Kontrowersyjna decyzja San Marino
Rosjanka Kamilla Ismailova będzie reprezentować San Marino podczas Eurowizji dla Dzieci 2015 z utworem „Mirror” napisanym przez szwedzki duet kompozytorów. Chociaż piosenka raczej przypadła fanom do gustu, to jednak kontrowersje wywołało pochodzenie wokalistki oraz fakt, że nie tylko nie jest w żaden sposób związana z krajem, który reprezentuje, ale też tym, że nawet nie zna języka włoskiego, chociaż to nim będzie się posługiwać podczas śpiewania utworu w Sofii. Kamilla była raz w San Marino i ponoć pokochała ten kraj, ale ile w tym prawdy…tego nie wie nikt. Fani zastanawiają się, czy w 32-tysięcznym kraju nie ma żadnego „rodzimego” utalentowanego wokalnie dziecka. Warto wspomnieć, że San Marino planowało już start w JESC parę lat temu, jednak wtedy telewizja wycofała się z debiutu, bo nie mogła znaleźć nikogo, kogo można by na konkurs wystawić. Do tej pory jedyną mieszkanką San Marino, która wystąpiła w barwach tego kraju na JESC była Anita, członkini The Peppermints (2014).
Nie wiadomo, czy decyzja zarządu SMRTV wywoła w kraju jakieś kontrowersje, jednak warto przypomnieć, że po udziale kraju na ESC 2011 zrzeszenie lokalnych artystów i muzyków ostro skrytykowało fakt, że San Marino było reprezentowane przez wokalistkę Senit, która pochodziła z Bolonii i miała erytrejskie korzenie, ale na pewno nie była z tym małym państwem związana. Po fali krytyki, SMRTV zdecydowało się postawić na obywatelkę San Marino – Valentinę Monettę, którą zresztą „wystawiano” na Eurowizję aż trzy razy, zawsze jednak z utworami niemieckiego kompozytora Ralha Siegela, który fundował udział całego państwa podczas konkursu.
San Marino będzie jednym z dwóch państw, które nie zastosuje głosowania publiczności podczas Eurowizji dla Dzieci. Drugim jest Australia, która zdecydowała się na ten ruch z powodu sporej różnicy czasowej. Nie wiadomo, jak Kamilla poradzi sobie podczas finału w Sofii, jednak istnieją podejrzenia, że może dojść do wymiany punktów np. z Czarnogórą czy z Maltą. W 2013 roku Michele Perniolla dostał „małe” punkty od prawie wszystkich państw poza Macedonią. Najwyższe noty otrzymał z Armenii i Rosji (po 4 punkty) oraz od jury dziecięcego – 5 punktów. Rok później kraj dostał tych punktów znacznie mniej – 8 z Włoch i 1 z Malty.

EYM w kryzysie?
Telewizja austriacka ORF wycofuje się z udziału w Eurowizji dla Młodych Muzyków w 2016 roku. To ogromny cios dla EBU, gdyż Austria z tym konkursem była kojarzona od lat, uczestniczyła w nim od samego początku, aż pięć razy (najwięcej) triumfowała, a w latach 2006-2012 nieprzerwanie organizowała tę prestiżową imprezę. Powody rezygnacji nie są jednak znane. Konkurs odbędzie się 6 września w Kolonii i jak na razie udział potwierdziło pięć państw: Niemcy, Polska, Norwegia, Słowenia i Czechy. Poza Austrią swoją absencję w Kolonii zapowiedziały takie kraje jak Cypr, Izrael, Łotwa i Belgia. Nad udziałem zastanawia się Chorwacja. EYM uznawany jest za konkurs prestiżowy, jednak jego formuła nie jest zbyt atrakcyjna dla widzów w Europie. EBU od lat stara się zrobić z Eurowizji dla Młodych Muzyków show nie tylko dla pasjonatów muzyki klasycznej, jednak przemiana nie jest tak udana jak w przypadku Eurowizji dla Młodych Tancerzy, która z pokazu baletowego przeistoczyła się w ciekawe show prawie jak „You Can Dance”. Wiadomo, że w przyszłym roku powróci format z półfinałem, co oznacza, że EBU liczy na sporą frekwencję, jednak czy uda się zebrać więcej państw? Tego na razie nie wiadomo.
Ostatnia Eurowizja dla Młodych Muzyków odbyła się w 2014 roku, wygrała wtedy Austria, a w top3 znalazły się też Słowenia i Węgry. Polska uczestniczy w konkursie od 1992 roku, dwukrotnie triumfowała, a tylko jeden konkurs opuściła (w 1998 roku). Naszym ostatnim reprezentantem był akordeonista Bartosz Kołsut. Eurowizją zajmuje się TVP Kultura, która organizuje preselekcje w formie konkursu „Młody Muzyk Roku”.
Nowi reprezentanci do Stambułu
Krym i Tuwa mają już reprezentantów na Turkowizję i Turkowizję dla Dzieci. Podczas dziecięcego konkursu Krym reprezentowany będzie przez Aliye Bekirovą, która wykona utwór „Amanim yarim” – jest to pierwsza piosenka na „Bala Turkvizyon”, która została już opublikowana w Internecie. Podczas dorosłego konkursu ten półwysep reprezentować będzie Safiye Denishaeva z utworem „Aqin Dostlar”. Do tej pory największym sukcesem Krymu jest 6. miejsce zajęte rok temu przez Darinę Sinickiną. Nadal nie wiadomo, „pod jaką” flagą Krym będzie przedstawiony w Turcji. W 2013 roku była to flaga ukraińska, jednak rok temu, gdy show odbywało się w Tatarstanie, organizatorzy podkreślali przynależność tego półwyspu do Rosji.
Gotowa na konkursy jest także Tuwa, republika autonomiczna w azjatyckiej części FR. Region na dziecięcą Turkowizję wystawia Aykis, 13-letnią wokalistkę, która startowała w rosyjskiej edycji „The Voice Kids. Tytuł piosenki konkursowej nie jest jeszcze znany. Podczas dorosłej Turkowizji dla Tuwy zaśpiewa Arjaana Kuular, która wykona „Tuvam (Moja Tuwa)” o charakterze (zapewne) patriotycznym. Tuwa dwukrotnie startowała już w Turkowizji, jednak nigdy nie zdobyła awansu do finału. Co ciekawe, rok temu jej reprezentantem był Ayas Kuular (zbieżność nazwisk z tegoroczną reprezentantką jest przypadkowa?), który z powodu problemów technicznych nie mógł dotrzeć do Kazania, więc region wycofał się z rywalizacji. Ostatecznie jednak delegacja pojawiła się w Tatarstanie dzień przed półfinałem i dopuszczono ją do startu. Zajęła jednak 20. miejsce w półfinale.

Czas na zmiany w Eurowizji:
1) Zmniejszyć liczbę uczestników finału do 22, bo jakość jest ważniejsza od ilości i wiele osób czeka głównie na wyniki.
2) Wprowadzić punkty za pozycję startową. Po dwa punkty więcej za każdą wcześniejszą pozycję, bo im później występuje się, tym się ma większe szanse w głosowaniu widzów (dotyczy to zwłaszcza najlepszych).
3) Nie ustawiać faworytów na samym początku i końcu, bo to powoduje nierówności w ich szansach. Przynajmniej na trzech pierwszych i ostatnich pozycjach postawić outsiderów. Pierwsi będą mieli najwięcej dodanych punktów za pozycję startową, a drudzy będą na najlepszych pozycjach do zdobywania punktów w głosowaniu widzów.
PolubieniePolubienie
Straszne głupoty…ESC to nie skoki narciarskie, czyli faworyzowanie kogoś, zastąpić faworyzowaniem kogoś, genialne. Kolega zmienił nick, ale trollem pozostał.
PolubieniePolubienie