Aiste faworytką czwartego odcinka na Litwie. Bułgaria wybiera wewnętrznie. Ile za udział w selekcjach zapłaciła Napoli? Kolejne utwory zgłoszone do polskich selekcji

Czwarta grupa wykonawców startujących w selekcjach litewskich stanęła już na scenie w studio LRT i została oceniona przez jurorów, a odcinek z ich udziałem zobaczymy w najbliższą sobotę. Tym razem o awans walczyć będzie jedynie 11 kandydatów, bo Ruslanas Kirilkinas w ostatniej chwili zrezygnował z udziału z powodów osobistych. Jury litewskie maksymalną notę przyznało jednej z faworytek – Aiste Pilvelyte, która wykonała „I’m like a wolf” autorstwa Aminaty (ESC 2015), 10 punktów zdobył Alanas Chosnau za „7 Days”, a 8 punktów Neringa Siaudikyte za „Running out of time”. Jeden utwór pozostał bez punktów jurorskich i jest to „I’ll never let you down Vlada Maxa, którego skrytykowano za słaby głos. Przy okazji Litwy należy wspomnieć, że II etap selekcji składać się będzie z dwóch odcinków. W pierwszym (4 lutego) wystartują zwycięzcy odcinków 1-2 (m.in. Paula, Sasha Song, Edgaras Lubys, Mia czy Valdas Lacko), a w drugim (11 lutego) z odcinków 3-4 (m.in. Lolita Zero, Greta Zazza). Na razie nie wiadomo ilu wykonawców przejdzie dalej.

Telewizja bułgarska poinformowała, że w ramach selekcji wewnętrznej wytypowano już sześciu kandydatów do tytułu reprezentanta kraju. Nadawca szukał wytwórni, producenta lub artysty, który zaproponuje „cały zestaw” na ESC – reprezentanta, piosenkę, pomysł na występ itd. Zgłoszenia przyjmowano do 20 stycznia, a po wstępnej selekcji wybrano sześć najlepszych propozycji, które zostaną teraz przekazane specjalnej grupie międzynarodowych specjalistów, która wraz z komisją BNT dokona ostatecznego wyboru. Nazwiska sześciu artystów nie zostaną opublikowane. Wiadomo, że pięć zgłoszonych utworów zostało nagranych w całości po angielsku, a jeden z nich zawiera parę słów po bułgarsku, podobnie jak w przypadku „If love was a crime”. Na razie nie wiadomo kiedy Bułgaria przedstawi nowego reprezentanta Europie.

Na Białorusi wciąż jeszcze dyskutowany jest wynik preselekcji narodowych, a zwłaszcza rezultat głosowania publiczności, który media uznały za zmanipulowany. Portal KP informuje o kosztach, jakie niektórzy uczestnicy ponieśli w związku z udziałem w finale. Napoli zapłaciła ok. 8 tys. dolarów (ponad dwa razy więcej niż średnia płaca na Białorusi), głównie na przygotowanie utworu „Let’s come together” oraz występ (stroje, choreografia, tancerze). Od razu pojawiły się też podejrzenia, że część z tych funduszy przeznaczono na „ekstra sms-y” w televotingu, ale menadżer Napoli zdementował te plotki. Wokalistka uzbierała ponad 7 tys. głosów, co dało jej drugie miejsce w televotingu. Od jurorów dostała jedynie 2 punkty, więc ostatecznie spadła na pozycję czwartą – zdecydowanie poniżej jej oczekiwań. Grupa Nuteki (2 miejsce, 5 punktów od widzów i 10 od jurorów) wydała na przygotowanie udziału 5 tys. dolarów, a zwycięski duet NAVI tylko 2 tys. dolarów. Największe podejrzenia co do manipulowania głosami widzów spadły na formację PROvokatsiya, która uzbierał aż 9238 głosów od widzów, chociaż praktycznie nie jest w kraju popularna. Zwycięstwo w televotingu nie pozwoliło im jednak pojechać na Eurowizję, gdyż nie otrzymali żadnego punktu od jury i ostatecznie zakończyli rywalizację na 4. miejscu. Mówi się, że wydali na selekcje 2300 dolarów, a ich menadżer zaprzecza, jakoby za te pieniądze kupowano głosy. Ale czy ktokolwiek by się do tego przyznał?

Już jutro (najpewniej przed wieczorem) TVP ogłosi listę finalistów polskich preselekcji, a nazwiska mają się pojawić na stronie eurowizja.tvp.pl. Fani z niecierpliwością czekają na ten moment, nadal mając nadzieję na udział „dużych” nazwisk. Często też wymyślane są różne plotki i domysły, chociażby o potencjalnym udziale Margaret (która temu ostatnio zaprzeczyła), Sylwii Grzeszczak, Ani Wyszkoni, Beaty Kozidrak czy Justyny Steczkowskiej. Zapewne żadna z tych plotek nie jest prawdziwa. Bardziej prawdopodobne, że skład zawierać będzie wykonawców nieznanych szerszej publiczności lub takich, których sława dawno przygasła (np. Paulla czy Iwona Węgrowska). Ostatnie doniesienia głoszą, że do konkursu zgłosił się m.in. Marcin Kindla (który kiedyś wygrał Baltic Song Contest z Piotrem Kupichą). W Internecie pojawiły się też dwa utwory-propozycje. To „Take off your mask” wykonane przez Yellow (czyli Michała Żółtowskiego) oraz „Fire in your heart” Joanny Kaczmarkiewicz z „The Voice”. Piosenkę Joanny fani ocenili dość pozytywnie.

Dodatkowe akcje dla czytelników Dziennika Eurowizyjnego!

  • Głosowanie jurorów RSC w preselekcjach Szwajcarii, Hiszpanii, Łotwy, Mołdawii, Estonii, Wielkiej Brytanii (głosowanie UK do piątku 27.01. do 12:00), Malty, Węgier i Islandii. Swoje punktacje należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com – szczegóły i terminarz TUTAJ.
  • Głosowanie we wszystkich półfinałach plebiscytu urodzinowo-historycznego „Szczęśliwa 13″! Szczegóły TUTAJ.
  • Zgłoszenia do czwartej edycji plebiscytu POLISH REVIEW. Szczegóły TUTAJ.

Źródło: LRT, Eurovoix, KP, Facebook, inf. własne, fot.: Delfi