
Pierwsza edycja „Israel Calling” okazała się sporym sukcesem organizacyjnym, a na uczestników czekało mnóstwo atrakcji takich jak spotkanie na czerwonym dywanie, wyświetlanie flag na fasadzie jednego z budynków w centrum miasta czy … tworzenie „lasu eurowizyjnego”, w którym każdy reprezentant zasadził własne drzewo. Był to też czas na wywiady, konferencję prasową, integrację, wspólne zdjęcia i nagrania wrzucane na portale społecznościowe.
Wieczorem odbył się koncert z udziałem prawie wszystkich wykonawców, którzy przyjechali do Izraela. Prawie, bo w ostatniej chwili zrezygnował Estończyk – Juri Pootsmann, który rozchorował się i nie mógł wystąpić. Michał Szpak wystąpił jako piętnasty, jednak i po jego wykonaniu „Color of your life” słychać, że ma problemy z głosem i choroba daje mu się we znaki. Jako ostatni zaprezentował się faworyt konkursu – Sergey Lazarev, który wystąpił wraz z tancerzami. Ogromny aplauz zdobyli reprezentanci Izraela czy Francji. Warto dodać, że koncert transmitowany był za pośrednictwem YouTube. O występie Michała Szpaka napisał już portal Party.pl – TUTAJ.
Była to czwarta duża impreza eurowizyjna, do końca etapu promocyjnego została jeszcze jedna – w Londynie. Odbędzie się ona już w niedzielę 17 kwietnia w „Cafe de Paris”. Udział wezmą reprezentanci Cypru, Polski, Włoch, Czarnogóry, Macedonii, Łotwy, Islandii, Hiszpanii, Austrii, Chorwacji, Rumunii, Bułgarii, Malty, Francji i Albanii. Warto podkreślić, że po raz pierwszy w tego rodzaju wydarzeniu udział weźmie też Frans ze Szwecji. Z powodu choroby udział w London Eurovision Party anulowała Agnete z Norwegii. Poza tegorocznymi reprezentantami pojawią się też Aminata (Łotwa 2015), Selma (Islandia 1999, 2005), Eleftheria (Grecja 2012) i Destiny, zwyciężczyni JESC 2015.
