Eurowizja 2024: Gdzie, kiedy i kto ją zorganizuje? Które kraje wezmą udział? Które preselekcje już się rozpoczęły? Jakie są najświeższe plotki?

Eurowizja 2024 odbędzie się w dniach 7-11 maja lub 14-18 maja – tak wynika z doniesień szwedzkiego „Aftonbladet”. Najbardziej prawdopodobna jest ta druga data, gdyż wtedy nie odbywa się żadne ważne wydarzenie sportowe, które mogłoby być telewizyjną konkurencją dla konkursu. W przypadku pierwszego wariantu pojawi się problem z UEFA Europa League, której jeden z półfinałów zaplanowany jest na 9 maja czyli wtedy, kiedy miałby się odbyć II półfinał Eurowizji 2024. Nie wiemy jeszcze kiedy dokładnie obejrzymy przyszłoroczny konkurs, ale wiemy, że planowane są kolejne istotne zmiany. Telewizja szwedzka chce skrócić czas trwania finału o niemal godzinę! Który element show zostanie wycięty lub zmniejszony? Trwają spekulacje fanów, a najczęściej wymienia się czas na głosowanie widzów, który w trakcie transmisji wypełniony jest wieloma Interval Act’ami i różnego rodzaju filmami przygotowanymi przez producentów. Być może skróceniu ulegnie sama sekwencja głosowania, zwłaszcza, że telewizja norweska TV2 poinformowała, że w trakcie spotkania komisji nadawcy NRK pojawił się temat nowej formy głosowania jury podczas finału. Po ESC 2023 zwrócono uwagę na niedostateczne zaopiekowanie procesu głosowania komisji, brak jasnych kryteriów, które powinny być brane pod uwagę przy ocenie oraz istotne różnice między wynikami sędziów a publiczności.

Kto zajmie się organizacją Eurowizji?

Organizacją Eurowizji 2024 zajmą się w Szwecji Ebba Adielsson (Executive Producer), która weźmie pełną odpowiedzialność za przeprowadzenie show. Christel Tholse Willers będzie odpowiedzialny za komunikację, media i branding oraz wydarzenia dodatkowe tworzone przy współpracy z wybranym na gospodarza miastem. Tobias Aberg ma pracować po stronie technicznej konkursu – był też jednym z głównych organizatorów Eurowizji 2013 i 2016. Z kolei Johan Bernhagen otrzymał rolę związaną z finansami konkursu, a także będzie współpracował z Tobiasem przy technikaliach. W 2016 roku Bernhagen był razem z Martinem Osterdahlem producentem wykonawczym Eurowizji w Sztokholmie. Pozostałe pozycje w kluczowej ekipie organizacyjnej ESC 2024 będą jeszcze przydzielone później. Prace Szwedów obserwować będzie Grupa Referencyjna działająca z polecenia Europejskiej Unii Nadawców. Po 13 latach przewodniczącym grupy przestaje być Niemiec Dr Frank-Dieter Freiling, a zastąpi go Bakel Walden ze Szwajcarii. W odświeżonym składzie grupy są też Ebba Adielsson ze szwedzkiego SVT (jako producent Eurowizji 2024), Rachel Ashdown z BBC, Felix Bergsson z RUV (Islandia), Ana Maria Bordas z RTVE (Hiszpania), Carla Bugalho z RTP (Portugalia), Claudio Fasulo oraz Simona Martorelli z RAI (Włochy), Alexandra Wolfslast z NDR (Niemcy) oraz Martin Osterdahl jako reprezentant Europejskiej Unii Nadawców. Po upływie kadencji członkami Grupie Referencyjnej przestali być Sietse Bakker z Holandii, Yuval Cohen z Izraela, Astrid Dutrenit z Holandii oraz Davis Tserunyan z Armenii.

Sztokholm z potężnym stadionem na Eurowizję 2024

Ostatecznie aż cztery miasta walczą o tytuł gospodarza Eurowizji 2024. Są to Sztokholm, Malmo, Göteborg oraz Ornskoldsvik co oznacza, że Eskilstuna, Jonkoping, Partille i Sandviken nie wysłały swoich zgłoszeń pomimo wyrażenia chęci przejęcia konkursu. Decyzja o mieście ma zapaść już na początku lipca. Sztokholm, jako stolica Szwecji, oferuje Friends Arenę, gdzie organizowane są finały Melodifestivalen. Obiekt jest znacznie większy niż wszystkie areny, które organizowały konkurs od 2012 roku. Jest to tak naprawdę zadaszony stadion, który może pomieścić w trakcie koncertów aż 65 tys. widzów. EBU od dawna skłania się ku mniejszym obiektom (na max. 10 tys. widzów), jednak Friends Arenę preferują władze Sztokholmu. Potężna hala daje nadzieję na więcej biletów, które mogłyby być przez to tańsze i bardziej dostępne. Problem? Gra tam szwedzka reprezentacja w piłce nożnej, a także klub AIK, które niezbyt chcą przenieść się gdzieś indziej. Friends Arena to największy stadion na terenie całej Skandynawii. Znajduje się w bliskim sąsiedztwie ogromnego centrum handlowego oraz stacji kolejowej Solna i jeziora Rastasjon. Sama Solna to gmina w regionie Sztokholmu, która posiada status osobnego miasta. Chociaż stanowi odrębną jednostkę jest ściśle związana ze stolicą, także komunikacyjnie – poprzez linię metra, dwie linie kolejowe oraz szybki tramwaj (fot.).

Malmo ma szansę. Goteborg pewnie odpadnie

Malmo, miasto nieopodal granicy z Danią, to najbardziej wysunięty na południe kandydat na organizację Eurowizji. Władze oferują Malmo Arenę, czyli obiekt znany już z Eurowizji 2013 i będący „idealnym” rozwiązaniem dla EBU z uwagi na wielkość. W trakcie koncertów mieści się tam 15 tys. widzów. Na co dzień gra tam klub hokejowy Malmo Redhawks. Malmo Arena to drugi największy tego typu obiekt w kraju. Z centrum miasta połączone jest dzięki autobusom czy szybkiej kolei (stacja Hyllie). W prosty sposób można do niej dotrzeć także z … Kopenhagi, korzystając z połączeń kolejowych przez słynny Most nad Sundem, który jest drugim co do długości mostem na świecie łączącym dwa państwa. O ile Sztokholm w 2024 organizowałby Eurowizję już po raz czwarty (wcześniej w 1975, 2000 i 2016), Malmo mogłoby to zrobić po raz trzeci (po 1992 i 2013). Po raz drugi o Eurowizję walczy Göteborg – drugie największe miasto w Szwecji. Władze oferują Scandinavium, gdzie konkurs odbył się już w 1985. Zapewne byłaby to ostatnia tak duża impreza w tym obiekcie, gdyż planowane jest jego wyburzenie i rekonstrukcja w nowej formie. Göteborg ma niewielkie szanse na wygraną – Scandinavium jest stare, a dach areny potrzebuje remontu, by spełnić wymogi EBU co do podtrzymania konstrukcji podwieszonych pod sufitem.

Trzy miasta walczyły już nieraz!

Niespodzianką jest zgłoszenie się Örnsköldsvik, na które często mówi się w skrócie Övik. Mieszka tam prawie 33 tys. osób, miasto położone jest nad Zatoką Botnicką i jest ważnym ośrodkiem przemysłowym kraju. Władze miasta oferują niewielką Hagglunds Arenę, w której na koncertach mieści się ok. 9,8 tys. widzów. Obiekt otwarto w 2006 roku i poza wydarzeniami sportowymi odbyły się tam półfinały Melodifestivalen w 2010 i 2014. Miasto kandydowało już o prawo do organizacji Eurowizji 2016 ale tę walkę przegrało – powodem była niedostateczna baza hotelowa. Miasto chce jednak zaoferować noclegi na łodziach. Chociaż kandydatów do przejęcia Eurowizji 2014 jest czterech, najpewniej ostateczna walka rozegra się między Sztokholmem a Malmo. Nie wiemy jak wyglądała rywalizacja miast o „szwedzkie” Eurowizje przed 2000 rokiem, ale w 2000 Sztokholm pokonał Goteborg i Malmo – co ciekawe, stolica zaoferowała „najtańszą” opcję i najlepszy obiekt (Globen). W 2013 znów te trzy miasta ze sobą rywalizowały, przy czym Goteborg wycofał się 20 czerwca 2012 roku z uwagi na rolę gospodarza w Goteborg Horse Show w kwietniu 2013 roku. Szwedzi chcieli, by konkurs odbył się w stolicy, ale EBU narzekało na zbyt dużą arenę, którą zaoferowano w Sztokholmie. Ostatecznie wygrało Malmo. W 2016 do „złotej trójki” dołączyły też Linkoping, Ornskoldsvik i Scandviken razem z Gavle. Tym razem w połowie czerwca 2015 zrezygnowało Malmo, a pierwszym wyborem SVT miał być Sztokholm, ale z Tele2 Areną. Ostatecznie jednak nie dokonano „wyboru wewnętrznego”, tylko poczekano na wszystkie oferty jednak i tak wygrała stolica, ale z Globen.

Część państw szuka już piosenek na Eurowizję 2024

W ostatnim czasie niektórzy nadawcy rozpoczęli przyjmowanie zgłoszeń do przyszłorocznych preselekcji. Wyjątkowo szybko zadziało się to w Irlandii – kraj po raz drugi z rzędu zorganizuje finał narodowy. Telewizja RTE liczy na doświadczonych wykonawców z talentem i potencjałem godnym Eurowizji i międzynarodowej rywalizacji. Zgłoszenia przyjmowane są do 29 września, a sam finał odbędzie się w ramach „Late Late Show” w lutym przyszłego roku. Zgłoszenia przyjmowane są też już w Islandii – selekcje Söngvakeppnin 2024 nie zmienią swojego formatu, a chętni mogą wysyłać utwory do 10 września. Selekcje norweskie również rozpoczęte – nadawca NRK czeka na zgłoszenia, ale zaskoczył zmianą strategii. Tym razem piosenki konkursowe mogą być wcześniej wydane, a ich premiera nie odbędzie się w ramach preselekcji. Tym samym piosenki mogą być już hitami przed udziałem w konkursie. Oczywiście dotyczy to utworów wydanych po 1 września 2023 roku. Skład selekcji Melodi Grand Prix poznamy w styczniu. Trwają przygotowania do włoskiego Sanremo, jednak już wiemy, że Amadeus po raz ostatni ma być dyrektorem artystycznym i prowadzącym festiwalu. Zmiany polityczne jakie zachodzą w kraju mają przeszkodzić niektórym artystom w starcie, z kolei inni mają raczej przyjąć rolę współprowadzących niż kandydatów do Grand Prix. W Austrii reprezentanta znów wybiorą wewnętrznie – decydować będą wskazani przez ORF eksperci. Wcześniej spekulowano, że formą selekcji może być nowy talent-show „Die große Chance – Let’s sing and dance” jednak EBU całkowicie wyklucza taki pomysł. Udział w Eurowizji 2024 potwierdziły też Mołdawia i Francja, a możliwość powrotu odrzuciła Słowacja – powodem są finanse.

Co wiemy, a o czym można spekulować?

Preselekcje w formie talent-show planowane są na Cyprze i w Izraelu, z kolei nadawcy z Grecji i Holandii mają powrócić do finału narodowego, w którym decydować będą także widzowie. Pojawiły się spekulacje, że nadawca RTV SLO ze Słowenii nie wróci do preselekcji EMA i znów wyłoni reprezentanta wewnętrznie. Nazwiskiem, które zaczyna się pojawiać w tym kontekście jest July Jones, która napisała piosenkę „Miss America” dla Mae Muller (UK 2023). W Serbii i Chorwacji ponownie mają odbyć się preselekcje „Pesma za Evroviziju” i „Dora” jednak informacje te nie zostały jeszcze potwierdzone przez nadawców. Na razie nie wiadomo jaką decyzję w sprawie udziału w Eurowizji 2024 podejmie stacja rumuńska. Ukraińcy z pewnością znów przeprowadzą „Vidbir”, Albańczycy na pewno planują już kolejną edycję „Festivali i Kenges”, a Finowie UMK. Nie wiadomo co z Australią gdyż nadawca SBS otrzymał dłuższe przyzwolenie na start w Eurowizji bez konieczności przydzielania mu corocznych zaproszeń, natomiast umowa między nadawcą a EBU kończy się w tym roku. Czy będzie przedłużona? Pewnie tak, jeśli SBS nadal będzie chciało uczestniczyć w konkursie. W Telewizji Polskiej cisza, zresztą po skandalach i kontrowersjach wywołanych przez członków polskiej delegacji i ich decyzje media eurowizyjne nie utrzymują kontaktu z osobami pracującymi na Woronicza. Wielu fanów liczy na zmianę władzy w Polsce, a co za tym idzie, wymianę zarządu TVP i kolejne już „nowe otwarcie” w sprawie Eurowizji, z nowymi osobami w delegacji. Pytanie tylko – ile razy można zaczynać od zera?

Dyskutuj o Eurowizji przez całą dobę i przez okrągły rok! Dołącz do grupy Dziennika Eurowizyjnego na Facebooku!

źródło: SVT, Aftonbladet, Wikipedia, Sveriges Radio, Eurovoix, RTE, RUV, NRK, ORF, ESCforum, inf. własne, fot.: M. Błażewicz 2022