Eurowizja 2024 Islandia: Artysta z Palestyny, powroty, polski akcent – kto jest kim w preselekcjach Söngvakeppnin? 🇮🇸

Autorem artykułu jest Michał Tylek

Na ten moment nie możemy mieć pewności, że będzie nam dane oglądać reprezentanta Islandii w Malmö. Wynika to z faktu zerwania pełnego powiązania pomiędzy Söngvakeppnin, a udziałem krainy lodu i ognia w tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji. Wszystko umotywowane jest trwającym w Izraelu i Strefie Gazy konfliktem, a decyzja dotycząca startu podjęta ma zostać w porozumieniu ze zwycięzcą właśnie Söngvakeppnin, które do tej pory pełniło rolę pełnoprawnych preselekcji. Przyjrzyjmy się więc stawce tego konkursu i zobaczmy, kto powalczy o możliwość reprezentowania Islandii na największej europejskiej scenie.

Półfinał 1: Blankiflúr i Anita

Jedną z artystek, która wystąpi w pierwszym półfinale konkursu jest Inga Birna Friðjónsdóttir, czyli Blankiflúr. Pseudonim ten pochodzi z przetłumaczonej na język islandzki książki „Floris et Blancheflor” czytanej przez Ingę w dzieciństwie i oznacza biały kwiat. 23 kwietnia 2021 roku ukazał się jej debiutancki album zatytułowany „Hypnopompic”. Blankiflúr w swoich utworach łączy różne style muzyczne i słychać to wyraźnie w propozycji „Sjá þig / Love You”, która zawiera w sobie elementy muzyki elektronicznej i dźwięki charakterystyczne dla muzyki nordyckiej. Na temat kolejnej z piosenkarek o pseudonimie ANITA w Internecie możemy niestety znaleźć bardzo mało informacji. Na ten moment pozostaje więc dość anonimowa dla szerszej publiczności, także tej islandzkiej. Podczas preselekcji wykona ona utwór „Stingum af / Downfall” stworzony przez duet DJ’ów – producentów ÁSDÍS i Jake Trench’a.

Półfinał 1: CeaseTone, Sunny i VÆB

17 lutego na scenie Söngvakeppnin pojawi się również Hafsteinn Þráinsson występujący pod pseudonimem CeaseTone. Jak sam o sobie pisze, tworzy on filmową muzykę indie, która pozwala odbiorcy poczuć wszystkie emocje naraz. I rzeczywiście, jego propozycja „Ró / Flow” zdaje się potwierdzać te słowa. Kolejną z uczestniczek konkursu jest Sunna Kristinsdóttir czyli Sunny. Można bez wątpienia stwierdzić, że nie należy ona do artystek zbyt popularnych i dopiero rozpoczyna swoją muzyczną karierę. Napisany jedynie w języku islandzkim utwór „Fiðrildi” jest dopiero czwartym na jej koncie. W stawce pierwszego półfinału znalazł się również duet VÆB, który tworzą Matthías Davíð Matthíasson i Hálfdán Helgi Matthíasson. Młodzi artyści swój muzyczny debiut zanotowali dopiero dwa lata temu, a ich utwory na ten moment nie cieszą się wielką popularnością. Na preselekcyjnej scenie zaprezentują nastrajający pozytywnie utwór „Bíómynd / Movie Scene”.

Półfinał 2: Hera Björk

W stawce Söngvakeppninu znalazła się również artystka, która miała już okazję wystąpić na eurowizyjnej scenie. Mowa tu oczywiście o Herze Björk, która reprezentowała Islandię podczas ESC 2010 w Norwegii z utworem „Je ne sais quoi. Pochodząca z Reykjaviku piosenkarka osiągnęła wtedy dziewiętnaste miejsce w wielkim finale. Hera jest aktywna muzycznie od 2000 roku, gdy to wzięła udział w nagraniach świątecznego albumu studyjnego zatytułowanego „Ilmur af jólum”. Jest ona również laureatką Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Viña del Mar, który to wygrała w 2013 roku wykonując propozycję „Because You Can”. Björk na największej europejskiej scenie pojawiła się jeszcze 9 lat temu, występując w roli chórzystki podczas występu Maríi Ólafs. O wyjazd do Malmö powalczy z piosenką
„Við förum hærra / Scared of Heights”.

Półfinał 2: Bashar Murad

Wszystko na to wskazuje, że mamy tu do czynienia z największym faworytem do zwycięstwa islandzkich preselekcji. Bashar Murad to trzydziestojednoletni palestyński piosenkarz, autor tekstów i działacz społeczny, który wystąpi w drugim półfinale konkursu z utworem „Vestrið villt”. W przypadku awansu Murada do finału zostanie on wykonany w języku angielskim („Wild West”). Jest to już osiemnasty singiel w dorobku pochodzącego ze Wschodniej Jerozolimy artysty. Kompozycja ta powstała przy współpracy z członkami dobrze nam znanego zespołu Hatari (ESC 2019). Obecność wokalisty w stawce wyraźnie elektryzuje środowisko eurowizyjne ze względu na jego pochodzenie oraz silnie pro-palestyńskie poglądy w kontekście trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Widać to chociażby po aktualnych przewidywaniach bukmacherów, którzy plasują Islandię na czwartej pozycji do wygrania całego konkursu, zakładając, że Murad sięgnie po triumf w Söngvakeppnin i zdecyduje się wystąpić na scenie w Malmö.

Półfinał 2: Sigga Ózk, MAIAA i Heiðrún Anna Björnsdóttir

W stawce drugiego półfinału preselekcji znalazła się również Sigga Ózk. Jest to drugi z rzędu udział tej artystki w Söngvakeppnin, bowiem rok temu także próbowała w nim swoich sił, zajmując piąte miejsce w wielkim finale z utworem „Dancing Lonely”. Tegorocznej propozycji wokalistki towarzyszy polski akcent, ponieważ osobą odpowiedzialną za współtworzenie utworu jest szeroko znany Mikołaj Tribbs Trybulec. 24 lutego o awans do finału powalczy również MAIAA, czyli María Agnesardóttir. Brała ona m.in. udział w „Ísland Got Talent” w 2015 i 2016 roku, za drugim razem otrzymując złoty przycisk i docierając do finału. Możemy również wyczytać, że artystka gatunek tworzonej przez siebie muzyki określa jako dark-pop. Jej tegoroczna konkursowa propozycja ma tytuł „Fljúga burt/Break away”. Ostatnią z zakwalifikowanych do Söngvakeppnin piosenkarek jest Heiðrún Anna Björnsdóttir. Brała ona już udział w tych preselekcjach 5 lat temu, ale jej przygoda zakończyła się na półfinale, w którym zajęła czwarte miejsce. Co ciekawe, Heiðrún Anna zdobyła niemałą popularność w swoim kraju już w latach dziewięćdziesiątych, gdy była wokalistką podbijającego wówczas islandzki rynek muzyczny utworem „I Don’t Believe” zespołu Cigarette. Grupa ta okazała się jednak typowym one-hit wonderem, rozpadając się niedługo później. Björnsdóttir próbuje teraz swoich sił jako artystka solowa i o możliwość reprezentowania kraju w Malmö powalczy z piosenką „Þjakaður af ást”.

Preselekcje Islandii już od soboty!

Tegoroczny Söngvakeppnin odbędzie się w dniach 17 i 24 lutego oraz 2 marca, kiedy to w Laugardalshöll rozegrany zostanie wielki jego finał. Wcześniej z pięciu uczestników każdego półfinału awansuje po dwóch artystów wybranych głosami widzów. Nadawca może również zdecydować o dołączeniu do stawki jeszcze jednej propozycji, która nie zakwalifikowała się dzięki televotingowi. Zwycięzcą konkursu zostanie uczestnik, który zgromadzi najwięcej głosów, najpierw w formacie 50/50 jury-widzowie, a następnie w drugiej rundzie publicznego głosowania (do finałowego rezultatu nie są wliczane głosy jurorów). Jak już wiemy, triumfator Söngvakeppninu nie stanie się automatycznie reprezentantem Islandii na Eurowizji w Malmö i będzie on musiał podjąć decyzję dotyczącą startu w porozumieniu z krajowym nadawcą.

Aktualizowany kalendarz preselekcyjny dostępny TUTAJ

Autorem artykułu jest Michał Tylek; zdjęcie wygenerowane za pomocą AI