
Czy głosowanie jurorów jest potrzebne? Michał Szpak, który w rankingu komisji europejskich zajął przedostatnie miejsce uważa, że nie ma ono dla niego znaczenia. „Uważam, że jest to niesprawiedliwe i trochę bolesne. Gdyby wszystko odbywało się fair-play, to moglibyśmy stanąć na podium. Tak spektakularne przejście do TOP 10 nie zdarza się często. Głosy jury nie mają dla mnie znaczenia, bo ja śpiewam dla publiki” – powiedział w rozmowie z TVN24. Wokalista zdobył bardzo wysokie, 3. miejsce w głosowaniu widzów, co ostatecznie pozwoliło mu umieścić swój utwór „Color of your life” w czołowej dziesiątce finału, co ostatni raz Polska zrobiła w 2003 roku za sprawą Ich Troje i „Keine Grenzen”.
Na temat prac jurorów wypowiedziała się także Anna Popek, która podawała w tym roku punkty komisji. „Ja werdykt jury przyjęłam z dużym smutkiem. Widziałam, jak pracowało polskie jury. Było bardzo obiektywne, z uwagą słuchało każdej z piosenek. Brali wszystko pod uwagę. Byli bardzo sumienni. Jak było w innych komisjach? Trudno mówić” – mówi w rozmowie z SE.pl. Wtóruje jej Monika Kuszyńska, członkini jury: „Ta rozbieżność jest bardzo zaskakująca. To bardzo ciekawe, że jurorzy w Europie nie zauważyli naszego utworu, a publiczność tak bardzo go doceniła. Ciężko mi ustosunkować się do wyborów jury, bo zaskakiwały mnie niektóre wysokie noty na utwory, które mi w ogóle nie przypadły do gustu„. Portal SE.pl jurorów nazywa „pseudoznawcami”, a zwycięski utwór „1944” antyrosyjskim.
Plotek.pl podaje, że wg starego sposobu liczenia głosów (stosowany w 2014 i 2015 roku) Polska zajęłaby odległe 19. miejsce, które wynika z ogromnej dysproporcji między głosami jurorów a widzów. „Nie zmienia to jednak faktu, że głosowanie jurorów wzbudziło w tym roku, jak zawsze, duże kontrowersje. Wielu fanów Eurowizji uważa, że przedstawiciele poszczególnych krajów wykorzystują konkurs jako polityczną zagrywkę, oceniając państwa przez pryzmat swoich wzajemnych stosunków, a nie talentu wykonawców czy sympatii do piosenek.” – komentuje portal.
„Jako reżyser naszych preselekcji zdecydowałem też, że będą się liczyć tylko głosy publiczności bez jury, które często zakłamywało wyniki. I oto efekt – zwycięzca naszego koncertu eurowizyjnego, wybrany głosami widzów, Michał Szpak zajął 3 miejsce w głosowaniu widzów z całej Europy !!!! Trudno o lepszy dowód, że było warto oddać polskim widzom wybór naszego reprezentanta i mam nadzieję, że telewizja coraz częściej rozumieć będzie, że widz ma zawsze rację” – tak rezultat Polski w finale ESC 2016 skomentował Radek Kobiałko, który był obecny w Sztokholmie. Czy to swoiste potwierdzenie, że Polska w przyszłym roku także zorganizuje preselekcje narodowe?
Według wstępnych danych finał Eurowizji 2016 oglądało w Polsce ok. 5 mln widzów, co jest rezultatem lepszym, niż w zeszłym roku. Największe skandale i kontrowersje związane z tegorocznym konkursem znaleźć można w artykule przygotowanym przez Party.pl
ZWYCIĘZCY KONKURSÓW OGŁOSZONYCH W SZTOKHOLMIE:
Szalik od delegacji holenderskiej otrzymuje Łukasz Waliłko
Singiel z utworem „Alter Ego” otrzymuje Paweł Filipiak
Singiel z utworem „Color of your life” otrzymuje Mateusz Pietrzak
Gratulacje!
Szczegółowe informacje przekazane zostaną drogą mejlową

Dlaczego nikt nie zauważa, że te punkty pochodzą z krajów gdzie żyje mnóstwo Polaków? Jakoś nie zdobyliśmy sympatii widzów w Armenii, czy Azerbejdżanie, ciekawe dlaczego? Jury jest nie fair, ale głosowanie „polskie” jest ok, co innego gdyby to np. Rumunia, dostawała głosy od swoich rodaków rozsianych po Europie, wtedy wszyscy byliby niezadowoleni… Śmieszy mnie ta sytuacja.
PolubieniePolubienie
Powtórzę raz jeszcze. Polska i Michał Szpak został skrzywdzony przez jury. 7 punktów to porażka komisji jurorskich!!!! Nie mówię ,że jurorzy mieli przyznać mu miejsce w Top 5. Jednak na punkty zasługiwał i to nie małe. Ewidentnie jury obawiało się polskiej piosenki. Może i dobrze. Widać dobra.
Powtórzę raz jeszcze 222 punkty spłynęły z różnych stron Europy. W poprzedniej notce @Mati pisze ,aby nie namawiać Polonii do głosowania ,nikt nie namawia,a jeżeli pada apel ,że można wesprzeć to co w tym złego. Do niczego nikogo nie zmusisz? Pan Orzech też sugerował co mu się podoba,ale to nie znaczy ,że muszę na tę piosenkę głosować.
Po za tym Australia to nie Europa. Z całym szacunkiem,ale Eurowizja jakieś tradycje powinna zachować.Już dawno naciągnęła granice konkursu,ale trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć stop. W 2 półfinale to Australia zabrała miejsce Macedonii we finale.Wielu moich znajomych nie rozumie co Australia robi w konkursie. Tłumaczę,że to występ gościnny. Co mam powiedzieć. Lubię ten kraj ,lubię piosenkę Dami Im.Jednak wygrana tego kraju byłaby już przesadą.Takim pomysłom ,mówię nie.
Co jeszcze: Liczebnośc jury zwiększyć do 12{jak to było do roku 1998},
-niech głosuje w dniu koncertów,
Natomiast przekazywanie punktów należy zmienić. Czyli,zliczyć głosy jednych i drugich . Następnie automatycznie podać przy danym połączeniu punkty od jurorów, a następnie jak do tej pory 8,10 i 12 wyczytać z televotingu. Dla urozmaicenia można pomieszać kolejność odczytywania. Na przemiennie od jurorów,lub widzów. Oglądający konkurs do samego końca nie dowiedzą się czyje głosy ,były od kogo.
Teraz nie widzę takich emocji. Malta happy bo 12 dostała,a nagle 10 od widzów. Włochy ,Hiszpania podobnie.
Dodam,że Niemcy nawet fajnie wypadli. Piosenka też nie zasługiwała na 1 punkt.
PolubieniePolubienie
Ten system głosowania,co obowiązywał klika lat temu. Wtedy jak jury punktowało tylko Top 10 i do tego doliczano Top 10 widzów. Natomiast każda piosenka od 11 do 26 byla brana jako jedno miejsce. Jak dobrze pamietam to 12 pkt z televotingu ,a 0 od jury-dawalo 5,6 pkt. Ma ktos ochote podliczyc tegoroczny konkurs w tamtym systemie?
PolubieniePolubienie
Już wiem. Według zasad 2009-2012 Polska też 8. Wygrywa Ukraina,Austria wyżej. Może tamten system nie był taki zły. W końcu oceniano jedynie 10 piosenek. Info z eurowizja.org.
Trochę mnie dziwią i przerażają komentarze ,że głosowała tylko Polonia. Wow od 2004 do 2015 roku Polska ani razu nie była w Top 10. 6 startów zakończyło się dla nas na półfinale ,1 awansem z 10 miejsca,a we finale 24{televoting}, 2 lata przerwy w startach,3 awanse pod rząd do finału i 3 razy pominięci przez jury. W 2015 23 miejsce. Pytam się : Gdzie Polonia?
Od 13 lat po raz pierwszy {Top 10},8 miejsce, uwaga,uwaga,uwaga 3 najlepszy wynik w historii polskich startów. To jak można pisać ,że Polacy wypaczyli wyniki Eurowizji. hahahaha. Tak pewnie 222 punkty. Ludzie?
Nasuwa się kolejne pytanie:
Czy w kolejnym konkursie jury pominie Polskę podczas głosowania,bo stwierdzi ,że będzie miała wsparcie publiki. To znaczy ,że nigdy nie wygramy!!! Nawet jeśli wyślemy rewelacyjny utwór i mega gwiazdę ,to jury nie zagłosuje { nie dlatego,że nas nie lubi,ale dla tego że pomyśli,będą mieć wsparcie w televotingu}. W takim razie dlaczego jurorzy drugi rok z rzędu niemiecki utwór oceniają na 0!Tegoroczny konkurs ewidentnie pokazuje,że Polska propozycja spodobała się Europie.
PolubieniePolubienie