Analiza wyników: WĘGRY

Mister Eurowizji 2016 (wg czytelników Dziennika Eurowizyjnego) i wielki faworyt konkursu podczas sezonu preselekcyjnego – Freddie – nie poradził sobie z konkurencją i słabo wypadł w finale Eurowizji. Czy problemem był dość nijaki występ, czy może chórek, który przez wielu uważany był za irytujący? Węgry startowały w I półfinale z którego awansowały zdobywając w grupie wysokie, czwarte miejsce. Na 197 punktów złożyło się 119 od widzów (3. miejsce) i 78 punktów od jury (7. miejsce). Kraj dostał w televotingu punkty od wszystkich uczestników – najwięcej (po 8) od Austrii, Chorwacji i Malty, najmniej (tylko 1) od Bośni i Hercegowiny. W głosowaniu jury miał jedną dwunastkę – z Czech. 10 punktów przekazała komisja hiszpańska, a 8 chorwacka i azerska. Sześć państw nie przekazało Freddiemu punktów w głosowaniu jury (m.in. Austria, Malta czy Szwecja).

San Marino na samym końcu, u widzów w top6

Jury z Węgier najwyżej oceniło piosenkę maltańską, na drugim miejscu znalazła się Rosja, a na wysokim trzecim miejscu Czechy. Wszyscy jurorzy byli zgodni co do pozycji San Marino – na samym dnie tabeli. U widzów Serhat poradził sobie całkiem dobrze, zajmując 6. miejsce. Televoting wygrał Azerbejdżan przed Rosją i Austrią. Najgorzej w głosowaniu widzów wypadła Czarnogóra. Islandia i Chorwacja to jedyne kraje, które dostały punkty jedynie od jury, z kolei Austria i San Marino zyskały w głosowaniu widzów.

Rozczarowujący rezultat w finale

Dziewiętnaste miejsce w finale to zdecydowanie wynik poniżej oczekiwań, zwłaszcza, że wielu typowało utwór „Pioneer” nawet do zdobycia Grand Prix. O tym, że Węgry mogą mieć problem z wygraną świadczyły zakłady bukmacherskie przed finałem, które stawiały ten kraj na ostatnim lub przedostatnim miejscu. Na 108 punktów zdobytych przez Freddiego 56 pochodziło z głosowania widzów (14. miejsce), a 52 od jurorów (18. miejsce). Na wynik w głosowaniu widzów złożyła się m.in. Serbia, która po sąsiedzku dała 10 punktów. Siedem dał Azerbejdżan, a aż 6 punktów przekazano z Warszawy. 25 krajów nie widziało jednak w tej piosence potencjału i nie znalazła się ona w top10 rankingu widzów. Hiszpańskie i czeskie jury bardzo mocno pomogły Węgrom w głosowaniu komisji, przekazując po 10 punktów. 29 grup jurorskich (w tym Polska) nie miały dla Freddiego punktów.

Michał na dnie u jurorów, trzeci u widzów

Australia została zwycięzcą głosowania komisji węgierskiej, tym samym pokonała Maltę (2. miejsce) i Łotwę (3. miejsce). Ukraina trafiła dopiero na 12. miejsce, natomiast Polska była ostatnia. Tylko Kati Wolf uznała, że „Color of your life” nadaje się do czołowej dwudziestki (dała Michałowi 18. miejsce). Peter Novak był jedynym jurorem, który przyznał Szpakowi ostatnie miejsce, ale pozostali członkowie komisji byli dla Polaka tylko ciut łaskawsi (dwa razy 24. miejsce i raz 23. miejsce). Ukraina wygrała televoting na Węgrzech. Drugie miejsce zajęła Rosja, a trzecie Polska. Widzom najmniej spodobała się piosenka Wielkiej Brytanii. Rankingi jurorów i widzów mają tylko 30% wspólnych krajów. Jury doceniło Armenię, Czechy, Litwę, Hiszpanię, Azerbejdżan, Łotwę i Maltę, z kolei widzowie Ukrainę, Rosję, Polskę, Austrię, Cypr, Bułgarię i Francję.

Friderika nadal niepokonana

Rezultat tegorocznego reprezentanta to szósty najlepszy i piąty najgorszy wynik Węgier w finale Eurowizji. „Bratanki” nigdy nie znalazły się w top3, najlepszym rezultatem jest nadal 4. miejsce podczas debiutu w 1994 (Friderika Bayer), z kolei najgorszym 24. miejsce zdobyte przez Compact Disco w 2012 roku. Warto podkreślić, że Węgry od czasu powrotu na Eurowizję w 2011 i zmiany nastawienia do konkursu konsekwentnie wchodzą do finału, chociaż tylko dwa razy udało im się zająć tam miejsce w top10. Czwarte miejsce w półfinale to trzeci najlepszy rezultat na tym etapie zabawy. Lepiej wypadli Magdi Ruzsa (2007) która awansowała z 2. miejsca oraz Andras Kallay-Saunders, który w 2014 zajął 3. miejsce w grupie. Co ciekawe, do kompletu miejsc z czołowej dziesiątki w półfinale brakuje Węgrom tylko 1. i 9. miejsca. Wszystkie inne zdołali już zająć. Najgorzej w eliminacjach poradził sobie Gjon Delhusa, który w przedbiegach w 1996 roku zajął jedynie 23. miejsce.