Analiza wyników: BOŚNIA I HERCEGOWINA

Trzy lata ich nie było, wrócili dzięki prywatnym finansom, ustawili na scenie drut kolczasty, zrobili show z przesłaniem, które chyba nie do końca było zrozumiane i w efekcie…popsuli Bośni statystyki. Kwartet złożony z „plastikowego” Fuada Backovicia Deena, eleganckiej Dalal, przerysowanej i trochę wulgarnej Any Rucner oraz sympatycznego rapera Jali zaprezentował w Sztokholmie „Ljubav je” i zajął 11. miejsce w półfinale zdobywając 104 punkty. Gdyby o wynikach decydowali jedynie widzowie, kraj znalazłby się w finale bo w rankingu publiczności zajął 8. miejsce z 78 punktami. Przeciwni Bośniakom byli jurorzy, którzy piosence „Ljubav je” dali tylko 26 punktów, co starczyło na 14. miejsce. Reprezentacji BiH zabrakło 30 punktów by przegonić Chorwację i znaleźć się na 10. miejscu w generalnym rankingu półfinału.

Piosenka o uchodźcach (czego po tekście utworu nikt by się nie spodziewał) dostała aż cztery dwunastki od widzów – z Chorwacji, Czarnogóry, Austrii i Szwecji. Chyba nie trzeba tłumaczyć skąd w tych krajach tak duże poparcie dla BiH. Po 7 punktów dały Czechy z Holandią, 6 przyznała Francja, a mniejsze noty dały też Azerbejdżan, San Marino i Armenia. Najwięcej punktów od jury przyznał Azerbejdżan (aż 10), 6 dała Czarnogóra, 4 Chorwacja, a mniejsze noty także jury z Czech, San Marino, Mołdawii i Armenii. Nie można więc powiedzieć, że Bośniacy zachwycili Europę, bo punkty głównie zdobyli „po sąsiedzku” lub w sposób, który kojarzy się z jakimiś układami.

Jury z Bośni i Hercegowiny na pierwszym miejscu postawiło Czechy, a na drugim San Marino, co jest trochę niezrozumiałe i „śmierdzi” przekrętem, zwłaszcza, że Serhat jest z Turcji, kraju bliskiemu Bośni. Na trzecim miejscu znalazła się Rosja. Zarówno Chorwacja jak i Czarnogóra znalazły się w czołowej dziesiątce komisji. Na ostatnim miejscu znalazła się Austria. Głosowanie publiczności wygrała (oczywiście) Chorwacja, na drugim miejscu znalazł się Azerbejdżan, a na trzecim Czarnogóra. Rosja i Austria także były w top5, a najsłabiej oceniono Mołdawię. Holandia i San Marino to kraje, które dostały punkty jedynie od jury, a Austria i Cypr zostały wsparte tylko przez widzów.

W finale komisja zagłosowała nieco inaczej bo pierwsze miejsce dała Ukrainie, drugie Australii, a trzecie Serbii. W czołowej piątce było miejsce też dla Francji i Czech, Rosja zajęła pozycję szóstą, Chorwacja siódmą. Polska dopiero na dwudziestym. Reprezentantka BiH w latach dziewięćdziesiątych Alma Cardzic była dla Michała Szpaka najbardziej łaskawa, dając mu 15. miejsce. Aż trzech innych jurorów przyznało mu 21. pozycję. Ostatnia w głosowaniu komisji znowu była Austria. Serbia i Chorwacja spodziewanie zdominowały głosowanie widzów, zdobywając odpowiednio 12 i 10 punktów. Trzeci był Azerbejdżan, a dalej Ukraina z Rosją. Polska zajęła 14. miejsce, więc w tym przypadku Bośnia nie dała nam punktów ani od jury ani od widzów. Na samym dnie rankingu widzów znaleźć można Gruzję. Armenia i Czechy to kraje, które dostały punkty tylko od jury, Austria i Węgry jedynie od widzów.

Brak awansu do finału sprawia, że Deen, Dalal, Ana i Jala to najgorsza reprezentacja BiH w historii. Bośnia i Hercegowina wypada z elitarnego klubu krajów, które przy każdym udziale w półfinale zdobywały przepustkę do sobotniego koncertu. Nadal najlepszym reprezentantem jest Hari Mata Hari – 3. miejsce w finale 2006. Najsłabiej w finale poradziła sobie Amila Glamocak, która w 1996 roku zajęła 22. miejsce. W etapach eliminacyjnych kwartet zdobył drugi najsłabszy wynik, bo wspomniana wyżej Amila do finału w 1996 roku weszła po zajęciu 21. miejsca w rundzie „półfinałowej”, która jednak organizowana była na zupełnie innych zasadach. W półfinałach Bośnia dwukrotnie zajęła 2. miejsce (w 2006 i w 1993) i raz była trzecia (Regina w 2009).