
Dziś telewizja hiszpańska zakończy internetowy etap preselekcji narodowych, a podczas finału „Eurocastingu” internauci wybiorą zwycięzcę. Po serii eliminacji ostatecznie tylko trzech kandydatów walczy o „dziką kartę” – są to Javian, Fruela i LeKlein. Dwa utwory zaśpiewane będą po angielsku, ale moim faworytem jest „No somos heroes” Javiana (fot.) w języku hiszpańskim. Po prezentacji trzech występów rozpocznie się 15-minutowe głosowanie internetowe, dostępne dla wszystkich. Gośćmi specjalnymi będą Azucar Moreno oraz David Rees, a w trakcie show prowadzący mają też ogłosić nazwiska pozostałych finalistów selekcji narodowych. Dzisiejszy finał poprowadzą Irene Mahia i Paloma G. Quiros. Transmisja dostępna będzie od godz.: 20:00 tylko w Internecie – TUTAJ.
Telewizja Polska wciąż zbiera zgłoszenia do polskich preselekcji narodowych, a polscy wykonawcy mogą wysyłać swoje utwory do 20 stycznia. Na liście potencjalnych kandydatów pojawiło się parę nowości. Wczoraj portal Luvpop poinformował, że do selekcji przygotowuje się wokalistka Iwona Węgrowska, która startowała już w walce o Eurowizję w 2010 roku, a za utwór „Uwięziona” wywalczyła 3. miejsce. „Mogę potwierdzić, że obecnie intensywnie przygotowuję się do polskich preselekcji. W tym tygodniu kończymy utwór, który następnie zgłosimy. Powalczę o godne reprezentowanie Polski w tym ważnym konkursie! Mam nadzieję, że uda mi się skończyć utwór do końca tygodnia i wyrobię się ze zgłoszeniem” – mówi. Wśród chętnych są też m.in. Wojtek Ezzat z utworem „Rozmowa” oraz Bianka Jackowska (córka Marka Jackowskiego) z piosenką „Callin’ home”. Ostatnio pojawiły się plotki o Meli Koteluk czy Mateuszu Ziółko, jednak na razie nie ma żadnych potwierdzeń, jakoby ci wokaliści faktycznie zgłosili się do konkursu. Wydłuża się też lista osób niechętnych preselekcjom 2017. „Zanim zacznę odkrywać muzyczne karty w Europie – chciałbym najpierw odkryć je w Polsce” – stwierdził w rozmowie z Dziennikiem Eurowizyjnym Mateusz Grędziński z „The Voice”. Do konkursu nie przystąpią w tym roku także Ola Gintrowska (słynna „syrena” z preselekcji 2016), Agnieszka Chylińska czy Magdalena Tul (ESC 2011).
Wczoraj w programie „Halo Polonia” gościem był Artur Orzech, który przypomniał o trwającym etapie zgłoszeń do konkursu. „Jest taki wymóg, że artysta śpiewający powinien mieć polskie obywatelstwo ale nie ma takiego wymogu w stosunku do autorów i kompozytorów” – przypomniał komentator, potwierdzając też, że wyniki głosowania komisji będą znane najpóźniej 27 stycznia, a w finale weźmie udział od 5 do 10 osób, w zależności od jakości zgłoszeń. W rozmowie podkreślano, że Eurowizja nabrała ostatnio nowej energii, zarówno jako multimedialne widowisko jak i dzięki wyższej jakości prezentowanych utworów. Artur Orzech prezentował też ciekawe statystyki zawarte w książce wydanej z okazji 60-lecia Eurowizji, wspomniano także o tym, że np. występ Cleo bardzo zapadł w pamięć publiczności z Europy, więc nie trzeba konkursu wygrać, by wrócić z tarczą. Według informacji przekazanych przez Artura Orzecha finał preselekcji odbędzie się 11 lutego ok. godz. 20:30. „Mnie, jako komentatorowi, chciałby by się już, żebyśmy wygrali” – stwierdził na koniec rozmowy, którą obejrzeć można TUTAJ.
Dodatkowe akcje dla czytelników Dziennika Eurowizyjnego!
- Nabór do komisji jurorskich oceniających piosenki z sezonu preselekcyjnego 2016/2017 (są jeszcze miejsca na Litwie i w Grecji) – Szczegóły TUTAJ.
- Głosowanie jurorów RSC w preselekcjach Białorusi, Finlandii, Szwajcarii, Gruzji, Estonii oraz na Malcie i Węgrzech. Swoje punktacje należy wysyłać na blazewicz.poczta@gmail.com – szczegóły i terminarz TUTAJ.
Źródło: RTVE.es, Eurovoix, inf. własne, Facebook, TV Polonia, fot.: RTVE.es
