Analiza wyników: BIAŁORUŚ

Wysoki Ivan przygotował spektakularne show podczas którego (dzięki zaawansowanej technologii) mogliśmy go zobaczyć nago z wilkami (jak zapowiadał), jako gitarzystę, perkusistę czy nawet…bobasa w pampersie. Wokalista przez cały sezon eurowizyjny pojawiał się z charakterystycznymi paskami na twarzy i na szeroką skalę promował „Help you fly”, niestety, nie udało mu się zdobyć awansu. Zdobył 84 punkty, co starczyło do zajęcia 12. miejsca w II półfinale. Gdyby tylko publiczność decydowała o wynikach, Białorusin wystartowałby w finale, gdyż w ich rankingu zajął 9. miejsce z 52 punktami i pokonał m.in. Serbię (10. miejsce) czy Gruzję (11. miejsce). U jurorów było jednak słabiej – 32 punkty i 12. miejsce w grupie. Łącznie do awansu zabrakło mu ponad 21 punktów.

Polskim widzom spodobał się Ivan

Najwyższe noty jurorskie dotarły do Białorusi z Australii i Bułgarii (po 6 punktów). Sąsiedzi też dali sporo – Ukraina 5, Polska 4 punkty. 10 komisji jurorskich nie przyznała „Help you fly” żadnej noty. W głosowaniu widzów też widać głosowanie regionalne. 10 punktów od Ukrainy, aż 8 od Polski, 7 z Łotwy, a 6 z Gruzji i Litwy. Dziewięć państw pozostawiło Ivana bez punktów.

Macedonia nie trafiła w gust naszych sąsiadów

Jurorzy z Białorusi na pierwszym miejscu w finale postawili Belgię, druga była Litwa, a trzecia Australia. Ukraina znalazła się na czwartym miejscu, a Polska dopiero na trzynastym. Dyrektor muzycznej stacji telewizyjnej BelMuzTV – Alexander Kapyonkin – przyznał Michałowi 10. miejsce, najsłabiej oceniła go producentka Olga Drozdova – 14. miejsce. Wokalista Teo, który reprezentował Białoruś w 2014 roku z piosenką o serniku uznał, że „Color of your life” nadaje się na 13. miejsce. Najsłabiej w rankingu komisji poradziła sobie Macedonia. U widzów wygrała Ukraina, pozostawiając na drugim miejscu Litwę, a na trzecim Bułgarię. Polska zajęła 5. miejsce, co dało nam 6 punktów z Mińska. Również w televotingu najgorszy wynik zanotowała Kaliopi. Dania i Serbia dostały punkty tylko od jury, a Polska i Łotwa tylko od widzów.

Jury zapomniało swoich ocen w półfinale?

W finale Białorusini mogli głosować na Rosję, więc jury dało Sergey’owi pierwsze miejsce. Na drugim była Litwa, a na trzecim Szwecja. Jamala wywalczyła 4. miejsce, natomiast Polska tym razem zajęła pozycję czternastą. Kompozytor Gennady Markevich chyba nie zauważył Szpaka w półfinale, bo wtedy dał mu 13. miejsce, a teraz już piąte. Podobnie wokalistka Olga Plotnikova, która Polaka miała poza top10 półfinału, ale w finale przyznała mu wysokie, 9. miejsce. Zupełnie odwrotnie miał Alexander Kapyonkin, który wysoko ocenił Szpaka w półfinale, a teraz dał mu…21. miejsce. Teo miał Michała na 16. miejscu, a Olga Drozdova znów oceniła go najniżej z jurorów – 22. miejsce. Na dnie tabeli jurorskiej znalazła się Austria. W televotingu czołowe miejsca zajęły kraje b. ZSRR z regionu – kolejno Rosja, Ukraina, Azerbejdżan i Armenia. Polska domknęła top5. Podobnie jak w wielu innych krajach Czechy, Chorwacja, Serbia wspólnie zajęły miejsce na dnie rankingu, ale tym razem najsłabiej wypadła Wielka Brytania. Belgia, Malta i Litwa zostały docenione jedynie przez jury, Polska, Węgry i Łotwa tylko przez widzów.

Tylko cztery finały…

Dima Koldun to nadal jedyny reprezentant Białorusi, który zajął miejsce w czołowej dziesiątce finału Eurowizji, jednak miało to miejsce już dość dawno, bo w 2007 roku. Nasi sąsiedzi startują w konkursie już po raz trzynasty, a tylko cztery razy awansowali do finału. 12. miejsce w grupie to powtórka z ubiegłego roku (Uzari i Maimuna) i piąty najlepszy rezultat kraju na poziomie półfinałowym. Lepiej wypadli Dima (4. miejsce), Teo (5. miejsce), Alyona (7. miejsce) i grupa 3+2 z Robertem Wellsem (9. miejsce). Najsłabszą reprezentantką Białorusi w półfinale nadal jest Polina Smolova, która w 2006 roku zakończyła rywalizację na 22. miejscu. Patrząc na historię Białorusi na ESC można zauważyć, że od 2008 roku maksymalna przerwa od finałów trwa tam dwa lata, więc jeśli teraz nasi sąsiedzi drugi raz się nie zakwalifikowali, to za rok powinni już awansować.