Eurowizja 2024 Polskie preselekcje: Luna prezentuje „The Tower”, fani oceniają • Ile poczekamy na ogłoszenie wyników? • Kiedy kolejne premiery piosenek i kto jeszcze się zgłosił?

Polskie preselekcje: Ile poczekamy na werdykt?

Tydzień i niecałe dwa dni pozostały do zakończenia etapu przyjmowania zgłoszeń do polskich preselekcji organizowanych przez Telewizję Polską. W tym roku będą to preselekcje wewnętrzne co oznacza, że reprezentanta kraju wyłoni jedynie komisja, bez udziału widzów. Swoje zgłoszenia można wysyłać na adres eurowizja@tvp.pl załączając nie tylko plik muzyczny z utworem, ale też wypełniony formularz, podpisany regulamin i dodatkowe materiały, które są wymagane. Wszystkie informacje dostępne są na Eurowizja.tvp.pl. Po zakończeniu okresu przyjmowania zgłoszeń rozpocznie się praca komisji. Ile może potrwać? Do tej pory było z tym różnie i czas od zamknięcia zgłoszeń do ogłoszenia finalistów selekcji lub zwycięzcy (przy preselekcjach wewnętrznych) się wahał. Przypominamy, jak to wyglądało w TVP:

  • 2003: 15 dni
  • 2004: 1 dzień
  • 2005: 9 dni
  • 2006 :10 dni
  • 2007: 7 dni
  • 2008: 5 dni
  • 2009: 7 dni
  • 2010: 23 dni
  • 2011: 7 dni
  • 2016: 8 dni
  • 2017: 1 dzień
  • 2018: 7 dni
  • 2019: 10 dni
  • 2022: 55 dni
  • 2023: 5 dni

Planujesz start w preselekcjach i chcesz zaprezentować swoją muzykę fanom Eurowizji i czytelnikom Dziennika Eurowizyjnego? Napisz do nas na dziennikeurowizyjny@gmail.com

Aktualna lista chętnych znajduje się TUTAJ

Luna prezentuje „The Tower”

Wczoraj w warszawskim klubie SPATIF odbył się event promujący nowy singiel Luny „The Tower”. Wokalistka najpierw pokazała zaproszonym gościom teledysk do klipu, który wyreżyserował Maciej Zakliczyński. W klipie pojawia się tancerz Oliwier Kondrat, który wystąpił na Eurowizji 2023 u boku Blanki Stajkow. Sam utwór Luna przygotowała razem z Fyfe (Paul Dixon) i Maxem Cooke. Paul i Max to twórcy z Wielkiej Brytanii i razem z polską wokalistką stworzyli utwór prezentujący jej nową erę – tak zresztą Luna sama to określa. Zgromadzonym w SPATIF przyznała, że często ludzie myślą o niej, że ma jedynie mroczny wizerunek, a ona sama jest pełna radości, energii i słońca i właśnie te emocje chce pokazać w swojej nowej odsłonie. „The Tower to manifest wolności i siły. Wyjście z mroku i ciemności. Porzucenie więzów, blokad, ograniczeń, negatywnych schematów i relacji. Zburzenie wieży i wyjście na świat. To uświadomienie sobie własnej siły, pełni i tego, że ograniczenia są naszym tworem. Wieża to miejsce, czy ten stan, który budujemy my sami” – czytamy w opisie utworu. Poza „The Tower”, które wczoraj obejrzeliśmy premierowo w formie teledysku, ale też w wykonaniu na żywo artystka zaśpiewała inne swoje utwory, a później zaprosiła widzów na afterparty w rytmie muzyki eurowizyjnej. Chociaż podczas samego eventu nie było o tym mowy, nie jest tajemnicą, że „The Tower” ma być zgłoszone do polskich preselekcji, stąd na evencie pojawiło się wielu przedstawicieli mediów eurowizyjnych.

„The Tower” do radia czy na Eurowizję?

Czy „The Tower” to dobry wybór na Eurowizję? Bazując na utworach-propozycjach które już znamy z pewnością Luna podtrzymała status głównej konkurentki dla Justyny Steczkowskiej i jej „Witch-ER Tarohoro” prezentując bardzo dobrze wyprodukowany, chwytliwy i posiadający potencjał radiowy utwór. Chociaż wielu fanów spodziewało się nieco mroczniejszych brzmień (z których Luna jest znana), wokalista postawiła na nowy, weselszy wizerunek i piosenkę, która może porwać do tańca. Pojawiają się jednak opinie, że o ile utwór jest bardzo dobrym materiałem do radia, tak na Eurowizji może nie osiągnąć wielkiego sukcesu gdyż brakuje mu czynnika wyróżniającego się, a sama chwytliwość nie zawsze jest receptą na sms-a od widza czy głos od jurora. Zdania są jednak podzielone, jak to zazwyczaj bywa w środowisku fanów, chociaż nie doszło do gwałtownego podziału na zwolenników Justyny i Luny. Zdaje się, że Steczkowska nadal ma wśród miłośników Eurowizji większe poparcie. O tym, czy faktycznie te dwie wokalistki będą głównymi konkurentkami dowiemy się niebawem. Czekamy nadal na nowe zgłoszenia i nowe plot twisty, a Lunie życzymy przede wszystkim by „The Tower” faktycznie zaczęło być grane w stacjach radiowych co z pewnością pomoże jej promować swój nowy styl.

Sonia Maselik z premierą już w piątek

Już 26 stycznia premiera kolejnej piosenki-propozycji na Eurowizję od Universal Music Polska. Chodzi o „A Warrior” Soni Maselik. Znana z telewizji i radia, laureatka konkursu „Premier” na Festiwalu w Opolu 2022 za utwór „Tylko tu„, współautorka hitu „Nie mów nic nikomu” i finalistka „Szansy na Sukces” przygotowała piosenkę, z którą ponownie powalczy o wyjazd na Eurowizję. „Konkurs Eurowizji od dłuższego czasu stał się jednym z moich punktów na mapie marzeń. Obserwuje koncerty eurowizyjne, słucham propozycji eurowizyjnych bardzo uważnie, śledzę wykonawców i ich twórczość, interesuje się po prostu tym konkursem. Jako artystka bardzo poważnie podchodzę do tematu i swoją propozycje eurowizyjne zaczęłam tworzyć latem 2023 roku a więc pół roku temu ta piosenka była już przeze mnie napisana” – powiedziała w rozmowie z Radiem Piekary. Chociaż próbowała już wcześniej swoich sił i nie udało się awansować, teraz wierzy, że ma szansę bo sądzi, że jej piosenka wyróżni się na tle innych propozycji. W rozmowie z Radiem Piekary zdradziła też, że ma już przygotowane pomysły na prezentację sceniczną czy wizualizacje. Na ten moment znamy jedynie fragment opublikowany na Instagramie, jednak Sonia obiecała, że kolejne zwiastuny pojawiać się będą niebawem. Warto więc śledzić jej social media.

Fani nie wierzą w sprawiedliwość preselekcji

Do polskich preselekcji wewnętrznych zgłaszają się kolejni kandydaci, a skrzynka e-mailowa TVP codziennie zapełnia się nowymi propozycjami. Wielu wykonawców samodzielnie ogłasza swoje plany lub informuje o tym media eurowizyjne. Do konkursu szykują się m.in. multiinstrumentalista, kompozytor i producent Adam Bień, duet pop/shy rap Coals z utworem „Nowy Świat„, zespół Common People (ich „Slow Down” będzie mieć premierę 26 stycznia), wokalistka Emi Lepa (utwór „Nie bo” pojawi się 31 stycznia), zwycięzca „The Voice Kids” – Marcin Maciejczak, piosenkarka Naja (utwór „La La Lie„), trzykrotna finalistka polskich selekcji Natasza Urbańska, tiktoker Sebastian Machalski czy uczestnik polskich preselekcji do Eurowizji Junior 2017 – Stasiek Kukulski. Z ostatnich ankiet na Instagramie Dziennika Eurowizyjnego wynika, że 54% głosujących chce, by do konkursu przystąpił Jann (46% jest przeciwnego zdania). Spośród dwóch zwycięzców „The Voice” fani woleliby widzieć w gronie kandydatów Alicję Szemplińską (71%) niż Jana Górkę (29%). Dodatkowo 54% osób sądzi, że Telewizja Polska „tradycyjnie” przedłuży czas na przyjmowanie zgłoszeń, co do tej pory zawsze argumentowano „dużym zainteresowaniem”. 56% nie wierzy w sprawiedliwy przebieg preselekcji i głosowania jurorów, a aż 61% sądzi, że poza Luną i Justyną Steczkowską w stawce nie będzie już żadnych innych „silnych” nazwisk. 86% osób chce, by jury oceniało utwory zgodnie z zapisami regulaminowymi, czyli oceniając tylko muzykę, bez zwracania uwagi na nazwisko kandydata. Aż 87% chce, by w przyszłości polskiego reprezentanta wybierali jednak widzowie.

Źródło: TVP, relacja własna – event Luny w SPATIF, S. Maselik, Radio Piekary, Instagram, YouTube, fot.: M. Błażewicz 2024