
W oczekiwaniu na ogłoszenie listy finalistów polskich preselekcji 2017 zapraszam na porcję kolejnych statystyk* dotyczących historii Krajowych Eliminacji. Na przestrzeni lat, to jest w 2003-2004, 2006-2011 i 2016 o tytuł reprezentanta Polski na Eurowizji walczyło w finałach narodowych 13 solistów, 33 solistki i aż 59 zespołów, śpiewając 68 piosenek po angielsku, 29 po polsku, 7 utworów w paru językach (gdzie pojawiały się nawet hiszpański, rosyjski, niemiecki, francuski czy włoski) oraz jedną propozycję w całości po francusku. Najwięcej zespołów (aż 11) startowało w 2003 roku, najmniej (tylko jeden) w 2016 roku. Kobiety najsilniej reprezentowane były przez siedem wokalistek w 2008 i 2016 roku. Najwięcej śpiewających panów było w latach 2004 i 2006 – po trzech. Solistów zabrakło w stawce finałów 2008 i 2011.
Co ciekawe, trzykrotnie preselekcje wygrywali wykonawcy, którzy wyróżniali się na tle pozostałej stawki. W 2009 roku Lidia Kopania była jedyną solistką kandydującą do tytułu reprezentanta, a ostatecznie pokonała dwóch solistów i aż siedem zespołów. W 2010 roku tego samego dokonał Martin Fitch – jedyny solista, który okazał się lepszy od 4 kobiet i 5 zespołów. Także w 2016 roku faceci byli w mniejszości, ale wygrali – Michał Szpak rozgromił siedem solistek i jeden zespół. Pierwsze cztery edycje preselekcji wygrywały zespoły, później bilet na Eurowizję trafiał już tylko do solistów. Wśród solowych kandydatów mieliśmy trzy Anny, dwie Edyty, dwie Ole, aż cztery Kasie, dwie Małgosie, dwóch Marcinów czy dwie Magdy. Oczywiście znaczna większość kandydatów pochodziła z Polski, ale mieliśmy też w stawkach obywateli Belgii, Białorusi, Holandii, Norwegii i Szwecji oraz akcenty amerykańskie, rosyjskie, kanadyjskie, brytyjskie, włoskie czy nawet kenijskie.
Pierwsze trzy finały narodowe wygrywały utwory śpiewane w więcej niż jednym języku. Mix językowy triumfował też w 2010 roku. Tylko raz Polacy postawili na utwór zaśpiewany w całości po polsku i była to oczywiście kompozycja „Jestem” Magdaleny Tul z 2011 roku. Dwukrotnie piosenki po polsku dominowały nad obcojęzycznymi – w 2006 (47% utworów po polsku, 40% po angielsku, reszta mieszana) i w 2010 roku (50% utworów po polsku, 40% po angielsku i reszta mieszana). Języka polskiego zabrakło w preselekcjach tylko raz – w 2007 roku, gdzie wszyscy kandydaci śpiewali po angielsku. Słabo było też w 2008 i 2016 roku – tylko jedna polskojęzyczna propozycja.
Bazując na pełnych i niepełnych rezultatach głosowania (brakuje pełnych wyników z 2003 i 2007) można uznać, że najszczęśliwszą pozycją startową w polskim finale jest miejsce 7., które dwukrotnie dało zwycięstwo (Isis Gee w 2008 i Michał Szpak w 2016) i dwukrotnie drugie miejsce (Renton w 2009 i Anna Gogola w 2011). Średnio (dla dziewięciu edycji) było to miejsce czwarte. Podobnie z miejscem 10., które ma taką samą średnią, ale dla danych z sześciu lat. Z pozycji dziesiątej wygrała Lidia Kopania w 2009, a drugie miejsce zajęły Łzy w 2004. Najsłabiej w tych statystykach wypada miejsce drugie (tak jak w samej Eurowizji!) – najlepszy rezultat to 5. miejsce z 2011 roku, ale generalnie średni wynik (dla siedmiu lat) to miejsce 10. Fatalnie wypada też pozycja 14., która pojawiła się tylko w trzech pierwszych finałach narodowych i dała średnio 11. miejsce. (UWAGA! Dla 2008 roku kolejność startowa liczona od pozycji 2., zgodnie z systemem głosowania). Najwcześniejsza pozycja startowa, która dała zwycięstwo to „number one” Magdaleny Tul z 2011 roku.
Polskie preselekcje to nie tylko emocje związane z walką o Eurowizję, ale też występy gości specjalnych. Wśród artystów, którzy gościnnie występowali podczas konkursów mieliśmy gwiazdy zza granicy – Sertab Erener, In-Grid (dwukrotnie) i Ruslanę, a także byłych reprezentantów Polski – Edytę Górniak (dwukrotnie), Blue Cafe (dwukrotnie), Mietka Szcześniaka, Monikę Kuszyńską i Piaska. Byli też polscy wykonawcy tacy jak Bajm (dwukrotnie, co najmniej), Wilki, Stachursky (dwukrotnie), Natalia Kukulska, Paulla, PIN, Formacja Nieżywych Schabuff, Renton, Patrycja Markowska czy Blenders. Ciekawe, kto będzie gościem w tym roku. Fani spekulują, że może być to Michał Szpak.
Polskie preselekcje trzy razy odbywały się pod koniec stycznia – w latach 2003-2004 i 2006. Później przez pięć lat TVP wybierała miesiąć luty, w tym aż trzy razy konkurs rozegrano w Walentynki, łącząc preselekcje z koncertem piosenek walentynkowych, co nie było najlepszym rozwiązaniem. Rok temu selekcje odbyły się w marcu, co było najpóźniejszą datą w historii organizacji konkursu nad Wisłą. W tym roku wracamy do lutego, a finał narodowy zapowiedziano na 11 lutego o 20:30 w TVP1 i TVP Polonia.
Zgodnie z regulaminem TVP ma podać nazwiska tegorocznych finalistów najpóźniej w piątek, a lista opublikowana zostanie na portalu Eurowizja.tvp.pl. Żadnych nowych doniesień nie ma, nadal nie mamy pewności czy Telewizja Polska przyzna jakiekolwiek „dzikie karty” oraz ile zgłoszeń otrzymała do otwartego konkursu. Zgodnie z informacjami zdobytymi przez Dziennik Eurowizyjny, Margaret nie zgłosiła się do preselekcji, ale fani mają nadzieję, że do właśnie do niej powędruje jedna z, zapisanych w regulaminie selekcji, „dzikich kart”. Spekuluje się, że wokalistka mogłaby walczyć o reprezentowanie Polski z singlem „Over you”, który swoją premierę ma mieć 27 stycznia. Czy to prawda? Przekonamy się w piątek. Wiadomo, że do preselekcji nie zgłosił się Dawid Kwiatkowski, natomiast swoją piosenkę wysłała Olena. Jej propozycja to „Apokalipsa” autorstwa samej wokalistki.
* – statystyki mogą zawierać lekkie odchylenia, fot.: TVP
Dodatkowe akcje dla czytelników Dziennika Eurowizyjnego!
- Głosowanie jurorów RSC w preselekcjach Szwajcarii, Hiszpanii, Mołdawii, Estonii i Wielkiej Brytanii (głosowanie UK do piątku 27.01. do 12:00) oraz na Malcie, Węgrzech i Islandii. Swoje punktacje należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com – szczegóły i terminarz TUTAJ.
- Głosowanie we wszystkich półfinałach plebiscytu urodzinowo-historycznego „Szczęśliwa 13″! Szczegóły TUTAJ.
- Zgłoszenia do czwartej edycji plebiscytu POLISH REVIEW. Szczegóły TUTAJ.
