
Reprezentantka Australii – Dami Im– wystartowała w II półfinale Eurowizji 2016. Był to pierwszy w historii udział tego kraju w półfinale (rok temu Australia miała zagwarantowaną pozycję w finale konkursu). Spodziewanie udało się awansować do finału, a utwór „Sound of Silence” zajął 1. miejsce zdobywając 330 punktów. Na ten rezultat złożyło się 188 punktów od jury (1. miejsce) i 142 punkty od widzów (2. miejsce, za Ukrainą). W głosowaniu widzów otrzymała tylko jedną dwunastkę (od Izraela), trzy dziesiątki (Belgia, Niemcy, Polska) i cztery ósemki (Dania, Irlandia, Łotwa, Norwegia). Wszystkie kraje przyznały jej punkty – najmniej dały Włochy (3 pkt). W głosowaniu jury Australia otrzymała aż 9 dwunastek (Izrael, Belgia, Dania, Norwegia, Bułgaria, Ukraina, Szwajcaria, Litwa, Włochy), trzy dziesiątki (Polska, Albania i Wielka Brytania) oraz trzy ósemki (Łotwa, Białoruś i Gruzja). Podobnie jak w przypadku widzów, wszystkie komisje przyznały noty Dami Im – najmniej dało jury z Macedonii i Serbii (po 4 punkty).
Belgia zgarnęła wszystko
Jury australijskie przyznało najwyższą notę Belgii, na drugim miejscu znalazł się Izrael, a na trzecim Bułgaria. Polska zajęła 12. miejsce co nie dało nam żadnego punktu. Tylko Monica Trapaga uznała, że Michał zasłużył na top10 (10. miejsce), natomiast aż dwóch jurorów dało mu ostatnie, 17. miejsce. Belgia wygrała nie tylko u jurorów, ale także u widzów. W televotingu drugie miejsce przypadło Bułgarii, trzecie Litwie. Najsłabiej w głosowaniu publiczności wypadła Szwajcaria. Tylko dzięki widzom punkty z Sydney dostały Irlandia, Ukraina, Łotwa i Dania, z kolei tylko dzięki jurorom Australia mogła przekazać punkty Białorusi, Norwegii i Słowenii. Zwycięska Ukraina zajęła w głosowaniu jury 12. miejsce.
Dami Im triumfuje w pierwszej części głosowania
Po awansie do finału Australia stała się głównym faworytem do wygranej i największym rywalem Rosji. Spodziewano się jednak, że nie uda jej się wygrać żadnego z głosowań, ale dzięki temu będzie mogła zdobyć Grand Prix, gdyż widzowie i jury podzielą się na zwolenników Jamali i Sergeya. Stało się nieco inaczej. Dami Im wygrała u jury ze wspaniałym wynikiem 320 punktów oraz zajęła 4. miejsce w głosowaniu widzów (191 punktów) co ostatecznie dało jej 2. miejsce i 511 punktów. „Sound of Silence” zdobyło najwyższe noty od jurorów z dziewięciu państw (Albania, Austria, Belgia, Chorwacja, Węgry, Litwa, Szwecja, Szwajcaria, Holandia), zresztą tyle samo miała dziesiątek (Bośnia, Cypr, Dania, Estonia, Islandia, Izrael, Mołdawia, Norwegia i Polska). Z tych dużych not warto zwrócić też uwagę na sześć ósemek (Bułgaria, Macedonia, Finlandia, Gruzja, Hiszpania i Wielka Brytania). Tylko trzy komisje nie dały Australii punktów – Czechy, Irlandia i San Marino. W głosowaniu widzów tych najwyższych not było mało – trzy dwunastki (Szwecja, Malta, Albania), jedna dziesiątka (Dania) i dwie ósemki (Norwegia, Islandia). Polska dała 7 punktów, a cztery kraje nie miały Australii w top10 publiczności (Francja, Armenia, Włochy i Czarnogóra).
Australia chłodna dla Michała Szpaka
Jak Australia głosowała w finale? W głosowaniu widzów ponownie wygrała Belgia (jak w półfinale), druga była Bułgaria, a trzecia Ukraina. Polska zajęła 15. miejsce, a ostatnie były Czechy. W jury też podobnie jak w półfinale – zwyciężyła Belgia (najwyższe miejsce u 4/5 jurorów), drugi był Izrael, a trzecia Bułgaria (identyczne top3 jak w czwartkowej rundzie). Polska była tym razem na 17. miejscu, a aż dwóch jurorów dało piosence „Color of your life” ostatnie (25.) miejsce. Myf Warhurst przyznała Michałowi najwyższą, 12. lokatę. Najsłabiej w głosowaniu jury wypadła Gruzja. Izrael, Holandia i Chorwacja to kraje, które dostały punkty tylko dzięki jurorom, z kolei widzowie nagrodzili Maltę, Rosję i Austrię, chociaż komisje poskąpiły tym państwom punktów.
Co dalej z udziałem tego kraju?
To dopiero drugi start Australii w Eurowizji, ale i najlepszy rezultat. Rok temu kraj zajął 5. miejsce dzięki Guy’owi Sebastianowi. Australia w tym roku zgarnęła nie tylko „srebrny” medal w finale, ale też ma na koncie pierwsze zwycięstwo – w półfinale Eurowizji. Wchodzi też do grona państw, które zawsze awansują do finału. Obok Australii są tam też Ukraina, Rosja, Rumunia i Azerbejdżan. Nadal nie wiadomo, czy telewizja SBS zostanie zaproszona do udziału w Eurowizji w przyszłym roku. Wszyscy fani australijscy mają nadzieję, że tak się stanie i kraj na stałe będzie uczestnikiem show. Mówi się jednak, że Australia zrezygnuje z europejskiej rywalizacji, gdyż zajmie się wprowadzaniem eurowizyjnego formatu na rynku azjatyckim. Nadawca SBS zakupił bowiem prawa do formatu Eurowizji i postara się stworzyć „Azjowizję”.
foto: thenewdaily
