
Dziś telewizja ERT oficjalnie zaprezentowała utwór „Utopian Land” formacji Argo. Zgodnie z zapowiedziami jest to utwór w klimacie muzyki etnicznej połączonej z hip-hopem. Zwrotki są po grecku, refren (z dość prostym tekstem) po angielsku. Obaw było sporo, ponieważ grupa Argo nie jest znana w Grecji, a wybrana została po znajomości, a nie z powodu zasług. Okazało się jednak, że „Utopian Land” jest dość świeżą i oryginalną propozycją, która na pewno wyróżni się w stawce i Grecja ma szansę utrzymać 100% skuteczność w awansowaniu do finału.
Największym przeciwnikiem piosenki i zespołu zdaje się być grecki portal Oikotimes.com, który nie kryje swojego obudzenia sposobem wyboru reprezentanta. Redaktorzy podkreślają, że „Utopian Land” słucha się na własne ryzyko, a premierze piosenki w studio ERT towarzyszyła konsternacja zaproszonych gości. Poinformowano też, że piosenka jest bardzo podobna do „To Diko Mou Paploma” wokalistki Glykerii. O tym, czy „Utopian Land” jest oryginalną kompozycją zadecydować mają specjaliści z EBU.
Do Internetu trafiła już pełna wersja utworu „Sound of Silence” w wykonaniu Dami Im, reprezentantki Australii. Oficjalna premiera zapowiedziana jest na jutro, ale piosenka dostępna jest już TUTAJ. Silna ballada zyskała uznanie wielu fanów, jednak są też tacy, którzy uważają, że piosenka nie wyróżnia się niczym szczególnym – jest po prostu porządną, zachodnią propozycją. Zwiastun teledysku trafił już na Twitter wokalistki. Pełna wersja opublikowana zostanie jutro.
Lista uczestników i piosenek Eurowizji 2016 jest już prawie kompletna. W pierwszym półfinale brakuje jeszcze Azerbejdżanu. Wiadomo już, że reprezentantką na pewno będzie Samra Rahimli z piosenką „Miracle”. Wokalistka znana jest z udziału w lokalnej wersji „The Voice” oraz w „The Voice of Turkey”. W Azerbejdżanie zajęła 2. miejsce, w Turcji zaś dotarła do ćwierćfinałów. Utwór „Miracle” skomponowali dla niej Szwedzi więc tradycja zostanie utrzymana – Azerbejdżan od lat korzysta ze szwedzkich kompozytorów i konsekwentnie wystawia utwory w języku angielskim. Oficjalna premiera spodziewana jest dopiero 14 marca.
Pierwszy półfinał ma jeszcze dwie niewiadome – wciąż czekamy na reprezentanta Czech oraz jego piosenkę. Prezentacja może mieć miejsce w każdej chwili, gdyż nadawca obiecał, że wszystko wyjaśni się na dniach. Nie wiadomo wciąż jaki utwór w Sztokholmie wykona Ira Losco, jednak wszystko wskazuje na to, że możemy się pożegnać z piosenką „Chameleon”, która wygrała preselekcje narodowe.
Półfinał II czeka na finał preselekcji litewskich, który odbędzie się już w sobotę. Faworytów jest wielu, ale wszystkie konkursowe utwory zostaną wykonane po angielsku. Tego samego dnia odbędzie się też premiera „Goodbye” Sanji Vucic z Serbii. Po weekendzie mamy poznać utwór Bułgarii, który wykona Poli Genova.
W przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie delegacji eurowizyjnych z EBU w Sztokholmie. Wtedy też oficjalnie zatwierdzone zostaną wszystkie zgłoszone na ESC piosenki. Pewne jest, że nie będzie rewolucji na Ukrainie. Europejska Unia Nadawców uznała, że piosenka „1944” Jamali nie łamie regulaminu konkursu i może być wykonana pod tym tytułem. Ciekawe, co na to Rosja?

Australia genialny utwór taki trochę na wzór Rosji z 2015 roku ale bardzo oryginalny natomiast Grecja taka średnia jakaś
PolubieniePolubienie