Emilia Chrabąszcz – Jej pierwsze eurowizjne wspomnienie sięga 2014 roku, a już dwa lata później poczuła iskierkę miłości do konkursu, która trwa do dziś! W Eurowizji najbardziej lubi różnorodność, wielowymiarowość oraz atmosferę jednoczenia Europy.
Eurowizja Junior 2023 odbędzie się 26 listopada w Nicei z udziałem najprawdopodobniej tylko 15 krajów. O zapowiadanych niespodziankach w stawce na razie nic nie słychać, a mało wskazuje na to, być coś jeszcze miałoby nas zaskoczyć. Mimo wszystko już wiadomo, że tegoroczny konkurs nie zbliży się frekwencją do rekordowych, co może przełożyć się na ogólne zainteresowanie wydarzeniem. Z coraz większym sentymentem wspomina się więc największe konkursy, szczególnie te z 2018 i 2019 roku. Zwycięskie dla Polski lata, zdaniem wielu, były jednocześnie latami świetności Eurowizji Junior. Dlaczego więc uważa się edycje w Mińsku i Gliwicach za najlepsze? Co sprawia, że tak bardzo za nimi tęsknimy?
Rekordowy Mińsk 2018 oraz polskie poczucie znaczenia w rywalizacji
Eurowizja Junior 2018 była największym w historii konkursem. W rywalizacji brało udział aż 20 państw. Poza samą liczbą, ciekawą kwestią z pewnością były zaskakujące debiuty Kazachstanu i Walii, do których udziału widzowie zdecydowanie nie byli przyzwyczajeni. Oprócz tego, zainteresowanie wzbudzały także liczne powroty – na przykład Francji po aż 13 latach nieobecności w konkursie. Stawka piosenek oceniana była wysoko, a jako kandydatów do zwycięstwa wymieniano wiele krajów. Można więc stwierdzić, że czołówka faworytów miała całkiem wyrównany poziom. Ze względu na rekordową frekwencję oraz interesujące propozycje, wydarzenie przyciągało dużą uwagę. W Polsce dodatkowo głośno zrobiło się za sprawą samej Roksany Węgiel, którą niespodziewanie TVP wybrało wewnętrznie, mimo że początkowo planowano preselekcje. Roxie wzbudziła niemałe zainteresowanie, ponieważ była już znana z pierwszej edycji polskiego „The Voice Kids”. Co ważne, dzięki wygranej w programie, zgromadziła liczne grono fanów, którzy wspierali ją na każdym kroku eurowizyjnej przygody. Jej piosenka „Anyone I Want To Be” od początku zbierała najwięcej wyświetleń spośród wszystkich konkursowych utworów na YouTube. Chociażby patrząc tylko na te wyniki, po raz pierwszy faktycznie mogło się odczuć, że Polska naprawdę liczy się w rywalizacji. Świadomi sytuacji polscy fani Eurowizji pokładali więc w reprezentantce wielkie nadzieje i liczyli, że okaże się ona czarnym koniem. Tak też się stało. Roksana swoim występem w Mińsku zachwyciła widzów i zebrała mnóstwo ich głosów, przy czym niewątpliwie pomogło zjednoczenie się kibicujących jej Polaków w dozwolonym głosowaniu na swój kraj. Mimo, że w rankingu jury była dopiero siódma, przewaga w online votingu zaważyła o wygraniu całego konkursu!
„Anyone I Want To Be”, czyli pasmo sukcesów Roksany Węgiel
Zwycięstwo Roksany Węgiel odbiło się szerokim echem w polskich mediach – nic dziwnego, w końcu nasz kraj po raz pierwszy sięgnął po złoto w konkursie piosenki EBU. Od tamtego czasu „Anyone I Want To Be” kojarzy w Polsce chyba każdy, tym bardziej, że piosenka na stałe trafiła do stacji radiowych. Sukces w Mińsku był z pewnością przełomowym momentem w życiu młodej piosenkarki. W rosnącej popularności dziewczynie pomógł fakt, że dała się już wcześniej poznać widzom, więc jej kolejne osiągnięcia wydawały się być naturalną kontynuacją jej kariery. Roksana stała się w Polsce prawdziwą nastoletnią gwiazdą, a przez co także bardzo rozchwytywaną osobą. Po historycznym zwycięstwie zapraszano ją do wielu programów i kampanii reklamowych. Wystąpiła nawet na Sylwestrze Marzeń w TVP jako pełnoprawna artystka, na równi ze znacznie starszymi wokalistami. Niedługo później wydała swój debiutancki album. Oprócz działalności w kraju, Roksana poza Eurowizją osiągnęła również inny międzynarodowy sukces. Zdobyła Europejską Nagrodę Muzyczną MTV dla najlepszego polskiego wykonawcy, której statuetkę odebrała podczas gali Europe Music Awards 2019 w Sewilli. Ponadto jako 14-latka została współprowadzącą Eurowizji Junior 2019 w Gliwicach, co musiało być dla tak młodej gwiazdy nie lada wyzwaniem. Dla polskich fanów Eurowizji zwycięstwo piosenkarki było więc wielką radością także dlatego, że przyczyniło się ono do przekazania organizacji następnej edycji show w ręce TVP. Mimo że w dziecięcej wersji konkursu sprawa z państwem-gospodarzem nie jest aż tak oczywista jak na dorosłej Eurowizji, wygrana niewątpliwie wpłynęła na decyzję polskiego nadawcy. Tym samym, za istotną zasługą Roksany Węgiel, nasz kraj po raz pierwszy ugościł Eurowizję Junior.
Eurowizyjne emocje w Arenie Gliwice
Chociaż wcześniej długo spekulowano o innych miastach, gospodarzem Konkursu Piosenki Eurowizji dla Dzieci 2019 ostatecznie zostały Gliwice, a dokładniej cała aglomeracja śląska. Wydarzenie przyciągnęło mnóstwo widzów z całego kraju (jak i nie tylko) do Areny Gliwice chętnych, by obejrzeć konkurs na żywo. Dla wielu polskich fanów Eurowizji było to pierwsza taka okazja w życiu. Zobaczenie widowiska będąc tak blisko centrum wydarzeń, pozwoliło wszystkim obecnym w obiekcie poczuć prawdziwe eurowizyjne emocje. Specjalną szansę dostali wolontariusze, którzy pracując przy organizacji show, mogli przyjrzeć się Eurowizji od kuchni. Jednak nawet oglądanie transmisji z Gliwic na własnym ekranie dla Polaków już musiało być wielkim przeżyciem! Wiele osób na pewno przyzna, że samo śledzenie przygotowań do konkursu, które krok po kroku czyniło TVP, było ciekawym i przyjemnym doświadczeniem. Natomiast cała organizacja Eurowizji Junior, solidnie prowadzona przez polskiego nadawcę, nie budziła żadnych wątpliwości. Chociaż o TVP można mówić różne rzeczy, nie da się ukryć, że jako gospodarz naprawdę stanęła na wysokości zadania. Gliwice 2019 często są wymieniane przez fanów jako najlepiej zorganizowana edycja. Poza tym wyróżnia się także wyjątkową gliwicką scenę, opracowanie graficzne oraz oprawę muzyczną.
We are the superheroes, czyli kolejne zwycięstwo
Z pewnością jednak powszechne szczególne uwielbienie akurat tego roku konkursu nie dotyczy tylko polskiej organizacji. Trzeba powiedzieć, że zdaniem wielu miał on zdecydowanie najlepszą stawkę spośród wszystkich Eurowizji Junior! Od rekordowego Mińska zmniejszył się tylko o jeden kraj, więc propozycji znowu było dużo, a tym samym kolejna polska reprezentantka także miała wielu konkurentów. Jak w Mińsku nikt nie miał pewności co do sukcesu czy ścisłej czołówki Roksany Węgiel, tak Viki Gabor od początku zdawała się być kandydatką do bicia się o wygraną w Gliwicach. Mimo że jej „Superhero” według wielu osób już po pierwszym przesłuchaniu brzmiało jak materiał na zwycięstwo, pozostawała wątpliwość, czy rzeczywiście uda się nam znowu wygrać. Przeczucia dotyczące piosenki okazały się jednak słuszne i nie przeszkodził w tym żaden kontrowersyjny lodowiec na wizualizacjach. Polska ponownie zwyciężyła w konkursie, tym samym zapisując się w historii jako jedyne państwo, któremu udało się to osiągnąć dwa razy pod rząd. Nie do opisania była radość widowni w Arenie Gliwice, jak i polskich widzów przed telewizorami. Wygrana we własnym kraju jest kolejnym wspomnieniem, do którego wiele osób lubi wracać z sentymentem. Co więcej, zwycięskie dla Polski lata 2018 i 2019 w połączeniu z lubianymi piosenkami oraz niepowtarzalnym klimatem są ogólnie okresami, które wzbudzają tęsknotę wśród wszystkich fanów. Niestety, 2020 roku nie da się już tak miło wspominać. Ze względu na pandemię, Eurowizja Junior w znacznie okrojonym składzie została przeprowadzona zdalnie w małym studiu w Warszawie. Oczywiście, najważniejsze, że konkurs w ogóle się odbył – mając na uwadze odwołaną Eurowizję 2020, która miała mieć miejsce w maju. Jednak Polacy nadal mogą żałować straty potencjalnej szansy na kolejną świetnie zorganizowaną edycję w Polsce w całej swojej okazałości. Od czasu pandemicznej rzeczywistości Eurowizja Junior nie zbiera już tak dobrych opinii, jak wcześniej. Przez niezrozumiałe decyzje EBU i coraz większe kontrowersje z głosowaniem wzbudza wręcz wiele wątpliwości oraz przestaje tak bardzo angażować fanów. Czy to się jeszcze zmieni? W obecnej sytuacji ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Trzeba mieć po prostu nadzieję, że konkurs powróci do swoich najlepszych czasów oraz tym samym ponownie wzbudzi w nas wszystkich ogromne zainteresowanie, co kiedyś miał w zwyczaju.
Artykuł napisała Emilia Chrabąszcz
Fot.: M. Błażewicz 2019
