Armenia stała się sercem muzyki klasycznej w 2026 roku. Cieszymy się, że możemy powitać w naszym kraju najbardziej utalentowanych młodych muzyków” – mówi dyrektor ARMTV, Hovhannes Movsisyan. Termin przyszłorocznego konkursu nie jest jeszcze znany. Będzie to trzeci w historii konkurs EBU organizowany w Armenii i piąty na Zakaukaziu. Nadawca ARMTV przygotowywał dwie edycje Eurowizji Junior – w 2011 i 2022, gruziński GPB był gospodarzem JESC w 2017 roku, a azerska stacja Ictimai jako jedyna z regionu organizowała dorosłą Eurowizję w Baku w 2012 roku. Warto dodać, że eurowizyjnymi projektami w Armenii zajmują się głównie dwie osoby – producent i szef delegacji David Tserunyan oraz szefowa departamentu muzycznego ARMTV Anushik Ter-Ghukasyan, która będzie producentką przyszłorocznej Eurowizji dla Młodych Muzyków. Duet od lat z powodzeniem prowadzi i zajmuje się delegacjami Armenii na ESC i JESC odnosząc mniejsze lub większe sukcesy. Chociaż Tserunyan od lat jest osobą niezwykle zaangażowaną w konkursy Europejskiej Unii Nadawców i mówi się o nim, że zbudował sobie istotną sieć relacji wśród innych szefów delegacji, o przygotowaniach Armenii często wiemy niezwykle mało. Warto dodać, że dzisiejszy news to pierwsze od dłuższego czasu jakiekolwiek ogłoszenie eurowizyjne dotyczące Armenii. Nadawca ARMTV jako jedyny zwleka z premierą piosenki na Eurowizję Junior, zresztą jako jedyny nie przedstawił publicznie zasad wyboru reprezentanta. Dodatkowo ARMTV wciąż oficjalnie nie potwierdziła udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji 2025. Odejście z dorosłego konkursu w momencie, gdy zostaje się organizatorem Eurowizji dla Młodych Muzyków z pewnością nie wchodzi w grę.

Polska druga w klasyfikacji medalowej EYM

Eurowizja dla Młodych Muzyków powstała w 1982 roku i organizowana jest co dwa lata. Do niedawna rotacyjnie odbywała się też Eurowizja dla Młodych Tancerzy, która jednak została wstrzymana z uwagi na brak zainteresowania. Na przestrzeni lat w „Młodych Muzykach” udział brała niemal cała eurowizyjna Europa, a do tej pory nie zadebiutowały tam tylko Islandia, Andora, Luksemburg, Czarnogóra, Monako, Turcja i Azerbejdżan. Konkurs najczęściej organizowany był w Austrii, gdzie odbyło się aż sześć edycji – wszystkie w Wiedniu. Trzy razy konkurs gościł w Niemczech – raz w Berlinie i dwa razy w Kolonii. Telewizja Polska organizowała go raz – w Warszawie w 1994 roku, co miało związek ze zwycięstwem Bartłomieja Nizioła w 1992 roku w trakcie debiutu naszego kraju. W klasyfikacji medalowej to Austria jest liderem, mając na koncie aż sześć zwycięstw, dwa drugie miejsca i jedno trzecie. Na drugim miejscu jest Polska (trzy zwycięstwa), a na trzecim Niemcy (dwa zwycięstwa, dwa drugie miejsca i jedno trzecie). Armenii w klasyfikacji jest ostatnia, bo kraj tylko raz znalazł się w top3 konkursu i zdobył „brązowy medal”. Debiut nastąpił w 2012 roku, czyli wtedy gdy Armenia nie brała udziału w dorosłej Eurowizji z uwagi na organizację konkursu we wrogim Azerbejdżanie. To właśnie w 2012 Narek Kazazyan grający na kanunie (instrument strunowy w muzyce tradycyjnej) zajął 3. miejsce. Pomimo sukcesu ARMTV wycofało się z udziału w EYM 2014. Powrót nastąpił dopiero w tegorocznej edycji, jednak grający na oboju Hayk Hekekyan nie zdołał otrzymać żadnego miejsca w czołówce.

Premiera na Juniora w 30 sekundach

Premiera piosenki Armenii na Eurowizję Junior może odbyć się we wtorek, ale znów – nie wiemy tego od ARMTV. Na kanale YouTube Junior Eurovision pojawiła się zapowiedź skrótu wszystkich 17 utworów w wersjach, jakie zostały nadesłane do EBU i RTVE. Zakładamy, że w tym skrócie fragment utworu „Cosmic Friend” Leo się pojawi (usłyszymy 30 sekund), jednak czy towarzyszyć temu będzie premiera pełnego utworu? Na ten moment nie wiemy. Sam tytuł poznaliśmy poprzez oficjalną stronę JuniorEurovision.tv, która po prostu podała go na stronie dotyczącej uczestnika. Organizatorzy przygotowali też nowe video tłumaczące zasady głosowania w trakcie Eurowizji Junior. Nie uległy one żadnym zmianom poza tym, że czas na głosowanie w I rundzie zostało skrócone z uwagi na zmianę terminu transmisji tegorocznego konkursu. Zarówno w pierwszej jak i drugiej rundzie głosować można maksymalnie na trzy kraje i nadal można też oddawać głosy na swój własny kraj. Zwycięzca Eurowizji Junior zostanie wybrany poprzez połączone głosy widzów-internautów oraz jurorów z 17 krajów. Podczas niedawnej konferencji prasowej telewizji RTVE i prowadzących JESC 2024 poinformowano, że nadawca szuka osoby, która poda punkty hiszpańskiego jury, a dodatkowo w scenariuszu konkursu szykowanych jest wiele niespodzianek. Chociaż to Francja wygrała Eurowizję Junior 2023, Hiszpanie nie planują skupiać się na tej nacji i nie będą organizować konkursu „w imieniu sąsiadów”, a zrobią ją po swojemu tak, jakby sami ją wygrali. Zaprzeczono też pogłoskom, jakoby bilety na próbę jurorską Eurowizji Junior miano rozdawać szkołom. RTVE ogłosiło, że nie ma na to przestrzeni – bilety na próbę nadal są jeszcze w sprzedaży, a pula przeznaczona na darmowe wejściówki została spożytkowana w inny sposób.

Po skandalu z Joostem powstanie przestrzeń wolna od kamer

Trwają także dalsze próby EBU nad uporządkowaniem bałaganu po Eurowizji 2024 w Malmo. O ile organizatorzy mogą raczej spać spokojnie, bo niewiele wskazuje, by jakikolwiek nadawca zrezygnował z udziału z uwagi na tegoroczne skandale, to jednak przed nowym dyrektorem sporo wyzwań związanych z odbudowaniem zaufania do marki i przekonania do zmian nie tylko osób z telewizji, ale też artystów, dziennikarzy czy fanów. Przewodniczący Grupy Referencyjnej ds. Eurowizji, Bakel Walden, udzielił wywiadu dziennikowi „Blick”, w którym wspomniał m.in. o planie stworzenia przestrzeni dla artystów wolnej od kamer, gdzie będą mogli się w pełni zrelaksować. To bezpośrednia odpowiedź na sytuację z Malmo, gdzie zirytowany działaniami fotoreporterki Joost Klein miał zaatakować ją fizycznie, przez co został oskarżony o napaść i na podstawie tego zdyskwalifikowany z udziału w finale, mimo, że po paru miesiącach sprawę umorzono z powodu braku dowodów. Czy to załatwi sprawę? Z pewnością nie, bo Eurowizja nadal może napotkać na drodze kwestie polityczne związane z udziałem Izraela. Telewizja KAN w tym roku robiła wszystko, by sprowokować i przekazać milionom widzów swoje tłumaczenie działań na Bliskim Wschodzie, a aktualna sytuacja z pewnością jeszcze bardziej zachęca ją do prezentowania wybielonego wizerunku kraju. To może prowadzić do napięć za kulisami, jeśli znów w puli artystów Eurowizji pojawią się osoby o skrajnych poglądach. Walden zapowiada, że EBU i SRF będą dobrze przygotowane na sytuacje kryzysowe. „Zadbamy o skuteczniejsze zarządzanie kryzysowe, wzmocnimy komunikację i będziemy ściśle współpracować” – mówi. Przedstawiciel Grupy Referencyjnej nadal podkreśla swoje słowa sprzed paru miesięcy, że Eurowizja nie jest po to, by rozwiązywać geopolityczne konflikty i ma być pozbawiona powiązań politycznych.

Nemo atakowane przez Izraelczyków

Izraelski portal EuroMix zastanawia się, na ile te zmiany wpłyną na atmosferę konkursu, jednak patrzy na to z innej strony. Redaktorzy zwracają uwagę, że słowa EBU mogą nie mieć dużego znaczenia, bo nie miały go w tym roku. „Choć konkurs Eurowizji ma mieć charakter apolityczny, różni uczestnicy, m.in. przedstawiciele Irlandii, Portugalii i innych, w tym Nemo, w dalszym ciągu wyrażali swoje opinie polityczne” – informuje portal przypominając liczne nawoływania do bojkotu Izraela, wyrażanie współczucia w stronę Palestyńczyków, wzywania do natychmiastowego i trwałego zawieszenia broni, noszenia specjalnych czerwonych odznak akcji Artists4Ceasefire. Izraelczycy uważają też zachowanie Nemo za sprzeczne – osoba, która wygrała Eurowizję wielokrotnie po konkursie wspominała, że atmosfera była przygniatająca, a Nemo czuło się samotne, stąd długo po wydarzeniu musiało dochodzić do siebie. „W absurdalny sposób po zwycięstwie Nemo próbował ukazać siebie jako ofiarę, która cierpiała podczas pobytu w Malmö, podczas gdy tysiące Izraelczyków nie mogło chodzić po ulicach miasta, a przedstawicielka Izraela otrzymywała od tłumu głośne buczenie, a nawet groźby śmierci” – czytamy. Portal Euromix sądzi, że tzw. bezpieczna przestrzeń dla artystów planowana na Eurowizji w Bazylei może posłużyć nie odpoczynkowi od mediów i fleszy, a … odseparowaniu agresywnych wobec siebie delegacji. W tym roku delegacja Izraela zdecydowała się na zakwaterowanie w Kopenhadze, a nie w Malmo, gdzie przebywało pozostałe grono uczestników. Skorzystano na bliskości Danii do miasta, które organizowało konkurs. Złośliwi sądzą, że w 2025 będzie podobnie, bo Bazylea leży na granicy z Francją i Niemcami.

źródło: EBU.ch, Wikipedia, ARMTV, JuniorEurovision.tv, ESCplus, RTVE, Blick, Eurovoix, Euromix, fot.: M. Błażewicz 2024