Wojna nerwów na Ukrainie – decyzja we wtorek?

Boris Filatov, prezydent miasta Dnipro, opublikował wczoraj na swoim Facebooku apel do organizatorów Eurowizji 2017 by pospieszyli się z dokonaniem wyboru miasta-gospodarza. „Czas ucieka. Czas ucieka dla Dnipro, ale też dla Kijowa i Odessy. Czas ucieka dla całego kraju. Podejmijcie więc jakąkolwiek, ale ostateczną decyzję” – nawołuje, grożąc jednocześnie, że jeśli cała procedura znów się wydłuży, Dnipro straci zapał i zainteresowanie wobec organizacji Eurowizji.

Prezydenta wspiera Yuri Golyk, który jest członkiem ekipy organizującej konkurs. Skrytykował, ponoć typowy dla Ukraińców, sposób dokonywania decyzji, na ostatnią chwilę i w atmosferze paniki, bo zbliża się ostateczny termin. Prosi organizatorów (swoich kolegów) o odwagę i zakończenie etapu wyboru miasta-gospodarza jak najszybciej.

Prezydent Filatov dość szybko otrzymał odpowiedź od NTU – napisał ją zastępca dyrektora nadawcy publicznego. „Uspokójcie się. 23 sierpnia„. Wytłumaczył też, że decyzja nie może być podjęta tak szybko, bo musi być podparta dokładnymi analizami i musi być obiektywna. Tak czy siak po raz kolejny pojawia się jakaś konkretna data, która niejako zgadza się ze wcześniejszymi doniesieniami. Mówiono, że na Dzień Niepodległości Ukrainy (24 sierpnia) wszystko ma być już jasne, więc może faktycznie ogłoszenie decyzji nastąpi 23 sierpnia – wtorek?

Czekamy z niecierpliwością!

Czy wiesz, że…

Polskimi miastami partnerskimi Kijowa są Kraków i Warszawa, Dnipro Szczecin, a Odessy Gdańsk i Łódź.

source: ESCkaz, fot. Huffingtonpost