„Україна і Євробачення” – 2010 (część 1)

29 grudnia 2009 roku telewizja ukraińska ogłosiła, że reprezentantem kraju na ESC w Oslo będzie, wewnętrznie wybrany (spośród ponad 50 kandydatów), Vasyl Lazarovych. Urodził się  w 1981 roku, jako piosenkarz pojawiał się na „Słowiańskim Bazarze” czy festiwalu „Nowa Fala”, jednak bez większych sukcesów. Na początku stycznia 2010 ogłoszono, że piosenkę dla Vasyla wskażą widzowie i jurorzy. Nie było żadnych wymogów co do obywatelstwa kompozytorów, w związku z tym nadawca odebrał mnóstwo zgłoszeń z różnych krajów, m.in. Rumunii, Niemiec, Słowenii czy Szwecji. Co ciekawe, tekst piosenki musiał być napisany w jednym z tych języków: ukraińskim, angielskim, włoskim lub hiszpańskim.

Do finału zakwalifikowano pięć utworów, z czego aż trzy napisał Brandon Stone, gruziński kompozytor działający w Niemczech, a ostatnio znany z udzielania się jako juror międzynarodowy w preselekcjach litewskich. Brzmienie utworów poznaliśmy 2 marca, a finał zaplanowano na trzy dni później. Zwycięską kompozycję wspólnie wskazali widzowie i jurorzy w systemie 50/50. Gośćmi specjalnymi byli m.in. Eva Rivas, Safura czy Sopho Nizharadze, a show prowadzili (jak zwykle) Maria Orlova i Timur Mirushnichenko. Wygrała piosenka „I love you” po angielsku i ukraińsku, napisana przez Brandona Stone’a i Olgę Yarynich. Zdobyła aż 14 punktów. Na drugim miejscu znalazły się „Shine of your star” i „I know” (dwa pozostałe utwory Brandona Stone’a).

Wewnętrzny wybór Lazarovycha na reprezentanta Ukrainy spotkał się z mieszanymi reakcjami środowiska muzycznego. Część producentów i muzyków zapowiedziała, że zakwestionuje tę decyzję. W marcu powstała petycja, którą przekazano nowemu prezydentowi kraju – Viktorowi Janukowyczowi. Domagano się w niej wpłynięcia na decyzję telewizji NTU i umożliwienie ukraińskim talentom muzycznym na udział w walce o reprezentowanie kraju na Eurowizji. Po zmianach w kierownictwie telewizji ukraińskiej zdecydowano o anulowaniu aktualnego wyboru i przygotowaniu nowego finału narodowego.

Zmiana spowodowała ogromne zamieszanie i szybką reakcję EBU. Nadawca NTU miał obowiązek sprecyzować sposób wyboru reprezentanta do końca stycznia, a nagle okazuje się, że finał narodowy (zorganizowany w marcu) musi zostać anulowany. Nowy termin selekcji wyznaczono na 20 marca, ale Europejska Unia Nadawców zagroziła, że jeśli Ukraina nie będzie w stanie do tego czasu określić się w kwestii wysyłanego do Oslo utworu, może jej grozić konieczność wycofania się z rywalizacji. 17 marca NTU zorganizowała specjalną konferencję prasową, a dzień później ruszyły castingi, które wyłoniły 20 finalistów spośród 67 kandydatów. W stawce znalazł się utwór „I love you” Vasyla, chociaż nie miał żadnych szans by preselekcje wygrać.

Finał narodowy 20 marca poprowadzili Savik Shuster i Olga Freimut. O zwycięzcy decydowali widzowie i jurorzy. W szranki stanęli m.in. Vitaliy Kozlovskiy, Matias, Zaklyopki, Irina Rosenfeld, Shanis, Max Barskih czy Zlata Ognevich. Niestety zwycięzcy…nie udało się wyłonić, bo doszło do remisu. Na pierwszym miejscu stanęły wspólnie Alyosha z „To be free” i Masha Sobko z „Ya tebya lyublu”. Trzeci był Matias, Zlata piąta, a Vasyl siódmy. Zgodnie z regulaminem, w przypadku remisu o wygranej decyduje…profesjonalne jury, więc zwyciężczynią okazała się Alyosha. „To be free” zostało skomponowane przez nią samą.

To nie koniec! Spełniło się czarnowidztwo EBU i okazało się, że zwycięski utwór nie może jechać na Eurowizję bo jest plagiatem piosenki „Knock me out” Lindy Perry i Grace Slick, a poza tym został wydany na płycie już w 2008 roku. Telewizja NTU przyznała się do przeoczenia, a EBU przyznało nadawcy dodatkowy czas na wyjście z tej sytuacji z twarzą. Nie było jednak tak różowo. Ostatecznym terminem był 26 marca, ale zgodnie z ustaleniami EBU mogła karać finansowo telewizję NTU za każdy kolejny dzień opóźnienia, licząc od oryginalnego terminu 22 marca. Na szczęście utwór zapasowy pt. „Sweet people” został zgłoszony w miarę szybko, bo już 24 marca.

Był to jeden z najbardziej dramatycznych momentów w historii sezonu preselekcyjnego 2009, ale zapewnie nie tylko. Do zamieszania doszło zarówno z powodu działań telewizji ukraińskiej NTU ale też ze względu na zmiany polityczne, jakie zachodziły wtedy na terenie Ukrainy. Po raz kolejny polityka bardzo mocno połączyła się z eurowizyjną historią tego kraju.

ciąg dalszy nastąpi