
Żeby było śmieszniej i żeby jeszcze lepiej pokazać chaos informacyjny, jaki panuje przy organizacji Turkowizji, warto poinformować, że dwóch artystów przekazało wiadomość o swoim udziale w konkursie, jednak nie wspomnieli o tym, który kraj/region będą reprezentować. Poprzez swoje konto na VKontakte wokalista Shir Charyev potwierdził swoje uczestnictwo w Turkowizji, ale jak przyznał, nie może zdradzić, jaki kraj reprezentuje. Piosenkarz urodził się w Turkmenistanie, ale aktualnie mieszka na terenie Białorusi, zresztą walczył o reprezentowanie tego kraju na Eurowizji 2015, ale nie zakwalifikował się do finału selekcji. Naszych wschodnich sąsiadów nie będzie jednak reprezentował na Turkowizji, bo ich przedstawicielką będzie Svetlana Agarval.
Swój udział w Turkowizji potwierdza też Zilia Bakhtieva, która wygrała ubiegłoroczne preselekcje w Baszkortostanie, jednak z powodu turecko-rosyjskiego konfliktu ta republika wchodząca w skład Federacji Rosyjskiej musiała wycofać się z rywalizacji. Teraz wszystkie republiki rosyjskie wracają, więc Baszkortostanu też nie zabraknie. Zilia Bakhtieva pracuje aktualnie nad konkursowym utworem – wiadomo, że nie wykona piosenki „Al-Salam”, który miała zaśpiewać podczas show rok temu.
Po rocznej przerwie do Turkowizji wraca Tatarstan, organizator drugiej edycji show. Co ciekawe, przedstawiciel telewizji TMT Maidan poinformował, że zanim oficjalnie potwierdzony będzie udział Tatarstanu, należy poczekać na oficjalną datę organizacji Turkowizji. Co to oznacza? Uczestniczące kraje oraz wybrani już artyści póki co nie wiedzą, kiedy cały konkurs się odbędzie! Wiadomo na razie tyle, że Turkowizja ma być zorganizowana w Turcji, w drugiej połowie grudnia.
Najwyraźniej brak terminu i miejsca organizacji konkursu nie przeszkadza kolejnym państwom i regionom w przygotowaniach. Prawdopodobnie 26 państw/regionów wystartuje w tegorocznej imprezie. Będzie aż sześć debiutantów i 9 powrotów.
Źródło: Eurovoix-World, fot.: YouTube
