
Praktycznie codziennie docierają z Ukrainy coraz to nowe informacje i wypowiedzi organizatorów ws. decyzji co do miasta-gospodarza Eurowizji 2017. Niestety często są to doniesienia sprzeczne, które powodują spory chaos. Dziś dyrektor generalny NTU, Zurab Alasania rozmawiał z Espreso TV i przyznał, że żaden konkretny termin do którego trzeba podjąć i ogłosić decyzję nie został ustalony, zresztą nie wiadomo, czy uda się to zrobić do 24 sierpnia, czyli do Dnia Niepodległości Ukrainy. „Decyzja podjęta zostanie wtedy, gdy uda nam się zebrać w komplecie całą ekipę odpowiedzialną za organizację Eurowizji, a w jej skład wchodzi praktycznie każdy członek minister Ukrainy. Muszą oni mieć możliwość wysłuchania wszystkich prezentacji i zaznajomienia się ze wszystkimi informacjami by wspólnie podjąć decyzję. Nie mamy na to pełnego planu, więc nie możemy z całą pewnością stwierdzić, że będzie to w Dzień Niepodległości. Chcemy to zrobić dobrze. Nie chcemy powtórki z 2005 roku, gdy do Eurowizji zaczęliśmy się przygotowywać na dwa miesiące przed tym wydarzeniem. Teraz wciąż mamy sporo czasu” – przyznał.
Podkreślił też to, co już wcześniej mówiono, że wśród trzech kandydatów nie ma faworyta i żadne miasto nie może być pewne wygranej, bo zarówno Kijów jak i Dnipro czy Odessa mają równe szanse. Zaznaczył również, że żaden członek komitetu nie ma decydującego głosu bo za wyborem będzie stał cały team. Alasania zwrócił też uwagę na Kijów, który przez wielu uważany jest za faworyta. Stwierdził, że jeśli to stolica dostanie Eurowizję, zapewne nie zorganizuje jej w Pałacu Sportu, a na terenie Centrum Wystawienniczego. „Pałac Sportu jest całkowicie przestarzały, także pod kątem technicznym. Kijów wciąż ma go w swojej ofercie, ale została ona już odrzucona. Stadion także był brany pod uwagę, jednak ostatecznie z trzech opcji zostaje tylko jedna” – zdradził. Wiadomo, że zarówno Pałac Sportu jak i Stadion Olimpijski są w rękach państwa, więc trudniej byłoby z tymi obiektami współpracować, by np. przeprowadzić renowację. Centrum Wystawiennicze (fot.) jest własnością prywatną i z biurokratycznego punktu widzenia, jest to spora zaleta. Atutem IEC jest to, że obiekt jest praktycznie pusty i można tam zbudować wszystko co potrzebne. Z drugiej strony wymaga to jednak sporego nakładu pracy, co może być uznane za wadę tej oferty.
Centrum Wystawiennicze jest faworytem czytelników Dziennika Eurowizyjnego głosujących na Facebooku na obiekt, w którym powinna być zorganizowana przyszłoroczna Eurowizja. Opcja ta uzyskała 68,5% poparcia. Drugie miejsce zajął stadion w Odessie (20%). DniproEuroArena i Pałac Sportu nie cieszyły się popularnością w ankiecie.
Źródło: ESCkaz, DE, fot.: IEC-EXPO
