Analiza wyników: NIEMCY

O tym, że Jamie-Lee nie będzie nową Leną wiadomo było od początku, bo utwór „Ghost” nie należał do faworytów Eurowizji 2016. O ile ubiegłoroczna porażka Niemiec zaskoczyła wielu fanów, tak tym razem ostatnie miejsce jest chyba dość zrozumiałe. Najpewniej zawinił utwór i zbyt cudaczny wygląd wokalistki. Jako reprezentantka Niemiec Jamie-Lee nie musiała uczestniczyć w półfinale, ale wystąpiła na scenie podczas próby generalnej przed czwartkowym konkursem. Niemcy mieli prawo głosu w II grupie.

Skąd ten Izrael?

Dosyć dużym zaskoczeniem jest 12 punktów od jury niemieckiego dla Izraela (powtórzone też w finale). Drugie miejsce miała Australia, trzecie Belgia. Ukraina znalazła się na piątej pozycji, Polska na dwunastej. Najwyżej Michała Szpaka oceniła wokalistka Anna Loos – 9. miejsce, najniżej Boss Burns – 15. miejsce. Popularna wokalistka Sarah Connor przyznała mu 11. miejsce. Niemal jednogłośnie na dno trafiła Dania. Polska wygrała głosowanie publiczności, pokonując Australię i Ukrainę, które zajęły miejsca w top3. Izrael był u widzów dopiero dziewiąty, a najniżej oceniono sąsiadów ze Szwajcarii. Białoruś i Szwajcaria to kraje, które dostały punkty tylko od jury, Polska i Serbia miały noty jedynie od telewidzów.

Sąsiedzi pomagają jak mogą

W finale Niemcy zajęły ostatnie, 26. miejsce zdobywając raptem 11 punktów, z czego 1 pochodził od jury (tylko z Gruzji), a 10 od widzów. Nasi sąsiedzi zajęli więc ostatnie miejsce w głosowaniu jurorów oraz 23. w głosowaniu widzów. Tylko dwa kraje uratowały Niemcy od zera punktów w televotingu – Szwajcaria (8) i Austria (2). Dobrze mieć lojalnych sąsiadów. Średnio Niemcom przypadło ok. 19-20. miejsca w głosowaniu widzów i 20-21. miejsce u jury. Jury gruzińskie jako jedynie miało Niemcy w top10 (na 10. miejscu), a najbliżej przyznania punktów piosence „Ghost” była komisja z Litwy, gdzie Niemcy zajęły 12. miejsce.

Rosja przebiła Polskę w televotingu

Prawie jednogłośnie Izrael wygrał głosowanie jurorów, zdobywając ich 12 punktów. Na drugim miejscu znalazła się Szwecja, a na trzecim Gruzja. Ukraina z Australią domknęły top5. Polska znalazła się na 19. miejscu i tym razem to Sarah Connor oceniła Szpaka najlepiej (na 14. miejsce). Hoss Power dał jedynie 20. pozycję. Czechy, Malta, Azerbejdżan i Cypr były przez wszystkich jurorów ustawione poniżej 20. miejsce, z czego na dnie znalazła się piosenka „Alter Ego”. Televoting wygrała tym razem Rosja, a Polska zajęła 2. miejsce, przed Szwecją, Austrią i Ukrainą. W głosowaniu widzów najsłabiej wypadła Malta. Litwa, Łotwa, Belgia, Izrael i Gruzja dostały punkty tylko od jury, Polska, Rosja, Austria, Bułgaria i Armenia tylko od widzów.

Niemcy siódmy raz ostatnie

Niemcy to kraj, który ma najdłuższą historię eurowizyjną, bo Jamie-Lee była 60. reprezentantką. Niestety coraz częściej nasi sąsiedzi zbierają ostatnie miejsca w finale. To już siódmy taki przypadek. 26. miejsce to drugi najsłabszy rezultat w finale – gorzej było tylko rok temu, gdy Ann Sophie zajęła 27. miejsce, którego w tym roku nikt nie mógł zająć. Dodatkowo Niemka miała pecha, bo mając zero punktów zremisowała z Austrią i przy rozstrzygnięciu brano pod uwagę kolejność startową. Do tej pory kraj dwukrotnie wygrał ESC (dzięki Lenie i Nicole), sześć razy zajmował drugie miejsce i pięć razy trzecie. Na 60 startów aż 36 razy znalazł się w top10. Od zmiany formatu preselekcji z talent-show na typowy finał narodowy po 2012 roku Niemcom idzie bardzo źle – trzy razy nie udało im się wejść do czołowej dwudziestki. Na pewno z Xavierem Naidoo poradzili by sobie lepiej.