Szwajcaria rozpoczyna preselekcje, Turcja odmawia powrotu

Szwajcaria rozpoczyna swoje preselekcje by znaleźć następcę Rykki, czyli nowego reprezentanta kraju na ESC 2017. W związku z ostatnimi porażkami postanowiono nieco zmienić format konkursu i przede wszystkim pozbyć się „eurowizyjnego śmietnika”, czyli platformy internetowej, na którą każdy mógł wrzucić proponowany przez siebie utwór. Niestety platforma zbierała głównie nagrania amatorskie, często wątpliwej jakości, zgłaszało się też wielu obcokrajowców, którzy nie mają żadnego związku ze Szwajcarią. Teraz regionalnych eliminacji w tym kraju nie będzie, a do konkursu zgłaszać się mogą jedynie teamy, w których chociaż jeden członek ma obywatelstwo Szwajcarii.

https://www.youtube.com/watch?v=sBI18Due4pc

Portal do wysyłania utworów będzie otwarty do 24 października. Formularz zgłoszeniowy dostępny jest TUTAJ. Spośród wszystkich aplikacji 20-osobowe jury wyłoni kandydatów, którzy zostaną zaproszeni na przesłuchania. Po tzw. rundzie „Live Check” do finału ma wejść mniej więcej ośmiu uczestników. Tam zwycięzcę wybiorą już tylko widzowie. Co ciekawe, organizatorzy podkreślają, że szukają utworu ze światowym potencjałem, który spełnia międzynarodowe standardy i będzie wykonany mocnym wokalem bez odrobiny fałszu. Czu to prztyczek w nos dla Rykki, która w tym roku wokalem się nie popisała? Finał preselekcji w Szwajcarii odbędzie się 5 lutego.

Telewizja rosyjska nie określiła jeszcze sposobu wyboru reprezentanta, ale ma już pierwszego chętnego. Jest to aktor komediowy Vitaliy Gogunskiy, który specjalnie na Eurowizję napisał utwór „Butterfly”. Współkompozytorką piosenki jest jego dziewczyna Natasha Klimenkova. Ponoć piosenki słuchał już Filip Kirkorov. Aktora kojarzyć można z udziału w programach „Taniec z Gwiazdami”, „Twoja Twarz brzmi znajomo” i „X Factor” w Rosji. Za każdym razem artysta zaskakiwał prezentując się w nowej odsłonie – od komediowych do bardzo poważnych.

Jeden z portali eurowizyjnych informuje, że telewizja turecka TRT nie planuje powrotu na Eurowizję w przyszłym roku. Kraj wycofał się z Eurowizji w ramach bojkotu aktualnych zasad rywalizacji – chodzi m.in. o wprowadzenie głosowania jury oraz utrzymywanie grupy Big5, która bez względu na wynik zawsze ma zagwarantowane miejsce w finale.

Aktualnie 37 państw potwierdziło wstępnie udział w konkursie – wśród nich są Portugalia i Rumunia, chociaż ten ostatni kraj nadal może mieć problemy ze startem z powodu nierozwiązanego problemu zadłużenia wobec EBU. Na mapie krajów, których nadawcy nadal nie wypowiedzieli się na temat Eurowizji są Mołdawia, Serbia, Bułgaria, San Marino i Słowacja. Najpewniej konkurs opuści Bośnia i Hercegowina, a EBU wkrótce oficjalnie zaprosi Australię do kolejnego startu.

Źródło: wiwibloggs, eurovoix, oikotimes, wikipedia, fot.: Kamil Śniadkowski, 2016