Najpierw angielski, później polski
Rok 2021 to niezwykle płodny okres dla Luny, która coraz śmielej pokazywała polskim (i nie tylko) słuchaczom swoją muzykę. 10 września pojawił się już siódmy w tym roku nowy utwór – tym razem „Melt away”, który wszedł w skład EP-ki „Caught in the night”. Chociaż wcześniej najpierw prezentowała polskie wersje, które później otrzymywały też warianty po angielsku, tak teraz było odwrotnie, bo „Melt away” doczekało się polskiej wersji („Wystarczy”) dopiero w 2022 roku. „Dostałam mnóstwo wiadomości przy okazji premiery „Melt Away”. A że przyzwyczaiłam swoich słuchaczy, że operuję w dwóch językach, to chyba stąd ten natłok wiadomości w stylu „piękna piosenka, czy będzie po polsku?”. Było tego tyle, że nie mogłam nie spełnić oczekiwań! Fantastycznie jest zrobić coś tak bezpośrednio dla ludzi, od których dostaję tyle wsparcia” – mówiła artystka podczas premiery „Wystarczy”. Autorami „Melt away” są dobrze już znani Dominic Buczkowski-Wojtaszek, Patryk Kumór, a także Luna oraz Thomas Leithead Docherty.
„Niewypowiedziane” z wymownym klipem
28 października w serwisach streamingowych ujawniono kolejną piosenkę. Tym razem polskie „Niewypowiedziane”, które Luna stworzyła z Dominickiem i Patrykiem. „Oddaję Wam opowieść o tym, jak trudno jest być po prostu sobą i przeżywać naprawdę. Czasem pozostajemy bierni z bezsilności, a czasem ze strachu przed wzięciem odpowiedzialności. Płyniemy z prądem i dajemy się ponieść ogółowi, tracąc własny ogląd, zatracając samego siebie” – tak wokalistka opowiadała utwór, do którego powstał klip w reżyserii Marcina Kopca. Co ciekawe, w teledysku Luna przez cały czas jest niesiona przez innych ludzi, co miało symbolizować zależność i bezwolność. „Od czasu do czasu dotyka ziemi, staje na własnych nogach – nigdy jednak nie porusza się samodzielnie” – czytamy w materiałach prasowych wytwórni Universal Music Polska. Reżyser klipu wspomina, że z Luną szybko złapał wspólne flow. „Luna zadzwoniła do mnie i już podczas pierwszej rozmowy mieliśmy pierwsze pomysły. Po trzeciej rozmowie mieliśmy już cały koncept” – mówił w rozmowie dla Polskiego Radia. Klip nagrano w okolicach Lublina. 9 grudnia Luna wykonała „Niewypowiedziane” na scenie Dzień Dobry TVN.
Piosenka na święta i EP-ka po angielsku
Ostatnim singlem Luny w 2021 roku było świąteczne „Carol Of The Bells„. Trwający nieco ponad 2 minuty utwór to przeróbka doskonale znanej piosenki świątecznej autorstwa Mykoly Dmytrovycha Leontovycha oraz Petera J. Wilhousky’ego, którą kojarzymy zapewne w hitu filmowego „Kevin sam w domu”, ale też z ubiegłorocznej Eurowizji w Liverpoolu, gdzie brzmienie „Carol of the bells” pojawiło się w jednym z ukraińskich Intervali. Wersja Luny była zimowym prezentem dla słuchaczy, ale nie jedynym! Raptem parę dni później pojawiła się zapowiadana EP-ka „Caught in the Night” składająca się z pięciu piosenek. Trzy już poznaliśmy wcześniej – „Blind„, „Virtual Rivers” oraz „Melt Away”, a nowościami były „Fade” i „Palm of your head„. Za wszystkie utwory odpowiadali twórcy, którzy już wcześniej pracowali z Luną. Chociaż „Fade” nie było oficjalnym singlem promującym album, to jednak to właśnie ta piosenka trafiła na listę iTunes, gdzie dotarła do 12. miejsca. EP-ka dostępna była tylko w formie digitalnej.
Podsumowanie i pomost do debiutanciego albumu
EP-kę wydano w rok po premierze piosenki „Zgaś”. „Mroczny, artystyczny klip i klimatyczne, syntetyczne brzmienie nakreśliło ją zdecydowanie jako artystkę sceny elektronicznej i alternatywnej” – podawał Universal, a autorzy materiałów prasowych zwrócili uwagę na fakt, że to z uwagi na wiele zagranicznych zapytań Luna zdecydowała się nagrać pierwszy singiel po angielsku. „Nie planowałam, że będę śpiewać po angielsku. To się po prostu stało, ktoś mnie zauważył, a ja dałam się ponieść dobrej fali. Nagle poczułam, że mogę wszystko” – mówiła wokalistka. Minialbum był podsumowaniem 2021 roku, który był dla Luny niezwykle szczęśliwy. Artystka od razu jednak zapowiedziała, że na wiosnę 2022 pokaże polski debiutanci album. „Blind” i „Virtual River” miały stanowić pomost między EP-ką a płytą, która nadchodziła już wielkimi krokami. „Eteryczne dźwięki łączą się z bardzo ważnym przesłaniem. Pomimo tego, że każdy z nas jest odrębną jednostką, Luna potrafi ukierunkować słuchacza do samego środka własnego ja, by przypomnieć sobie, że jesteśmy istotami emocjonalnymi. Jej muzyka świadczy o wielowymiarowości, co dobrze koresponduje właśnie z wyżej wymienionym księżycem, czasoprzestrzenią” – czytamy w recenzji EP-ki na portalu WybieramKulture.pl. Za „Caught in the night” Luna została nominowana w plebiscycie Bestsellery Empiku 2021 w kategorii „Odkrycie roku”.
Ciąg dalszy nastąpi. Przeczytaj poprzednie części dostępne TUTAJ (część 1) i TUTAJ (część 2)
Artykuł na podstawie Wikipedii, YouTube, materiałów Universal Music Polska, Wybieram Kulturę, Polskie Radio, Dzień Dobry TVN, Dziennik.pl, Eska.pl, Rytmy.pl, fot.: Friends Management
