Sofia czeka na finał
Wczoraj zorganizowano ceremonię otwarcia Eurowizji dla Dzieci 2015 w Bułgarii, a godzinne show było okazją do promowania kultury bułgarskiej i wielokrotnego zachęcania do zawitania do tego kraju. Nie ma się co dziwić, bo Bułgaria raczej rzadko jest gospodarzem europejskiego wydarzenia, więc każda tego typu impreza jest dobra, by przypomnieć o walorach turystycznych (i nie tylko) tego państwa. Show poprowadziła Joanna Dragneva, która przegrała walkę o rolę prowadzącej JESC 2015 z Poli Genovą, więc panie nawet ze sobą na scenie nie porozmawiały. Reprezentantka Bułgarii 2008 poradziła sobie jako prezenterka całkiem dobrze, ciekawe jak w swojej roli wypadnie Poli. Genova wystąpiła na scenie wraz z wokalistami formacji Bon Bon, w której sama kiedyś śpiewała. Niestety, występ nie był chyba do końca dopracowany bo Poli swoim silnym wokalem całkowicie przyćmiła dziewczynkę, która miała razem z nią śpiewać „Na Inat”. Warto dodać, że w wywiadzie dla Wiwibloggs Poli zasugerowała, jakoby to ona ma reprezentować Bułgarię na Eurowizji w Sztokholmie.
Prezentacja reprezentantów przebiegła dość sprawnie, a Joanna każdemu zadała dwa pytania i życzyła powodzenia. Niezwykle budujące jest to, że niemal wszyscy młodzi reprezentanci sprawnie posługiwali się po angielsku. Nie udało się to tylko Serbce i jednej z najstarszych uczestników – Janie z Czarnogóry, która wygłosiła po serbsku pochwałę dla nadawcy publicznego za umożliwienie młodym talentom promocji na tak szeroką skalę. Nie ulega wątpliwości, że delegacja RTCG znała wcześniej pytanie i mogła przygotować Janie dokładnie to, co należy o Czarnogórze powiedzieć. Na zapoznanie się z pytaniem nie wpadła natomiast delegacja białoruska, a Joanna nieco „zagięła” Ruslana pytaniem, jednak na szczęście sama uratowała niezręczną sytuację.
Pojawił się też Vincenzo Cantiello (ubiegłoroczny zwycięzca) oraz Krisia Todorova z Hasimem i Ibrahimem. Wspomniano zarówno triumf Włocha jak i ekipy bułgarskiej, a Krisia wykonała utwór „Discover”, niestety z playbacku. Organizatorzy raczej ograniczali pokazywanie miasta stołecznego, tym samym nieco utwierdzili widzów w przekonaniu, że Sofia niewiele ma turystom do zaoferowania, a widoku „betonu” i komunistycznej architektury nie udało się ukryć, chociaż ciekawym pomysłem była prezentacja flag krajów na fasadzie Domu Kultury (niestety ujęcie z jakiego pokazano budynek nie należało do najbardziej udanych). Warto wspomnieć, że chociaż Bułgaria (podobnie jak Grecja) ma problemu z zaakceptowaniem Macedonii jako niepodległego kraju, to jednak nazwę państwa wypowiedziano bez „F.Y.R.”.

Dziś odbyła się druga tura prób technicznych, a relacje dostępne są na JuniorEurovision.tv, Wiwibloggs, ESCbubble.com czy Eurovoix. Zorganizowano również konferencję prasową BNT i EBU, na której opowiadano o przygotowaniach Bułgarii do organizacji konkursu. Poinformowano również, że nadawca niemiecki będzie transmitować finał drogą internetową, a specjalną delegację obserwatorów wysłała do Sofii Francja. Być może ten kraj wróci do rywalizacji w przyszłym roku.
Przypominam o głosowaniu w plebiscycie „Nasz Faworyt JESC 2016”. Swoje punkty podawać można do jutra (19 listopada) do godziny 20:00. Wyniki zaprezentowane zostaną w sobotę rano. Formularz dostępny jest TUTAJ.
