Eurowizja 2024 Albania: Festivali i Kenges z Dziennikiem Eurowizyjnym! We wtorek ruszają preselekcje albańskie. Czego się spodziewać? 🇦🇱

Dziennik Eurowizyjny od wtorku w Tiranie

Sezon preselekcyjny rozpoczął się dość szybko, znamy już dwie eurowizyjne piosenki, stąd Albania z Festivali i Kenges nieco wypadła z roli pierwszych preselekcji otwierających ten najgorętszy dla fanów Eurowizji okres. Nie znaczy to jednak, że fani nie będą śledzić czterodniowego festiwalu transmitowanego z Pałacu Kongresu w Tiranie, a czytelnicy Dziennika Eurowizyjnego będą mieli niepowtarzalna okazję pierwszy raz zajrzeć za kulisy tego wydarzenia! Już od wtorku Dziennik Eurowizyjny obserwować będzie festiwal z pozycji trybun, wśród albańskich i kosowskich widzów, a na stronie oraz social mediach (grupa DE na Facebooku oraz profil Instagram) z pewnością pojawi się sporo ciekawostek związanych z Fest62. Już teraz serdecznie zapraszam do śledzenia! Festivali i Kenges rusza we wtorek o 20:00 i potrwa do piątku. We wtorek i środę (19-20 grudnia) transmisja rozpocznie się o 20:00., a w czwartek i piątek (21-22 grudnia) od 21:00. Show oglądać będzie można na kanale RTSH (transmisja online dostępna też w sieci) oraz na aplikacji RTSH Tani i na kanale YouTube.

Słowa i muzyka, bez show

Dwie pierwsze noce to premiera festiwalowych propozycji zaśpiewanych na żywo przez zakwalifikowanych wykonawców, którym na scenie towarzyszyć będzie orkiestra. 19 grudnia usłyszymy 16 wykonawców, w tym m.in. Besę Kokedhimę, Shpata Dedę, Festinę Mejzini, Kastro Zizo, Sergio Hajdiniego czy Olimpię Smajlaj, a dzień później w gronie 15 finalistów zaprezentują się tacy wykonawcy jak Vesa Luma (ft. Big Basta), Elsa Lila, Tiri Gjoci (fot.), Bledi Kaso czy Martina Serreqi. Na ten moment nie wiemy, czy odbędą się jakiekolwiek eliminacje przed finałem – tego typu informacje są tak tajne, że nawet sami artyści nie wiedzą co ich czeka. Niektórzy zresztą nie wiedzieli do końca jakie są zasady Fest62 gdy się do niego zgłaszali. Zgodnie z zamysłem i hasłem festiwalu „Słowa i muzyka” organizatorzy chcą w tym roku położyć nacisk na jakość utworów, nie tylko ze względu na warstwę muzyczną, ale też tekstową. Melodia i słowa mają nieść utwory samodzielnie, bez pomocy show, choreografii czy rekwizytów. Stąd decyzja o ograniczeniu do dwóch liczby wykonawców na scenie przy śpiewaniu utworu. Nie do końca zrozumiały limit spowodował, że z selekcji wycofała się Samanta Karavella.

Eliminacji podlegać będą debiutanci?

Trzecia noc nazywana jest „Nostalia Night” i uczestnicy FiK62 zaśpiewają różne przeboje albańskie w duetach z zaproszonymi wykonawcami. Z pewnością pojawi się też wielu byłych reprezentantów Albanii czy artyści, którzy dzięki Festivali i Kenges zrobili karierę. W ubiegłym roku wystąpiły się m.in. Eneda Tarifa (ESC 2016) czy Elhaida Dani (ESC 2015), a śpiewano przeboje z różnych lat – od 1965 po 2008. Tym razem w repertuarze pojawią się nie tylko albańskie piosenki, ale też przeboje europejskie, które odcisnęły swoje piętno podczas Eurowizji! Spekuluje się, że usłyszymy eurowizyjne medley w wykonaniu 17 debiutantów FiK62. To właśnie młodzi artyści, którzy pierwszy raz staną na festiwalowej scenie są najbardziej zagrożeni ewentualną eliminacją. W zeszłym roku właśnie z tej puli wybrano osoby, które w finale wydarzenia nie zaśpiewały. Najważniejsza będzie jednak piątkowa noc finałowa, w ramach której rozdanych będzie aż sześć nagród, w tym dwie najważniejsze – Grand Prix Fest 62 wręczone przez 11-osobową komisję oraz bilet na Eurowizję do Malmo, o którego zdobywcy zadecydują widzowie z Albanii i Kosowa głosując w systemie SMS.

Większa świadomość dotycząca zmian klimatycznych

Tegoroczny festiwal skupia się nie tylko na muzyce i słowach, ale też na zmianach klimatycznych, stąd liść w logo FiK. RTSH chce w ten sposób podnieść świadomość Albańczyków na temat klimatu i chociaż nikt nie sądzi, by tym krokiem dało się zmienić mentalność całego narodu, można liczyć, że uda im się pokazać mieszkańcom, że o swój kraj warto dbać. Organizatorzy twierdzą, że po różnych kataklizmach takich jak trzęsienie ziemi, powódź, ekstremalne burze czy upały nadszedł moment, by korzystając z wysokiej oglądalności zwrócić uwagę na to, jak ratować kraj czy całą planetę. Czy zdołają zapanować nad chaosem w kwestiach organizacyjnych? Chociaż Festivali i Kenges w przekazie telewizyjnym z roku na rok wygląda coraz lepiej, to jednak wciąż za kulisami panuje zamieszanie, brak decyzyjności, słaba komunikacja i bałagan. Bilety na Fest62 dopiero w środę pojawiły się w sprzedaży i chociaż kosztują 10 euro za jedną z dwóch pierwszych nocy, frekwencja nie dopisuje. RTSH zablokowało jednak niemal połowę miejsc w Pałacu Kongresu na swoje potrzeby, widzom zostawiając jedynie górne trybuny. Ceny za Nostalgia Night i finał są wyższe – odpowiednio 15 i 20 euro.

Nowy kraj na preselekcyjnej mapie

Festivali i Kenges to już kolejne preselekcje, które w swojej niemal 20-letniej działalności miał okazję na żywo śledzić i relacjonować Dziennik Eurowizyjny. Pomijając polskie finały narodowe, na których obecny jestem zawsze od 2006 roku (wliczając w to rok 2020), w 2012 obserwowałem na żywo finał Melodifestivalen, który zakończył się zwycięstwem Loreen. W 2017 roku Dziennik Eurowizyjny odwiedził Budapeszt, by śledzić dwa półfinały selekcji „A Dal”, a rok później pojawił się w Kijowie na finale „Vydbiru” z Melovinem w roli zwycięzcy. Rok 2019 to pierwsza Beovizija śledzona na żywo z Centrum Prasowego w Belgradzie, a preselekcje Dziennik Eurowizyjny obserwował też w 2020 gdy wygrały Hurricane z utworem „Hasta La Vista”. Dzień wcześniej miałem okazję zasiąść na widowni chorwackiej Dory, w ramach której wybrano na reprezentanta Damira Kedzo. W sezonie 2024 poza Albanią w planach jest śledzenie na żywo preselekcji także w Luksemburgu, Niemczech i Serbii. Czy to się uda? Trzymajcie kciuki! Turystyka preselekcyjna coraz mocniej się rozwija, a wielu fanów, także z Polski, odwiedza różne kraje w sezonie finałów narodowych. Wydarzenia lokalne są co prawda mniej emocjonujące niż Eurowizja, ale tańsze i z pewnością obecność na widowni będzie dla każdego fana dużym przeżyciem.

Źródło: RTSH, fot.: @tirigjoci