
32-letnia Artsvik Harutyunyan wygrała armeński maraton preselekcyjny „Depi Evratesil” i została reprezentantką Armenii na Konkurs Piosenki Eurowizji 2017 w Kijowie. Wokalistka w finale pokonała konkurentkę Marthę ogromną przewagą głosów. Kandydatka z teamu Essai zdobyła aż 71% głosów (w tym 31% od jury i 40% od widzów). W finale zaśpiewała „I have nothing” Whitney Houston oraz „Aprelu april” z repertuaru Ingi i Anush. O wynikach finału decydowali widzowie oraz jurorzy złożeni z przedstawicieli ormiańskiej diaspory. Wcześniej w półfinałach obecne było jury międzynarodowe, w skład którego wchodzili m.in. Christer Bjorkman, Sopho i Nodi z Gruzji, Olga Salamakha z Białorusi, Klitos Klitou z Cypru czy redaktor Wiwibloggs – William.
Artsvik urodziła się w mieście Kapan na południu Armenii. W 2013 roku wystartowała w rosyjskiej wersji „The Voice”, gdzie trafiła do teamu Pelageyi i dotarła do etapu „Battle”. Brała też udział w „The Voice of Armenia”. W ramach „Depi Evratesil” zaśpiewała „Sweet Dreams” i trafiła do teamu Essai. W kolejnych rundach bez problemu pokonała Only Girls czy Opera Viva. W pierwszym półfinale zajęła 2. miejsce, drugi wygrała. Na razie nie ma żadnych informacji na temat utworu eurowizyjnego dla Artsvik – najpewniej będzie to wybór wewnętrzny, a premiery piosenki możemy spodziewać się dopiero w marcu.
Tegoroczna reprezentantka Albanii – Eneda Tarifa – skrytykowała zwyciężczynię Festivali i Kenges 55 – Linditę Halimi i opublikowała na swoim Facebooku wpis Lindity sprzed roku. Halimi napisała, że ma już dość dramatycznych utworów i krzyku – świat żyje w wystarczająco trudnych czasach, więc pora na utwory lżejsze, relaksujące, by ludzie słuchając ich zapomnieli o problemach. Zaapelowała, by takich ciężkich utworów już nie popierać w głosowaniach. Jak się okazało, w tegorocznym FiK Lindita zdecydowała się na taki właśnie utwór, chociaż coraz częściej mówi się o tym, że będzie go zmieniać, a „Bote” wykorzystano tylko po to, by wygrać Festivali i Kenges, bo tego rodzaju utwory najczęściej tam triumfują. Spekuluje się, że Lindita bardzo źle zniosła przegraną sprzed dwóch lat, zwłaszcza, gdy dowiedziała się, że Elhaida Dani zmieniła utwór na „I’m Alive”, przygotowany przez producentów „S’te fal”. Taktyka, którą w tym roku zastosowała nie jest jednak sprawiedliwa wobec np. Dilana Reki, który już podczas Festivali i Kenges zaprezentował nowoczesny i lżejszy utwór, który na pewno dobrze sprawdziłby się na Eurowizji – twierdzą niektórzy fani.
Najprawdopodobniej nie poznamy w tym roku reprezentanta Czarnogóry – telewizja RTCG boryka się z wewnętrznymi problemami. Rade Vojvodić został odsunięty od stanowiska dyrektora stacji, a wybór nowego kierownictwa zapowiedziany jest dopiero na połowę stycznia. Sytuacja przez pewien czas była nerwowa, teraz powoli się uspokaja ale i tak RTCG skupia się teraz na tym, by odzyskać zaufanie mieszkańców kraju. Póki co nikt nie chce mówić o Eurowizji i najpewniej żadnej decyzje ws. nowego reprezentanta nie zostaną teraz podjęte.
Już 27 grudnia Telewizja Polska opublikuje regulamin polskich preselekcji 2017. Na razie wiemy, że o wynikach finału zdecydują widzowie oraz jury, a zgłoszenia przyjmowane będą do 20 stycznia. Finał odbędzie się 11 lutego w Warszawie. W regulaminie na pewno znajdziemy więcej informacji na temat poszukiwanych utworów (czy zagraniczni kompozytorzy/artyści będą ponownie dopuszczeni do startu?) oraz formatu konkursu (czy będzie to jury lokalne czy międzynarodowe?). Będzie to dziesiąta edycja polskich preselekcji – do tej pory najlepszy rezultat reprezentanta wybranego w ten sposób to 7. miejsce w finale Eurowizji 2003 dla grupy Ich Troje.
Smutna wiadomość z Rosji – w katastrofie rosyjskiego samolotu Tu-154 zginęły 92 osoby, a większość pasażerów stanowili członkowie słynnego Chóru Aleksandrowa. Ceniony na całym świecie chór brał udział w Interval Act pierwszego półfinału Eurowizji 2009 w Moskwie, a najbardziej znanym fragmentem jest wspólny występ z duetem Tatu do „Not gonna get us”. W 2014 roku niektórzy członkowie Chóru Aleksandrowa wyrazili chęć reprezentowania Rosji na Eurowizji.
Źródło: ARMTV, ESCforum, Facebook, Vijesti, ESCdaily, TVN24, fot.: YouTube
