Do ogłoszenia stawki festiwalu Sanremo 🇮🇹 pozostało już niewiele czasu – nazwiska poznamy 3 grudnia, a jeden z ważniejszych portali muzycznych we Włoszech – All Music Italia ogłosił potencjalną listę uczestników najbliższej edycji kultowego festiwalu. Według tych doniesień na scenie zobaczymy wielu topowych włoskich artystów, którzy w Teatrze Ariston rywalizowali już o statuetkę Złotego Lwa. Wśród nich wymienia się Pinguini Tattici Nucleari, Gigi D’Alessio i La Rappresentante di Lista. Nie brakuje jednak także świeżych nazwisk, bo dyrektor artystyczny Amadeus nie boi się stawiać na nowych artystów od razu do rywalizacji w głównym festiwalu. W nadchodzącej edycji mogą zadebiutować Tropico, czyli Davide Petrella (stworzył między innymi „Cenere” dla Lazzy i „Due Vite” dla Marco Mengoniego) oraz Matteo Paolillo znany z serialu „Mare Fuori”. W czasie czterech edycji zorganizowanych pod przewodnictwem Amadeusa w festiwalu zadebiutowało ponad 50 artystów. Kogo tym razem usłyszymy na początku lutego w San Remo?
Według All Music Italia uczestnikami festiwalu mogą być:
- Alessandra Amoroso
- Il Volo
- Geolier
- Annalisa
- Bresh
- Irama
- Pinguini Tattici Nucleari
- The Kolors
- Angelina Mango
- Alfa
- Dargen D’Amico
- Tedua
- Achille Lauro
- Ghali
- Rose Villain
- Diodato
- Mahmood
- Sangiovanni
- Mr. Rain
- gIANMARIA
- Jalisse
- Patty Pravo
- Rhove
- Gigi D’Alessio
- Ernia
- Rocco Hunt
- Francesco Gabbani
- Ditonellapiaga
- La Rappresentante di Lista
- Tropico
- Matteo Paolillo
- SALMO
Powroty eurowizyjnych reprezentantów
Według listy stworzonej przez All Music Italia w festiwalu Sanremo może wziąć udział aż pięciu artystów, którzy mieli szansę pojawić się na eurowizyjnej scenie, dodatkowo na liście jest także Diodato, który miał reprezentować Włochy w 2020 roku, kiedy Eurowizja została odwołana ze względu na pandemię. Spekuluje się także o ponownym udziale Il Volo, którzy ostatni raz wystąpili w festiwalu w 2019 roku, trio ma wystąpić z utworem stworzonym przez Edwyna Robertsa, Stefano Marlettę, Michaela Tenisci oraz Ernesto Ginoble. Mówi się też, że mogą stworzyć specjalny projekt muzyczny z Annalisą. Po roku przerwy i udziale w Eurowizji w barwach San Marino do stawki San Remo może powrócić jeden z bardziej kontrowersyjnych uczestników ostatnich lat czyli Achille Lauro. Francesco Gabbani to kolejny włoski reprezentant, który może ponownie wystąpić w Teatrze Ariston. To nie koniec nazwisk, które zasmakowały międzynarodowej sceny w ostatniej dekadzie, bowiem bardzo możliwy jest ponowny udział Mahmooda (fot.), który dotychczas każdy udział w festiwalu kończył zwycięstwem. Praktycznie jak co roku spekuluje się o udziale Jalisse, którzy triumfowali w Sanremo w 1997 roku.
Gdzie te kobiety?
Wyniki ostatnich edycji festiwalu dobitnie pokazują, że festiwal został zdominowany przez mężczyzn. Ostatnią solistką, która wygrała Sanremo była Arisa w 2014 roku. W superfinale zazwyczaj widzimy co najwyżej jedną artystkę, a rok temu mimo że do końcowego etapu festiwalu dostało się aż pięciu artystów to w tym gronie nie było żadnej kobiety. Czy Włosi docenią w końcu jakiś utwór wykonany przez solistkę? Zanosi się na to, że niestety wybór będą mieć niewielki. Do konkursu po rocznej przerwie ma powrócić Ditonellapiaga. Niemalże jak co roku w stawce powinna przedstawić się przedstawicielka starszego pokolenia, tym razem typuje się Patty Pravo, dla której byłby to jedenasty start w festiwalu. Z kolei Alessandra Amorosso typowana jest do udziału od praktycznie dekady, jednak jeszcze nigdy nie znalazła się w gronie uczestników festiwalu. Czy 74. edycja tego muzycznego wydarzenia okaże się tą podczas której ta ceniona wokalistka zadebiutuje w konkursie? Kolejną debiutantką ma być Angelina Mango, która zajęła drugie miejsce w 22. edycji talent show „Amici di Maria De Filippi”, z którego to wielu artystów trafiało później do festiwalu Sanremo. Zadebiutować ma również nietuzinkowa jak na włoskie standardy wokalistka Rose Villain. Czy któraś z nich zdoła chociaż awansować do superfinału, a może w końcu po dekadzie przerwy to kobieta wygra Sanremo?
Festiwal zdominowany przez raperów
Doniesienia All Music Italia sugerują, że słynny włoski festiwal w 2024 roku zostanie zawładnięty przez raperów, spekuluje się o występie aż czternastu artystów reprezentujących ten gatunek muzyczny. Ewidentnie widać, że jest to styl muzyczny na który dość odważnie stawia Amadeus, rap mimo że święci ogromne sukcesy streamingowe jest mało obecny w eurowizyjnym świecie, jednak Włosi wprowadzają ten gatunek na scenę kultowego festiwalu muzycznego. Włoska redakcja muzyczna sugeruje kilka powrotów, ale także kilku debiutantów, jednak po raz kolejny widzimy tutaj dominację mężczyzn – może to wynikać ze specyfiki tego stylu muzycznego, jednak czy to jeszcze bardziej nie zmarginalizuje roli solistek w Sanremo? Wśród artystów wracających do rywalizacji w Teatrze Ariston mogą być Irama (Sanremo 2019, 2021, 2022), Sangiovanni (2022), Mr. Rain (2023), gIANMARIA (2023), Dargen D’Amico (2022) i Rocco Hunt (2016). Z kolei debiutować w festiwalu mogą Rhove – znany z hitu „Shakerando”, Ernia (na koncie ma cztery platynowe albumy), Ghali, czy Alfa, Bresh, Tedua, Salmo i Geolier, którzy osiągają fenomenalne wyniki w serwisach streamingowych.
Czy San Remo wygeneruje nowe hity polskich stacji radiowych?
W tym roku dość zaskakująco dwa włoskie hity podbiły polskie listy przebojów, radiostacje najpierw postawiły na „Italodisco” w wykonaniu The Kolors, a później w największych rozgłośniach radiowych grano „Disco Paradise” z udziałem Annalisy. Teraz spekuluje się o powrocie do festiwalu tych artystów. The Kolors zadebiutowali w Sanremo w 2018 z utworem „Frida (Mai, Mai, Mai)”, ponoć panowie chcieli powrócić do Sanremo już kilka razy, jednak nie przekonali jak dotąd Amadeusa. Czy komercyjny sukces „Italodisco” poza Półwyspem Apenińskim sprawi, że dyrektor artystyczny tym razem da zielone światło The Kolors? Nieco inaczej wygląda przygoda z festiwalem Annalisy, która mogłaby wystartować w nim po raz szósty. Ten rok był niezwykle udany dla wokalistki, jednak czy Annalisa ma w końcu utwór, którym mogłaby wygrać cały festiwal? Patrząc na sukces radiowy obu tych wykonawców nad Wisłą możemy zadawać sobie pytanie czy to tylko chwilowa moda na włoskie utwory, czy po Sanremo kolejne hity wybrzmią w największych polskich stacjach radiowych.
Autorem artykułu jest Łukasz Szydłowski, źródło: All Music Italia, inf. własne, fot.: @mahmood
