
Rykka od początku była ulubienicą fanów Eurowizji ze względu na swoje braki wokalne, sposób ubioru czy nietypowy kolor włosów. Jej występ przyniósł kolejne powody do „nabijania się” – dymiący stanik czy hitowe przysiady. Od początku wiadomo było, że Szwajcarii nie uda się powtórzyć sukcesu z 2014 roku i kraj po raz kolejny nie wejdzie do finału. Ostatnie miejsce w półfinale też nie jest raczej niespodzianką. Szwajcaria zakończyła rywalizację na miejscu 18., z 28 punktami na koncie.
Tylko trzy punkty pochodzą z głosowania widzów, a Szwajcarię przed zerem punktów w tym rankingu uratowała Albania. W głosowaniu jury Rykka uzbierała 21 punktów, co dało jej 14. miejsce. Po 7 punktów przyznały komisje z Gruzji i Słowenii, Irlandia dała 5, a pięć innych państw dorzuciło małe noty. Tylko jurorzy z Polski postawili Szwajcarię na dnie tabeli, ale aż 8 krajów miało „Last of our kind” na ostatnim miejscu w głosowaniu widzów.
Jury ze Szwajcarii najwyższą notę w półfinale dało Australii, drugi był Izrael, a trzecia Litwa. Polska zajęła w rankingu 13. pozycję. Najlepsze miejsce przyznała Michałowi wokalistka Luca Hanni (7. pozycja), najgorsze piosenkarka Charlie Roe (16. miejsce). Na dnie znalazła się Macedonia, wcześniej była Dania i Irlandia. Televoting zdominowało głosowanie diaspor bałkańskich. Pierwsze miejsce otrzymała Serbia, druga była Albania. Na trzecim mamy Belgię, a na czwartym Polskę. Ukraina zajęła szóste miejsce w obydwu głosowaniach. U widzów najsłabiej wypadła Słowenia. Tylko pięć państw znalazło się w czołowej dziesiątce dwóch rankingów: Serbia, Bułgaria, Ukraina, Belgia i Australia.
W finale jurorzy także przekazali 12 punktów Australii, 10 punktów miała tym razem Belgia, a Izrael 8. Polskę oceniono znacznie słabiej, bo Szpak zajął przedostatnie miejsce. Gorzej wypadłą tylko Chorwacja. Luca Hanni znów oceniła Polaka najlepiej (13. miejsce), z kolei aż trzech jurorów dało mu miejsce 24. U widzów znów wygrała Serbia, pokonując sąsiadkę Szwajcarii – Austrię i „dużego” brata – Niemcy. Polska zajęła 6. miejsce, zaraz przed Ukrainą. Najsłabiej w televotingu poradziły sobie Czechy. Tym razem już tylko cztery kraje miały topowe poparcie widzów i komisji: Włochy, Austria, Ukraina i Australia.
Kraj, który wygrał pierwszą w historii Eurowizję (a później triumfował też w 1988 dzięki Celine Dion) od lat nie ma szczęścia w konkursie. Od czasu wprowadzenia półfinałów Szwajcaria aż dziewięć razy zostawała w półfinale, a do tego aż cztery razy zajmowała w grupie ostatnie miejsce. Rykka ze swoim 18. miejscem to trzeci najgorszy rezultat w etapie półfinałowym. Słabiej wypadli Dj Bobo (2007, 20. miejsce) i Piero Esteriore (2004, 22. miejsce), ale wtedy obowiązywała formuła z jedną grupą półfinałową. Najlepszy rezultat kraju w półfinale to 4. miejsce Sebaltera z 2014 roku. Szwajcaria ostatni raz zajęła miejsce w top10 dzięki estońskiej grupie Vanilla Ninja w 2005 roku – dziewczyny zakończyły walkę o Grand Prix na 8. miejscu. Wiadomo, że nadawca zmieni sposób wyboru reprezentanta. Czy Eurowizja na Ukrainie znów przyniesie Szwajcarii szczęście?
