Analiza wyników: SAN MARINO

To jedna z najciekawszych eurowizyjnych historii tego roku. Nieznany szerszej publiczności Turek postanowił zapłacić za udział San Marino w Eurowizji i tym samym zapewnić sobie funkcję reprezentanta tego małego kraju, chociaż nie ma związku z państwem i nawet nie zna języka włoskiego. Serhat przygotował balladę „I didn’t know” i profesjonalny (powiedzmy) teledysk, który stał się tematem drwin i dowcipów oraz automatycznie wylądował na dnie większości rankingów fanowskich. Na początku marca piosenkarz wydał singiel z tym utworem, gdzie zamieścić dyskotekowy remix, który zebrał całkiem dobre recenzje. Najpewniej dostał też sporo mejli w sprawie remixu i wraz z nadawcą SMRTV postanowił dokonać ryzykownej zmiany w ostatnim momencie. EBU zgodziła się na podmianę ballady na utwór disco i w ten sposób Serhat (najstarszy uczestnik tegorocznej Eurowizji) stał się królem parkietu. Nie dało mu to awansu do finału, ale na pewno stał się rozpoznawalny, a jako osoba wywarł na wielu fanach i dziennikarzach bardzo pozytywne wrażenie. Był m.in. gwiazdą „Balkan Party”, bo jak sam przyznał…nie ma Bałkanów bez Turcji. W imprezie organizowanej na terenie kasyna swój utwór zaśpiewał u boku reprezentantek Serbii i Albanii, które pełniły rolę…chórzystek i tancerek.

Blisko u widzów, daleko u jury

W I półfinale Serhat zdobył 12. miejsce w grupie i 68 punktów. Ponad 65 punktów zabrakło mu do awansu. W rankingu widzów znalazł się na pozycji 11. z 49 punktami (4 punkty straty do Chorwacji), ale u jurorów wypadł fatalnie – miał tylko 19. punktów, co pozwoliło przegonić jedynie Estonię i zająć 17. miejsce. W głosowaniu widzów najwięcej punktów dał Azerbejdżan (10), 6 dała Grecja, a po 5 Austria, Węgry i Malta. Dziewięć krajów nie przyznało Serhatowi punktów. Tylko trzy komisje jurorskie wsparły Turka punktami – Bośnia dała aż 10, Malta 6, a Azerbejdżan 3.

San Marino poszkodowane przez EBU

Jury z San Marino w półfinale 12 punktów przekazało Holandii, 10 Czarnogórze (czyżby jakaś zmowa?), a 8 Cyprowi. Rosja zajęła miejsce ósme, a na samym dnie znalazła się Estonia. Komisja z San Marino była jedyną, która przewidziała końcowy rezultat Juri’ego Pootsmaana. Portal Eurovision.tv poinformował, że wyniki głosowania widzów w San Marino zostały odrzucone i zastąpione średnią punktów z televotingu w wybranych krajach. Nie jest to do końca prawdą, bo w San Marino nigdy żadne głosowanie widzów się nie odbyło, a już przed konkursem wiadomo było, że punkty od widzów stworzone zostaną w niesprawiedliwy dla San Marino sposób, co nadawca SMRTV mocno krytykował. Jak poinformowano już po konkursie, przedstawiciele SMRTV nie zostali do tej pory poinformowani, na podstawie wyników których krajów utworzono ranking widzów w San Marino. Stacja uważa, że aktualny system głosowania dyskryminuje małe kraje, które nie mogą organizować televotingu, a specjaliści już ponoć pracują nad propozycjami zmian. Wiadomo, że zdublowanie głosów jury nie jest rozwiązaniem. Punkty widzów „z San Marino” to 12 dla Rosji, 10 dla Azerbejdżanu, 8 dla Armenii. Ostatnie miejsce miała Czarnogóra, którą jurorzy ocenili niezwykle wysoko. Top10 jurorów i widzów różni się jedynie w przypadku trzech państw. Jury dało punkty Chorwacji, Malcie i Czarnogórze, a widzowie Armenii, Węgrom i Austrii.

Jury z San Marino najbardziej surowe dla Szpaka

W finale jury postawiło na Ukrainę, drugie miejsce zajęły okalające kraj Włochy, a trzecie Wielka Brytania. Polska zajęła ostatnie, 26. miejsce, co jest najgorszym rezultatem Michała Szpaka jeśli chodzi o krajowe głosowania komisji profesjonalistów. Muzyk i gitarzysta Leonardo Bollini przyznał Polakowi 9. miejsce, z kolei inny muzyk – Edoardo Monti (znany jako Oder) jako jedyny juror dał „Color of your life” 26. pozycję. W głosowaniu „tzw. widzów San Marino” wygrała Ukraina, przed Rosją i Litwą, a Polska zajęła 4. miejsce co dało nam 7 punktów. Włochy znalazły się na pozycji trzynastej, a Czechy, Chorwacja i Serbia na samym dnie. Taki układ końca rankingu widzieliśmy już w wielu omówionych krajach…Ranking jurorów z San Marino i widzów nie wiadomo skąd różnił się w finale dość znacznie. Tylko Węgry, Rosja i Ukraina znalazły się w top10 dwóch członów decyzyjnych.

Valentina pozostaje na tronie

Najlepszą reprezentantką San Marino nadal pozostaje Valentina Monetta, która za swoim trzecim podejściem awansowała do finału i zajęła w nim 24. miejsce. Na etapie półfinałowym do Monetty należą dwa najlepsze rezultaty – 10. miejsce w 2014 roku i 11. miejsce rok wcześniej. Serhat jest więc trzecim (a właściwie drugim) najlepszym reprezentantem San Marino, a 12. miejsce w grupie to trzeci najlepszy rezultat. Najgorzej poradziła sobie formacja Miodio, która w 2008 roku zakończyła rywalizację na 19., ostatnim miejscu w grupie. Na siedem startów San Marino tylko raz zdobyło awans.