
Konkurs na organizatora Eurowizji 2017 nadal nie został rozpisany, jednak miasta, które wcześniej wyraziły chęć walki, nadal liczą na wygraną. Oczywiście największymi faworytami są Kijów i Lwów, ale władze miasta Dnipro uważają, że to właśnie to miasto powinno wygrać, by Ukraina mogła pokazać Europie nową twarz. Lokalne władze zaczynają się angażować w projekt Eurowizji, by chociażby wypromować swoje miasto za granicą. Najnowsze informacje na temat proponowanych obiektów podaje ukraińska Wikipedia, korzystając ze źródeł lokalnych. Kijów zgłosi Pałac Sportu (10k widzów, wg EBU za mały na organizację konkursu) i/lub Stadion Olimpijski (70k widzów, brakuje dachu). Lwów ma Lviv Arenę (35k widzów, brakuje dachu) i komplekst sportowy przygotowywany (i jeszcze nieskończony) pod Eurobasket w 2015 roku (10k widzów). W Czerkasach zgłoszony będzie stadion, który nie dość że nie ma dachu, to jest praktycznie tylko…boiskiem. Odessa liczy na wygraną ze stadionem Czernomorec (34k, brak dachu), a Dnipro „Dnipro-Arenę” (34k widzów, brak dachu) i stadion Meteor (24k widzów, brak zabudowania). Chersoń zgłosi stadion Kristal, który może pomieścić 20 tys. widzów, ale nie spełnia (póki co) wymogów EBU. Nie wiadomo co z kandydaturami miast Irpin, Winnica i Użhorod.
Jak już wcześniej informowano – najsilniejsze opcje to Kijów i Lwów, ale „czarnym koniem” może się okazać Dnipro. Media donoszą, że kandydatura miasta Czerkasy ma poparcie ambasadorów Litwy i Bułgarii. Co ciekawe, ambasada Bułgarii zapowiedziała, że jeśli Czerkasy będą organizatorem Eurowizji 2017, władze w Sofii na pewno pomogą w realizacji tego przedsięwzięcia.
7 czerwca podczas rozmowy z portalem Activetv.media Timur Miroshnichenko powiedział, że byłby zainteresowany prowadzeniem Eurowizji 2017 na Ukrainie. Portal ESCtoday.com sugeruje, że 29-latek mógłby poprowadzić konkurs u boku Zlaty Ognevich. Duet prowadził już wspólnie Eurowizję dla Dzieci 2013 w Kijowie.
źródło: Wikipedia, fot. Google, DE
