Rumunia powróci, Chorwacja odpadnie? Nelly Furtado na „NIE”, Russkaja na „TAK”?

Chociaż telewizja rumuńska TVR została zawieszona w prawach aktywnego członka Europejskiej Unii Nadawców za zadłużenie i w związku z tym została w dość kontrowersyjny sposób odsunięta od udziału w Eurowizji 2016, chociaż miała już wybranego reprezentanta, teraz postanowiono i tak zgłosić kraj do przyszłorocznego konkursu. Rzeczniczka prasowa TVR potwierdziła wysłanie aplikacji podczas spotkania z prasą, podkreśla jednak, że Rumunia może zrezygnować ze swoich planów przed 10 października. Oczywiście w tym przypadku udział w Eurowizji nie zależy już tylko od dobrej woli nadawcy ale i od specjalnego zgody EBU. Póki co nie ma jeszcze oficjalnego planu na rozwiązanie problemu długów telewizji wobec EBU i najprawdopodobniej to może spowodować przedłużenie pauzy tego kraju. Wielu fanów mocno popiera rumuńskie aspiracje!

Tymczasem pojawił się problem ze startem Chorwacji, a wszystko przez polityków. Europejska Unia Nadawca zwróciła już uwagę na zagrożenia, jakie mogą przynieść restrukturyzacja i zmiany programowe proponowane wobec stacji HRT przez partię, która wygrała wybory parlamentarne we wrześniu. Istnieją obawy, że rząd będzie kontrolować pracę nadawcy publicznego co ograniczy niezależność telewizji. Podobną sytuację mamy zresztą w Polsce, o czym też było swego czasu głośno w mediach zagranicznych. Co istotne, rząd swoimi działaniami może ograniczyć zasoby licencyjne HRT co w efekcie może nawet doprowadzić do niemożności startu Chorwacji w Eurowizji.

Zła wiadomość dla fanów Nelly Furtado. Wokalistka zdementowała właśnie plotki jakoby miała reprezentować Portugalię na Eurowizji 2017. Na swoim Twitterze napisała, że nie ma pojęcia jakie jest źródło tej wieści, ale podkreśliła, że jest to jedynie informacja wyssana z palca. Jednocześnie życzyła powodzenia wszystkim uczestnikom Eurowizji. Portugalia w przyszłym roku wraca do eurowizyjnej rywalizacji, najpewniej reprezentanta wybierając poprzez Festival de Cancao.

Pomysł z wysłaniem wiedeńskiej formacji Russkaja z Austrii, pojawiający się w niektórych komentarzach fanów, może okazać się prawdą! Już w czerwcu pojawiły się spekulacje, że telewizja ORF planuje wysłać ten zespół na Ukrainę. Teraz potwierdziło się, że nadawca wybierze reprezentanta wewnętrznie, więc już część plotki okazała się prawdą. Russkaja to charyzmatyczny zespół tworzący muzykę w której łączy rosyjskie brzmienia z metalem, ska i polką. Liderem formacji jest Georgij Makazaria, urodzony w Moskwie i mający korzenie gruzińskie. Uczestniczył w lokalnym „Tańcu z Gwiazdami”, zajmując 3. miejsce. Czy wysłanie takiego zespołu na Eurowizję do Kijowa będzie dobrym pomysłem? Austria nie ma już parcia na wygraną, a nie raz zaskakiwała Europę swoimi specyficznymi wyborami, więc…czemu nie?

Do finału konkursu na prezesa Telewizji Polskiej dostało się czterech kandydatów, w tym Jacek Kurski, który jeszcze parę miesięcy temu sugerował, że preselekcje do Eurowizji 2017 powinny być organizowane już na szczeblu lokalnym. Jego konkurentami są Agnieszka Romaszewska-Guzy, Krzysztof Skowroński i Bogdan Czajkowski. Nowego prezesa TVP poznamy w połowie października. Niestety na razie nie wiadomo kiedy poznamy jakiekolwiek plany nadawcy wobec przyszłorocznej Eurowizji. Póki co TVP przygotowuje się do preselekcji przed Eurowizją Junior, które już 15 października o 17:30. Prowadzącym show będzie najprawdopodobniej Radosław Brzózka.

Źródło: Wiwibloggs, Eurovoix, Oikotimes, Wirtualnemedia.pl, fot.: weneedfun

1 komentarz

  1. Posłuchałem utworów zespołu Russkaja i jestem za!!! 😀 Tylko co na to Ukraina? Chyba nie będzie zadowolona, no ale ja mam to gdzieś! 😀 Event zwany Eurowizją jest organizowany przede wszystkim przez Europejską Unię Nadawców, a nie przez Ukrainę. No i dobrze, bo gdybyśmy mieli to zorganizowane w 100% według typowych ukraińskich wzorców, to kiepsko by to wyglądało (sorry, ale taki jest fakt) 🙂 . Co roku są tam jakieś kontrowersje, no i w tym roku, jak na razie, też – sam wybór miasta był wielkim problemem… 🙂 . A na końcu i tak się okazało, że to Kijów – co było dość oczywiste od samego początku jednak 🙂 🙂 .

    Wracając do zespołu Russkaja – sama nazwa może być problemem 🙂 , a jeśli chodzi o piosenkę, to mam nadzieję, że będzie przynajmniej częściowo po rosyjsku. Kiedy ostatnio był ten język na ESC? Dawno temu. A i Ukraińcy, skoro tacy narodowcy teraz, to powinni zaśpiewać w swoim języku. No ale nie – prawie na pewno będzie coś po angielsku, żeby się podlizać Zachodowi… i żeby Europa zrozumiała… 🙂

    Tak, jakby kogoś w Europie obchodziło, że ktoś tam z jakiegoś egzotycznego kraju europejskiego śpiewa o mniej lub bardziej szczęśliwej miłości np. 🙂 To dotyczy tej ogólnej, wszechobecnej angielszczyzny w muzyce popularnej – ja osobiście mam tego dość, i sądzę, że większość widzów w Europie też.

    Austria na ESC 2016 rozwaliła trochę system, śpiewając piosenkę po (!) francusku, a nie po angielsku… no to może na ESC 2017 jeszcze bardziej rozwali system, śpiewając po rosyjsku 🙂 :D. I to jeszcze na Ukrainie, teraz 😀 . Przynajmniej ta Austria ma odwagę, aby dokonywać czasem niestandardowych, kontrowersyjnych wyborów… świetnym przykładem jest Conchita Wurst 🙂 . W Polsce w obecnych warunkach raczej niemożliwe byłoby wybranie takiego zespołu, jak Russkaja, a także np. kogoś takiego, jak Conchita 🙂 . Tzn. takie zespoły i wykonawcy po prostu nie zostaną dopuszczone do preselekcji (jeśli w ogóle będą preselekcje). No ale w Austrii jest więcej demokracji, od lat zresztą… no i nawet źle przeprowadzone formalnie wybory potrafią powtórzyć… A propos tych wyborów – jeśli wygra jednak pan Hofer, to tym bardziej można by się spodziewać zespołu Russkaja na Eurowizji ;).

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.