Analiza wyników: SŁOWENIA

Chociaż Słowenii od samego początku nikt nie dawał szans na sukces, zwłaszcza sami Słoweńcy, to jednak po obejrzeniu prób Manuelli można było się zmienić zdanie. Wokalistka przygotowała dość dobry występ, ciekawy dla oka, bo mieliśmy zarówno akrobatę jak i efekty pirotechniczne. Niestety to nie pomogło by kraj zdobył kolejny awans. Słowenia zajęła w II półfinale 14. miejsce z 57 punktami, tym samym jest najsłabszym krajem b. Jugosławii w tegorocznej Eurowizji.

Komisja wolała Słowenię od Polski

Gdyby o wynikach grupy decydowali jedynie jurorzy, to Słowenia znalazłaby się w finale, bo w rankingu komisji zajęła 10. miejsce z 49 punktami. Tym samym Manuella awansowałaby zamiast Michała Szpaka z Polski, który u jurorów był na 15. miejscu. Niestety widzowie nie podzielali entuzjazmu jury i przyznali Słowenii przedostatnie miejsce z 8 punktami. Gorzej wypadła już tylko Szwajcaria. Te osiem punktów przyznali widzowie z regionu – 4 dała Serbia, 3 Macedonia i 1 Albania. W głosowaniu jury najwyższą notę Słowenia dostała od jury z Irlandii – 8 punktów. Siedem przekazały komisje z Belgii i Macedonii, a po 6 Włochy, Serbia i Albania. 10 komisji (w tym z Polski) nie dało Słowenii punktów.

Jury zaniżyło noty krajom b. Jugosławii?

Głosowanie jurorów słoweńskich wygrała Belgia, na drugim miejscu znalazła się Łotwa, a na trzecim Ukraina. Polska wywalczyła 8. miejsce, co dało nam 3 punkty. Autorka tekstów Ursa Vlasic dała Michałowi Szpakowi 1. miejsce, Marjetka (z duetu Maaraya) piąte, a wokalistka Eva Hren szóste. Najniżej „Color of your life” ocenił gitarzysta Tadej Kosir – 14. miejsce. W głosowaniu jury Polska wypadła lepiej niż Serbia, która była dopiero jedenasta. Macedonia znalazła się na przedostatnim miejscu, a gorzej poradziła sobie jedynie Dania. Serbia i Macedonia triumfowały w televotingu, zdobywając odpowiednio 12 i 10 punktów. Na trzecim była Ukraina, Polska znalazła się na pozycji siódmej, co dało 4 punkty. W televotingu najniżej oceniono Szwajcarię. Litwa, Białoruś, Izrael, Szwajcaria i Łotwa dostały punkty tylko od jury, Serbia, Macedonia, Albania, Norwegia i Gruzja jedynie od publiczności.

Identyczni jurorzy, zupełnie inne noty

Finałowe top3 jury ze Słowenii nieco się różniło. Na pierwsze miejsce wskoczyła Ukraina, Belgia spadła na trzecie, a na drugim pojawiła się Bułgaria. Serbia tym razem była już piąta, Chorwacja dwunasta, a Polska dopiero dziewiętnasta. Ursa tym razem dała nam drugie miejsce (jej faworytem była w finale Rosja), a Marjetka i Eva Hren oceniły polską kompozycję znacznie słabiej niż w półfinale – na (odpowiednio) 20. i 25. miejsce. Ciekawe skąd taka różnica w ocenie Michała Szpaka? Na ostatnim miejscu w głosowaniu jurorów znalazły się Niemcy. Televoting wygrała (spodziewanie) Serbia, drugie miejsce zajęła Rosja, trzecie Chorwacja, a czwarte Ukraina. Polska utrzymała się na 7. miejscu (tak jak w półfinale), a na samym dnie znalazły się Czechy. Czołowe dziesiątki jurorów i widzów miały tylko cztery wspólne kraje: Serbię, Australię, Ukrainę i Bułgarię.

Manuella statystyk nie poprawiła

Największym sukcesem Słowenii nadal pozostaje 7. miejsce zdobyte dwukrotnie – przez Darję Svajger w 1995 i Nusę Derendę w 2001. Na etapie półfinałowym 14. miejsce jest piątym najsłabszym rezultatem Słowenii. Kraj aż czterokrotnie kończył rywalizację na 16. miejscu w półfinale (2006, 2009, 2010 i 2013), w 2012 był 17. (Eva Boto), w 1996 roku dziewiętnasty (ale wtedy dało to awans), a najsłabiej poradził sobie w 2004 roku gdy duet Platin zakończył rywalizację na 21. pozycji. W półfinałach Słowenia jeden raz wygrała (specjalne kwalifikacje w 1993) i raz awansowała z trzeciego miejsca (Maja Keuc w 2011). Na 13 udziałów w półfinale tylko cztery razy udało się zdobyć awans.