Polska wróci na Eurowizję dla Dzieci?

Jak poinformował na swoim Facebooku kompozytor Aleksander Pałac, który był redaktorem muzycznym w TVP oraz autorem m.in. „Tęczowego Music Box”, Polska może w tym roku powrócić na Eurowizję dla Dzieci i byłby to pierwszy start po 11 latach przerwy. Pałac podkreśla, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale TVP byłaby gotowa powrócić do konkursu, więc już teraz wszyscy uczestnicy i laureaci licznych festiwali dziecięcych (m.in. w Koninie i Suwałkach) są zaproszeni do przygotowania swoich utworów do ewentualnego finału narodowego.

We wpisie p. Aleksandra znalazł się jednak dość istotny błąd. Pisze on o tym, że w JESC śpiewa się utwory autorskie, śpiewane przez siebie. Ta zasada już nie obowiązuje i od lat reprezentanci mogą wykonywać piosenki przygotowane przez dorosłych (często bardzo uznanych, chociażby w świecie Eurowizji) twórców. Warto przypomnieć, że rok temu bodajże tylko Macedonia wystawiła utwór napisany przez reprezentantki i skończyła na dnie tabeli. Warto przypomnieć, że w utworach może być też max. 20% tekstu wykonanego w innym języku (np. po angielsku), a od tego roku o wynikach Eurowizji dla Dzieci decydować będą dwa grona jurorskie – dorosłe i dziecięce. Ze względu na spadającą popularność głosowania widzów, televoting został w tym roku anulowany. Konkurs Piosenki Eurowizji dla Dzieci odbędzie się w listopadzie na Malcie.

Polska zadebiutowała na Eurowizji dla Dzieci w 2003 roku za sprawą Kasi Żurawik i utworu „Coś mnie nosi”. Wokalistka zdobyła 3 punkty i zajęła ostatnie miejsce w finale. Podobny rezultat osiągnęliśmy rok później z formacją KWADro, w skład której wchodziła Weronika Bochat, która w 2010 roku reprezentowała Polskę na „dorosłej” Eurowizji u boku Marcina Mrozińskiego. „Łap życie” także zdobyło tylko 3 punkty i Polska znów zajęła ostatnie miejsce. Fatalne wyniki były jednym z powodów wycofania się Polski z JESC. Kraj nie startował, a nadawca nie transmitował imprezy od 2005 roku.